Gdybym nie mieszkał w akademiku, nie wiedziałbym, ile to jest 6 kg proszku gaśniczego. Ale wiem, bo ziomki z pokoju obok postanowili napruci odpalić gaśnicę wiszącą na korytarzu. To jest bardzo dużo proszku O.o Sprzątaczki rano j*bały brać studencką równo, nie oszczędzając ich Bogu ducha winnych matek. Ale w sumie to im się nie dziwię. Poza korytarzem, na którym incydent miał miejsce, uwalone było całe piętro wyżej i niżej, a klatka schodowa aż po sam parter :smiley:
szamaanTwórca
Dołączył/a:
- 18 wpisów
- 102 komentarzy
- 2 obserwujących
Ja zapamiętałem tylko, że Chuck nie jest boski - to Bóg jest chuckowy
@MostlyRenegade - gdzie to płynąłeś? Fajnie tam
@szamaan mało ludzi, mało atrakcji po drodze, wkoło same szuwary. Trasa raczej prosta i szeroka.
Rok temu byłem na Wieprzu w okolicach Zwierzyńca - zupełne przeciwieństwo.
Czy polecam? Płynąłem tylko jednym krótkim odcinkiem więc trudno powiedzieć. Miejsc do kajakowania jest tu jednak sporo (jest jeszcze Czarna Nida), więc pewnie każdy znajdzie coś dla siebie.
@MostlyRenegade tam jeszcze nie byłem. Może kiedyś się uda... Polecasz?
@szamaan Nida, okolice Chęcin
@MostlyRenegade tam jeszcze nie byłem. Może kiedyś się uda... Polecasz?
@Gilgamesh a na kajaku d⁎⁎a tak szybko nie wysycha...
@l__p O! Komputerki rowerowe! To jest trop, dzięki. Tylko rzeczywiście nad mocowaniem musiałbym pomyśleć... Ale potrzebny mi na kajak, to zawsze mogę go wrzucić w wodoodporne etui i gdzieś przytroczyć :thinking_face: brzmi jak plan :smiley:
@3zet to chyba mało budżetowe rozwiązanie 😉 no i kolejny zegarek...
@Astro no właśnie nie ma, a mi głównie o gps chodzi... O.o
Brawo! Pięknie to wygląda. Ja straciłem właśnie wenę na początku modelu cukierni z Action. Też pełno drobnicy i robienie ciastek z takiej pianki-ciastoliny. Po drugie - całe toto różowe (bo dla córki). Po trzecie - lato i inne rzeczy do roboty. Ale dokończę (kiedyś...) 😉
@Half_NEET_Half_Amazing może to o to chodzi, że pływa się inaczej? Ćwiczy równowagę? Więcej mięśni pracuje? Właśnie o tym chcę się przekonać. Na pewno dla mnie nie będzie to sprzęt na dłuższe trasy
ale dzieciaki lubią
Mojej starszej już się do niego oczy świecą. Zobaczymy jak będzie, gdy wsiądzie 😉
Moja śp. Babcia (okolice Przemyśla) mówiła "batjar", "batjarować" w znaczeniu łobuz/chuligan i łobuzowanie
@tmg jak tyko czas pozwoli to chętnie :smiley:
@Elite nie rozpierdoli się, najwyżej stateczniki pourywasz, chyba, że kupisz jakiegoś Intexa 😉 Tu już pisałem o tym: https://www.hejto.pl/wpis/kajakiem-plywam-od-niedawna-i-z-pewnoscia-nie-tak-czesto-jak-bym-chcial-w-posiad
Ja mojego przesadnie nie oszczędzam. W sobotę darł po kamieniach, tarł o gałęzie i nic mu nie jest. Wbrew pozorom nie tak łatwo go przedziurawić
Kajakiem pływam od niedawna i z pewnością nie tak często, jak bym chciał. W posiadanie dmuchańca wszedłem nieco - szamaanKajakiem pływam od niedawna i z pewnością nie tak często, jak bym chciał. W posiadanie dmuchańca wszedłem nieco przypadkowo i muszę powiedzieć, że wkręciłem się. Nie, żeby wyczynowo, ale to dla mnie doskonały sposób na aktywny wypoczynek. A teraz w zimie brakuje mi tego. Na przyszłyHejto@tmg musiałbym spróbować kiedyś. Ale w moim wypadku kajak wygrywa ładownoscią i łatwiejszym załadowaniem bagażu. No i wiosło kajakowe jest wygodniejsze. Co do zanurzenia, to cały problem tkwi w finach (tak jak w mieczu w supie).
kto by się męczył w tym kierunku
Ja :smiley: Gdy sam uderzam na Bystrzycę. Startuję w górę rzeki, a potem wracam do auta.
W tamtym roku coś pisaliśmy, żeby się ustawić na jakiś wspólny spływ, to może się uda?
@tmg takie trasy zawsze planuję z kumplem i jedziemy dwoma samochodami - jeden zostawiamy w miejscu docelowym, drugim ruszamy na start. Po spływie wracamy po drugie auto. Busem by mi się nie chciało, jestem za stary i za leniwy 😉 Ta trasa akurat była na tyle blisko, że pewnie gdyby była taka potrzeba, to znalazłbym też dobrą duszę, która by mnie odebrała.
@Ten_typ_sie_patrzy trzymam kciuki! Powodzenia!
