@alaMAkota daje tldr - bo widzę, że część osób przeczytała kawałek, a najlepsze na końcu
autor generalnie stawia tezę (i to jest na samym końcu, a powinno być na początku), że w atakach na przejścia graniczne nie chodzi tylko o blokowanie dostaw do UA (to jest oczywisty motyw i wiodący), ale też o testowanie NATO, a może i sprowokowanie. Pokazuje ścieżkę, że najpierw przejścia przy Mołdawi (która nie jest w NATO), potem przy Rumunii (która jest w NATO, ale przejście jest na Dunaju, który jest szeroki więc łatwo utrzymać linię, że NATO nie jest atakowane), a teraz będzie testowanie Polski, gdzie przejście jest bezpośrednio na terenie NATO. Autor równolegle pokazuje, że rosyjskiej eskalacji zazwczyaj towarzyszy osłona propagandowa - można pewne rzeczy czytać z tego co rosyjskie albo prorosyjskie źródła piszą. Podaje przykłady, które pokazują, że z eskalacją w stronę granicy z PL możemy mieć do czynienia. No i pointa całego wywodu - ta gra jest dosyć subtelna ze strony rosjan. Celem (który musimy brać pod uwagę, kreując strategię odpowiedzi - a odpowiadać musimy, bo inaczej będą eskalować jeszcze mocniej) może być to, że chcą sprowokować wejście PL do wojny z liczeniem na art. 5. Co miałoby taką korzyść, że ruscy mogą stawiać się w roli atakowanych, a także liczyć na to, że art. 5 nie zostanie uruchomiony - bo skoro to PL atakuje to sojusznicy nie muszą udzielać pomocy.
Ogólnie artykuł ciężko napisany i ewidentnie autor nie był pilnym uczniem na polskim, nie pisał dobrych rozprawek, bo jakby pisał, to tezę pisałby na początku tekstu, a nie na końcu. Ale sumarycznie przemyślenia moim zdaniem wartościowe - fachowe. Dużo wiedzy w temacie i dobra orientacja w bieżących akcjach. Dlatego streszczam - nie dziękujcie, piorunujcie.