DeykunLider
22piorunów
DeykunLider
22piorunów
AfterlifeFenomen
15piorunówMój kolega jest takim typem perfekcjonisty bez większych emocji co jak ma task do zrobienia to robi go w 140%. Generalnie ma zablokowany moduł strachu i chyba pare innych. Żaden socjopata - gość bardzo czuły, ale ma ten element predatora. Teraz jest na etapie wchodzenia głębiej w swoje emocje, czucia zamiast intelektualizowania, itd. Idziemy w to razem, dużo o tym rozmawiamy, ale czasem biorę go pod c⁎⁎j i prowokuję do "napierdalania ZEN i Mindfulness na 200%". Patrzę jak system się przepala i czekam na moment, kiedy się złapie na tym, że "nie no to bez sensu" xD Jakby został hipisem, który ma w pompie wszystko to nawet mógłby wygrać zawody na hipisa ktoremu na niczym nie zależy.
#rozwojosobisty #duchowość #psychologia #mezczyzni
wut
Xdd dobra mordzia always tryhard
Lopez_Fenomen
3piorunówTak sobie rozkminiam jak u nas w kraju wygląda dbanie o własne gniazdo na przestrzeni całego mojego życia i dochodzę do wniosku, że Polak wychowany w PRLu to zawsze na tyle zakompleksiony Polak, żeby do własnego łóżka obok żony obcokrajowca wpuścił i spał na podłodze, byle za granicą pochwalili.
Niesamowita generacja, każdy na świecie dba o swój biznes, a obecnie rządzące nam od lat 90 pokolenie byle o wszystkich poza nami samymi Interesy Ukrainy (warto dodać, że część z nich kiedyś dbała o interesy ZSRR xDDD), interesy Rosji (patrz: brauniści), interesy wspólnoty, interesy Izraela, interesy Palestyny, interesy planety, interesy międzynarodowego kółka szachowego, interesy poszkodowanych zwierząt w Kambodży, ale nigdy polskie interesy. To coś, czego my, urodzeni w latach 90 nie potrafimy zrozumieć.
W dodatku to wszechobecne poczucie niższości wobec zachodniej Europy. Jesteśmy gorsi, musimy nadrabiać, musimy się słuchać mądrzejszych, siedzimy jak na szpilach, by nic nie odjebać. Polak z innym Polakiem w obliczu zachodnio-europejskiego Pana to czuje się jak żona na wystawnym przyjęciu w towarzystwie męża alkoholika.
Mi, jako stosunkowo młodemu chłopowi, to się w pale nie mieści, że żyję w kraju, w którym przez lata za autorytety uchodzili ludzie, którzy wmawiali innym, że mamy się ciągle za coś wstydzić XD
Jeszcze większa beka to hipokryzja tych pseudo elit. Pamiętam jak uczyłem się angielskiego i co zapamiętałem z młodych lat. Nikt tak nie zgnoi o akcent i błędy gramatyczne innego jak Polak Polaka, gdzie 90 % narodów kaleczy to jeszcze gorzej xD A skąd hipokryzja? Bo najwięcej do powiedzenia miała ta śmietanka obecnych 60-70 latków, która w ogóle nie mówi po angielsku, ale do krytyki umiejętności językowych innych, to pierwsza leci xDD
Druga część hipokryzji to wykształcenie. Fajnie się to ukazuje w polityce, ale też w życiu obyczajowym. Samozwańcza elita krytykuje innych za to, jakie uczelnie kończyli (nie wiedząc co potrafią i co wiedzą w praktyce), ale sami k⁎⁎wa na PRLowskich uczelniach zrobili dyplomy z polonistyki, historii, filozofii albo dziennikarstwa xD No ja pi⁎⁎⁎⁎le.
W historii współczesnej nigdy nie było tak zjebanego pokolenia, jakie wysrała ta ziemia w latach 50,60 i częściowo 70.
#polska #gownowpis #takaprawda #bekazpodludzi #patologiazmiasta #heheszki #zycie #rozwojosobisty
> W dodatku to wszechobecne poczucie niższości wobec zachodniej Europy. Jesteśmy gorsi, musimy nadrabiać, musimy się słuchać mądrzejszych, siedzimy jak na szpilach, by nic nie odjebać. Polak z innym Polakiem w obliczu zachodnio-europejskiego Pana to czuje się jak żona na wystawnym przyjęciu w towarzystwie męża alkoholika.
Ta, widać to było po rządach PiSu. Żadnych afer nie było, bo bali się reakcji Unii i chodziło tylko o zadowolenie Niemca/Francuza.
> Mi, jako stosunkowo młodemu chłopowi, to się w pale nie mieści, że żyję w kraju, w którym przez lata za autorytety uchodzili ludzie, którzy wmawiali innym, że mamy się ciągle za coś wstydzić XD
Jaki prezydent/rząd wmawiał nam, że mamy się czegoś wstydzić?
HastiOsobistość
52piorunówCzy mając ponad 30 lat można jeszcze poznać prawdziwych przyjaciół?
Na każdym etapie swojego życia miałem przyjaciół, niektóre relacje naturalnie wygasły ale jedna z gimnazjum i liceum przetrwała do dziś. Mimo, że praktycznie nie mamy możliwości spotkać się w rzeczywistości to te relacje wydają mi się bardzo głębokie i złożone.
Ostatnio z żoną zwróciliśmy uwagę, że wszystkich tych których poznaliśmy razem i z osobna na przestrzeni ostatnich kilku lat po studiach traktują znajomość bardziej jak handel zasobami i doświadczeniem. A macie to i to? pożyczycie? A giluch ma 3 lata i robi to i to wasz też? I tak w kółko... Wszystko jest takie spłycone, interesowne i na dystans. Jak ktoś zaprasza to na 100% wiemy, że czegoś chce.
Też tak macie? Nie trafiamy z ludźmi?
Nie,nie mam. Mam mało nawet znajomych,ale jak już mam to na poważnie.
@Hasti moja własna analiza tworzenia relacji międzyludzkich daje wnioski, że:
* najwięcej znajomych mamy z czasów młodości - przede wszystkim szkoła na różnym poziomie
* kiedy kończymy szkołę i zaczynamy pracę, nowymi znajomymi są przede wszystkim ludzie z pracy
* niezależnie od pracy i szkoły zyskujemy znajomości przez całe życie przy okazji realizowania naszych pasji i hobby.
Przyjaciół najwięcej mamy jednak ze szkoły. Obserwując sam siebie i rówieśników - podejrzewam że im jesteśmy starsi, tym bardziej zamknięci, bo każdy się kiedyś zawiódł na jakiejś znajomości. Tym samym ci ze szkoły są z nami najdłużej i jeszcze nas nie zawiedli. Poza tym utrzymywanie kontaktu jednocześnie ze wszystkimi jest bardzo trudne, tym bardziej że zakładamy własne rodziny i to na nich musimy się skupić. Więc ciężko jest wpuścić nowych znajomych do ciasnego kręgu przyjaciół, bo mamy dużo obowiązków, i sporo miejsca jest już zajęta przez ludzi, których znamy od lat.
Uważam, że ludzi łączy przede wszystkim wspólny cel - w szkole musimy razem przejść przez te wszystkie klasy i egzaminy, w pracy musimy pchać razem kierat. Mimowolnie spędzamy ze sobą czas i chcąc nie chąc wspomnimy coś o życiu prywatnym i to jest otwieranie się. Ciekawą sprawą są wspólne pasje. Wydaje mi się że to w nich jest największy potencjał na prawdziwą przyjaźń, ale też najciężej je wytworzyć, bo wymaga to determinacji w wykonywaniu dodatkowych rzeczy, które robimy głównie dla przyjemności. Chwilę po 30 poznałem kolegę właśnie na tej drodze i nasza relacja się bardzo fajnie rozwija moim zdaniem.
Myślę też, że gdybym był dużo bardziej otwarty i chętny do nazwiązywania kontaktów, to na drodze pasji bym miał znacznie więcej znajomości, bo ludzie których tam spotykam są naprawdę fajni i dobrze się z nimi rozmawia, chętnie się dzielą wiedzą i spostrzeżeniami. Tylko w ostatnich latach czuję, że mój wewnętrzny introwertyk przejmuje stery co raz bardziej i nie mam energii na tworzenie nowych relacji.
A więc czy się da po 30 mieć prawdziwych przyjaciół? Da się, ale to dużo trudniejsze niż przed 30, niż to, do czego się przyzwyczailiśmy przez wczesną młodość i wymaga świadomej, zaplanowanej pielęgnacji.
DudleusFenomen
5piorunówGdzie można kupić gotowe 5 g+ grzybów psylocybinowych?
Widziałem tylko zestawy do wyhodowania a nie mam na to miejsca. Chcę na spróbowanie by sprawdzić czy uplastyczni mi mózg i dzięki temu nabędę prawidłowe schematy myślowe.
Dobry zawodnik, długo i cierpliwie budował ,,legendę", by na końcu spalić się tak oczywistym pytaniem 😉
To nie działa jak lek na alergię, że zjesz pigułkę i cyk.
Sam grzyb jest rodzajem rozpuszczalnika. Luzuje rzeczy i pomaga szybciej zrobić taką behawiorkę.
Ale ktoś z depresją itd. może się na tym mocno przejechać. Same grzyby to element większej układanki. Im większa dawka tym się trzeba bardziej przygotować. 1.5g może dać najwyżej niestrawność, ale użyte poprawnie już daje pozytywne efekty. A moc działania nie jest liniowa tylko bardziej wykładnicza.
Czy są osaki przy paleniu zielska? Jak sobie z nimi radzisz?
Im więcej grzybów tym trzeba się bardziej przygotować. To, że grzybów nie da się tak normalnie dostać jest rodzajem słusznego filtru.
Ja miałem dużo doświadczenia, a i tak przy takiej dawce musiałem się ratować benzo bo było za grubo. Niestety się za słabo przygotowałem.
Ktoś bez żadnego doświadczenia? Może będzie fart, czasem duch grzybów jest łaskawy. Ale równie dobrze może być bardzo nie miło.
A traktowanie grzybów bez szacunku, zjedzenie bez przygotowania itd. może skończyć się właśnie tym, że duch grzybów cię ukarze i srogo przeczołga.
dzikiGruba ryba
20piorunówZnalazłem nowy sposób na ćwiczenie swojego mózgu, a przede wszystkim pamięci. Przestałem słuchać gadania ludzi, wiec mam mniej gówna do zapamiętania.
DudleusFenomen
5piorunówJak skupić się na sobie, robić swoje, ćwiczyć rozwijać się dla SIEBIE a nie żeby przypodobać się jakiejś pani katarzynce z recepcji?
Pindol to, ćwicz dla tej Karyny. Przecież po to ona tam jest ¯\\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯
@Dudleus Katarzynki zachodzą w ciążę i odchodzą, zastępują je inne Magdy a te znowu ustępują na rzecz Sylwii... Circus of ilfe ¯\\_(ツ)_/¯
Świnie przychodzą i odchodzą ale to jedno zdjęcie co se zrobisz w szczycie formy, pozostanie z Tobą na zawsze ( ͡° ͜ʖ ͡°)
DudleusFenomen
1piorunówMusisz wiedzieć - najbardziej wartościowy kanał na YT. https://www.youtube.com/@musiszwiedziec33
Dzięki niemu poznasz siebie dzięki czemu:
Wyleczysz zaburzenia i autyzm (Na podstawie tamtych treści zrozumiesz czym jest asparger i twoje inne zaburzenia. Skąd się wzięły i co to wywołuje (trigger))
Będziesz miał super wartościową partnerkę
100% skuteczności wystarczy poczytać komentarze
Zacznij od poznania i zmiany siebie. I jeszcze raz przestudiuj kanał od a do z, nie zrozumiesz? To jeszcze raz. Jakoś pisać i czytać się nauczyłeś. Systematyka robi swoje
Nic się nie stanie samo z siebie a czas to u każdego indywidualna sprawa. Poznaj siebie, zrozum mechanizm działania ludzkiego umysłu. Każdego dnia możesz krok po kroku być lepszą wersją siebie, ale tu trzeba działać a nie narzekać i urządzać się w d⁎⁎ie :smiley: zbuduj swoją pewność siebie i serio przestudiuj każdy odcinek tamtego kanału - ja tak zrobiłem (a niektóre sobie poprzypominałem i oglądam dalej co nowego wyjdzie). Mi zajęło to z rok, aby sukcesywnie używać tej wiedzy, ale to chyba dlatego bo już o wielu sprawach wiedziałem. Grunt to obejrzeć wszystkie. Jak poznasz siebie i pewne elementy psychologi to zaczniesz dostrzegać wiecej u innych i rozpoznawać intencje, emocje.
#rozwojosobisty #psychologia #tinder
Komentarz usunięty
Nikt nic nie musi
DudleusFenomen
7piorunówOstatnia wizyta u psychologini
Małą miałem ochotę by iść, trochę pogadaliśmy, że dobrze bo skupiam się na tym co mam, akceptuję to jaki jestem i nie zmieniam na siłę. Nie inwazyjny w zgodzie z przyrodą, harmonia.
Nie chce mi się dalej chodzić bo jedyne czego się dowiedziałem to:
- wszystko jest dobrze
- kobiety mają gorzej
- kobiety są takie same jak mężczyźni tylko zmanipulowane przez społeczeństwo
Sesje polegające na "co to mówi o panu?", wymienianie mocnych cech z d⁎⁎y, które nie mają znaczenia w rzeczywistości bo nie są wymagane w pracy ani w relacjach. Mądrości typu: "są tacy ludzie, ale nie wiadomo gdzie".
Przez to, że jest kobietą to sama nigdy nie miała trudności w relacjach i pewnie nie przerabiała takich przypadków.
Też niezbyt komfortowo się czułem bo bałem się mówić pewne opinie by nie zostać zwyzywanym od inceli. Już robiła do tego próby bo pytała czy mam jakieś sztywne konkretne wymagania co do partnerki. Ja zacząłem wymieniać cechy, które przyciągają moją uwagę i były różne wybrąłem mówiąc, "to nie jest tak, że musi to mieć tylko przyciąga moją uwagę".
Czy na zdalnych z lekką agresją w głosie, że zanotowałem sobie to co mówi, oraz miała problem, że zabawkę sobie w ręce przekładam dla rozluźnienia. Gdy coś mnie zaciekawi to notuje sobie bo tak już mam i nikt nigdy nie miał o to problemów.
Przychodzi się z konkretnymi problemami do omówienia, chęci poprawy, dowodzenia się co źle się robi. Dostaję przegląd tygodnia i "co to wydarzenie mówi o panu?" Co se lepiej mogę z AI zrobić. Gdybym powiedział,że cały tydzień przeleżałem w łóżku to bym usłyszał "trzeba mieć czas na odpoczynek"
:slightly_smiling_face:
Co ten wpis mówi o tobie? :thinking_face:
> oraz miała problem, że zabawkę sobie w ręce przekładam dla rozluźnienia.
kiedyś na terapii online bawiłem się nożem (był na biurku akurat) i moja terapeutka tylko z tego zażartowała xD
Dziwna reakcja, fidgeting jest dość normalny
otletTwórca
7piorunówOd niedawna tworzę podcast. Jestem w tym nowicjuszem, więc wszelkie rady mile widziane! #depresja #informatyka #programowanie #devops #rozwojosobisty #ai #sztucznainteligencja #wypaleniezawodowe #wypalenie #kryzys

DudleusFenomen
4piorunówWizyta u psycholożki cd. oraz niżej dlaczego prostytutki to najlepsze terapeutki a psychologowie to oszustwo
Poprzednio nie napisałem, ale psycholożka mówiła, że nie ma różnicy między mózgiem kobiety a mężczyzny. Tylko społeczeństwo im narzuciło normy a w środku nasze zachowania, patrzenie na świat się nie różnią.
Mówiła, że u niej dziewczyny mówią, że też mają trudności by kogoś poznać. Tylko nie może powiedzieć kto bo tajemnica zawodowa. Nie dociera do niej, że kobiety nie dają żadnemu szansy nawet by się poznać tylko odrzucają każdego bo mają takie widzimisię. Ja jestem po drugiej stronie, że chętnie spróbuję tylko nie mam z kim.
Nie potrafi mi wskazać gdzie są kobiety, u których mam szanse na kontakt. Bo ja widziałem tylko po profilach w aplikacji, że są takie z którymi bym się dogadał a w rzeczywistości nie mam szans na kontakt. Też podawałem sytuacje jak na własne oczy widziałem, że rówieśniczki mogą mieć prawie każdego a żaden im nie pasuje podczas przeglądu tindera. A reszta ma partnerów. Tylko oczywiście ja jestem w specyficznym środowisku... Nie wiem jak się z niego wyrwać.
Psycholog nic nie daje tylko trzeba iść do prostytutki
Szkoda mi kasy na prostytutkę. Wolę dać te pieniądze w ETF niż dać zarobić babie, która będzie się w kuluarach śmiać ze mnie. Ale fakty są takie, że prostytutki mają 100% skuteczności i odmieniły życie wielu mężczyzn na lepsze.
> miętosisz jej cycki i wydzielają ci się hormony szczęścia, które zostają w tobie na kilka tygodni, może nawet 2 miesiące. Proste
>
> dziwki to bardzo dobre psycholożki. Tylko nie bierz 18-22 tylko ciut starszą
>
>
>
> nawet nie chodzi o ruchanie tylko sam kontakt fizyczny, przytulanki, mizianie itp. za⁎⁎⁎⁎ście prostują chemię mózgu bo podskakują endorfinki. No i pogadasz trochę to też zawsze coś.
>
>
>
> W moim odczuciu pomaga to przerwać pętlę frustracji.
>
> oswojenie się z kobietą. Rozmowa. Plus jeżeli będzie chodził do jednej dłużej to forma znajomości/przyjaźni.
>
>
> Nie dociera do niej, że kobiety nie dają żadnemu szansy nawet by się poznać tylko odrzucają każdego bo mają takie widzimisię.
@Dudleus _Żadnemu_? Urojenia.
> Nie potrafi mi wskazać gdzie są kobiety, u których mam szanse na kontakt.
Ty poszedłeś do swatki czy do psychologa?
> dać zarobić babie, która będzie się w kuluarach śmiać ze mnie.
Urojenia c.d.
> dziwki to bardzo dobre psycholożki.
Nieźle trzeba mieć nasrane pod kopułą, żeby coś takiego napisać.
Zaraz, a to one nie miały się z ciebie śmiać "w kuluarach"? Trochę to nie licuje z byciem wzorowym psychologiem XD
> Plus jeżeli będzie chodził do jednej dłużej to forma znajomości/przyjaźni.
O jakiej przyjaźni pierdolisz, przecież kupujesz usługę. Z wulkanizatorem też się przyjaźnisz po dwóch wymianach opon? XDDD
2/10, bo przeczytałem.
"Hormony szczęścia zostają w tobie na kilka tygodni, może nawet na 2 miesiące. "
- ja ci radzę iść do prostytutki, po to żebyś na własnej skórze się przekonał że tak to nie działa. Dopóki nie zaznasz związku/seksu będziesz idealizował ile szczęścia to daje. Do tego jak dobrze kojarzę podejrzewasz lub masz autyzm/ADHD. Co oznacza że nawet tej chemii która dostają inni możesz nie zaznac.
Jak jakos ten temat ogarniesz to zejdzie ci ciśnienie, zobaczysz że szału nie ma i można się bez tego obejść. Co najwyżej co jakiś czas będziesz odczuwał skin hunger. W necie są statystyki o młodych mężczyznach którzy nie uprawiają seksu że jest ich całkiem sporo - pomimo tego stereotypowym klientem Pań do towarzystwa nie są młodzieńcy tylko żonaci faceci w średnim wieku. Krótki mówiąc ci młodzi faceci uznają że seks jest czymś bez czego można się obejść.
I nie mówi ci tego wszystkiego normik który uprawia seks na codzien, tylko gość który żyje bez tego. W obecnych czasach powstają memy o tym że faceci mając partnerkę wolą sobie pograć w gry niż uprawiać z nią seks - bo gra może dać więcej dopaminy.
A jak rzeczywiście dostaniesz wyrzut szczęścia na 1-2 miesiące tak jak wierzysz to co za problem wydać te kilka stówek raz na miesiąc/dwa i mieć problem z głowy ?
macgajsterGruba ryba
12piorunówCzasem po wyjściu z sesji pojawiają mi się nawiązania do filmów. Lepiej niż emocje widzę właśnie obrazy.
Na dziś mam jedną scenę, choć podzieloną na jutubie na dwie.
Jeden: https://www.youtube.com/watch?v=IFDkcvrSaYU
Dwa: https://www.youtube.com/watch?v=RU24VItAmWk
#refleksjemacgajstra #psychologia #rozwojosobisty #samurajjack #cartoonnetwork

Statyczny_StefekFanatyk
20piorunówOstatnio zrobiłem sobie tydzień przerwy od internetu prawie w ogóle. Doskonałe posunięcie, muszę częściej je stosować. Zostawiłem do wykorzystania tylko te apki i strony, których potrzebowałem na co dzień do życia, a cała reszta była nieodwiedzana, a w przypadku Discorda w ogóle wyrzuciłem go z telefonu. Ogólnie to #czujedobrzeczlowiek Wykorzystanie apek innych niż niezbędne (niezbędne = mapy, apka od książki, pogoda itp.) spadało czasem poniżej 5 minut dziennie.
W międzyczasie też doszedłem do tego, że to już czas pożegnać się z dzienniczkiem treningowym pod #stefeksiewspina - spełnił swoje zadanie, motywując do regularności, teraz już od pewnego czasu na siłę musiałem szukać czegoś bardziej kreatywnego niż suche podsumowanie. Dzienniczek spadł do podziemia, pobrany do excela (w żadne API nie będziemy się bawić, będziemy się napierdalać Pythonem po HTTP i turlać regexpami). Nie czuję, żebym potrzebował jakiejś dodatkowej motywacji, więc jest to już drugi tag (po [hash]rokmedytacji), który spełnił swoje zadanie i idzie na zasłużoną emeryturę... prawie. Zmienię mu przeznaczenie i zostawię go sobie na istotne rzeczy typu wyjazdy wspinaczkowe lub ciekawsze sytuacje. Ale regularnie już nie będę się produkował, przynajmniej na razie.
_Muszę też przemyśleć podejście do innych sztafet, bo z motywującej zabawy zaczęły stawać się obowiązkiem, a ja szybko (za szybko) wpadam w wir grindu xD Ale to już bez uprzedzania, ani omówień, nie muszę pisać swojego planu na rok na Hejto._
Podsumowując: w styczniu pozbyłem się grindowej, nieskończonej gierki, którą po ponad dwóch latach oceniłem jako "gram coraz bardziej z powodu efektu utopionych kosztów " (gdzie "kosztem" jest poświęcony czas, nie złote monety). Teraz odrzucę kolejne przywiązania-przymusy w ramach nieskończonej pracy nad #rozwojosobisty
Nie wiem na co przeznaczę oszczędzony czas, mam nadzieję, że nie na jakieś bardzo głupie głupoty, tylko takie rozsądniejsze.
#gownowpis #oswiadczenie #oswiadczeniezdupy
Ło Panie, to żeś mnie zaskoczył. To jest sens chodzić teraz na ściankę jak nie będzie z tęgi raportu?
nietzscheGruba ryba
17piorunówTypowy LinkedIn
#heheszki #bekazlinkedin #humorobrazkowy #memy #rozwojosobisty

New York, Miami, Beverly Hills, Europa a i tak skończył w Warszawie.
Coś chyba nisko te chmury.
No tak, stary marketingowiec: "Błagam, kup pan te kosmetyki. Może i drogie i nie działają, ale ja mam klientów w Hollywood" ;)
Statyczny_StefekFanatyk
9piorunówKarma, jako nawyki naszego umysłu, jako zbierane dziś owoce naszych przeszłych zachowań i uwarunkowań.
Zazen - jako praktyka siedząca #zen, ale i - na potrzeby #rozwojosobisty - dowolna praktyka.
Jak utrzymać codzienną praktykę ("Zen dnia codziennego"), czy sama praktyka tworzy złą czy dobrą karmę (spoiler: ani to, ani to), jak korzystać z praktyki jako narzędzia do pracy nad sobą.
Wykład w duchu Zen, ale na tyle ogólny, że z powodzeniem może przesłuchać (i zrozumieć) go każdy, niekoniecznie będący na bieżąco z #buddyzm

DeykunLider
13piorunów
dolchusFenomen
4piorunówNo cóż, nie udało się urodzić ani bogato ani z wybitnymi genami, to trzeba nadrabiać: ćpać sport, czytać książki i robić kursy
¯\\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯
#rozwojosobisty #psychologia #nauka #ciekawostki
https://chatgpt.com/share/698895e3-3fac-8006-ac56-0601724cc5bd

Faceci generalnie w porządku wyglądają, choć zauważyłem że jak ktoś ma zjebane poglądy o świecie (np. trzeba być bogatym żeby być pięknym, loszki złe) to generalnie jest zjebany i to widać w jego stylówie
ZarandarKompan
25piorunówCześć.
W związku ze zmianami w życiu - właśnie kobita się pakuje i wraca do innego miasta, postawiłem rozwinąć skrzydła i skupić się na sobie, na swoim zdrowiu psychicznym i fizycznym.
Ze 2 m-ce temu wróciłem do regularnego chodzenia na siłkę, a od 3 dni stosuję post przerywany.
Sam sobie narzuciłem 24 h. Jem tylko duży obiad ok.14-15:00, a dziś dużo wcześniej,
ale sam radę do jutra.
Pewnie będę musiał coś sensownego zasuplementować.
Ktoś stosował? Jakieś rady?
Nie wiem, czy piszę w dobrym dziale, jeśli nie, proszę silnorękich o edytę 😉
#postprzerywany #rozwojosobisty
@Zarandar jak bedziesz chcial wrocic ba rynek matrymonialny to polecam sie xD od reszty sa tu madrzejsi
Jesli cie meczy post przerywany to po co go stosujesz? Nie ma zadnych podstaw, ktore sprawialyby, ze bylby lepszy od np 3 posilkow. W kontekscie utraty/ przybrania masy liczy sie ogolna ilosc kcal przyjeta w ciagu dnia. A to czy bylo 6 czy 1 posilek nie ma znaczenia. Niebezpieczenstwo za to jest takie, ze mozesz podjadac,
bo bedziesz umieral z glodu. Ale jak potrafisz sie trzymac i ci pasuje to spoko.
Autofagia to bzdura. Musisz przede wszystkim zmienic zrodlo informacji.
Anyway - omega, d3, kreatyna. Przed spaniem magnez (cytrynian bedzie spoko). Jesli niezbyt ci po drodze z warzywami i owocami to jakas multiwitamina.
To co mowi @Legendary_Weaponsmith tez spoko, szczegolnie na aktualna pore roku. Oprocz kuloodpornej, bo to nie daje nic oprocz dostarczenia dodatkowego tluszczu w duzej ilosci.
DerMirkerAutorytet
11piorunów@emdet, jak tam Twoje przebranżowienie na wykończeniowca? Prosimy o aktualizację #remontujzhejto #remont #rozwojosobisty
@DerMirker no wykończeniowcem zostałem na pół etatu, bo moja firma ze starej branży dostała zleconka więc jest trochę roboty.
Ale w styczniu 2 tygodnie spędziłem w deweloperskim (trochę gładzi, szpachlowania, szlifowanie tynków, malowanie, montaż umywalek/baterii/syfonów, lameli oto). Nawet pomocnika wziąłem bo termin ciasny.
Miło i przyjemnie, kaska zarobiona, aktualnie wypoczywam na Kanarach ʕ•ᴥ•ʔ
Tylko faktycznie wiedzy i obycia trochę trzeba mieć, bo ludzie się mocno opierają na tym co mówisz, więc fajnie nie paplać farmazonów.
ZohanTSWFanatyk
11piorunówA Wy radzicie sobie ze swoim wewnątrzym krytykiem?
Uwaga, weźcie chusteczki

@ZohanTSW mówię mu "zamknij p⁎⁎dę" i zamyka.
@AdelbertVonBimberstein będę się tego uczył
@ZohanTSW za każdym razem. Wymówić, bo to ważne aby wybrzmiało: zamknij pizdę.
@ZohanTSW to jest jedno, mój terapeuta polecił jeszcze nadać imię krytykowi. Wtedy to "zamknij pizdę" lepiej wybrzmiewa, bo jest mocno ukierunkowane.
@myoniwy to samo miałem na ostatniej sesji, ale czas się skończył i będziemy kontynuować następnym razem
A co tu robić? U mnie prawie wszystko się zgadza.