
Wpis użytkownika owczareknietrzymryjski w Hydepark
owczareknietrzymryjskiMistrz
62piorunów1048 + 1 = 1049
Tytuł: Projekt Hail Mary
Autor: Andy Weir
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Akurat
Format: e-book
Liczba stron: 512
Ocena: 10/10
Projekt Hail Mary czy jak go nazywam Marsjanin 2. Jeśli ktoś czytał marsjanina albo widział film na podstawie której został napisany to będzie się czuł jak w domu. Byłem ostatnio kilka dni w szpitalu i potrzebowałem jakiegoś lekkiego czytadła do zabicia czasu przed i po zabiegu. Operacja nie zrobiła większej różnicy czytało się to tak samo. Podpięty do kroplóweczki na jakimś silnym przeciwbólowym normalnie ogarnia się fabułę i wszystkie opisy naukowe.
Jest to trochę taka wersja light marsjanina bo autor nie skupia się już żeby wszystko się zgrywało i książka była przewodnikiem przetrwania. Tutaj część fiction w SciFi jest napompowana do granic możliwości. I bardzo dobrze. Dla mnie na plus. Nie chcę za dużo zdradzać z fabuły bo będzie wychodzić film w przyszłym roku. Na dniach wyszedł trailer i to jest szansa żeby przeczytać sobie książkę w spokoju. Osobiście boli mnie obsadzenie goslinga w głównej roli bo w żadnym momencie książki nie widziałem go w tej roli.
Ten akapit będzie zawierał lekki opis fabuły więc jak ktoś nie chce to nie czytać. Książka opowiada o tym że pewnego dnia ludzie na ziemi odkryli że nasze Słońce ma pchły. I trzeba je ratować bo to nie dobrze. Inne gwiazdy w okolicy też mają pchły. Tylko jedna nie ma i trzeba polecieć po szampon przeciw pchłom na tamte słońce i wziąć trochę.
Koniec spoilerowego akapitu.
Ja polecam, lepsze od marsjanina.
Komentarze (16)
Dla mnie jednak Marsjanin sporo lepszy, bardziej mi siadły te naukowe rozkminy survivalowe, ale Hail Mary też spoko. Przegapiłem gdzieś info o filmie, idę poszukać trailera :grinning:
@owczareknietrzymryjski Sandra Hüller - nie znam jej, ale oceniając po trailerze to mi pasuje do tej roli. I jak oglądałem trailer to zastanawiałem się kto mógłby zagrać Grace'a i też pomyślałem o Ruffalo :grinning:
@Vakarian a kto gra Stratt? Ja w głównej roli widziałem Ruffalo albo Rudd
Obejrzałem trailer. Nope, nope, nope - Goslig tak bardzo nie. Ale Stratt dobrze dobrana.
Będzie film, pytam?
@izopropanol ♪♫
Jaram się na film
@owczareknietrzymryjski no niezły spojler tam jest. Zapomniał o tym, ale ktoś przypomniał w innym wpisie 😛
@mordaJakZiemniaczek ja tez, biję się z myślami czy oglądać trailer czy poczekać
Lepsze? Czytało się bardzo przyjemnie i załatwiłem książkę w jedno wieczorne posiedzenie, ale nie była lepsza od M. Bardzo naiwna, wręcz momentami irytująca. Nauczyciel fizyki (wiem, z przeszłością, ale nadal...) okazuje się alfą i omegą i rozwiązuje wszystkie zagadki wszechświata i konającego układu słonecznego.
Dobra! Oba plottwisty były zaskakujące w sumie, ale nadal czułem lekkie zażenowanie całą tą ideą.
Książka dobra i przyjemna, ale Marsjanin poważniejszy i fajniejszy.
@sireplama no widzisz jeden lubi las inny córkę leśniczego
@owczareknietrzymryjski zaraz będzie ekranizacja 😉
@WujekAlien dlatego czytałem. Boli mnie ten Gosling w głównej roli
@owczareknietrzymryjski zgadzam się, znacznie lepsze od marsjanina.
Ja bym pół punktu odjął za te ciągłe retrospekcje bo już od połowy trochę męczące: co drugi rozdział dowiadujemy się jak główny bohater się nauczył i kiedy umiejętności która pozwoli mu teraz przeżyć.
No super ale ja mam to serdecznie w d⁎⁎ie i wybija trochę z rytmu.
Poza tym team work, fabuła i zakończenie 10/10
Mi tez sie podobalo, takie inne podejscie do first contact sf, ehh ale erwinko sie cieszyl jak bohater zdecydowal sie poswiecic dla swojego przyjaciela i jego planety, mimo tego ze wczesniej stchurzyl. Bardzo fajne bylo tez jak sie dogadywali. Wiadomo ze to taki pageturner na plaze a nie hard sf, ale bardzo przyjemne w czytaniu, no i lepsze pd martianina ktory moim zdaniem byl zbyc chumorystyczny miejscami, film wyszedl lepiej.
Omg ten ostatni akapit 🥹