Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

so_coldWirtuoz

Dołączył/a:

  • 2 wpisów
  • 45 komentarzy
  • 1 obserwujących

Gruba ryba

w USA

93piorunów

Kurczę śmieszą mnie Ci zachodni komentatorzy. :face_with_hand_over_mouth:
Patrzcie - złapali ich na kłamstwie! Jednak opublikowali plany wojenne na Signalu, a tak się zapierali, że nie! Teraz to już muszą zrezygnować, nie ma bata, że się z tego wywiną! Kłamali! Oburzające!
Tak - według zachodnioeuropejskich standardów dojrzałych demokracji - to prawda.
Na szczęście, nas nad Wisłą ( i nie tylko) ostatnie lata nauczyły, że nie ma takiej niegodziwości, po której populiści musieliby zrezygnować albo podać się do dymisji.
Nie mamy Pańskiego płaszcza i co nam Pan zrobi?! :upside_down_face:
Życie toczy się dalej.

#politykazagraniczna

Pokaż więcej komentarzy (12)

Gruba ryba

w Hydepark

157piorunów

Dostałam dziś wieczorem maila od jakiejś pani, która przeczytała mój artykuł sprzed roku (napisany w 2023, ale wyszedł na począku 2024) i stwierdziła, że nie napisałam w nim, że ona ponad 20 lat temu napisała na podobny temat magisterkę i że mam to sprostować w tym artykule (LOL) i wszystkich kolejnych. Nie chcę napisać tego w złym momencie, ale zaraz się jeszcze pewnie okaże, że ją splagiatowałam. XD
Aż do czasu owego maila (czyli powiedzmy - do ok 20 minut temu) nie miałam pojęcia o żadnej takiej magisterce, nie mówiąc już o tym, że nawet jej nie widziałam. No i ... jak coś jest niepublikowane, to znaczy w zasadzie, że tak jakby tego w ogóle nie było. Chyba że o czymś nie wiem jeśli chodzi o standardy w publikacjach naukowych.
Tak więc - jak trafię do ciupy za "kradzież własności intelektualnej" to przesyłajcie mi jakieś paczki, co? Dobry pilnik do metalu zawsze się przyda. Albo mały młoteczek geologiczny i jakiś duży plakat.
(choć w tym momencie wcale nie jest mi do śmiechu, bo ton tego maila zapowiada, że to jakaś roszczeniowa Karen, a ja nigdy nie miałam do czynienia z taką sytuacją) #ciekawostki

Pokaż więcej komentarzy (64)

Wirtuoz

w Perfumy

21piorunów

Szybkie podsumowanie roku pasji perfumowej co miała się zatrzymać na odlewkach za 250 ziko.

20 flakonów (overall ponad 30) - miało nie być żadnego, w tym jeden tani arab (arabów miałem nie tykać)
300 odlewek (overall)
brak oporów na wąchanie arabów (również tych z prawdziwym oudem)

No i tyle chciałem napisać, mam parę odlewek na oku, choć już cały mainstream przewąchałem i trochę niszy. Raczej sztywno się trzymam zasady, że nie odlewam rzeczy droższych niż 10zł/ml choć jednego bortka zassałem by zobaczyć czy to warte świeczki. Chcę parę flakonów ulubionych jeszcze uzupełnić i na ten moment szukam jakiś dziwolągów w spoko pieniądzach (jak znacie jakiś tani stajenny oud to chętnie przewącham).

pozdrawiam innych anonimowych perfumoholików #perfumy

Pokaż więcej komentarzy (5)

Autorytet

w Książki

25piorunów

61 + 1 = 62

Tytuł: Pokochaj siebie
Autor: Wayne Dyer
Kategoria: poradnik
Ocena: 5/10

Poradnik psychologiczny, jak naprawić lub poprawić swoje życie. Leżał na półce 4 lata, więc w końcu się za niego wziąłem, bo moja sytuacja życiowa w tej chwili to poszukiwanie rad i szczęścia.

No jest to takie se bym powiedział, guru z Ameryczki udziela porad typu: Masz ból głowy w lewej skroni? Jeśli wystarczająco dobrze będziesz się starać, przemieścisz go na drugą stronę głowy. Nie przejmuj się konwenansami i społeczeństwem, to TY i TWÓJ dobrostan są najważniejsze, a jedyne ograniczenia i blokady są w TWOIM umyśle. Pomyśl o tym. No dało się tu wyczuć poradnik dla kur domowych z klasy średniej w USA, jako Polak czytałem ją czasem z uniesionymi brwiami, bo przetłumaczona była jak filmy na Polsacie te 20 lat temu.

Dałem jej 4 gwiazki na Goodreads ale tylko dlatego, że chłonę obecnie wszystko, co niesie jakąś pociechę i nadzieję na przyszłość. W normalnych warunkach ocena zjechałaby do 2/5 albo 3/10.

#bookmeter #ksiazki #psychologia

Pokaż więcej komentarzy (15)

Fanatyk

w DIY - Zrób To Sam

56piorunów

Z okazji nowego roku życzę wam abym miał jak najwięcej ciekawy tematów do opisywania na tagu.

Pierwszy stycznia to prawie jak niedziela.
Więc @Opornik masz coś do czytania.

Tu powinien być mem o wynalezieniu garbarni.
Bo pierwszy temat tyczy się tejże właśnie branży.
Jak to w większości zakładów przemysłowych, produkują sporo ścieków. A że ścieki pochodzą z różnych działów, to mogą mieć różne dodatki, od piasku po kawałki desek lub nawet zdarzały się całe skóry.
Żeby taki materiał nie trafiał do wstępnej oczyszczalni to najpierw przechodzi przez tzw sito lub kratę. Jest to przenośnik taśmowy z czymś pokroju gąsienicy stalowej. Na tym zatrzymują się większe elementy a woda płynie dalej. Taśmociąg wyciąga odpadki na górę gdzie trafiają do pojemnika, a ten to już nie wiem gdzie.
W napędzie jest zaadaptowany fajny system wykrywania przeciążenia, obudowa reduktora jest połączona z dźwignią, która napiera na kolejną dźwignie opartą o sprężynę. Gdy opór taśmy jest wystarczająco duży to dziwgnia ściska sprężynę naciskając wyłącznik krańcowy. Wtedy automatyka wyłącza napęd, i daje komunikat o awarii. Układ zawiera czasówkę która uruchamia przenośnik na 6 minut co 6 godzin. 6 minut to 3 pełne obiegi taśmy. W systemie jest też natrysk wody do płukania wstecznego sita. A równolegle z przekaźnikiem czasowym jest podpięty pływak poziomu ścieków.
Tydzień temu składałem tą skrzynkę, a wczoraj montowałem. Teraz tylko pyk fakturka i można kompać się w bilonie.
https://youtube.com/v/D89gG_SxyFY

Drugi temat.
Pewien Tomeczek zaoferował się że ma trochę gratów elektronicznych do opuchnięcia za pół darmo. Jak będzie chciał to sam się ujawni.
Pół darmo to nie tak dobrze jak za darmo ale lepiej niż za całą kwotę.
W pakiecie gratów które wziąłem od niego były między innymi moduły IGBT, jeden to CM100TU-24F czyli 3 fazowy mostek 1200V 100A. Fajne, można coś ciekawego z tego zrobić.
Tylko że to pół darmo wynikało z tego że w tym module były uszkodzone dwa tranzystory, akurat oba w jednej fazie. Zwarcie poszło po konkrecie na szynie DC. W jakiś sposób musiały zostać podane sygnały sterujące na oba tranzystory.
Ale wciąż zostają te 4 z sąsiednich gałęzi.
Tylko trzeba pozbyć się zwarcia między DC+ i DC-. Po odkręceniu pokrywki ukazała się twarda jak cholera żywica, myślałem że cały moduł jest tym zalany, ale jak jej dotknąłem to się poruszyła, to dało nadzieję że da się go uratować. Po użyciu brutalnej siły i rozbiciu żywicy pod spodem ukazał się żel, ma za zadanie poprawić właściwości elektroizolacyjne i poprawić przewodnictwo cieplne.
Najlepszym sposobem na wydłubanie tego żelu to rolowanie go palcami jak gile z nosa.
Ładnie widać wystrzelone IGBT, ale akurat diody się ostały, więc ewidentnie oba przewodziły w tym samym momencie. To się nazywa zwarcie skrośne. Oderwałem zbędne druciki. No i tu jeśli się nie mylę to te druciki robi się z najlepszego metalicznego przewodnika znanego ludziom. Czyli ze srebra, aż zważyłem ile tego wyszło.
No, no. Jestem zamożny, 0,12g przy cenie 3,87zl/g, czyli jakieś 40gr, normalnie to odmieni moje życie.
Sprawdziłem moduł pod obciążeniem, co prawda tylko 2A ale działa każdy pozostały tranzystor.
Widzicie na ostatnim slajdzie takie małe prostokątne struktury po lewej u góry i po prawej na dole? Są to właśnie elementy pokazane na schemacie jako RTC, czyli Real Time Current control. Układ działa w taki sposób że jeśli wykryje prąd płynący w tranzystorze powyżej projektowanej to obniża napięcie na bramce do ok 12V zmniejszając prąd. Chodzi o ochronę przed zwarciami. Tyle że to też niesie za sobą kilka innych cech, jeśli w układzie jest element indukcyjny to może pojawić się podwyższone napięcie, co też może uszkodzić tranzystor lub diody.
Dlatego w wielu aplikacjach ludzie pozbywają się tej funkcjonalności, jest to proste lecz raczej  nieodwracalne.
Brak tego układu poprawia dynamikę działania tranzystorów, można szybciej je wysterować i mocno wyjść poza projektowane dane. Wiele z modułów bez problemu przekracza prąd w impulsie 4 krotnie. Ten moduł ma 100A ciągłego i 200A w impulsie. Przekraczając go 4x to jest 800A.  Mała cewka Tesli DRSSTC jak się patrzy.
Czas Ton (Włączenia) i Toff (Wyłączenia) to odpowiednio 100 i 400ns. W dostępnych danych w internecie można stwierdzić że powinien sobie radzić do częstotliwości 200kHz, ale takie 100-120kHz to na lajcie.
W paczce miałem też drugi moduł IGBT, ten już jest bardziej złożony, i ewidentnie pochodzi z falownika VFD, najprędzej do silnika asynchronicznego.
Tam uszkodzony był jeden tranzystor. Odłączyłem go od układu i mam mam teraz blok w którym siedzi trójfazowy mostek prostowniczy na 40Arms, mostek H na 45A, i dwa tranzystory które mogą pracować jako hamulec silnika lub np jako przetwornica Boost podnosząca napięcie z 230VAC(320Vp) do np 600V żeby napędzić obwód LC w cewce Tesli. Albo np nagrzewnicy indukcyjnej, pomysłów jest sporo, ogranicza wyobraźnia i parametry techniczne ożywionych modułów. Teraz muszę zorganizować żel żeby zalać ten większy moduł.

Co zbudować z tych bloków?

  • Cewka Tesli DRSSTC24%
  • Nagrzewnica indukcyjna13%
  • Przetwornica wysokiego napięcia dużej mocy12%
  • A rób z nimi co chcesz.51%

100 głosów

Pokaż więcej komentarzy (12)

Autorytet

w Depresja

66piorunów

Update w nawiązaniu do wpisu sprzed pół roku, gdy prosiłem o wsparcie, po tym jak narzeczona mnie zostawiła i postanowiła odejść.

https://www.hejto.pl/wpis/po-4-latach-zwiazku-zostawila-mnie-narzeczona-prosze-o-westchnienie-i-piorunka-b

Pod względem psychicznym jest znacznie gorzej. W losowych chwilach w mieszkaniu potrafię przewrócić się na podłogę, zwinąć w kłębek i ryczeć. Nigdy wcześniej nic takiego mi się nie przytrafiało. Dzieje się to wieczorami, gdy wracam z pracy do pustego mieszkania i patrzę się w ścianę. Trwa to jakieś 20 minut i przechodzi.

Codziennie zastanawiam się, czy popełnić samobójstwo dzisiaj, czy jeszcze nie. Jestem zbyt dużym tchórzem, by zdecydować się na ten krok, raczej zastanawiam się, jak długo pamiętaliby mnie ludzie, gdybym to zrobił. Lubię sobie snuć takie wyobrażenia, oczywiście po tygodniu wszyscy by zapomnieli. Nie chcę tego robić swoim rodzicom, których kocham, nie mam nikogo poza nimi.

Wychodzenie do ludzi i angażowanie się w pracę nie pomogło. Ciągle spotykam starych znajomych, którzy w tym wieku (mam 33 lata za miesiąc) są już ustatkowani, mają rodziny i dzieci, są po ślubach. Ja tego nie mam, a to było moje największe marzenie - mieć zwykłe życie, jak inni.

Boli mnie samo przebywanie w mieszkaniu i okolicy, skąd mam wspólne wspomnienia. Niestety w tej chwili nie mogę się wyprowadzić gdzie indziej i zacząć wszystkiego od nowa. Czuję się, jakbym był w skansenie emocjonalnym.

Moje poczucie własnej wartości jest na dnie. Korzystanie z aplikacji randkowych nie przyniosło żadnego efektu, poza zdewastowaniem mojego poczucia własnej wartości. Czuję się jak wyrzucona na śmietnik, nikomu niepotrzebna zabawka. Którą można użyć i, gdy się znudzi, pozbyć.

Jestem już "człowiekiem po przejściach", boję się przyszłości i ciągle myślę nad tym, jak dużo czasu straciłem i jak dużo czasu zajmie mi odbudowa. Cios od życia zburzył mój mozolno budowany system wartości budowany na filozofii stoickiej. Podczas covida stoicyzm bardzo mi pomógł, ale wtedy byłem na innym etapie życiowym.

Czuję, że ucieka mi czas. Życie związkowe zacząłem późno i nigdy nie miałem takiego doświadczenia jak rówieśnicy. Popełniam błędy, które oni robili mając dwadzieścia lat. Nie potrafię sobie poradzić ze świadomością uciekającego czasu.

Poczucie bliskości i przywiązania jest u podstawy piramidy Maslowa. Realizowanie się w pracy, zarabianie pieniędzy i podróżowanie to potrzeby wyższego rzędu i plaster naklejony na otwartą ranę. Co mi po rozgrywce, skoro wieczorem i tak wrócę do pustego mieszkania, obejrzę szczęśliwych znajomych na Instagramie i zobaczę okrągłe zero matchy na Tinderze?

To zdecydowanie najgorszy czas w moim życiu. Myślę, że powinienem skorzystać z pomocy psychiatry i zacząć zażywać psychotropy, póki mam jeszcze minimum chęci do życia. Inaczej zacznę pewnie pić alkohol albo coraz intensywniej fantazjować o samobójstwie.

Wiem, że mój problem może wydawać się błahy i śmieszny z perspektywy kogoś chorego na raka, ale dla mnie urósł do rozmiaru wielkiej czarnej dziury, która stopniowo mnie wciąga i wysysa siły witalne.

#depresja #zwiazki #samobojstwo #beznadzieja #pustka #anhedonia @cyberpunkowy_neuromantyk

Tytan9piorunów

@DerMirker rozmówcy już dużo powiedzieli o sferze psychologicznej i leczeniu, a ja dodam - kasuj tindera i nie wchodź na insta! To niszczy psychę. Załóż facebook randki, tam nie ma algorytmu przez który masz bulić hajs i nikogo nie znaleźć, bo sie tam to nikomu nie opłaca. Na fb ktoś Cię lubi, widzisz to, odwzajemniasz i się umawiacie. Proste tak, jak powinno być. Momentami kilka lat temu byłem podłamany psychicznie, chorowałem, teraz mam roczną córeczkę i powoli układam sobie życie z kobietą poznaną na fb randkach właśnie :smiley: jestem od ciebie ok 2 lata starszy i wszystko naprawdę się może zmienić na lepsze i nie przejmuj się czasem, który minął, to co przed Tobą może być o wiele ciekawsze i dużo bliższe niż teraz myślisz. A jeszcze jedno co mi pomaga lepiej żyć - bądź na tak. Ktoś chce z Tobą wyjść, niby ci się nie chce - idź. Muzeum? W sumie to nie lubisz, nudy - idź. Jak masz okazję to korzystaj, bardzo rzadko się żałuje, że się coś zrobiło, a często że się czegoś nie zrobiło, a wiele niezrobionych rzeczy mogło mieć (razem wziętych) duży pozytywny impakt na Twoje życie. Bądź na tak, przypominaj to sobie jak czegoś nie będzie Ci się chciało. Powodzenia stary, dasz radę

Osobistość4piorunów

@DerMirker dobrze, że napisałeś. Najgorzej to zostać z tego typu problemami samemu. Tutaj, jak przystało na portal dla starych ludzi, wiele osob przeszło przez mniejsze lub większe podobne historie i dostałeś garść sensownych rad. Staraj się ich trzymać. Od siebie mogę jeszcze dodać, żebyś nie tracił nadziei, a to, że chwile zwątpienia przyjdą jest prawie pewne. Miej świadomość, że stan psychiczny moze się zmieniać na plus i minus, ale jeśli będziesz się stosował do wskazówek, to ogólna tendencja będzie wzrostowa. To, ile czasu potrzeba jest mocno indywidualne. Dlatego cierpliwości i powodzenia.

Pokaż więcej komentarzy (40)

Gruba ryba

w Hydepark

187piorunów

Jako, że mój pesel zaczyna się od 841207, dziś ewidentnie wypadają moje 40 urodziny. Ponoć oczekiwana długość życia kobiety w Polsce to 82 lata, więc mam jeszcze rok na rozwinięcie „kryzysu wieku średniego”. Więc może dopiero za rok będę myśleć o podsumowaniu pierwszej połowy życia.
Tym niemniej, mogę dokonać pewnego podsumowania ostatniego roku.
Na plus (kolejność przypadkowa):
- opublikowałam 2 artykuły naukowe (jeden za 100, drugi za 70 punktów, więc jest ok), teraz poprawiam po recenzjach drugi, który wyjdzie za 70 punktów. W zasadzie oba te wydane artykuły powstały jeszcze w zeszłym roku, ale cykl wydawniczy czasopism naukowych jest długi.
- zdobyłam wewnętrzny (uniwersytecki) grant badawczy – kwota nie powala, ale też miliony monet nie były mi potrzebne, chodziło po prostu o to, by nie dokładać z własnych pieniędzy do interesu
- byłam z referatami na 2 konferencjach naukowych (w tym jednej międzynarodowej)
- byłam na wycieczce w Wiedniu, tak żeby trochę odpocząć od uniwersyteckiego bajzlu – Wiedeń jest super, polecam każdemu 😊 Jeszcze zresztą (jeśli nie wybiorę się do Pragi) pojadę tam w przyszłym roku, bo nie miałam czasu obejrzeć wszystkiego, co jest warte zwiedzenia
- nadal udaje mi się, mimo odległości, utrzymywać bardzo dobre relacje z moją przyjaciółką mieszkającą w innej części kraju – to już 20 lat i dla mnie to bardzo duży powód do dumy, gdyby można było sobie coś takiego wpisywać w CV, robiłabym to
- podobnie – udaje mi się zachowywać dobre relacje z kumplem, którego znam już z 10 lat i też widujemy się bardzo rzadko (np. przedostatnio w 2019, ostatnio we wrześniu tego roku) – mimo rzadkich kontaktów, wiem że mogę na niego liczyć, on na mnie zresztą też
- byłam również na krótkiej wycieczce w Ołomuńcu i też mi się strasznie tam podobało
- w przyszłym roku będę organizować pierwszą w swoim życiu konferencję naukową, pierwsze cfp już poszły
- moje oszczędności są na całkiem przyzwoitym poziomie (więc jak kiedyś rzucę tę robotę w diabły – a takie pomysły miewam regularnie, to choć przez jakieś 2 lata mogę w ogóle nic nie robić i żyć z tego, co mam uzbierane)
- a mówiąc jeszcze o robocie – dostałam laptopa służbowego 😛 ale to tylko dlatego zapewne, że wyrabiam tam więcej obowiązków, niż większość innych osób, w tym takie, które wymagają szczególnych uprawnień, których raczej nie chciałabym robić na prywatnym sprzęcie
- w tym roku przez bardzo długi czas chodziłam bardzo często i regularnie na siłownię, ale teraz mam kryzys i po prostu nie chce mi się tego robić, może jeszcze wrócę do tematu, ale na razie nie mam siły – tym niemniej – nie zalegam na kanapie
- ogólnie: jestem teraz (chwilowo) na „fali wznoszącej”, ale zapewne nie potrwa to długo
- kiedy mój ojciec zachorował na raka wydaje mi się, że dobrze się spisałam nie próbując panikować itd. a np. podtrzymywać i jego i moją mamę na duchu. Ojciec zresztą i tak świetnie się trzymał psychicznie przez cały czas i naprawdę podziwiam i zazdroszczę mu takiej siły charakteru. Na szczęście nowotwór (choć złośliwy i z przerzutami) został wykryty na wczesnym etapie, lekarka prowadząca jest też bardzo ogarnięta i skrupulatna (dzięki czemu nie zaniedbano żadnych badań – co skutkowało zidentyfikowaniem przerzutu i jego operacją), więc można powiedzieć, że sytuacja jest w tym momencie opanowana. Ale potrzebne są stałe badania.
- zerwałam wreszcie ostatecznie znajomość z facetem, u którego przez lata (nawet nie chce mi się myśleć ile ich było) byłam we friendzonie
- wróciłam do nauki grania na gitarze elektrycznej (chyba zresztą dziś pójdę zanieść ją do lutnika na regulację, bo słyszę, że są jakieś problemy) i z tej okazji kupiłam sobie fajny mały wzmacniacz: Boss Katana Mini – do mieszkania jest aż nadto 😊 może wymienię też stopniowo przetworniki w mojej zabytkowej gitarze i będzie brzmiała lepiej

Na minus:
- nie jestem „idealną córką”, więc zdarzyły mi się scysje z moją mamą i jest mi z tego powodu wstyd
- nie udało mi się wygrać wewnętrznych wyborów w pracy i nie poprali mnie w nich ludzie, którzy niby „powinni” być moimi kolegami i koleżankami – a zatem – nie cieszę się ich sympatią, ale trudno – nie będę robić z tego afery, zresztą minęło już parę miesięcy
- jestem tak samo zagubiona i nieogarnięta w życiu jak zawsze
- obiecałam (nawet tutaj) parę rzeczy, a potem ich nie zrealizowałam – przepraszam
- obiecałam też sobie parę rzeczy (np. to, że wreszcie nauczę się choćby produkowania muzyki w FL Studio i obsługi mego kontrolera midi, który kurzy się uparcie w pudełku) – też tego nie zrobiłam
- starałam się bardzo usilnie zrobić „dobrą formę”, a potem koncertowo ją zawaliłam (nie całkowicie, w zasadzie dalej wyglądam ok, ale np. nie widać mi już „kabli” przez całą długość ręki
- dalej jestem samotna, co bardzo mi doskwiera, ale jako że w ogóle nie poznaję nowych ludzi i wszystko w moim życiu kręci się wokół pracy, nie można się dziwić
- nadal nie mam BMW – jakoś choruję na tą markę, może dlatego, że jestem wewnętrznym bucem? Niewykluczone, ale jeśli kiedyś nie kupię sobie takiego auta, to jednak będę tego żałować. Oczywiście wiem, że można też bardzo żałować zakupu BMW, w końcu używane egzemplarze (na nowy mnie nie stać) są jak pole minowe. Ale hmmm, mam mego poczciwego Citroena, odpukać – nic się z nim nie dzieje, więc nie mam „usprawiedliwienia” by go sprzedać i poszukać w tej samej cenie jakiejś beemki. Ot dylematy kogoś, kogo jedyną prawdziwą pasją w życiu są samochody.
To wszystko co udało mi się sobie przypomnieć. Pewnie jak to już opublikuję to coś mi tam jeszcze wpadnie do głowy. Ogólnie ten rok oceniam na takie 6/10, bo jednak coś się tam udało zrobić. 

Fanatyk2piorunów

Za⁎⁎⁎⁎ście. Dobrze że cieszyć się życiem. Mega piorun.

Kolega że friendzone niekoniecznie musi to lubic 😉

P.s. Praga jest spoko ale Wiedeń dużo lepszy.

Koneser1piorunów

@rain Wszystkiego najlepszego :smiley: Duzo radosci i spelnienia marzen!

ps: a utrzymanie znajomosci 20 lat to szacun! Zazdro:)

Pokaż więcej komentarzy (97)

Autorytet

w Heheszki

176piorunów

#heheszki #muzyka

Gruba ryba26piorunów

Namówił. Ze Spotify można jobla ostatnio dostać. Polajkowane ponad tysiąc kawałków, a on ciągle grzeje te same 30, w dodatku nic do niego nie dociera, jak pierdyliardowy raz skipuję "Welcome to the Jungle". Jedyna opcja, żeby usłyszeć tam coś nowego, to "Odkryj w tym tygodniu", ale tam też może mieć w danym tygodniu zajawkę na estońskie i niemieckie kapele.

Fenomen5piorunów

ja w robocie słucham spotify, system rekomendacji w tym software to jest szajs niesamowity, loguję się do roboty i chcę żeby mi samo podpowiadało fajne utwory które moga mi się spodobać, albo których słuchałem kiedyś, bo chcę się skupić na robocie, a tam w kółko jeden szajs leci, żeby czegoś fajnego posłuchać muszę wejść do tej aplikacji zjebanej i szukać ręcznie żeby mi szajsu nie puszczał. Nie wiem jak można takie coś wydevelopować, 300 razy kliknięcie skip na jakimś polskim rapie z d⁎⁎y maryny nic mu nie mówi

Pokaż więcej komentarzy (23)

Gruba ryba

w Samochody

48piorunów

Nowy Hyundai Elantra to taki pomost między dawnymi a obecnymi czasami w motoryzacji. Ogólnie stylistyka jest nowoczesna (te lampy i przetłoczenia), podobnie wyppsażenie. Ale zwróćcie uwagi jak nisko schodzi linia maski, niczyn w autach z lat 90. Jedyny dostępny silnik to 1.6 MPI do którego da się założyć instalację gazową. W kokpicie fizyczne przyciski do obsługi nawiewów. Podstawowe wersje mają felgi stalowe i kołpaki. Gdyby był liftbackiem - ideał.

#motoryzacja #samochody #rozkminy

Gruba ryba0piorunów

@CoryTrevor czekam na facelift, wersję n-line i 280 kucy

Lider1piorunów

Na zywo przod ladny ale tyl to tragedia

Pokaż więcej komentarzy (30)

Gruba ryba

w Hydepark

9piorunów

Dawno nie było hejtozagadka także zapraszam. Co to jest i do czego służy? Zwycięzca podaje temat kolejnego wpisu.
#nivaznegdziedroga
#hejtozagadka
#glupiehejtozabawy

Osobistość0piorunów

Sylykonrydel na X liter

Gruba ryba2piorunów

Dobra kochani czas na rozwiązanie zagadki. Wszyscy ładnie sobie pogoglowali i poprawne odpowiedzi podał @Cybulion i @Dalmierz_Ploza.
Dokładnie jest to skrobak trójkątny inaczej gratownik do rur i otworów, służy do wygładzania krawędzi i usuwania tzw gratu, czyli cienkich kawalków lub kawałka materiału pozostałego po cięciu lub wierceniu. @Cybulion i @Dalmierz_Ploza gratuluję i czekam na wybór tematu. Wszystkim dziękuję za wspaniałe i wyszukane odpowiedzi.😁

Pokaż więcej komentarzy (40)

Kosmonauta

w Postanowienia

44piorunów

Postanowiłam, że robię sobie miesiąc wolny od scrollowania. Odstawiam wszystkie społecznościówki (głównie hejto, z innych korzystam sporadycznie). Będę pisać dziennik, więc dam znać jak mi było. Wracam za miesiąc albo jutro XD #oswiadczenie #gownowpis

Kosmonauta5piorunów

@koniecswiata po prostu prowadź dziennik w postaci codziennych wpisów na hejto ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (8)

Kosmonauta

w Psychologia

22piorunów

Ciekawy artykuł dotyczący koncepcji koluzji.

Ten artykuł dedykuję każdemu, kto szuka "tej prawdziwej miłości" - drugiej połówki jabłka, czy tam pomarańczy, każdemu, kto potrzebuje partnera, żeby jego życie stało się lepsze, "dopełniło się". Każdemu, kto "zawsze kocha lub kochał bezwarunkowo swoich partnerów". Ja wiem, że zaraz mi tu napiszecie w komentarzach, że Was to nie dotyczy, Wy tak nie robicie :smiley: ale czym innym jest rozumieć intelektualnie pewne mechanizmy, a czym innym jest je zauważać, kiedy stosujemy je podświadomie. Dotyczy to większości z nas. Myślę, że tylko jakiś promil, tych najbardziej świadomych osób, wchodzi w związki nie potrzebując niczego od partnera ani nawet samego partnera, ze świadomością, że życie z lub bez partnera nie jest lepsze lub gorsze, tylko po prostu inne i we dwoje można doświadczać innych rzeczy niż można doświadczyć w pojedynkę. I to jest ta motywacja.

Gabor Maté też pisał o tym w swoich książkach, że przyciąga nas ta dynamika, która działa się między nami a opiekunami we wczesnym dzieciństwie - zawsze "pociąga nas" partner na takim samym poziomie traumy (skrót myślowy, odsyłam do Gabora, on pracuje z traumą i nazywa to traumą). Osoba gdzieś tam wyżej lub niżej na skali będzie miała inną dynamikę i nie będzie dla nas atrakcyjna.
To jest cały clue: jak znaleźć/poznać i wejść w związek z kimś "normalnym", a nie, tak jak do tej pory, z kimś nie nadającym się do relacji? Odpowiedź jest jedna (nie spodoba się Wam) - zadbać o siebie i uleczyć swoje traumy, bo "pociągają nas" ludzie na tym samym poziomie.
Partner nigdy nie jest lekarstwem na braki i poczucie pustki, na traumę. To po prostu nie ma szansy się udać, żeby to ta druga osoba zrobiła robotę za nas.

Poniższy tekst traktuje o tej nieuświadomionej części związków, które wpływają na nasze życiowe wybory i na to, jakie relacje tworzymy i jak się w nich zachowujemy.

Zachęcam do przeczytania zanim zaczniecie komentować ze źródła "chłopski rozum".

http://miejscedobrejterapii.pl/2018/08/09/koluzja/

#zwiazki #psychologia #gruparatowaniapoziomu
#qualitycontent #rozwojosobisty

Osobistość1piorunów

@koniecswiata Od zawsze jestem osobą zamulającą w domu. Generalnie to lubię wyjechać na wakacje, wyjść z ziomeczkami, czy na siłownię - ale jednak sporą większość czasu zamulam w domu przed kompem. Czułem się nieszczęśliwy i smutny przez wiele lat. Później poznałem swoją partnerkę i jak najbardziej związek zniwelował ten smutek, bo od dziesięciu lat zamulamy na kompie razem, więc jest się do kogo odezwać, obejrzeć śmieszne koty, ugotować coś razem, czy wyjść na spacer.
Będąc samemu zapewne czułbym się nadal smutny i nieszczęśliwy i wiele aktywności nie podjąłbym, a śmieszne koty oglądane w pojedynkę, nie byłyby tak śmieszne.
Więc śmiem się nie zgodzić (przynajmniej częściowo), bo związek zmienił moje życie na duży plus.

Pokaż więcej komentarzy (16)

Gruba ryba

w Pracbaza

6piorunów

W niektórych firmach istnieje coś takiego jak "performance review" - roczna ocena opisowa lub punktowa pracownika. Jak wygląda Wasze doświadczenie z tym procesem?

Jeśli jesteście managerem - czym się kierujecie wystawiając pracownikowi ocenę?

Jeśli nie macie pod sobą ludzi, staracie się wystawiać kolegom "laurki", czy korzystacie z okazji żeby "podzielić się konstruktywną krytyką"?

A może wprost staracie się pomagać ludziom którzy Wam pomagają i vice wersa i przynajmniej w swojej głowie uczciwie robicie politykę?

#pracbaza #korposwiat #antykapitalizm #rozwojosobisty

Fanatyk8piorunów

@wombatDaiquiri - temat rzeka - niemniej jest kilka zasad, którymi się kieruję:

* Krytyka i pochwała musi być uczciwa i rzeczowa
* Jak krytyka to tylko konstruktywna by ktoś mógł nad nią pracować
* Jak pochwała to tylko przy innych
* Krytyka i pochwała nie mogą czekać do performance review bo tracą swoją moc (ale muszą być w nim ujęte)
* Oferuj pomoc każdemu ale nie oczekuj, że każdy ją przyjmie i nie zmuszaj nikogo do jej przyjęcia
* Nie trzeba być lubianym przez wszystkich - od lubienia lepszy jest szacunek
* Można się w pracy nie lubić ale przy zachowaniu profesjonalizmu dalej ze sobą dobrze pracować
* Szacunek zdobywa się latami - a można go stracić w jeden dzień
* Wyznaczaj jasne cele pracownikom i potem ich z nich rozliczaj (w tym celu musisz się z nimi regularnie spotykać) - cele mogą ewoluować lub się nawet całkiem zmienić, - o tym jak pracownik na to zareagował też warto wspomnieć podczas oceny
* Bądź zawsze dostępny w określonych ramach - stałe godziny, dobrze prowadzony kalendarza by każdy mógł wrzucić spotkanie, ustalone comiesięczne 1on1s, czy odpowiedzi na komunikatorze w stylu "jestem zajęty do 13 ale później mam czas"

Osobistość0piorunów

@wombatDaiquiri W poprzedniej firmie mialem cos podobnego. Ale wypisywalo sie np Jakie projekty sie robilo, lub uczestniczylo,Jakies dzienne rzeczy itp Zazwyczaj dobrze pisalem , a uwagi wklejalem lekko w miedzyzdania. Po dzis dzien to maja, tylko teraz korzystaja z chatagpt xD

Pokaż więcej komentarzy (30)