
Wpis użytkownika Dudleus w Hydepark
DudleusFenomen
19piorunów1529 + 1 = 1530
Tytuł: Rzeczowo o modzie męskiej
Autor: Michał Kędziora
Kategoria: Poradnik
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Format: książka papierowa
ISBN: 9788379241125
Liczba stron: 280
Ocena: 5/10
Dlaczego przeczytałem:
Bo rozwojowy świr z discorda mi kazał. Szczerze to rozwowjoje książki mnie męczą i dłużej schodzi mi z ich czytaniem, oraz robię dłuższe przerwy zanim następną przeczytam.
O samej książce:
Dla mnie wszystkie książki rozwojowe mają ten sam opis: po nich twoje życie się odmieni na lepsze wszyscy będą cię lubić i osiągniesz same sukcesy.TA KSIĄŻKA TO INWESTYCJA W PRZYSZŁOŚĆ.
Poradnik ma na celu uzależnienie od dopaminy dostarczanej z kompletowania naszego ubioru.
Pretensjonalny styl wypowiedzi, mówiący, iż Polscy mężczyźni nie potrafią się ubierać, boją się zmienić swoje życie, nie chcą eksperymentować więc przez to są nikim a autor jest człowiekiem sukcesu. Po tym widać, że pisał to specjalista, bogaty człowiek.
Historia ubrań mnie nie interesowała.
Brakuje rozwinięcia znaczenia kolorów, co jest zawsze na podstawach marketingu a tutaj tylko co granatowy oznacza. To wiąże się z brakiem bibliografii, w której będą podręczniki, badania psychologiczne nt. wyglądu. Jest tylko spis obrazków i nic więcej. Więc dla mnie całość opiera się na chłopskim rozumie autora. Każdy inny poradnik, który czytałem czy to z zakresu komunikacji, inwestowania zawierał bibliografię.
Występują przeświadczenia, że szorty są niegodne i mężczyzna ma zakrywać nogi. Szczerze to nie spotkałem się z czymś takim, ale to dlatego, że pochodzę z skrajnej biedy a nie elity.
Refleksje po przeczytaniu:
Muszę się pozbyć wszystkich swoich ubrań i zastąpić je odpowiednimi zestawami, na co wydam kilkanaście tysięcy. Żeby dopasować zestawy muszę całe ciało włącznie z twarzą pomierzyć( Nigdy wcześniej nie zastanawiałem się nad wymiarami twarzy jedynie swój wzrost znam i rozmiar buta xD). Ilość detali mnie szokuje, mocno zniechęca.Należy bacznie sprawdzać sploty każdego materiału, detale bo jak będzie najdrobniejsza niedoskonałość to wszyscy będą widzieć i traktować mnie źle. Mimo nie noszenia okularów to wypada je kupić bo dobrze dopasowane dadzą korzystny efekt.
Wszystko po to by się podobać babom z HR i przyjęły mnie do roboty za minimalną w kołchozie, super nie...
Tak samo kobiety. Nie mam szans pogadać z żadną nie dlatego, że jestem głupi i chory psychicznie tylko przez złe ubrania.
Nie bywam w większości okoliczności gdzie trzeba mieć te ubrania jak: bankiet, kino, filharmonia, spotkanie biznesowe, kolacja, randka z kobietą, wyścigi konne, gra w polo, śluby, własnego nie będę mieć. Nawet na spacer musisz mieć wszystko dobrze dopasowane bo jeszcze ktoś cię spotka i oceni.
Nie wyobrażam sobie ćwiczenia na siłowni w strojach, które są opisane jako "sportowe".
Prywatny eksperyment:
Na targi pracy ubrałem się w szary sweter, szare spodnie i brązowe buty garniturowe u mnie mówi się pantofle na to. Sprawdzałem czy długość ubrań się zgadza i zgadzała.
Efekt: żadna dama z HR nie traktowała mnie lepiej niż studenta ubranego w niechlujnie dopasowane dresy.
Szczerze mówiąc nie pamiętam sytuacji, w których: przyglądałem się ludziom jak mają dopasowany kołnierz, długość marynarki, długość nogawek, szerokości krawatu itp. jeszcze oczywiście w innych krajach inaczej dostosowują długość nogawki
Komentarze (13)
@Dudleus xDD
Z całym szacunkiem ale to nie jest książka rozwojowa xDDD
Blog Kędziory śledzę od samego początku, nigdy nie kołczował i wciskał kitu. To poradnik jak się ubrać w zależności od okazji, na co zwracać uwagę podczas zakupu ubrań. Poza tym jest wielkim fanem second-handów rzeczy używanych 😉
@WujekAlien jestem alergikiem, mam nos zapchany więc nie czuję czym pachną xD
@Dudleus cokolwiek czym nie pachną wszyscy inni ;)
@Yes_Man jak ktoś nie zna różnicy to jest nikim i pewnie nigdy nie miał kobiety, nie zarobi powyżej minimalnej krajowej z takim ubiorem.
Wiedzy z kolorów mi brakowało bo nie było wyjaśnione jakie dokładnie kolory wpłyną na to czy będziemy postrzegani jako: pewni siebie, dominujący, otwarci, przyjacielscy, dokładni, biznesowi, inteligentniejsi. Nie były przytoczone w książce żadne badania psychologiczne.
Pani z PZU to, że do finansów trzeba na szaro lub granatowo. Ja mam włosy do barków więc pewnie muszę skrócić by nie brali mnie za dziwaka. Słyszałem, że w google nie ma obowiązku garniturów.
Jak patrzę po rówieśnikach to nikt nie ma dreescodu garniturowego w pracy, część osób pracuje zdalnie więc ubiera się jak chce. Kolega np jest trenerem w lokalnym klubie sportowym to tam jest w dresie. W wojsku kolega ma jasno określony strój służbowy i nie garnitur. Pytając pracowników biurowych to nikt nie ma dresscodu. Mój wujek jako kierownik działu IT w sporej firmie nosi koszulki Polo do pracy, sporadycznie garnitury, ale zauważyłem, że coraz luźniej się ubiera.
Ja tego nie rozumiem, że zakładając garnitur na niego płaszcz i torbę skórzaną staję się lepszym człowiekiem. Bardziej czuję dyskomfort, iż nie mogę robić czegoś dla siebie tylko by innym się podobało. Po prostu mnie się nie podoba, że tylko w co się ubieram świadczy o tym jakim jestem człowiekiem i wszystko jest zależne od ubioru.
Jak wykorzystałeś networking koleżanek?
Bez granatowego garnituru byłeś ubogim pracownikiem najniższego szczebla a teraz dyrektorem, menadżerem?
Muszę kupić garnitur i zobaczę jak ludzie będą mnie lepiej odbierać gdy pójdę w nim do sklepu.
@WujekAlien jakie perfumy muszę kupić by dostawać komplementy?
@Dudleus moje życie odmieniło się miesiąc po tym gdy kupiłem pierwszy garnitur, który okazał się jednosezonowym bafziewiem. W tym miesiącu po zakupie odkryłem bloga Kędziory, który radził by kupować garnitury uniwersalne - granat/szarości. Kolejny już był granatowy, świetnie dopasowany (sieciówka), który służył mi kilka lat. I tak - moje życie wtedy się zmieniło bo nie mogłem opędzić się od koleżanek z pracy 😉 A tak na marginesie to dobry ubiór na rozmowie kwalifikacyjnej wiele daje
@Dudleus gdybym nagle poszedł w garniturze na halę produkcyjną to ludzie by mnie wyśmiali 😉 Tutaj chodzi o to by mieć podstawową wiedzę w zakresie łączenia kolorów, faktur tkanin i doboru ubioru do miejsca pracy. Zapytaj kogokolwiek czym się różni garnitur dwurzędowy od jednorzędowego? @WujekAlien się nie liczy 😉 Szanse że uzyskasz odpowiedź są małe. Poza tym w Polsce króluje notoryczne zakładanie wszystkiego jak popadnie i nie ma to nic wspólnego z włoską sprezzaturą 😉 Do książki warto zajrzeć gdy a) idziesz na rozmowę o pracę b) gdy już ją zaczniesz i poznasz styl panujący w biurze
@Dudleus komplementy się łatwiej zbiera za perfumy niż ubrania 😉
@Yes_Man i Kędziora i chłopaki z DandyCore są fanami second handów, z prostej przyczyny, większości ich widzów nie stać na zakup marynarki za 2500-3000zł, czy płaszcza za 4000-5000, które przetrwają lata. Cały swój sukces zbudowali na uświadamianiu ludzi, że powinni kupować rzeczy dobre gatunkowo, które będą miały lepszy współczynnik kosztu per użycie/założenie w dłuższym czasie. A do tego kupowali mniej i budowali garderobę kapsułkową, jeśli nie stać ich na zapchanie szafy ciuchami 😉
@Yes_Man na początku jest. Twoje życie pewnie też odmieniło się dzięki lepszemu wizerunkowi i ludzie cię na każdym kroku komplementują
@Dudleus mam obie książki i znam je niemal na pamięć. Tam nie ma takich tekstów
@Yes_Man co nie jest rozwojowego w tym co opisałeś? Wizerunek odmieni Twoje życie, ludzie będą Cię chwalić. Bez porządnych ubrań będziesz nikim.
Całe szczęście mam całkowicie wyjebane jak się ubieram i nie muszę nikogo słuchać w tym temacie ;) a co myślą inni? Cóż, mam wyjebane, niech sobie myślą ;)
@JestPanZerem ja miałem takie podejście. Ale już uznałem, że za dużo teksty by było gdybym jeszcze opisał swoje podejście do ubierania się.



