razALgulGURU
33piorunów
@razALgul wódko ma
Moja śp. Babcia (okolice Przemyśla) mówiła "batjar", "batjarować" w znaczeniu łobuz/chuligan i łobuzowanie
Dołączył/a:
razALgulGURU
33piorunów
@razALgul wódko ma
Moja śp. Babcia (okolice Przemyśla) mówiła "batjar", "batjarować" w znaczeniu łobuz/chuligan i łobuzowanie
mannorothLider
61piorunów
@mannoroth lubię takie historie z morałem
szamaanZawodowiec
26piorunówW końcu!
W tym roku cała wiosna stracona. Gdy były warunki - nie było czasu. I odwrotnie. W końcu wczoraj się udało i wyskoczyliśmy z kumplem nad Wieprz. Od Łęcznej do Rokitna - po rzece wyszło 26,5 km. Cisza, spokój. I patelnia. Innych kajakarzy niewielu, choć trafili się tacy niedzielni - piwko, lipna muza zakłócająca spokój... nie lubię, drażnią mnie. Na szczęście szybko ich minęlismy.
Trasa świetna, malownicza. Wieprz pięknie meandruje. Trochę zwałek, ale do ominięcia. Było dość płytko. Szuraliśmy często po kamulcach. Brzegi dość dzikie i miejscami wysokie. Mało miejsc do przystanięcia, ale nie tak, że nie ma ich wcale. Polecam!

A napisz może jak to ogarniasz logistycznie? Busy czy też ktoś Was podwiózł i odebrał? Też myślałem co by w ten weekend nie zrobić podobnej trasy na #sup Wieprzem (Łęczna - Zawieprzyce) ale uznałem że za gorąco i wybrałem hamak pod czereśnią z degustacją Porto :wine_glass:
Ten_typ_sie_patrzyOsobistość
165piorunówInVitro podejście nr 2. Czemu jak człek chce mieć dziecko to nie może, a patolla mnoży się poprzez pączkowanie? :disappointed:

Wierzę w Ciebie😊
@Ten_typ_sie_patrzy taki los cywilizowanych ludzi - nie wy pierwsi, nie ostatni.
Gdybyście po prostu pieprzyli się mając lat 20 kilka, bez wielkiego dumania o przyszłości i stresów codzienności, to wszystko byłoby gładko.
A pewnie jesteście po 30/40, dojechani karierą, przybici pogonią za dobrym życiem i z nawykiem stresowania się przyszłością.
W takich warunkach nie każdy organizm przyjmuje do wiadomości werbalizowana wolę posiadania potomstwa.
Na pocieszenie powiem, że pierwsze dziecko jakby zerwało licznik. Kolejne już przyjdzie łatwiej, tylko się nie możecie poddac
LovelyPLFenomen
23piorunówOdpalamy kolejny model #booknook :smiley:
Tym razem jest to model zupełnie innego typu, jeśli chodzi o montaż.
Poprzedni był modelem do samodzielnego wycięcia, sklejenia, łączenia papieru, kartonu i różnych duperelków z kawałkami drewna.
Ten będzie na pewno łatwiejszy i szybszy w montażu.
W komplecie mamy bowiem arkusze z kartonu(?) z odpowiednimi nacięciami i wytłoczeniami, pomalowane w odpowiedni sposób. Niczego nie trzeba ręcznie wycinać i kleić - wystarczy wypchnąć z formy i gotowe.
Do tego jest jeden arkusz naklejek (też wstępnie naciętych) do oklejenia książek na półkach.
Mam nawet pęsetę w zestawie.
Zobaczymy jak mi pójdzie, ale mam wrażenie, że będzie za łatwo i za mało satysfakcjonująco. Po prostu takie puzzle 3D, ale może się zdziwię :smiley:

> mam wrażenie, że będzie za łatwo i za mało satysfakcjonująco
Miałem podobnie. Mój pierwszy to była taka dłubanina, drugi podobny do tego Twojego ze zdjęcia, tylko większy. Ale też dobrze się bawiłem. Pomyśl o tym jak o takim "innym lego" 😉
szamaanZawodowiec
111piorunówDostałem wiadomość z Amazona o zakończeniu wsparcia dla mojego kindla. Pacjent na zdjęciu - gdzieś z okolic 2013 r. Przyciski fizyczne. Brak ekranu dotykowego i podświetlenia. O innych bajerach nie wspominając. Ale wciąż sprawny i na moje potrzeby wystarczający. Bateria już nie trzyma tyle, co kiedyś, ale wciąż nie ma dramatu. Przez chwilę zakołatała mi w głowie myśl, aby wymienić go na nowszy. Ale zaraz pomyślałem - po co? Przecież działa. Mam na nim jeszcze pełno książek, których nie przeczytałem. Lubię go. No i chęć na wymianę mi przeszła. Póki żyje, zostaję ze staruszkiem :smiley:

Hejo, czytam książki aktualnie na telefonie ale jest to denerwujące, jakie budżetowy czytnik polecacie?
@szamaan też taki mam:smiley:(luty 2014), tylko bardziej styrany.
szamaanZawodowiec
78piorunówPozazdrosciłem @Fafalala, bo na jej zdjęciach wyglądał genialnie i też go sobie kupiłem (dzięki za inspirację ;). Było warto!
Bardzo dobre spasowanie elementów. Do łączenia większości nie trzeba używać kleju (choć ja i tak po kropelce kleju na łączenia dawałem). Elementy papierowe to naklejki. Pod tym względem łatwiej niż przy poprzednim (gdzie kwiatki trzeba było składać z minipapierków, pnącza ze sznurka i nitek itp...), ale z kolei ilość elementów i estetyka nieporównywalnie większa. No i ten starobiblioteczny klimat...
Kilka wieczorów spokojnego składania ze szlifowaniem każdego elementu i podmalowywaniem szlifów brązowym flamastrem. Jeden fakap - złamana drabinka. Nareperowałem, na szczęście jest schowana za innymi elementami i nie rzuca się w oczy.
Muszę mu jeszcze znaleźć godne miejsce. Polecam!

@szamaan bardzo skomplikowany łapacz kurzu
szamaanZawodowiec
21piorunówPierwszy raz w tym roku. Tylko nieco ponad 8 km, z czego połowa w górę rzeki. Na więcej czas nie pozwolił. Znów Bystrzyca od Prawiednik ku Osmllicom i z powrotem. Rzeka po zimie nieco inna. Zaraz na początku niespodzianka - bobry podziałały i cyk - zwałka na całą szerokość rzeki. Ale dało radę przejść. Na jakichś badylach zgubiłem fina. Na szczęście finbox cały. Pogoda super, ale termoaktywne gacie i wodoodporne skarpety robiły robotę. Cóż - brakowało mi tego przez zimę.

@szamaan jaki masz kajak?
FafalalaGruba ryba
207piorunówJest ludziska. Jest!
Trochę z poślizgiem, bo a to gorsze samopoczucie, a to niechciejstwo. Powiem tak, jesteś piękna mała biblioteczko. Od razu stwierdziłam, że chciałabym się zrobić tycia, aby się przejść po tych schodach.
Budowanie była mega relaksujące i już jakiś czas temu zauważyłam, że takie zajęcie się dziubankami pozwala mi wyczyścić umysł z wewnatrznego monologu. Jedynie moment z kablami mnie zmęczył, ale i to zrobione, bez strat w ludziach.
Z moim partnerem bawiliśmy się w zadymianie i laserki, bo aż się prosiło, a zdjęć nawaliłam co niemiara. Nie moja wina, że to tak epicko wyglądało. XD W komentarzu będzie więcej fotek i w niektórych z nich pozwoliłam sobie na zabawę filtrami. Niczego nie żałuję.
No może tylko tego, że się skończyło. Bardzo bardzo polecam. Zwłaszcza dla tych, co umysł pędzi jak japoński Shinkansen.
PS W jednym zdjęciu, cześć plansz z których wyciągałam elementy. Aż dziw, że tego tyle było. Mogłoby jednak być jeszcze więcej. :D

Wypas! Gratulacje!
Ile godzin w sumie ci to zajęło?
O matko ale sztos 😲😍
szamaanZawodowiec
49piorunówSkończony! Mój pierwszy #booknook Jak na początek, to mimo niedociągnięć jestem zadowolony. Brakuje mi jeszcze precyzji, ale to pewnie kwestia wprawy. Nie jest tak imponujący, jak ten, który pokazała @Fafalala ale na półce prezentuje się całkiem ładnie. Już został zawłaszczony przez starszą córkę na jej półkę ¯\\_(ツ)_/¯
Model z Action, nie pamiętam ile kosztował, ale nie były to duże pieniądze. Dobrze spasowane części, sporo dłubania z małymi elementami. Robiony głównie wieczorami, gdy dzieciaki poszły spać. Muszę przyznać, że bardzo relaksujące zajęcie :smiley:

Bardzo ladny chociaz dla mnie to brzmi jak ten zart Stiflera co sie pytal “what’s the capital of thailand?” I nagle “bangcoock !!” I cios miedzy nogi
@szaman 38,9 zł. Fajnie przyklejalo się ogonki do jabłek? ;)
skorpionGURU
30piorunów#podroze #lublin parking płatny 5zł/godz.
opłacało się, a cebularz jest z serem. cebula z makiem pod serem :smiley:

To nie jest prawdziwy, koszerny cebularz, choć w smaku dobry, jak to z serem :slightly_smiling_face:
TrypsynaGURU
26piorunówDziś na stole zawitał Mage Knight 😃
Jedna z najbardziej epickich gier w jaką gramy. Losowość znikoma, świetny system deckbuildingu i rozwoju postaci. Ale jednak trochę czasu trzeba jej poświęcić aby przede wszystkim nauczyć się w nią grać oraz set up jak i rozgrywka to kilka h łącznie. Genialne do grania solo lub max 2 osoby ze względu na downtime.
#gryplanszowe #grybezpradu #mageknight

Ech... Kupiłem pod solo, ale póki co tylko pudełko odkurzam, bo zawsze tych kilku h brakuje. Przyczyna ma lvl 2, przy niej tego nie rozłożę, bo setup by moment zrobiła po swojemu.. A wieczorem się już nawet nie chce zaczynać. Chyba jeszcze trochę poleży na półce...
Och uwielbiam, i widzę, że w jedynej słusznej formie czyli Ultimate ❤️
t0mekOsobistość
21piorunówZnów Komandir.
To jest mój prywatny zegarek, który jako nowy, kupiony na straganie od Ruskich, dostałem od brata gdzieś na przełomie lat 80/90. Model określany jako "Kadet" albo "Junior" ze względu na niewielki rozmiar.
Historia z nim związana jest taka, że gdzieś tak w 6 - 7 klasie podstawówki jeden z klasowych koleżków, wg dzisiejszych standardów powiedzielibyśmy: inteligentosceptyczny, szalał na przerwie. Znalazł gdzieś śrubę i rzucał nią po sali lekcyjnej może nie pełnej dzieci, bo część przecież była na korytarzu, ale i nie pustej. Pocisk odbił się od sufitu i trafił akurat w mój zegarek.
No zatrzęsło mnie. Złapałem go za wszarz i nastraszyłem jego matką, której bał się panicznie, bo potrafiła lać go w d....pasem. Koleżka obsrał się, obiecał, że zegarek naprawi....no cóż. Po kilku interwencjach przyszedł koniec roku szkolnego, a pęknięte szkło, jak widać, jest do dzisiaj.
Zegarek wyprodukowany na wewnętrzny, radziecki rynek, co widać po cyrylicy na tarczy. Nie widać tego na zdjęciu, ale tonowane kolory cyferblatu mają to, co jest charakterystyczne dla Wostoka - spękania lakieru. Takie krakle to niemal znak rozpoznawczy fabryki. Centralnie znaczek z igrającym na falach delfinkiem, no bo wodoodporność, mordo. Logo w postaci nazwy fabryki oraz oznaczenie ilości kamieni po ukosie, symetrycznie do osi. Pomimo takiej ilości znaków graficznych, niewielka tarcza jest czytelna. Zakręcana duża koronka, obrotowy bezel, kopertę chyba można określić jako "krab". Raz w życiu był u zegarmistrza, żeby go otworzyć, facet musiał umieścić go w imadle i napierać z buły specjalnym kluczem do dekli.
#tikutak #zegarki #ciekawostki #zaintersowania #hobby #gruparatowaniapoziomu

Bajka o Babie Jadze 😁
@t0mek ło bardzo fajny, nosiłbym! 😁 Z tych starych Wostoków to zawsze mnie odrzucały te tarcze z gwiazdą czy czołgiem, a tu elegancki delfin.
razALgulGURU
38piorunów
@razALgul czyli za kilkanaście lat nikt o tym słowie nie będzie pamiętał
bojtlik/bajtlik - portmanej.
WujekAlienLider
125piorunów
A teraz narzekajo że nie ma 120 f/s czy inne takie takie
@WujekAlien Rozwalały mi mózg te gierki i nawet nie to, że mnie wciągały, bo raczej tak bardzo to nie, tylko że skoro dziś są możliwe takie, to jakie będą możliwe kiedyś? W podobnym klimacie grałem w domu na Nokii w węża, miałem Amigę i dużo świetnych gier, ale pamiętam, że grałem w tego węża, bo jest na komórce.
I dziś jak odpalam Steam Decka to czasem sobie myślę, że żyję w przyszłości, która gdy byłem nastolatkiem, była tylko w książkach SF.
SirkkaAurinkoAutorytet
19piorunówFrankenstein film znakomity. Zaprawdę powiadam Wam, znakomity. Guillermo del Toro mistrz. Uczta filmowa.
@SirkkaAurinko za guilermo piorun w ciemno.
Gwiezdny_PrzewodnikOsobistość
88piorunówNo cześć. Przychodzę z relacją trochę później niż zwykle. Właściwie to zastanawiałem się czy w ogóle coś pisać, ale zdaje się, że warto dać znać, że żyję 🙂
Za mną intensywny czas pracy - nocna zmiana podczas zmiany czasu (nie polecam👎), potem jeszcze 8 dni pracy, w tym praca w święta i jakoś ciężko nawet było znaleźć chwilę, żeby skrobnąć jakiegoś posta na profil.
Mimo tego udało mi się znaleźć czas, żeby wyskoczyć na Plac Litewski, gdy tylko zobaczyłem sprzyjające warunki na niebie. Chociaż zawahania też trochę było, bo prognoza nie dawała stuprocentowej pewności. Ostatecznie stwierdziłem, że tak dawno się nie widzieliśmy, że nie warto marnować okazji.
A właściwie dlaczego dawno się nie widzieliśmy?
Otóż latem Księżyc przed pełnią jest tak nisko na niebie, że ledwo szoruje horyzont, natomiast po pełni jest co prawda wyżej, ale za to w bardzo późnych godzinach nocnych.
Saturn przez najbliższe lata będzie miał okres swojej najlepszej widoczności późną jesienią i zimą:cold_face:Natomiast Jowisz szybciej krąży po swojej orbicie i już staje się powoli planetę wiosenną.
Zawsze mi szkoda tego lata, bo w tę porę roku wieczory i noce są najprzyjemniejsze do oglądania nieba, a z zaświetlonego miasta jest sens oglądać głównie obiekty Układu Słonecznego.
Wracając na Litewski... W wieczór Halloween spodziewałem się trochę więcej osób, ale tragedii też nie było. W takich chwilach przypominam jak wiele daje promocja ze strony mediów. Takie spontaniczne akcje mają jednak to do siebie, że nie sposób ich ogłosić z wyprzedzeniem. No i przede wszystkim nie ilość się liczy, a jakość. Mogę wtedy poświecić więcej czasu konkretnym osobom - pozdrawiam w szczególności młodzieńca, który przez kilkanaście minut nie mógł odkleić się od teleskopu😁Jak przynajmniej jedna osoba ma taką frajdę to czuję się w swojej misji spełniony :smiling_face_with_3_hearts:Pozostałych gości też pozdrawiam. Fajne mieliście przebrania i w ogóle 😉

@Gwiezdny_Przewodnik miło Cię widzieć! Tak się właśnie ostatnio zastanawiałem, czy jeszcze będziesz na Litewskim, bo ani tu ani na fejsie nie widziałem info. Cieszę się, że jednak tak :smiley: mam nadzieję, że jeszcze z córką uda nam się Ciebie spotkać, bo w tamtym roku miała dużą frajdę z obserwacji. Pozdrawiam!
TaxidriverGURU
13piorunów_Demony istnieją na Dysku co najmniej tak długo jak bogowie, których pod wieloma względami przypominają. Różnica jest zasadniczo taka, jak między terrorystami a bojownikami o wolność._
_Eryk (1990)_
#uuk

@Taxidriver czyje to ilustracje? Bo ja wychowany na klasycznych wydaniach i nie kojarzę :neutral_face:
szamaanZawodowiec
52piorunówTrzeba było skorzystać z pogody. Szkoda, że dni już takie krótkie 😒 ledwie niecałe 8 km. Woda już zimna, ale skarpety neoprenowe to jest gamechanger.

Sztos, zazdraszczam! Gdzie to?
cebulaZrosoluMistrz
7piorunówLubartowska King

@cebulaZrosolu trzy lata przemierzałem tę ulicę :smiley:
> trzy lata przemierzałem tę ulicę
A nie wydaje się aż tak długa... 😉