@voy.Wu Dziekuje za to wsparcie.
@tosiu Bardzo dziękuję, że podzieliles się ze mna swoją historią i rowniez mi przykro że przez to przechodziłeś. Taka sytuacja boli najbardziej - kiedy cieszycie się z jednego sukcesu i przychodzi cos tak błahego jak przewrocrnie się i niesie ze soba tak straszne konsekwencje.
Przykro mi tez ze nie mogles z mama szczerze porozmawiac przed śmiercią. Ale wiem tez że uczucia mozna przekazac nie tylko słowami ale i najprostszymi gestami. Myślę że Twoja mama wiedziała co sie dzieje tylko nie chciala o tym myśleć a mamom takie zwykle gesty jak odwiedziny w szpitalu i dbanie o jej potrzeby w takim czasie, zazwyczaj wystarczają. Chociaz wiem że taka rozmowa moze być wazna dla nas, dzieci. Moja mama niegdy nie byla wylewna w okazywaniu uczuc slowami czy wprost, miłość dzieciom okazywala troską wiec mi na poczatku tez bylo trudno o jakies gesty czule wobec mamy. Ale z czasem jak mama coraz bardziej tracila kontakt ze swiatem z powodu demencji tym latwiej bylo mi okazywac jej uczucia w taki fizyczny sposób. Wiem że mama wiedziala że ją kocham ale i tak trochę żałuję ze nie mogłam jej tego przekazać słowami kiedy moglaby je jeszcze rozumieć. Moze powiem tak, mama na pewno wiedziala ze ja kocham ale nie wiem czy wiedzialam że ja doceniam za wszystko co zrobila w życiu dobrego.
@Sosnowiczanin wiesz staram się nie żałować podjetych decyzji i raczej mi sie to udaje. Jak sie staram i zdecyduje źle to trudno. Żałuje tylko zaniedbań. Jak coś zawalę przez lenistwo czy inne tego typu rzeczy.
@npnptcn Dziękuję, trzymam się.
@Atexor Bardzo dziękuję za te ciepłe słowa
@nicram Dziękuję bardzo
@pigoku Dziękuję za te słowa. Moja mama zmarla właśnie godzine temu...
@DerMirker Dziękuję, najgorsze juz za mną.
@Czarmiel Bardzo mądre słowa. Tez mam takie odczuciem ze te ciezkie chwile czegos nas ucza i jak chcemy skorzystac z tej nauki to czynia nas lepszymi. Tez mam świadomość ze odkad podjelam sie opieki nad chorymi rodzicami to bardzo sie zmienilam. Na lepsze. Czlowiek zdaje sobie sprawe co jest w zyciu ważne a co zupelnie nie. Gdyby ktos mi powiedzial gdy mialam 20-30 lat ze bede sie opiekowac rodzicami z demencją do samego konca to chyba bym się zalamała. To byl mój najwiekszy lęk. A teraz jestem wdzieczna losowi że bylo mi to dane i jest to jedna z rzeczy ktore daly mi satysfakcję i z ktorych jestem dumna.
@wombatDaiquiri Dzięki za te pocieszajace slowa, tez gdzies czytałam że wydzielajace sie endorfiny sprawiaja ze umierajacy czlowiek nie czuje juz bolu, ta mysl daje mi siłę i pociechę.
@30ohm mam takie same doswiadczenia ze szpitalem. W szpitalu zmarl moj tata, oczywiscie nie byla to wina szpitala, mial nowotwor pluc i tez wszedl w stan terminalny w domu. I to nagle bo jeszcze usiadl z nami do obiadu chociaz nie bardzo jadl bo nie mógł i po o iedzie się położył i zaczal odpływać. Wezwalam pogotowie i oni powiedzieli ze wedlug nich to juz sie koniec zbliża i nic na to nie poradzą ale jak chce to miga go zabrac do szpitala a ja glupia wtedy jeszcze nie wiedzialam co i jak i chcialam w nadziej ze tam go postawia na nogi. Oczwiscie zmarl w szpitalu i w domu tez by pewnie zmarl ale nie to bylo najgorsze. Dzien przed jego śmiercią jak przyszlam do niego to on sie po prostu dusil. Byl napompowany morfiną i gieło go na sen a brak mozliwosci nabrania powietrza nie dawal mu zasnąć. Patrzenie jak ktos sie dusi jest okropne a personel nic sobie z tego nie robil. Dopiero jak mój maz ich troche opieprzyl i zazadal żeby mu tlen podac to pielegniarki laskawie wezwaly lekarke dyżurująca a lekarka z laską zlecila podpięcie go pod tlen. Po 10 minutach juz spokojnie spal. Umarl nad ranem. Dlatego mamy za nic nie oddała bym do szpitala.
@Taxidriver Dziekuje za te cieple slowa.
@bojowonastawionaowca Dziękuję za te dobre słowa. I dziekuje Tobie za to że dzieki tobie ten portal stal sie takim miejscem gdzie czlowiek wie ze moze przyjsc sie wygadac jak tego potrzebuje.
@pi0t To bardzo wiele, dziekuje Ci bardzo
@jakub-krol ❤️
@Felonious_Gru ech, pewnie każdy z nas by wolał ale nie każdemu bedzie dane a dla opiekuna takiego jak ja wyjasnienie takich kwestii to na prawdę nieoceniona pomoc. Tak jak te proste filmiki na yt z instruktażem jak powinno sie wykonywac te wszystkie czynnosci przy osobie chorej. Wierz mi wolalabym nie musiec tego wszystkiego wiedzieć ale gdybym tego teraz nie wiedziala to chyba bym sie załamała.
@GordonLameman gdyby mama byla onkologiczna to tez bym korzystała z hospicjum domowego ale jedyna choroba mojej mamy jest demencja i wylaczajacy sie powoli mózg oraz wiek. Mama ma 93 lata. Gdyby nie demencja moja mama by jeszcze biegała. Jeszcze pare lat temu pomimo duzych problemow z pamięcią byla super sprawna fizycznie i codziennie chodzilysmy na spacery nawet 4 km. Im gorzej działał mozg tym gorzej funkcjonowalo ciało. Mozg zapominal jak sie robi proste rzeczy, nie rozpoznawal bodźców. I to jest nastepstwo tego procesu. Lekarz rodzinny przypisal jej plaster z opioidem i to lekarz z hospicjum nie zrobiłby więcej. Gdyby mama zaczela doswiadczas duszności to pewnie będę sie kontaktowac z hospicjum żeby podlaczyc jej tlen. Na razie saturacje ma w porządku.
Dziękuję za slowa wsparcia, to pomaga jak mogę sie wygadać.
@jedzczarnekoty Wiesz co, ja sie spodziewalam ze ten rok moze byc ostatnim dla mojej mamy ale i tak wszystko stalo sie jakby nagle. Jak mozesz powiedz rodzicom wszystkie wazne rzeczy, ktore chcialbys im powiedzieć. Ja zaluje ze teraz nie moge powiedziec ich mamie a czas kiedy keszcze moglam to zrobic byl czasem kiedy nie bylam na to jeszcze gotowa
@dziad_saksonski wiesz, moj tata byl pod opieka hospicjum domowego ale to byla w zasadzie wizyta lekarza pierwszy raz a potem co kilka dni pielegniarka. Moze ta wizyta lekarza by sie przydala żeby potwierdzic że to rzeczywiscie juz stan terminalny na 100 procent ale tak na prawdę wiem to juz bez lekarza. Na miejsce w normalnym hospicjum czeka sie chyba dlugo, moja mama nie ma tyle czasu. To moze byc kwestia godzin, lub dni. Ale po drugie moja mama nie jest pacjentka onkologiczną więc nie wymaga na przykład podawania morfiny i to co mozna przy niej zrobic wole robić sama. Jest wśród rodziny, dbamy o nią, ma przypisane plastry przeciwbolowe. Mysle ze w domu jej najlepiej.
@bori Dziękuję, na szczescie mogę liczyc na wsparcie najblizszych i przyjaciół.
@RogerThat Dziękuję, co prawda los juz mnie zahartowal ale mama to mama...
@Solar Dzięki