Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika Mahjong w Rowerowy Równik

Osobistość

w Rowerowy Równik

31piorunów

309 336 + 61 = 309 397

Pojeżdżone! Tym razem spięłam pupę i skończyłam pracę o czasie i miło sobie kilometry kręciłam. Tak kręciłam zuchwale, że po jeździe wpadła jeszcze kolacja, by nadrobić stracone kalorie.

Wy też jesteście tak szalenie głodni jak zrobicie za jednym razem 50+km? 😉

*

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Komentarze (7)

Gruba ryba4piorunów

Nie. Ja po skończonej jeździe, nawet 100-150km jestem dobrze najedzony. Czego się w życiu kolarskim nauczyłem to tego że jedzenie w trakcie jazdy jest NAJWAŻNIEJSZE :)

Gruba ryba2piorunów

@Mahjong jasne. Myślałem że prawie nic nie jesz w trakcie jazdy. Jeździłem tak kiedyś, nie polecam. Jeździłem też jedząc trochę za mało, nie polecam. Teraz jeżdżę tak by być cały czas najedzonym, polecam :)

Osobistość0piorunów

@dzangyl o to to, chyba @Furto najlepiej to opisał. Bo ja też zabieram coś do jedzenia w trasę, ale po powrocie gdzieś tak 20 minut później marzy mi się właściwe jedzonko :smiley:

Gruba ryba2piorunów

@Furto tak, tego nie neguję. To co jem w trakcie jazdy to tylko kalorie i paliwo. Po jeździe też mam dobry apetyt i ochotę na prawdziwe jedzenie, ale nie odczuwam głodu. Dziwne uczucie :)

Gruba ryba2piorunów

@dzangyl mi się często odpala lej po bombie, nim dłuższą była jazda, tym z reguły większy. Mogę jeść prawidłowo kręcąc, ale po unormowaniu tętna i ostygnięciu mięśni, przychodzi moment w którym żołądek zaczyna domagać się pełnoprawnego posiłku.

Osobistość1piorunów

Jedz w trakcie to później nie będzie tak ssało;)

Osobistość1piorunów

@Solar niby podżeram czasie na krótkim stopie żelki, ale to niewiele zmienia - rzucam po powrocie się na jedzenie bez namysłu :grinning: już się nauczyłam by robić sobie szybkie kanapeczki z warzywami, co by chociaż zdrowo było :grinning: