
17-latka nie żyje, 15-latek w stanie ciężkim. Tragedia na hulajnodze elektrycznej
30ohmFanatyk
49piorunówNie żyje 17-latka poszkodowana w wypadku, do którego doszło w miejscowości Przydwórz w Kujawsko-Pomorskiem. Jechała wraz z 15-latkiem na hulajnodze elektrycznej. Młodzi ludzie, poruszając się bardzo szybko i bez kasków, wypadli z drogi. Chłopiec w stanie ciężkim nadal jest w szpitalu. Policja czeka, aż jego stan się poprawi, aby móc go przesłuchać i ustalić m.in. to, kto kierował hulajnogą.
Komentarze (85)
Część pisze o regulacjach, część o nieregulowaniu, część o karaniu.
Podszedłbym nieco inaczej. Mamy szkoły, mamy nauczycieli. Można poświęcić te 45 minut i pokazać jakiegoś stopchama z hulajnogami czy rowerami elektrycznymi/skuterami. Łącznie z rozprutymi flakami. Edukować, bo młode homo sapiens mają zakodowany god mode i nie widzą związku przyczyna-skutek, czy też nie potrafią przewidzieć jak chwila "oszczędności" może się skończyć.
Widywałem pary jeżdżące na hulajnogach, ale teraz coraz częściej widzę trójkąciki (╯°□°)╯︵ ┻━┻
Mieszkam w dużym mieście i moja perspektywa tego zjawiska jest dokładnie taka – to trzeba pilnie uregulować, bo to, co się dzieje, to już nie jest "wolność przemieszczania się", tylko anarchia na kołach. Codziennie widzę kurierów gnających po chodnikach czy ścieżkach rowerowych 40-50 km/h, bez kasku, bez żadnych zasad, wśród pieszych i dzieci. Taki człowiek to po prostu pocisk – waży 80 kg, hulajnoga 20, i przy tej prędkości efekt zderzenia jest jak z wypadku samochodowego.
Do tego dochodzą małolaty jeżdżące po kilka osób na jednej hulajnodze, często wieczorami, bez świateł, często pijani albo kompletnie nieświadomi zagrożenia. Hulajnogi są fajne, ale obecnie przypominają bardziej bronię bez nadzoru niż środek transportu. Może w mniejszych miejscowościach czy miastach powiatowych to zjawisko nie jest jeszcze aż tak widoczne, ale w dużych miastach to plaga, która wymyka się spod kontroli.
Ostatnio od takiego Pana ktory sie rozwalil na hulajnodze (ktora dostal na urodziny od zony i dzieci dzien wczesniej) uderzajac glowa w kraweznik pobrano pluca do przeszczepu. Mam nadzieje, ze i od nich cos uda sie pobrac, moze jeszcze sie na cos przydadza. Myslenie nie boli, wypadki sie zdarzaja, kolezanki brat w wieku 15 lat zabil sie na skuterze. Dziecko 10 letnie to nie bylo.
Rok temu jadąc 25 km/h na tym gównie zaliczyłem niezłego fikołka. Cudem się nie połamałem.
Czytam i ręce załamuję, bo autorzy wpisu popierają regulacje. Nosz karwa, przecież to już jest uregulowane. Ludzie!! Tu chodzi o pilnowanie tego i egzekwowanie, a wy dalej chcecie nowych przepisów i dajecie więcej paliwa politycznym szmatom.
Potwierdzacie tylko, że macie takich polityków, na jakich zasługujecie.
Natura, lepiej żeby taki element odsiał się sam za młodu niż parę lat później gdy otrzyma prawo jazdy kat B I zabierze kogoś ze sobą.
Hulajnogi elektryczne to bardzo niebezpieczne pojazdy ze względu na niski środek ciężkości, małe koła i długa drogę hamowania. Co nie oznacza że trzeba je od razu banować przez grupkę debili. To mimo wszystko bardzo dobry środek transportu na ostatnią mile, dojeżdżasz taka hulajnoga do metra, wysiadasz i dojeżdżasz do pracy, albo na małe odległości nie wyciągasz samochodu redukując korki.
Problemem rowerów w tym elektrycznych i hulajnog elektrycznych jest brak infrastruktury. Mamy albo chodniki albo drogi 50km/h gdzie ludzie jeżdżą 60, ścieżek rowerowych jest za mało i często są niespójnie poprowadzone. Możnaby było zrobić strefy 30km/h I tam skierować te pojazdy przy okazji powodując zmniejszenie hałasu albo zwężając jezdnię dodając ścieżkę ale to spotyka się z bólem tyłka u kierowców.
>17-latka nie żyje, 15-latek w stanie ciężkim. Tragedia na hulajnodze elektrycznej
Tragedia to jest, kiedy samolot z setką pasażerów się rozbije, albo gdy jakiś idiota wyprzedzający na czołówkę zabije całą rodzinę na drodze.
To jest tylko bezpośrednia konsekwencja głupoty ich obojga, a nie tragedia.
I zanim ktoś rzuci tekstem w stylu "każdy kiedyś był młody i robił głupie rzeczy, ty też", z góry powiem, że nie - nie jeździłem 70km/h jakimś nielegalnym gównopojazdem.
Na glupote ludzka zadne regulacje nie pomoga. Utrudnia tylko zycie pozostalym.
@30ohm znowu jakiś marginalny przypadek który nabiera nieadekwatnie dużego szumu medialnego. Prosta rzecz dla każdego politycznego c⁎⁎ja żeby się czymś tam "wykazać"
Co do hulajnóg egzekwować blokady jak odblokowana to kara 10 000 cześć.
Wiele osób tego używa rozważnie i jest to dla nich niezastąpione narzędzie do dojazdów np do pracy.
Mam hulajnogę, dojeżdżam nią do pracy po ścieżce rowerowej i chodnikach. Nie szaleję, zwalniam gdzie trzeba. Przy przystankach prowadzę na piechotę. Nie miałem ani jednego wypadku od kiedy ją mam a sporo jeżdżę. Większość jeździ ostrożnie a przepisy są wystarczające. Wystarczy ich nie łamać. Przypadki śmiertelne i szpitalne z ostatnich dni to patologia. Takie same obrażenia można złapać w zwykłym wypadku rowerowym i też paru ludzi jest już na cmentarzach z tego powodu. Nie szajelcie z tymi zakazami i regulacjami bo niedługo już niczym i nigdzie nie będzie można jeździć .
Ja jednak byłbym za rejestracją tych urządzeń. Tak zeby miały tablicę rejestracyjną i ubezpieczenie OC. Tyle powinno wystarczyć, żeby ułatwić identyfikacje i późniejsze dochodzenie odszkodowania.
@WysokiTrzmiel nadal - to są pojazdy mechaniczne. Wrzucanie do podobnych rozwiązań chińskich zabawek wydaje się być karkołomnym zadaniem. Troche jakbyś próbował rejestrować noże kuchenne analogicznie do broni palnej.
@Tom.Ash Udawanie, że nie da się nic zrobić z problemem nie sprawi, że sam się rozwiąże.
Niezarejestrowane motorki to nie tylko krosy. I nie widać takich wynalazków na ulicach ponieważ nawet głupki wiedzą jak może się to skończyć.
@WysokiTrzmiel noszenie hulajek nie jest obligatoryjne. Wprowadzisz za ciężkie pieniądze hulajki do cepiku i się okaże że rejestrować je będą jedynie "normalni" userzy. Mam przeświadczenie graniczące z pewnością że debile będą mieć to w pompce. Krosy nie jeżdżą po mieście a hulajki po lasach bo się do tego słabo nadają. Nie jest to wynik regulacji prawnych.
Więc gdzie będzie jakąkolwiek
@Tom.Ash
>myślisz że przy nikłym szansie na złapanie mało będzie chetnych na podjecie ryzyka jazdy "nielegałem" i w razie kontroli ucieczkę na lub ewentualne porzucenie sprzetu i spieprzanie z buta?
W sumie racja, skoro zawsze znajdzie się jakiś debil to nie róbmy z tym nic. Przecież i tak nic się nie zmieni według twojego rozumowania. Mimo, iż nawet sam zauważyłeś, że równie tanie krosy jednak nie jeżdża wszędzie i po każdej drodze.
>@WysokiTrzmiel @Tom.Ash Jak sam zauważyłeś, te dzieciaki jeżdża na drogach tylko tam gdzie jest małe ryzyko spotkania policji lub stłuczki. Serio nie widzisz jaki jest tego powód?
Ależ widzę i śmiem twierdzić że te same powody (i skutki) będziesz miał dla ehulajek w miastach.
>A jakby taki quad, hulajka, czy kros był ubezpieczony to korona by z głowy spadła młodemu?
Pewnie nie ale zakładam że jak zawsze jest to kwestia hajsu. Od po co dodatkowo płacić za wersję z homologacją do po co dodatkowo płacić za ubezpieczenie zabawki
>To akurat byłby plus z perspektywy rodzica gdyby dziecko spowodowało wypadek.
Przecież jest coś takiego jak OC w życiu prywatnym - obejmuje również dzieciaki
>I na koniec. Jesteś pewien, że dzieci na tym sprzęcie to jest jakaś duża ilość?
Jeżeli w okolicy jest las bądź pagorki to jest tego sporo
>Dziwnym trafem nigdy ich nie widuję na drogach wojewódzkich, ekspresowych,
Tam też nie widuje ehulajek
>w mieście, ani nawet w małych miasteczkach.
Bo tam już są ehulajki.
Jeszcze raz ehulajki są zbyt tanie aby grupy które najwięcej nanich odpierdalaja zawracały sobie głowę ich rejestracja czy ubezpieczeniem. To nie samochod w którym po VIN jesteś w stanie odnaleźć właściciela czy sprawdzić jego historię. Rejestracja + ubezpieczenie takiej hulanki prawdopodobnie podwajałaby jej koszt - myślisz że przy nikłym szansie na złapanie mało będzie chetnych na podjecie ryzyka jazdy "nielegałem" i w razie kontroli ucieczkę na lub ewentualne porzucenie sprzetu i spieprzanie z buta?
@Tom.Ash Jak sam zauważyłeś, te dzieciaki jeżdża na drogach tylko tam gdzie jest małe ryzyko spotkania policji lub stłuczki. Serio nie widzisz jaki jest tego powód?
A jakby taki quad, hulajka, czy kros był ubezpieczony to korona by z głowy spadła młodemu? To akurat byłby plus z perspektywy rodzica gdyby dziecko spowodowało wypadek.
I na koniec. Jesteś pewien, że dzieci na tym sprzęcie to jest jakaś duża ilość? Dziwnym trafem nigdy ich nie widuję na drogach wojewódzkich, ekspresowych, w mieście, ani nawet w małych miasteczkach.
>@WysokiTrzmiel @Tom.Ash Ogólnie. I to jest dowód na to, że wszelkie działania eliminujące patologię mają duży wpływ.
>Na wsiach niezarejestrowane motorki to promil.
Promil to jest chyba wśród motocyklistów dla których Moto jest środkiem transportu a nie zabawka
>Mam na myśli te jeżdżące po drogach publicznych.
I te wszystkie dzieciaki na enduro i quadach to się magicznie teleportują do lasu i wcale ich nie widać jak jeżdżą po wioskach?
>Ten cały przypał to jest właśnie odpowiedzialność prawna.
Przypał przed rodzicami. Dzieciaki zwykle nie odpowiadają prawnie.
>Serio, to są sprawy oczywiste i banalne.
Ależ oczywiście. Jestem prawie pewny że ta para gówniarzy przed rozjebaniem się jadąc 70 na hulajce rozważalaby (gdyby był taki wymóg ) czy aby na pewno mają ją zarejestrowaną i ubezpieczoną.
@D21h4d koszta wprowadzenia modyfikacji do istniejących systemów (taki cepik) bądź zbudowania nowych i ich utrzymania. Przeciez za darmo nikt tego nie zrobi. i co jak ktoś zgubi takie tablice? O jakiej identyfikacji wtedy będzie rozmowa? Musiałbyś zmusić importerów do weryfikacji czy każdy pojazd ma numer seryjny i traktować ten numer jak VIN (co wtedy ryzykiem dubli?)
@Tom.Ash Ale czyje koszta? Posiadaczy rowerów i hulajnóg? Mi chodzi o wykrywalność i łatwość identyfikacji.
@Tom.Ash Ogólnie. I to jest dowód na to, że wszelkie działania eliminujące patologię mają duży wpływ.
Na wsiach niezarejestrowane motorki to promil. Mam na myśli te jeżdżące po drogach publicznych.
Ten cały przypał to jest właśnie odpowiedzialność prawna. Serio, to są sprawy oczywiste i banalne.
@D21h4d to nie chodzi o wolność a koszta. Realistycznie patrząc ze względy na koszta w stosunku do celów to jest nierabialne.
A może tak zrobić wielki park rozrywki dla patusiarni. Wstęp wolny, w środku wszystko bez żadnych zabezpieczeń, fury po 800KM, odblokowane hulajki, rowery elektryczne, ścigacze, jakieś miejsca do skoków na główkę w metrową wodę, itp.
Raz w tygodniu wjeżdża smieciarka, zbiera padlinę i elo.
Bo tak to za wolno się eliminują, a jeszcze mogą kogoś postronnego uszkodzić.
@kitty95 ymm, park rozrywki "Dziki Zachód". Na wejściu wybierasz sobie broń i paczkę amunicji. Wolno zbierać fanty z zabitych. Brak jakiejkolwiek służby medycznej.
@WysokiTrzmiel za późno na kandydowanie 😁
@kitty95 Ja pierdolę, opłacałbym regularnie subskrypcję za oglądanie czegoś takiego XD
@kitty95 Panie prezydencie, ma pan mój głos XD
@30ohm Uregulowanie za 1, 2, 3
Kto pierwszy wykorzysta to w kampanii ?
Tyle pytań a tak mało odpowiedzi.
@Dildorsz właśnie ze względu na koszty pisałem o tym że nie do wyegzekwowania.
@kruq ale co e-rowery? Pisałem o e-hulajkach. E-rowery to rak na górskich szlakach. W zeszłym sezonie pojawił się wysyp ludzi na wypożyczonych rowerach. Techniki do jazdy zupełny brak.
@Guma888 generalnie to na rowerze powinien wypierdalac z chodnika.
@Tom.Ash niekoniecznie. Ostatni się we mnie wjebal typ na rowerze,bo omijał mnie przy krawężniku od strony pasów,na które skręciłem(fakt nie odwróciłem się za siebie,bo byłem na chodniku,a jednak omijając kogoś na chodniku powinno się użyć dzwonka czy czegokolwiek) Bolało. Przypieprzyl akurat w łokieć,a jechał pewnie 5-10km/h
@Tom.Ash Co e-rowery? Nie masz już do czego się przyjebać? Mieszkasz w płaskoPolsce i jeździsz wypierdzianym przez Helmuta gruzem i wszystko wiesz co komu jest potrzebne...
@Tom.Ash DO wyegzekwowania byłyby. Pytanie jakim kosztem. Nie ma środków i zasobów, żeby obstawić ścieżki rowerowe ludźmi i sprzętem pomiarowym :grinning: Ja w perle "pułnocy" nawet na drogach nie widuje zbyt wielu kontroli. Co dopiero kontrole ścieżek, chodników.
@hejtooszukuje No ja wiem. Dlatego piszę do @jenota, jakie on chce jeszcze regulacje wprowadzić, jak chce lepiej zabronić idiotom ryzykować swoim i cudzym życiem.
@Pantokrator przecież przepisy obowiązują, elektryczne utb ma mieć ogranicznik prędkości -przy 25km/h, za gówniarza na rowerze na żwirku hamowałem kolanami i rękami i tyłkiem- troszkę poobcierane były
@jenot psiarnia utb i rowery ma w duppie, łatwiej kierowców suszarką łapać
@jenot Ale jak uregulować? A jak geniusz poleje się benzyną ekstrakcyjną i podpali i zginie, to uregulujesz obrót rozpuszczalnikami? A jak ktoś na rowerze się rozpędzi z górki i zabije?
Ludzie nie zachowujący nawet odrobiny ostrożności ginęli, giną i ginąć będą i nic z tym nie zrobisz.
@Nemrod czyli kolejne nieegzekwowalne prawo bo bagiety siedzą na komendach ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
@30ohm Dostawczy żarcia praktycznie nie jeżdżą na rowerach elektrycznych, tylko na motorowerach bez homologacji.
@Tom.Ash 10 minut temu mnie wymijał w centrum Warszawy dostawca żarcia po chodniku, 20 to nie miał na pewno
@30ohm no to mi się nie zdarzyło. Raczej zapierdalają po ulicach ew. ścieżkach rowerowych. Za to jazda >20/30 km/h na chodnikach z pieszymi to rzekłbym prawie standard na hulajkach.
@Tom.Ash oj nie. 50 po chodniku widziałem nie raz
@Nemrod no i regulacje są. Tylko że w praktyce nie do wyegzekwowania.
@30ohm ebike to jednak mam wrażenie trochę inny sprzęt. Większy, cięższy, stabilniejszy konstrukcyjnie przygotowany do prawie takich samych prędkości i ludzie na nich mimo wszystko minimalnie rozważniej jeżdżą. Zupełnie przeciwnie do e-hulajnóg
@jenot no i dobrze, czekam z niecierpliwością
@jenot ja jestem za regulacjami. Pojeby na elektrycznych rowerach to dramat. Wjedzie taki w ciebie to szukaj wiatru w polu. Mam hulajnogę która była swego czasu najpopularniejsza z okresu kiedy jeszcze przepisów nie było, więc fabrycznie jest odblokowana. Idzie nawet 35 km/h. Tylko to totalna głupota. Mimo tego że mam zmienione opony i hamulec. Oczywiście na forum co chwilę pytania jak odblokować aktualne modele. Husaria musi zapierdalać nawet na drzwiach od stodoły.
@jenot moim zdaniem tego się nie da skutecznie uregulować. Jedyną opcją jest zbanowanie tego gówna (wystarczającym rakiem są e-rowery, sądzę że nikt poza 15latkami -również mentalnymi- by za tym nie płakał)
@jenot Ale przecież są regulacje od 2021. Masz definicję hulajnogi elektrycznej, ograniczenia, uprawnienia...
https://mazowiecka.policja.gov.pl/ra/aktualnosci/aktualnosci/79202,Hulajnogi-elektryczne-Policja-przypomina-obowiazujace-przepisy.html
Hulajnogi elektryczne. Policja przypomina obowiązujące przepisyW pakiecie zmian, które weszły w życie od dnia 20.05.2021 uregulowana została kwestia m.in. bardzo popularnych hulajnóg elektrycznych oraz urządzeń transportu osobistego. Przepisy jasno określają zasady korzystania z tego typu urządzeń, a także wyszczególnią szereg praw i obowiązków, do których będą musieli się stosować zarówno ich użytkownicy, jak również inni uczestnicy ruchu drogowego.Policja Mazowiecka@jenot no i w końcu