Rozumiem emocje OPa, ale pójdę trochę pod prąd.
Teściowie to dorośli ludzie, którzy chcą wydać swoje własne pieniądze. Można mieć opinię, że zakup auta na kredyt to ~głupi~ nieoptymalny i nierozsądny pomysł, ale na koniec dnia to dorośli, samodzielni ludzie, za których w żaden sposób nie odpowiadasz. Wyznaję zasadę, że jeśli nikt nie pyta cię o opinię, to nie warto się wychylać - w szczególności, że ta sprawa w żadnym stopniu nie dotyczy ciebie (bezpośrednio czy pośrednio). Pamiętaj, że to nie są twoi rodzice, a nawet gdyby nimi byli, to widząc emocjonalne nastawienie oni i tak zrobią po swojemu, a ty staniesz się w ich oczach osobą, która "chce stanąć na ich drodze do szczęścia". Nie będziesz musiał spłacać ich długów, bo nawet jeśli nie masz rozdzielności majątkowej, to spadek nie trafia do majątku wspólnego małżonków, tylko do majątku prywatnego małżonka dziedziczącego (spadek można odrzucić, ale z pewnością dwie nieruchomości przekraczają wartość kredytu, więc zawsze jest się na plus).
Widziałem informację, że rodzice mają drugie mieszkanie warte ok. 300k. Gdyby się noga powinęła - zawsze można je sprzedać i spłacić kredyt. Niezbyt optymalne finansowo, ale nie mało kto ma takie zabezpieczenie.