
Wpis użytkownika Mordi w Rowerowy Równik
MordiKosmonauta
46piorunów256 977 + 134 = 257 111
Wybraliśmy się z @vvitch do Kołobrzegu.
Ale jak to, do Kołobrzegu? - być może zapyta ktoś oburzony, zdziwiony, zniesmaczony, zaskoczony, oniemiały - Dyć żadnych widoków tam nie ujrzyta!
Ano, nie dla widoków żeśmy tam pojechali, ale tak se, do Maka. Po prawdzie mamy Maka w Koszalinie, ale ten w Kołobrzegu jest dalej więc pojechaliśmy tam. W Wałbrzychu też jest Maczek, ale tam nie pojechaliśmy.
Zatem, wracając z meandrów autyzmu ku ciągu dalszemu tej jakże nieciekawej opowieści: pojechaliśmy do Maka w Kołobrzegu po czym wróciliśmy do domu.
Wiosna z drugiej strony okularów jest dość... Jakby to ładnie ująć...
Gdyby porównać ją do czegoś lub kogoś, porównał bym ją zdecydowanie do Agaty Kornhauser-Dudy: oziębła, niby jest ale jakaś taka nieobecna. Pełno jej a jakoby jej nie było. Jednym milczeniem tak wiele rozumu ubyło.
Widzieliśmy po drodze dwa psy z czego trzeci omal nie kicnął nad ogrodzeniem i omal nas nie zjadł. Omal bowiem nie kicnął i nas nie zjadł (ale próbował!), dlatego możecie raczyć oczęta tymi wypocinami.
Widzieliśmy też koty, jakieś ptaszory, PGRy i jakichś ludzi.
#mordinaszosie chrumka jak prosię.
#rowerowyrownik #rower #100km piękny pedalarzu
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!
Komentarze (7)
Nowe osiągnięcie zostało niestety przyznane. Nazywa się
Ja nie dam rady?! (125 km)*
Ja nie dam rady?! Hardkor edyszyn! (125 km)*
Walnij setkę! (marzec)*
W sumie... (200 km)*
---
Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats
A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.
Szach mat baseballiści!
@Mordi też kiedyś pojechałem rowerem do Kołobrzegu, tyle, że w jedną stronę miałem 165km
@winiucho Też kiedyś pojechałem rowerem do Kołobrzegu, tyle że w jedną stronę miałem gdzieś z 900 kilometrów. A że nic tam ciekawego już wówczas nie było (za wyjątkiem @vvitch która ciemną, głuchą nocą mnie tam odprowadzała) , to pojechałem dalej, aż do Międzyzdrojów, gdzie też nie było nic ciekawego (za wyjątkiem pociągu do domu).
@Mordi dobry dystans ✌️
