Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

wilku88Specjalista

Dołączył/a:

  • 7 wpisów
  • 79 komentarzy
  • 2 obserwujących

Gruba ryba

w Polityka

47piorunów

Opłacany przez PO hejter atakował przeciwników politycznych, m.in. Hołownię. Fala komentarzy po materiale WP

Przez ostatnie osiem lat Platforma Obywatelska zapłaciła 305 tys. zł jednemu z przedsiębiorców za "analizy politologiczne". Prowadził on dwa konta, które promowały polityków PO oraz atakowały przeciwników. "Debil", "kretyn", "idiota" - to jedne

Gruba ryba

w Zwierzęta

30piorunów

Grzyb wyrósł na żabie. Pierwszy taki przypadek na świecie

Podczas spaceru z przyjaciółmi indyjski naukowiec zauważył coś niecodziennego – żabę, z której grzbietu wyrasta grzyb. Czegoś takiego nigdy wcześniej nie odnotowano. ... W raporcie dokumentującym odkrycie opublikowanym w czasopiśmie Reptiles and Amphibians zespół napisał: O ile nam

GURU

w Motoryzacja

15piorunów

Wodorowy ciągnik na daleką Szwecję - klient zażyczył sobie 20 zbiorników za kabiną

Ciągnik z zasilaniem wodorowym, zdolny obsługiwać ponad 60-tonowe zestawy na dalekobieżnych trasach w północnej Skandynawii – pojazdu zgodnego z takimi oczekiwaniami nie znajdziemy w ofercie żadnej z wiodących marek. Jest jednak w Holandii pewien warsztat, który przygotowuje taką

Lider

w Polska

172piorunów

Parę miesięcy temu wrzuciłem wpis poświęcony głównym (z mojego punktu widzenia) problemom z CPK. Ale czuję, że tematu nie wyczerpałem, szczególnie że temat jest bardzo mocno nakręcany przez niektóre osoby chodzące od mediów do mediów, jak i przez paru użytkowników tutaj.

Zacznę więc od pytania do osób popierających projekt — jakie Waszym zdaniem (zawołam dwie osoby, które najbardziej rzucają się w oczy na hejto w tym temacie, czyli @Anty_Anty i @rebe-szunis - na Wasze odpowiedzi liczę najbardziej) są największe minusy i zagrożenia związane z budową CPK w Baranowie? Bo o plusach i szansach słyszę nieustannie, podobnie jak wyśmiewanie się ze słów i osób krytycznych wobec projektu (czy słusznie czy niesłusznie — nieważne). Ale żaden projekt nie jest pozbawiony wad i jestem ciekaw, czy je po prostu ignorujecie (co niektórzy w różnych miejscach robią), czy widzicie jakieś, ale plusy przesłaniają minusy?

Z czym ja mam problem, już poniekąd mówiłem w poprzednim wpisie: nie wierzę ani w termin oddania projektu, ani w kosztorys, ani w gigantyczne możliwości, jakie to LOTowi (w obliczu uwolnienia slotów i możliwości oraz popularności lowcostów w Polsce — vide przypadek Wiednia i problemy Austrian Airlines), ani w możliwość stania się przez CPK wielkim hubem na Europę środkowo-wschodnią.

Słów parę o plusach czy szansach — jeśli stawiamy na Warszawę jako centrum ruchu lotniczego, to przy założeniu mocno rosnącego ruchu lotniczego z Polski, faktycznie budowa nowego lotniska prędzej czy później po prostu jest potrzebna. Na pewno przyniosłoby to wzrost cargo (ale nie ma mowy o liczbach wyssanych z palca przez raport EY na zlecenie CPK) - pewnie można by obliczyć, czy finalnie projekt wyjdzie na zielono i po ilu latach - niewykluczone, że tak faktycznie będzie. (Swoją drogą, lecąc po ostatnich argumentach: korzyści wojskowe - nie będzie żadnych, to argument kompletnie bez sensu i wymyślany na siłę.)

Ale — i to duże ale — CPK nie ma szansy zostać wielkim hubem przesiadkowym — po prostu. Dlaczego:

1. położenie geograficzne — banalne, ale prawdziwe. Dopóki Rosja nie stanie się normalnym państwem, a Ukraina nie będzie krajem w stanie wojny, to nie ma opcji na duże przepływy wschód-zachód. Taka cena bycia państwem przyfrontowym. A to na tych przepływach jest biznes.
2. NIGDZIE na świecie nie istnieje coś takiego, jak wybudowanie wielkiego, narodowego centrum przesiadkowego dla kolei przy lotnisku, gdzie dookoła jest szczere pole (zapraszam do sprawdzenia tego). Po prostu to nie ma sensu. Przystanek na trasie — tak, ale nie hub kolejowy. Centrami przesiadkowymi są wielkie miasta, a nie lotniska. Nikt poza pasażerami linii lotniczych nie będzie z tego korzystał. To jest prawdziwy koszmar logistyczny, bo żeby to były realne możliwości przesiadkowe, to łącząc ze sobą kwestię łapania fal odlotów i przylotów samolotów, to wszystkie pociągi musiałyby jednocześnie do tego hubu przyjeżdżać i odjeżdżać. (W ogóle ktoś analizował te linie kolejowe? Bo mi to wygląda na "masz za zadanie połączyć wszystkie większe miasta w Polsce za pomocą 10 kresek") To nie ma szans powodzenia...
3. ...szczególnie w Polsce. Przypominam, że mówimy o liniach kolejowych, które w 2022 roku zanotowały punktualność 66,6%. Tak, co trzeci pociąg przyjeżdżał opóźniony. Nie jestem w stanie sobie wyobrazić tego, by oprzeć dowóz pasażerów na lotnisko przede wszystkim na kolejach długodystansowych. Zaufalibyście, ryzykując przegapienie samolotu?

Ale ten punkt jest bardzo ściśle związany z kolejnym — i tu, uwaga, może być kontrowersyjnie. Ale postaram się wyjaśnić.

Polsce NIE SĄ POTRZEBNE Koleje Dużych Prędkości. W zupełności wystarczające są prędkości maksymalne rzędu 200 km/h, które są już teraz osiągane w ramach remontów torów. Im wyższa prędkość tym koszty zbudowania i funkcjonowania takiej kolei rosną zupełnie niewspółmiernie do korzyści. Z tego, co się orientuje, system KDP w sposób zwarty funkcjonuje w zaledwie 3 krajach: Japonia, Chiny oraz najbliższa nam Hiszpania.

1. Japonia - linie wożące pasażerów na KDP były bardzo mocno zadłużone, w 1987 roku dokonano prywatyzacji, od tego czasu większość firm obsługujących Shinkanseny jest rentowna. Generalnie wzór niemożliwy do osiągnięcia w Polsce (chyba nie muszę mówić czemu),
2. Chiny - bardzo intensywnie powstające linie KDP od 2007 roku, obecnie obejmujące 2/3 długości wszystkich linii KDP na świecie, państwowe i... niesamowicie zadłużone. Na koniec 2021 roku miały około 3,5 bln PLN zadłużenia (więcej niż PKB Polski); ostatnio roczny przyrost zadłużenia tamtejszych linii to ~50 mld USD. Z szacunków, które czytałem, opłacalnych jest tylko kilka linii łączących największe, kilkunastomilionowe metropolie, cała reszta na gigantycznym minusie,
3. Hiszpania - przypadek najbardziej Polsce analogiczny. Państwowe koleje, sieć w całym kraju, z grubsza podobna do planowanej w Polsce, ludnościowo podobnie, zarobkowo również. No... i klops — dwa różne bardzo duże think tanki (jeden kontrolujący wydatki fiskalne stworzony przez rząd, a drugi zbierający największe hiszpańskie przedsiębiorstwa) wskazują, że te koleje po prostu nie są rentowne. Ba, nawet patrząc szerzej na korzyści społeczne (więc nie tylko na czyste finanse), ŻADNA linia się nie spłaca — nawet między Madrytem a Barceloną. Linki do wyników raportu tutaj i tutaj .

Jeśli ktoś dalej uważa, że Polsce koleje KDP są potrzebne i że będą się opłacały - no to gratuluję optymizmu. Już pomijam, że cena biletów na tego typu podróże musiałaby być analogicznie wyższa niż w przypadku Pendolino. Korzystalibyście za cenę ~300 PLN? Może więcej?
Zdeeeeeeeeecydowanie lepiej te 250+ mld PLN przeznaczyć na rozwój lokalnych linii kolejowych i zagęszczać (przestrzennie, ale i czasowo!) sieć połączeń, by likwidować wykluczenie transportowe. To jest Polsce potrzebne, a nie mocarstwowe KDP.

Troszkę podsumowując:
Gdybym ja miał możliwość decyzji, to uważam, że CPK w Baranowie nie powinno powstać. Na bazie złych, nierealnych założeń nie może powstać dobra inwestycja. Natomiast z racji tego, że rynek lotniczy w Polsce może się rozwijać, to wydaje mi się, że dużo ciekawszym miejscem na taką inwestycję byłby istniejący już port lotniczy w Katowicach. Dlaczego?

1. Lepsze położenie geograficzne, z większym potencjałem na zgarnianie pasażerów spoza Polski; lotnisko tuż przy A1 oraz obwodnicy
2. Większy potencjał ludnościowy - w kole o promieniu 100km znajduje się prawie 1/4 ludności Polski (całe województwo śląskie, Kraków, Opole) + część Czech z Ostrawą + część Słowacji + potencjał Wrocławia vs około 6-6,5 mln (Warszawa, Łódź, Radom, Płock, niewiele więcej),
3. W tym samym kole są 2 lotniska (Katowice, Kraków) vs 4 lotniska (Okęcie/Baranów, Modlin, Radom, Łódź)
4. Południe Polski ma zdecydowanie lepszy potencjał na cargo, biorąc pod uwagę większy udział przemysły (Warszawa to bardziej usługi),
5. Tym samym będzie to świetny element aktywizacji polityki reindustrializacji Śląska wraz z zamykaniem kopalń (+ do tego Ministerstwo Przemysłu na Śląsku),
6. Nie potrzeba gigantycznych inwestycji w kolej dowożącą na lotnisko - wystarczy przebudowanie kilkunastu kilometrów, żeby mógł tam powstać przystanek na linii do Warszawy czy Bydgoszczy/Gdańska, resztę miast ogarnęłaby regularna bezpośrednia kolej z centrum Katowic.

A co z Warszawą? IMO Okęcie na max 25/30 mln + do tego spokojnie rozwijający się lowcostowy Modlin są IDEALNIE skrojone na potrzeby Warszawy. Nie trzeba się zastanawiać nad rozwojem, po prostu maksymalna przepustowość Warszawy osiągnięta, więc można się skupiać wyłącznie na najbardziej dochodowych przepływach. Bliskość lotniska względem centrum jest bardzo dużym plusem dla przepływów pasażerskich do najważniejszych miast na świecie, ograniczona liczba lotów na Okęciu sprzyja utrzymaniu przez LOT dobrych wyników finansowych, z czego mógłby być finansowany rozwój hubu w Katowicach.

Naprawdę, Polska istnieje poza Warszawą i warto jest myśleć o rozwoju całego kraju nie tylko przez pryzmat stolicy. Takie rozwiązanie dałoby dużo większe korzyści dla wszystkich stron przy zminimalizowaniu kosztów. (Maciej) Wilk syty i (bojowonastawiona)owca cała. Zapraszam do dyskusji (szczególnie wymienione wyżej osoby), jak wstanę to poczytam :grinning:

PS. Zupełnie niezależnie od moich myśli, podczas sprawdzania danych znalazłem identyczny pomysł tutaj , tak więc polecam do zgłębienia 😉

#polska #polityka #cpk
#owcacontent <- tag do zablokowania moich treści

GURU2piorunów

@bojowonastawionaowca Jako że praktycznie nie korzystam z lotnisk - nie mam zdania.

Natomiast w kolei brakuje mi przede wszystkim długodystansowych połączeń bez przesiadek. Aktualnie takim "CPK" jest dla mnie Warszawa - żeby gdziekolwiek dojechać, mam zawsze przesiadkę w Warszawie. Jeżeli tak te "szprychy" miałyby wyglądać - jestem na NIE. Komfort podróży pociągiem to cała trasa w jednym składzie, a nie martwienie się, czy zdążysz na ten drugi pociąg, czy znajdziesz peron, bieganie po nocy po dworcu z bagażem, a co gorsza z dziećmi i bagażem. Taka konieczność przesiadki skreśla dla mnie kolej z listy akceptowanych form przejazdu, bo już z raz czy dwa zdarzyło się zostać na lodzie z powodu opóźnienia pociągu, a parę razy było blisko i zawsze nerwówa i bieg jak po życie.

Natomiast co do koncepcji wybiegającej bardzo w przyszłość - tu akurat uważam, że długoterminowe planowanie, uwzględniające zmiany geopolityczne na świecie, jest wskazane. To że teraz w Rosji jest jak jest, że na Ukrainie jest wojna, nie powinna przekreślać długoterminowych projektów mających sens. Więc aktualna sytuacja geopolityczna nie powinna być kontrargumentem w takich inwestycjach.

Pamiętajmy że CPK miałby być także hubem towarowym, a nie tylko pasażerskim, jeżeli będzie to dobrze rozegrane, to może mieć sens. Aczkolwiek nie mam zupełnie kompetencji aby się w tym temacie wypowiadać.

Gruba ryba0piorunów

@bojowonastawionaowca kiedy ty byłeś ostatnio na Śląsku? Pierdlem przy punkcie reindustralizacja Śląska 😉

Pokaż więcej komentarzy (89)

Fanatyk

w Polityka

72piorunów

Tak PiS chciał przepchnąć wybory kopertowe. "Kolega zwymiotował ze stresu"

Nowy Sejm powoła komisję śledczą, która ma zbadać organizację wyborów kopertowych. Nigdy się nie odbyły, choć kosztowały 70 mln zł. W książce &quot;Kulisy PiS&quot; politycy ustępującej władzy ujawniają wstrząsające kulisy akcji przepychania tych wyborów przez parlament. Warto

Osobistość

w Zwierzaki

63piorunów

Z trzema dziubaskami niestety musieliśmy się pożegnać (╥﹏╥) Ale reszta na szczęście rośnie silna i zdrowa, i rosną im już piórka (。◕‿‿◕。)

Dorzucam budkę modraszek ❤️ (pierwsze to bogatki)

#zwierzaczki #ptaki #ornitologia #ciekawostki #naturetec

Osobistość5piorunów

@Jakly Mam sikorki koło domu, wczoraj wracam i widzę 6 pisklaków rozwalonych o ziemię. Wiem, że matka wywala najsłabsze z miotu, ale tu wywaliła chyba wszystkie (nie słychać już nic z gniazda). Wiesz dlaczego mogła tak zrobić?

Osobistość2piorunów

Szkoda, że nie ma już Pipa i Mini. Przez ostanie dwa lata śledziłem na tym kanale tą parę modraszek od pierwszych gałązek do wylotu młodzików.

Pokaż więcej komentarzy (7)

GURU

w Wojna wna Ukrainie

80piorunów

Z Łukaszenką jest naprawdę źle. Oprócz zrozumiałych dolegliwości, lokalni i zaproszeni lekarze odnotowują również obecność „niewytłumaczalnych objawów klinicznych ”, które nie pasują do żadnej z „dolegliwości starego człowieka”.

Niestety, wszystkie informacje wewnętrzne ograniczają się do tego. Źródło odmówiło ujawnienia szczegółów (przeklęty Europejczyk, który dotrzymuje „tajemnicy lekarskiej”).,

Dalej nie będzie już nie faktów, , ale przypuszczenia.

Szalony agronom „przeszkadza” teraz tylko jednej osobie na świecie. Własnemu panu.

„Rygorycz* jest przebiegły” i desperacko się wije, w żaden sposób nie zgadzając się na wykonanie bezpośredniego polecenia „właściciela”.

Stary pies, któremu wyraźnie i jednoznacznie powiedziano „bierz” – nigdzie nie biegnie i nikogo nie gryzie. Owszem, wiernie liże panu buty, ale kategorycznie odmawia „gonienia i gryzienia”.

Pies podnosi temat łamliwych zębów, kulawizny, duszności i siewu ziemniaków.

Zakończenie jest przewidywalne: pies zostaje uśpiony, a drugi pilnie sprowadzony na jego miejsce. Taki, który w końcu zdecyduje się ruszyć swoje pułki przez Tomaszowkę lub Oltusz.

Niewzorow

@nevzorovtv

* nie znałem tego określenia

#bialorus #ukraina #rosja #niewzorov

Gruba ryba22piorunów

Jeśli czujesz się bezużyteczny i gnębiony w pracy, to przypomnij sobie Łukaszenkę.

Pokaż więcej komentarzy (20)

Gruba ryba

w Hydepark

122piorunów

Ale bym się napił kapucziny z tym gościem xD

GURU14piorunów

ja kiedyś w tytule przelewu napisałem "na dziwki i koks" xD

Osobistość16piorunów

Jak to na dziecko to typ jest zjebany.
Jak to na żonę, kontra np nie pracowała, bo pan mąż chciał mieć ugotowane i posprzątane, a potem se znalazł inną (alimenty na małżonka dostaje się tylko, jeśli jest się winnym rozpadu małżeństwa), to również w ogóle mi nie szkoda.

Pokaż więcej komentarzy (40)

Zawodowiec

w Hydepark

93piorunów

Przez majówkę zakończyłem budowę wersji już trzeciej mojego projektu autonomicznego auta. Tym razem użyłem już Jetsona Nano na którego polowałem od dawna, a po kupnie poleżał trochę bo nie miałem weny.

Większość projektu montażu miałem gotowe, brakowało tylko jeszcze montażu na przetwornicę i kamerę.

Montaż na kamerę jest w pełni ruchomy żebym mógł dostosować kąt, wysokość i odległość. mam tylko problem z tym że jak się dużo rusza to śrubki się rozkręcają

Myślę nad zmianą języków programowania do użycia w projekcie. Ostatnią wersję zaczynałem pisać w Pythonie ale zbytnio się z nim nie polubiłem, do małych skryptów spoko ale do większych to dla mnie jest udręka. Samą predykcje z kamery muszę napisać w C++ lub w Pythonie jako że tylko do tych dwóch bibliotek jest wypuszczona biblioteka JetPack do Nvidia, z czego do Pythona nie ma bindingów co się wiąże z tym że pisanie kodu to będzie polegało na patrzenia na dokumentacje co chwilę bo nie ma podpowiedzi w IDE. Więc tą część chyba zrobię w C++. Samo sterowanie autem, logikę całą myślę by napisać w Rust jako że zyskuje popularność w świecie embedded i jestem jego bardzo ciekawy. Co do samego sterowania autem myślę by napisać apkę na IOS

gdy ogarnę podstawy auta to pomyślę nad jakimiś czujnikami odległości i Lidarem 360

jakieś większe aktualizacje projektu będę publikować pod tagiem

#hobby #zainteresowania #programowanie #druk3d #majsterkowanie #chwalesie #elektronika

Sum2piorunów

@mapache Rusta używaj a nie

Pokaż więcej komentarzy (13)

Lider

w Wiadomości Polska

168piorunów

Z okazji wybuchu dwóch dronów nad Kremlem, może warto przypomnieć (i dokończyć) serię o ostrzeżeniu Timothy'ego Snydera. I popatrzeć, jak totalitarny reżim z Moskwy i autorytarny reżimek w Warszawie zarządzają strachem. Zapraszam na:

”O tyranii” - lekcja 18 - Gdy nadejdzie niewyobrażalne, zachowaj spokój.

* Snyder mówi: tyranie polegają na zarządzaniu strachem. Gdy dojdzie do ataku terrorystycznego, pamiętaj, że autorytaryści wykorzystują takie zdarzenia, by umocnić swoją władzę. Nagła katastrofa, która wymaga zniesienia trójpodziału władzy, rozwiązania partii opozycyjnych, zawieszenia wolności słowa, prawa do rzetelnego procesu i tak dalej, to stara sztuczka hitlerowców. Nie daj się nabrać.

* Zacznijmy od Rosji ery Putina. Tuż przed zaprzysiężeniem na prezydenta w 2000 roku, w kilku rosyjskich miastach nagle zaczęły wybuchać bloki mieszkalne. Ot, tak. Po prostu ktoś podkładał w piwnicach duże ładunki wybuchowe i zabijał dziesiątki ludzi. Rosjanie oczywiście wpadli w panikę. I wtedy jak z nieba spadł im szeryf Władimir, który oznajmił, że to sprawka czeczeńskich terrorystów, których on "powiesi za jaja". Tylko trzeba najpierw ograniczyć parę praw, ale to drobiazg. I zaczął drugą wojnę w Czeczenii, w której zginęło kilkadziesiąt tysięcy ludzi, a rosyjscy żołnierze dopuszczali się okrucieństw tak okropnych, że nawet czytając o nich (np. w książkach Krystyny Kurczab-Redlich) można się nabawić koszmarów. Wiem, bo miałem.

* Dziś wiemy, że za atakami stało FSB. Tylko co z tego, skoro wojna się już wydarzyła, a Rosjanie dawali się na to potem łapać jeszcze wielokrotnie. Od początku swoich rządów, Putin przekonywał ich, że ktoś na nich ciągle czyha. Amerykanie, Gejropa, "kolektywny Zachód", homoseksualne lobby, lewactwo, feministki, Czeczeni, Gruzini, terroryści, "zagraniczni agenci", sataniści, "kijowscy banderowcy" i kto tam jeszcze.

* I to ciągle działa, czego dowód widzimy teraz każdego dnia. W końcu Rosjan i rosyjskojęzycznych Ukraińców najpierw przekonano, że w Kijowie do władzy doszła jakaś nazistowska junta, która jak niczego innego w życiu, chce tylko mordować etnicznych Rosjan. Wielu dało się nabrać i dołączyło do rebelii zwanej "rosyjską wiosną", tylko po to, by szybko przekonać się, że zmienili względnie funkcjonujące państwo na brutalne rządy gangsterów i efesbeków. Potem Rosjanom w Rosji powiedziano, że nazistowska rewolucja z Majdanu może dotrzeć do Moskwy, więc trzeba przykręcić śrubę. Wielu w to uwierzyło i zgodziło się na odbieranie kolejnych swobód, choć po prawdzie to nie było już za bardzo czego odbierać. Następnie wmówiono im, że na Donbasie trwa "genocyd", a amerykańskie biolaby produkują genetycznie zmodyfikowane gęsi i nietoperze, które, migrując na wschód, będą zabijały ludzi o "rosyjskim genotypie". Wielu w to uwierzyło, więc zgodzili się na "specoperację", tylko po to, by wkrótce zacząć chować tysiące swoich cynkowych chłopców. Gdy specoperacja się przedłużyła, zaczęto im wmawiać, że tak naprawdę, to Rosja walczy w Ukrainie z całym Zachodem i specoperacja ledwo co wyprzedziła potężne amerykańskie uderzenie. Więc się barany zgodziły na mobilizację, która dla wielu oznaczała iście ekspresową teleportację z moskiewskiej ulicy do grobu pod Kreminną.

* No i teraz im się mówi, że ukraińscy "terroryści" zaatakowali dwoma dronami dach Kremla. I cała obrona przeciwlotnicza, te komiczne Pancyry na dachu MON, wszystko to nie zadziałało. A sami Ukraińcy widocznie uznali, że walną sobie dronami w kopułę, powodując malutką eksplozję, która absolutnie nikomu nic nie zrobiła, zamiast, no nie wiem, wlecieć nimi w okno gabinetu Putina. No tak się teraz Rosjanom mówi i pewnie zaraz w to uwierzą i zgodzą się na następną mobilizację. I tysiące młodych chłopaków wsadzi się w autobusy, zawiezie na trzydniowe szkolenie, potem w pociąg do Rostowa, stamtąd w autobus pod Wuhłedar i leć chłopie przez pole na okopy, na spotkanie z Pantokratorem, niech twa matka ma ten worek pierogów, czy co tam teraz rozdają w Siewierodupiecku.

* Jeśli w tym miejscu chcecie się pośmiać z Rosjan, to chciałbym uprzejmie donieść, że my dajemy się robić bardzo podobnie. Oczywiście - co podkreślam wyraźnie - Polska to nie putinowska Rosja. I pod wieloma względami wykazujemy się znacznie wyższą, jak to mówię, kondycją cywilizacyjną, która u Rosjan przyjmuje już chyba wartości ujemne. Startujemy też z lepszego punktu, nie mamy takiej tradycji przemocy, a nasze społeczeństwo nie jest przesiąknięte faszystowską ideologią imperialną.

Ale...

* Ale Partia doskonale sobie nami zarządza strachem. I wykorzystuje to, by zabierać nam wolność i betonować swoją władzę. Pamiętacie lata 2014-2015? Jakież wtedy na nas czyhały straszne chochoły. Polska miała być już-już zalana falą uchodźców, którzy stworzyliby w Warszawie no-go-zonesy, a z Krakowa uczyniła kalifat. A tacy Niemcy zostali jakoby w ostatniej chwili powstrzymani przed masowym wykupywaniem polskich lasów i stawianiem przed nimi szlabanów, oczywiście z czystej nienawiści do polskich dzieci i Polski w ogóle. A wszystko to był element "polityki dechrystianizacyjnej" jakichś tajemniczych ONYCH.

To było osiem lat temu. I pozwoliło Partii dojść do władzy i wprowadzić swój "program naprawczy".

* W międzyczasie powtórzono ten manewr kilkukrotnie, z apogeum w trakcie kampanii 2019 roku, gdy straszono światowym spiskiem WHO, homolobby, UE i kogo tam jeszcze, który lada moment miał masturbować polskie dzieci. M.in. dzięki temu, Partia wygrała drugą kadencję i mogła twórczo kontynuować autorytarną rewolucję. W 2021 wmówiono nam, że umierający w lasach brązowi ludzie to gwałcący krowy terroryści, których musimy się bać. Dzięki temu wprowadzono kompletnie nielegalny stan wyjątkowy, w którym polscy mundurowi masowo łamali podstawowe prawa polskich obywateli, o wysyłanych na śmierć uchodźcach nie wspominając. No i zagwarantowano sobie kilka miesięcy spokoju od przedterminowych wyborów, które były wtedy realną opcją.

* Spójrzmy na ten rok. W ciągu ostatnich trzech miesięcy, Partia próbowała narzucić przynajmniej dwie Wielkie Narracje o Strachu. Najpierw europejski spisek oszalałych ekologów miał nam kraść kotlety i wciskać w usta karaluchy, a potem światowy spisek, nie wiem, ateistów?, no na pewno post-esbeków, miał dokonywać drugiego zamachu na papieża. Nie zażarło, to próbują znowu ze znaną nam z 2019 roku seksualizacją dzieci. A w międzyczasie pi⁎⁎⁎⁎lą to co zawsze o wiatrakach, ETS, "pałce praworządności", niemieckim neokolonializmie itd. itp.

* Wszystko to ma jeden wspólny mianownik: władza chce, by obywatel (poddany) się bał. Ja, Ty, Pan, Pani, mamy wszyscy siedzieć w kącie i trząść się ze strachu przed zagrożeniem dnia. Po czym mamy grzecznie schować się w objęciach Partii, która sobie z tym problemem poradzi. Tylko, wicie rozumicie, by to się udało, trzeba na przykład dorżnąć sądy, tę kastę jedną. Ale to tylko tyle. No dobra, może jeszcze się zmieni kodeks wyborczy i stworzy sąd kapturowy dla Tuska, ale hej. Wolisz te karaluchy?

* I jeśli jakiś temat im w końcu zażre, to będzie powtórka z tej ponurej rozrywki. Media będą się grzały od generowanej przez agitprop dezinformacji, suweren wpadnie w histerię, symetryści będą symetryzowali, że "widocznie coś jest na rzeczy", po czym Partia smyknie sobie w trzecią kadencję, w trakcie której domknie system.

* A na koniec może przypomnę młodszym z Was, że tuż przed drugą turą wyborów prezydenckich w 2005 roku, ktoś podłożył w Warszawie 14 atrap bomb. Jednocześnie do Lecha Kaczyńskiego (wtedy prezydenta miasta, kandydującego na prezydenta Polski) wysłano maila, z którego wynikało, że za atakiem stoją, hehe, GEJOWSCY RADYKAŁOWIE, podpisujący się Gay Power i Silny Pedał. Tak, serio, to miało miejsce. Jedyny człowiek jakiego w tej sprawie złapano nigdy nie został aresztowany, a poszlaki były tak słabe, że sprawę po latach umorzono.

Lech Kaczyński wygrał.

#putinowskapolska #wiadomoscipolska #otyranii #jebacpis #polityka

(tekst nie mój, źródło: Doniesienia z putinowskiej Polski na fb)

GURU1piorunów

W Rosji po prostu od stuleci sa wychowywani,ze wladza musi rzadzic twardo i stosowac terror.
Innego rodzaju wladzy po prostu nie znaja.
Inna sprawa jest tez taka,ze to jest tak specyficzny kraj gdzie prawie polowa terenow to ugor,a wiekszosc ludzi zyje na ulamku terenu,ze naprawde nie wiem jak mialaby tam dzialac sprawna demokracja.

Pokaż więcej komentarzy (19)

Specjalista

w Motoryzacja

2piorunów

Witajcie Tomeczki. Czy ktoś ma jakieś doświadczenia z hybrydami Toyoty? Chcę kupić używaną hybrydową Toyotę Yaris. Patrzę na ogłoszenia i albo są hybrydy z małym przebiegiem i w większości okazuje się po krótkim sprawdzeniu, że coś w nich jest uszkodzone, albo samochody z roczników 2016-18 z przebiegiem w okolicach 180 tysięcy kilometrów.

Czego się spodziewać po samochodach z takim przebiegiem i wiekiem? Doczytałem, że gwarancja na baterie wynosi 5 lat lub 100k km. Znacie przykłady awarii po upływie gwarancji? Zakładam, że zrobię sobie diagnostykę baterii po zakupie i wymienię najbardziej zużyte ogniwa, ile mnie może taka zabawa kosztować? Niby się mówi, że Priusy jeżdżą setki tysięcy km, technologia bateryjna w Yarisach jest z tego co mi wiadomo ta sama.

No i jak się obecnie trzymają antykorozyjnie podwozia Toyot? Da się to jakoś zabezpieczyć dodatkowo i nie przyspieszy to korozji?

Gruba ryba0piorunów

@wilku88 przecież to się nie opłaca. kup sobie coś małego z LPG

Tytan0piorunów

Włącz bajery elektroniczne, klimę z ogrzewaniem i ile to przejedzie na naładowanych bateriach, sprawdź w ASO czy nie było bite, zderzenie przy ok. 30km może ponadrywać łączenia ogniw, może się zapalić

Pokaż więcej komentarzy (12)

Lider

w Wiadomości Polska

139piorunów

Dzień dobry.

Z okazji 19 rocznicy wstąpienia Polski do UE, chciałbym tylko uprzejmie poinformować, że nawet partyjne Ministerstwo Finansów oficjalnie podaje, że w tym czasie dostaliśmy z Zachodu prawie ćwierć biliona euro.

Czyli wychodzi na to, że gdy Partia mówi ustami Jakiego, Wildsteina czy Ziobry, że my do tej całej UE dokładamy nie wiadomo jakie kwoty, to doskonale wie, że kłamie.

Czemu Partia miałaby na ten temat kłamać, w dodatku w sposób tak absurdalny? Nie wiem, ale odpowiedź pewnie nie powinna zawierać w sobie słowa "polexit", bo to tylko histeria i napędzanie polsko-polskiej wojenki.

Dobrego dnia i majóweczki.

#wiadomoscipolska #putinowskapolska #polityka #jebacpis #bekazpisu

(tekst nie mój, źródło: Doniesienia z putinowskiej Polski na fb)

Specjalista43piorunów

Do tych wszystkich co pytają, co straciliśmy, podbijmy stawkę.
A są wliczone zyski z tytułu dostępu do wspólnego rynku i lawinowego wzrostu eksportu, kreacji z tego tytułu nowych miejsc pracy, a skoro już mowa o wyjeździe pracowników, ile transferów pieniężnych do Polski wykonali przez te wszystkie lata?
Jak oszacowalibyście wzrost wpływów podatkowych z PIT od Polaków znajdujących pracę w tych wstrętnych zachodnich inwestycjach? Wzrost wpływów podatkowych z CIT (nie, nie wszyscy unikają płacenia).
Na ile oszacowalibyście oszczędności Polaków w zakupach rzeczy z importu (nie, nie wszystko umiemy sami wyprodukować) po umocnieniu się złotówki?
Pytających o ten wyjazd młodych do pracy, czy gdyby zostali, to magicznie znalazłaby się dla nich praca, której nie było przez dekadę? Kto z Polski by wykreował analogiczne inwestycje i z czego?
Z rzeczy niepoliczalnych, jak oszacowalibyście zyski z tytułu zdławienia zorganizowanej przestępczości, ograniczenia korupcji, większej transparentności w życiu publicznym, generalnie wdrażania zachodnich standardów? Wszystko pod unijnym batem.

Zawodowiec9piorunów

@Wyrocznia Prawda jest taka, że nie opłaca się mieć mega biednych sąsiadów, bo będą problemy z migrantami jak w USA. Niemcy nie mają interesu w tym, żeby Polska była krajem trzeciego świata. Natomiast nie jest tak, że my tylko ciągniemy i nic z nas UE nie ma, bo to zawsze jest transakcja wiązana. Poza tym otwarte granicę są bardzo ważne dla biznesu i nauki, więc jak ktoś uważa, że mimo wszystko tracimy na członkostwie w UE to jest po prostu idiotą i nie zapraszam do dyskusji, bo nie ma o czym.

Pokaż więcej komentarzy (22)

Lider

w Wiadomości Polska

134piorunów

Tydzień w reżimie.

* 13 lat po tym jak Sasin zorganizował lot, 13 lat po pierwszych kłamstwach Macierewicza na ten temat, 12 lat po opublikowaniu raportu Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych, 8 lat po zdjęciu tegoż raportu z rządowych stron przez premier Broszkę, 7 lat po sformalizowaniu zespołu Macierewicza w formie sejmowej podkomisji, 3 lata po tym jak miano opublikować jej raport oraz 1 rok po tym jak go rzeczywiście opublikowano… no więc TERAZ Partia uznała, że o rzekomym mordzie na Lechu Kaczyńskim trzeba poinformować prokuraturę. Czyli Partię. Koincydencja czasowa z uruchomieniem komisji ds nazwania Tuska ruskim agentem jest nieprzypadkowa. Zaraz się okaże, że może i Tusk nie spiskował z Putinem w celu zabicia prezydenta, ale przecież polscy i rosyjscy urzędnicy razem pracowali w Smoleńsku, a to już można podciągnąć pod "rosyjskie wpływy" i cyk, dać komuś dziesięć lat bez posłowania. Macierewiczowy podwykonawca Cenckiewicz już podejmuje takie próby odnośnie Tomasza Siemoniaka, byłego szefa MON i ważnego polityka PO. [3][4]

* A na drugą nóżkę, Partia proponuje dożywocie za szpiegostwo i 8 lat za "dezinformację". Oczywiście Polska to kraj z funkcjonującą prokuraturą i praworządną władzą, więc ja na przykład nie wyobrażam sobie, żeby taki przepis mógł być jakkolwiek nadużywany do, no nie wiem, sądzenia niewygodnego dziennikarza lub opozycjonisty, który władzę krytykuje, a któremu będzie można wytknąć “branie udziału w działalności obcego wywiadu”. To się z pewnością nie stanie, bo w Polsce nie ma problemów z praworządnością. A na serio: w ustawie znalazły się tak rozmyte przepisy jak “kto wiadomość, której ujawnienie lub wykorzystanie może wyrządzić szkodę Rzeczypospolitej Polskiej, przekazuje osobie lub innemu podmiotowi”. Jakiemu? Jakiemukolwiek? I jak zdefiniowana jest taka szkodliwa wiadomość? Tego nie wiadomo. Wiadomo za to, że sprytny propagandzista zinterpretuje to jak chce, a Partia takowych spryciarzy ma wielu. [5][7]

* Tymczasem Partia po cichutku przepchnęła tzw. ustawę deregulacyjną, w której znalazł się zapis wprowadzający 20% podatku od zrzutek. Chodzi o ten sam podatek, który zaproponowano na początku roku, po czym gwałtownie się z niego wycofywano, tłumacząc się urzędniczą pomyłką. Widocznie kłamano, skoro Adrian właśnie stosowną ustawę podpisał. Od 1 lipca każdy kto zbierze na zrzutce powyżej 54 tys. złotych, zapłaci 20% podatek. Zapłacą ludzie zbierający na zrzutkach na leczenie swoich chorych dzieci, zapłaci WOŚP, zapłacimy wszyscy. [13]

* Prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa w sprawie męża Elżbiety Witek, który w stanie wegetatywnym od 2,5 roku okupuje jedno miejsce na OIOM-ie. [6]

* Jak wynika z nowo wyciekniętych maili, Michał Dworczyk jak najbardziej wysyłał z prywatnej skrzynki dane wrażliwe. W maju 2020 roku wysłał do szefa departamentu przygotowań obronnych dwa pisma skierowane do Służby Wywiadu Wojskowego i Agencji Wywiadu. W mailu wyraźnie zaznaczył, że mają być puszczone dalej jako tajne. Dokumenty dotyczyły analiz wykorzystywanej przez Ukraińców w Donbasie broni przeciwpancernej. [1]

* Prof. Barbara Engelking, kierująca Centrum Badań nad Zagładą Żydów PAN ekspertka, która od kilkudziesięciu lat zajmuje badaniem Holokaustu, powiedziała rzecz dość oczywistą: że Polacy niespecjalnie pomagali Żydom w ich powstaniu w getcie, że szmalcownictwo było dość powszechne oraz że ukrywający się po polskiej stronie Żydzi musieli stale liczyć się z dekonspiracją z ręki Polaków. No i Partia doznała incydentu kałowego. Oczywiście przodują w tym partyjne media, wyjące o antypolonizmie, polakożerstwie, hańbie itd. itp., wiadomo przecież, że oni tak muszą, bo za to dostają wypłaty. Ale lepszy był Pinokio, który nagle przypomniał sobie, że 30 lat temu studiował historię i “jako historyk, a przede wszystkim Polak” napisał pseudohistoryczny esej na Twitterze, gdzie powoływał się na dawno odrzucone badania Gunnara Paulssona, śmiało ekstrapolował sobie liczby, których ekstrapolować nie należy, mieszał XVII wiek (gdy do Polski rzeczywiście uciekali prześladowani np. w Niemczech Żydzi) z dwudziestoleciem międzywojennym (gdy antysemityzm nad Wisłą kwitł), a wypowiedź badaczki nazwał “skandalicznymi słowami, które nie mają nic wspólnego z rzetelną wiedzą historyczną” oraz “skandaliczną opinią - powtarzam - OPINIĄ - nie faktem, i antypolską narracją”. Minister Teologii Przemysław Czarnek natychmiast “zlecił b. szerokie badania międzyuniwersyteckie w ramach NPRH, w celu wykazania gmina po gminie zaangażowania polskiego społeczeństwa w ratowanie Żydów” - co chyba oznacza, że wynik badania już jest znany, ale ok. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji wszczęła postępowanie w sprawie programu TVN24, gdzie padła wypowiedź prof. Engelking, a jej szef Maciej Świrski - prowadzący przeciw TVN swoją osobistą krucjatę - nazwał słowa badaczki kłamstwem. Partyjny nominat na fotelu szefa IPN dr Karol Nawrocki uznał je za haniebne i policzek wymierzony ofiarom, po czym zacytował papieża. Centrum Badań nad Zagładą wydało oświadczenie w obronie prof. Engelking, które polecam przeczytać. [8][9]

* Tymczasem oficjalne obchody rocznicy wybuchu powstania w getcie odbyły się na placu Bohaterów Getta Warszawskiego. Adrian spotkał się z niemieckim prezydentem Steinmeierem, który zwyczajowo przeprosił w imieniu narodu niemieckiego za hitlerowskie zbrodnie. Byłaby to normalna ceremonia tego typu, gdyby nie wicepremier Gliński, który skorzystał z okazji i przed kamerami wręczył Steinmeierowi słynny raport o reparacjach (ten, który już raz Niemcom wysłaliśmy, po czym okazało się, że jednak nie). Czy dało się choć raz nie spierdolić obchodów tak traumatycznego wydarzenia jak Holokaust polityczną bieżączką? Widocznie nie. [10][11]

* Bartosz Kownacki, który w wolnych chwilach obserwuje z ludźmi ze Zmiany rosyjskie wybory, złożył interpelację, w której domaga się od MSWiA, by lokalne izby obrachunkowe objęły kontrolą samorządy wydające lokalne media. Powód? Bo zawierają "treści polityczne". Tak, on proponuję cenzurę, a o co chodzi? [2]

CEBULA NA TORCIE

Wadowice pozywają TVN za reportaż o papieżu.

#wiadomoscipolska #putinowskapolska #polityka #bekazpisu #jebacpis

(tekst nie mój, źródło: Doniesienia z putinowskiej Polski na fb)

Gwiazdor5piorunów

@Wyrocznia ale Engelking to ty nie broń byleby być w kontrze do pisu

Kompan1piorunów

Największym paradoksem w tym wszystkim jest to, że oni nadają co jakiś czas o tej Białorusi i o tym jak zatrzymuje się innych opozycjonistów u Łukaszenki. Można powiedzieć że to takie na styl "przyganiał kocioł garnkowi". Odnoszę też wrażenie że działa to jako podprogowe straszenie, że "to was czeka wkrótce, jak tylko zaczniecie się stawiać".

Pokaż więcej komentarzy (22)

Fenomen

w Wojna wna Ukrainie

64piorunów

Rosja przerzuca na Ukrainę czołgi T-54 i T-55, których produkcja ruszyła tuż po II wojnie światowej - podał niezależny projekt śledczy Conflict Intelligence Team (CIT).

Odnosząc się do tych doniesień, były dowódca jednostki GROM generał Roman Polko ocenił, że _"Rosja rzeczywiście walczy jak za Stalina, traktuje swoich żołnierzy jako mięso armatnie, daje im sprzęt z minionej epoki, skazując ich tak naprawdę na to, żeby ginęli falami"_.

Były dowódca GROM zaznaczył, że czołgi T-55 mają bardzo ograniczone możliwości działania, strzelania w ruchu czy w nocy. - _"To są zabytki, to jak dawanie żołnierzom złudzeń, że cokolwiek ich chroni. To przestarzałe czołgi z litej stali i lufy, które nie spełniają warunków i możliwości użycia współczesnej amunicji oraz brak systemów kierowania ogniem. W konfrontacji nawet ze współczesnymi bojowymi wozami te czołgi nie mają żadnych szans"_ - ocenił.

W środę niezależny projekt śledczy Conflict Intelligence Team (CIT) opublikował zdjęcia i filmy, na których widać pociąg wiozący czołgi T-54 i T-55, zmierzający na zachód Rosji. CIT dowiedział się, że pociąg wyjechał z miasta Arsenjew w Kraju Nadmorskim na Dalekim Wschodzie Rosji, w którym mieści się Centralna Baza Rezerw i Składowania Czołgów. Na zdjęciu widać czołgi T-54 oraz późniejszy model T-55.

_Źródło:_ _Twitter / PAP_

#wojna #ukraina #rosja

Gruba ryba3piorunów

@PomidorovaLova trzymali ten złom przez 50 lat.
1000 na pewno nie mają, ale jeśli ostało im się ze 200 sztuk, to będzie to wciąż mordercza brygada.
Piszę o jednej, bo mam nadzieję że druga po zjechaniu z wagonów się po prostu rozkraczy dokumentnie ze starości.

Gruba ryba1piorunów

Kiedy takie coś widzę, to myślę, że Putas błagał na kolanach Chińczyka, żeby mu dał jakikolwiek sprzęt do walki. Może i Chińczyk przekaże mu jakieś czołgi, to byłoby niedobrze dla Ukraińców.

Pokaż więcej komentarzy (30)