Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

serotonin_enjoyerFenomen

Dołączył/a:

  • 311 wpisów
  • 1659 komentarzy
  • 12 obserwujących

Fenomen

w Hydepark

29piorunów

Tomeczki mam prośbę o poradę. Wiem że jeździcie wszyscy fajnymi nowymi samochodami ale może możecie doradzić jakiego używanego autka do max 15 tys. szukać. U nas w służbie jeszcze ciągle Audi 80 i stara corsa ale w opelku już zawieszenie ruda zjadła i chyba pójdzie na złom. Audica służy nam już ponad 10 lat i jeszcze zipie (oprócz plasitków w środku, które rozpadają się w rękach) ale ma tą wadę że nie ma klimy. Myśleliśmy o Dacii Duster ale to trzeba z 30 koła dać a my na razie mamy ważniejsze wydatki w domu a potrzebujemy czegoś do codziennej jazdy. My się i w audicy przemęczymy w te upały ale jazda z chorym zwierzakiem do weta w rozgrzanym piekarniku to nic fajnego. Widziałam że jakiś sąsiad z drugiej ulicy ma wystawionego przed płotem Forda C-max za 17 tys do negocjacji. Warto? Jak się takie autka sprawują? Mój małżonek się na tym nie zna i takie rzeczy najczęściej na mnie zwala. Doradzicie coś?
#motoryzacja #samochody

Gruba ryba4piorunów

@serotonin_enjoyer w tych pieniądzach to jeśli na stacji powiedzą, że przejdzie koljeny przegląd, jedzie do przodu i skręca a nawet hamuje to brac

Osobistość2piorunów

Zadnia kia, hyiundai i na pewno zaden diesel.

Corolla 1.6 benzyna, ale po dokladnym sprawdzeniu czy nie jest zezarta od spodu. Jak robisz wiecej niz 10kkm rocznie to gazuj te bestie i jezdzij az odpadna kola. Jak nie znajdziesz to

Citroen/peugeot do 2008 roku z silnikiem 1.8 lub 2.0 w manualu.

Fiat do 2010 roku.

Ewentualnie Opel.

Pokaż więcej komentarzy (38)

Sum

w Hydepark

88piorunów

Wiele osób pisze, jak trafiły do nich zwierzaki to i ja podzielę się historią :smiley:

Mój kociak trafił do mnie pod koniec zeszłego roku. To kot fundacyjny, który pojawił się w fundacji w jednym z najgorszych możliwych momentów - tuż przed świętami bożego narodzenia. Kitek chorował na panleukopenie (koci tyfus), bardzo zaraźliwie i wyniszczające organizm dziadostwo. Do tego na początku, w mieście, z którego pochodził, był źle leczony. Dopiero, jak trafił pod opiekę fundacji, zaczęło się jego prawidłowe leczenie. Nie mógł mieć kontaktu z innymi kotami, dlatego nie można go było zatrzymać w kocińcu. Nie mógł też trafić do żadnego domu, w którym były inne koty. A to dość mocno zawęziło grono wolontariuszy 😉 Tylko okres słaby, bo większość osób w rozjazdach.

Najpierw trafił na kilka dni do jednej wolontariuszki, a w drugi dzień świąt do mnie. Mój facet zgodził się na chwilowe przechowanie (Byłam z nim dogadana, że możemy wziąć kota, ale dopiero za kilka miesięcy). Kociak miał zostać u mnie do końca leczenia, na około 2 tygodnie.

Gdy do mnie trafił był w kiepskim stanie. Wychudzony, ledwo ciepły, prawie nie miał siły chodzić. Mimo to już pierwszej nocy wbił mi się do łóżka :smiley: Zaczął mieć też problemy z przełykaniem, bardzo się dławił i wymiotował. Apetyt miał, ale przyjmował tylko płynne jedzenie i trzeba było mu dawkować bardzo małymi porcjami, dosłownie dwa liźnięcia i chwila przerwy. Karmiony był co chwilę, ale przy ciągłym dławieniu się i wymiotowaniu tego co zjadł i tak cały czas był głody. Poza tym był bardzo radosnym i wyczillowanym kotem, z dużą chęcią do zabawy mimo braku sił. Chyba nie zdawał sobie nie zdawał sprawy, jak bardzo był chory 😉 Był też z niego tego okropny miziak, uwielbiał spędzać na kolanach męża 😉

Z każdym dniem z jedzeniem było co raz gorzej. W okresie świąteczno - sylwestrowym fundacji ciężko było umówić go do sensownego weterynarza, a kot był na tyle słaby, że wszyscy bali się robić inwazyjne zabiegi.

W końcu sytuacja stała się bardzo poważna, kitek już tak się dławił, że zaczynał pluć pianą i się dusić. Skończyło się na szybkim biegnięciu do weta z dyżurami 24 i ściąganiu na cito weterynarza (była 5 rano), który potrafił zrobić endoskopię. Na szczęście zabieg się udał, kitek został jeszcze w szpitaliku na obserwacji na kolejny dzień. Jeden dzień wystarczył, żeby stał się ulubieniem wszystkich pielęgniarek 😉

Po szpitaliku wrócił do mnie i zaczęła się przemiana :smiley: Z dnia na dzień zaczął normalnie jeść i nabierać sił. Antybiotyki cały czas przyjmował, więc czas leczenia trochę się wydłużył. Wydłużył się tez czas pobytu u nas w domu. Kitek był i co raz bardziej kupował nasze serducha. No dobra, moje kupił od razu, ale mąż udawał twardego.

W końcu kot był już na tyle silny, że można mu było szukać nowy dom. I tu pojawiło się kluczowe pytanie - czy szukamy innego domu tymczasowego, żeby go jak naszybciej oddać, czy kot może zostać dłużej i szukamy domu stałego. Mój facet oczywiście, że szukać, ale też, że nie trzeba się z tym jakoś przesadnie spieszyć.

Po kolejnych dwóch tygodniach zapadła decyzja, że zostaje kiteł u nas;)

I w ten sposób Ori jest u nas już pół roku i jest takim małym cudakiem, że serce się rozpływa. Wszędzie go pełno, wszystko musi wiedzieć. Uwielbia przy mnie spać na krześle gdy pracuję. Obowiązkowo przyłazi na porcję miziania. Nieważne, że jestem zajęta lub mam spotkanie w pracy. Ładuje się na ręce, ma być miziany i kropka. Nie przepuści też żadnego wyjścia do kuchni, bycie wiecznie głodnym zostało mu do tej pory. Gamoń nauczył się też wymuszać wszystko miauczeniem patrząc perfidnie w oczy.

Po panleukopenii jest lekkim kiwaczkiem, ale to dodaje mu tylko uroku.

#koty #zwierzaki #pokazkota #kocizakatek

Kompan11piorunów

Super post, dzięki :) zainteresował mnie szczególnie, bo tli mi się w głowie zostanie domem tymczasowym dla kociaków

Pokaż więcej komentarzy (15)

Gruba ryba

w Hydepark

11piorunów

Wróciłem z urlopu i w nocy przed dniem, gdy powinienem był pójść do pracy, zawładnęła jelitami przeokrutna sraczka, że aż wziąłem dzień L4. Jutro już teoretycznie mogę pracować, ale tak mi się niebywale nie chce, że nigdy chyba takiego lenia nie miałem. Czy przedłużenie L4 będzie grzechem ciężkim?

#praca

Czy przedłużać L4 o dzień bez powodu, tylko dlatego że jestem leniwy?

  • Tak62%
  • Nie38%

125 głosów

Fenomen3piorunów

@cweliat kurła, to twoje pytanie to chyba test IQ, tak tez kliknelam "nie" odpowiadajac na pytanie o grzech ciężki. Bier to l4

Kosmonauta1piorunów

Nawiązując do avatara: "jeszcze jak"

Pokaż więcej komentarzy (8)

Wirtuoz

w Muzyka

7piorunów

STFUR to polski duet tworzący pagan folk i neofolk z wykorzystaniem akustycznych instrumentów, śpiewu gardłowego oraz eterycznych wokaliz. Ich twórczość inspirowana jest naturą i dawnymi wierzeniami.

Label: STFUR – Self-Released
Album: Fagnaheim
Wykonawca: STFUR
Utwór: Fagnaheim
Kraj wydania (label): Polska
Kraj pochodzenia: Polska
Wydany: 14.01.2026
Gatunek: Folk, World
Styl: Neofolk, Pagan Folk, Dark Folk, Ambient Music

https://youtu.be/I2ykcqZMM0M?is=SQAocLc6nU4ei1gj

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Hydepark

67piorunów

a i ogólnie to chciałem powiedzieć, że wszelkie istoty żywe w moim otoczeniu mają od tej chwili przejebane 😂

#raportzchwilibiezacej

Gruba ryba3piorunów

Miałem w liceum gościa co grał na tym gunwie w szkole na przerwach. Nigdy w życiu nie widziałem tyle agresji w stosunku do jednej osoby w w ciągu 15 minut a chodziłem kiedyś na Pogoń xDD

Tytan2piorunów

amator, spróbuj wytrzymać przy flecie poprzecznym w trzeciej oktawie 😅 sam nie daję rady. jeszcze jakby Titanica zagrać...

Pokaż więcej komentarzy (11)

Lider

w Hydepark

82piorunów

Potrzebuję pilnej pomocy.

Dzieci bez skrupułów i wyobraźni przygniótły mnie kołdrami i poduszkami. Teraz oglądają bajki a ja nie mam nad tym kontroli.

Czuję, że konstrukcja powoli się osuwa.

...

Nie wiem ile mi starczy sił.

...

Halp.

#dzieci #rodzicielstwo #zabawa

Fanatyk4piorunów

@AdelbertVonBimberstein Gdybyś jadł więcej twarogu miałbyś siłę to przesunąć. Za mało jadłeś, to teraz miej pretensje do siebie.

Fenomen1piorunów

@AdelbertVonBimberstein koniecznie musisz podać tajne hasło do fortu. Inaczej nie da rady.

Pokaż więcej komentarzy (24)

Gruba ryba

w Hydepark

97piorunów

Mam podejrzenie że sąsiad sra mi na samochod... 1/4 maski zasrana przez noc... Nie wierzę że ptaki mogą tak srac.

Osobistość5piorunów

> Nie wierzę że ptaki mogą tak srac

@NatenczasWojski gdyby to były kormorany, to musiałbyś szukać auta pod warstwą gówna.

Specjalista1piorunów

Jak klar zejdzie z czerwonego to możesz szpachelką zerwać jak folię i pod spodem baza spłowieje i zmatowieje, także leć na myjnię i pozbądź się tego zasadowego szansy.

Pokaż więcej komentarzy (23)

Lider

w Hydepark

9piorunów

Wczoraj musialem bronic tej suki bo ona nie rozumie, ze inne pieski nie sa tak nastawione do zycia jak ona i potrafia nienawidziec. Piesel obroniony. Przydala sie umiejetnosc perfekcyjnego trafiania pilki z woleja. Az mi telefon z kieszeni wypadl. Na szczescie nie jest prestizowy wiec nie boli. Pozdrawiam. #gownowpis #pokazpsa

Fenomen0piorunów

po co ci wiewiorka?

Fenomen1piorunów

@100mph ale piekna mordeczka, może z czasem się oduczy takiej ufnosci. Pozdrowienia od "podobnej" Runki i jej siostry

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fenomen

w Książki

23piorunów

933 + 1 = 934

Tytuł: Góra pod morzem

Autor: Ray Nayler

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Mag

Format: ebook

ISBN: 9788368069181

Liczba stron: 352

Ocena: 8/10

Na archipelagu Con Dao zaczyna grasować jakiś potwór w związku z czym ludność z wyspy zostaje wysiedlona a wyspę wykupuje tajemnicza korporacja DIANIMA, która ma zamiar prowadzić tam badania. Okazuje się, że istnieje tam cywilizacja inteligentnych ośmiornic, które jak najwyraźniej mają swoją kulturę i język za pomocą którego się porozumiewają. Do badań nad nimi i próbą kontaktu zostaje oddelegowana biolożka morska Ha Nguyen, pierwsza świadoma sztuczna inteligencja w ciele androgynicznego androida Evrim oraz ochroniarka, która jest w stanie sterować całą armią dronów Altentsenseg. Ten wątek jest trochę filozoficzny - Evrim i Ha Nguyen starają się zrozumieć ośmiornicę, ich kulturę, język oraz nawiązać pierwszy kontakt. Poznajemy też trochę osobowość sztucznej inteligencji, to jak ona sama siebie postrzega.

Inne dwa wątki książki rozszerzają nam wgląd w świat przedstawiony. Wątek genialnego hakera Rustema, który został wynajęty przez organizację konkurencyjną do DIANIMY, żeby zhakować umysł Evrim, przybliża nam trochę tło geopolityczne książki. Z kolei drugi wątek, młodego chłopaka Eiko, którego marzeniem było zostać pracownikiem DIANIMY a w zamian za to zostła porwany i umieszczony na statku łowiącym ryby jako niewolnik, pokazuje zagrożenia jakim mogą być zautomatyzowane SI, które sterują procesami dla nielegalnych organizacji a ich jedynym celem jest maksymalizacja zysku.

Lektura bardzo mi podeszła. Przypominała mi trochę "Trylogię Ryfterów" Petera Wattsa.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Osobistość3piorunów

@serotonin_enjoyer mnie to nie porwało, takie bez serducha się wydawało i po prostu odhaczyło kilka aspektów współczesnej książki sci-fi.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fenomen

w Książki

21piorunów

929 + 1 = 930

Tytuł: Pamięć wszystkich słów. Opowieści z meekhańskiego pogranicza

Autor: Robert M. Wegner

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Powergraph

Format: audiobook

ISBN: 9788364384240

Liczba stron: 702

Ocena: 9/10

Tym razem łączą się wątki Południa i Zachodu. Wątak Altsina, który został Naczyniem boga Bitewnej Pięści i który stara się pozbyć tego współlokatora. Drugi wątek to wątek Deany - siostry Yatecha, która postanawia udać się na pielgrzymkę, żeby odnaleźć swoją drogę w życiu i zostaje porwana przez bandytów a jej współwięźniami są mały chłopiec - książe Białego Konoweryn i jego niewidomu tłumacz. Te dwa wątki przeplatają się z knowaniami bogów meekhańskiego uniwersum, którzy igrają z losami nic nie znaczących dla nich ludzi. W tym wszystkim bierze udział Kannayones i służący jej Yatech. Są nawiązania do wydarzeń z poprzedniego tomu - tego co działo się podczas bitwy Verdanno z Se'kohlandczykami.

Dalsze zagłębianie się w uniwersum Meekhanu. Tym razem dodatkowo odkrywamy, że za wszystkimi ważnymi wydarzeniami dziejącymi się w świecie ludzi stoją bogowie i ich rozgrywki, knucia i polityka.

Autor dalej rozbudowuje świat przedstawiony i nie traci i udaje mu się przy tym niczego nie zepsuć a wręcz przeciwnie cykl zyskuje bo nie obracamy się wciąż wokół tego co już znamy ale wchodzimy w ten świat głębiej.

Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Osobistość1piorunów

jestem na 75% tej książki. także w ten weekend ją kończę.

Pokaż więcej komentarzy (8)