
Wpis użytkownika Gilgamesh w Rowerowy Równik
GilgameshFanatyk
41piorunów212 750 + 51 = 212 801
Pierwszy wypad na #gravel od 12 dni. Pierwsza niespodzianka, brak powietrza w przednim kole. Dziwne, bo napompowałem i zero problemów przez te 51 kilometrów.
Druga niespodzianka, mój izotonik w proszku zmienił konsystencję na beton :P też dziwne po trzymam go w takim miejscu aby nie wpływały na niego czynniki zewnętrzne jak np. słońce.
No nic, ważne, że przestało padać i w końcu mogłem zakręcić nogą. Szkoda tylko, że podmuchy wiatru odebrały przyjemność jazdy w 1 stronę. W drugą, całkiem solidnie pomagały, trochę PR na segmentach wpadło. Zwłaszcza gdy udało się rozpędzić do 61,4 km/h z górki :)
#rower
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
Komentarze (9)
Pierwsza niespodzianka, brak powietrza w przednim kole. Dziwne, bo napompowałem i zero problemów przez te 51 kilometrów.
Miałem tak rok temu. Ściągam rower ze ściany, a tam flak. Wyjąłem dętkę, napompowałem, nic nie słyszę, duszę, cisnę, a tu nic. No to złożyłem wszystko do kupy i bez problemu pojechałem xD
Najgorzej jak wiatr wieje w twarz na końcówce, mam do tego (nie)szczęście 😅
@Gilgamesh brzmi jakbyś miał w domu skrzaty, które robią ci psikusy :smiley:
@Gilgamesh przy takich prędkościach z górki muszę uważać jak przestaję pedałować bo gdy zrobię to dosyć nagle to dwa razy spadł mi łańcuch. Też tak masz?
@AdelbertVonBimberstein czemu nie? :smiley:
Jak przestajesz pedałować, to powinien się wysprzęglać, a z tego co piszesz szarpie
@globalbus Od nowości?
@AdelbertVonBimberstein to znaczy, że masz popsuty bębenek w piaście.
@AdelbertVonBimberstein na szczęście takie sytuacje mnie omijają. Dziś akurat cały czas pedałowałem bo po drugiej stronie było pod górkę i trzeba było wykorzystać całą moc na mocny podjazd 😉