Wpis użytkownika Ragnarokk w Hydepark
RagnarokkGURU
24piorunów5 rok prowadzenia biznesu. Wreszcie zrozumiałem, że klientów wystarczy po prostu traktować jako pięciolatków
* Potrzebne informacje trzeba samemu sobie szukać
* Nigdy sami nie powiedziedzą jak jest potrzeba, ewentualnie nagle będą chcieli wszystko na raz, czy rzeczy są możliwe czy nie - zapotrzebowanie na te niemożliwe składają o 22 wieczorem
* Najprostsze informacje które im przekazujemy zostają im w głowie na jakieś 15 minut, potem trzeba powtarzać
* Nigdy nie wiedzą kto, kiedy i za co jest odpowiedzialny, ale na pewno nie konkretnie on
* Coś na pewno zgubią
Ale i tak większość koniec końców się lubi :smiley:
PS: Nie dotyczy to jednego Tomka, on jest fantastycznym klientem 😛
Komentarze (6)
@Ragnarokk - z klientami wewnętrznym (czyli innymi pionami - zwłaszcza biznesowymi) w korpo jest dokładnie tak samo :face_exhaling:
Oczywiście niesamowitym zbiegiem okoliczności dzisiaj dokładnie mi się to dzieje i nie mogę (znowu) uwierzyć, że wielcy panowie dyrektorzy zachowują się jak dzieci i mają pamięć przysłowiowej złotej rybki (╯ ͠° ͟ʖ ͡°)╯┻━┻
@Ragnarokk - no ba!
Bez podkładki w formie pisemnej - napisanej tak by się kurwy nie mogły wyprzeć - ani rusz!
Niemniej ciągłe przypominanie i pisanie "jak w poprzedniej wiadomości", "jak w załączonym tickecie" może dalej wkurwić :grimacing:
@koszotorobur Dlatego w korpo wszystko na piśmie. Nie ma maila/ticketa - nie ma zadania
Komentarz usunięty przez moderatora
Komentarz usunięty przez moderatora
@onpanopticon Nie wszystko się da, ale jasne