
Wpis użytkownika enron w Sztafeta
enronGruba ryba
29piorunów8 207,30 + 12,37 + 10,29 + 21,37 = 8 251,33
No to pielęgnuję nową świecką tradycję - papatonowe środy 😅
Dzisiaj żona ma wolne, więc sobie pofolgowałem ze spaniem i wybiegłem dopiero kwadrans po piątej. Nadal było na tyle ciemno, że musiałem zabrać kamizelkę z lampką - i bardzo się przydała, bo śmignąłem wypróbowaną w niedzielę trasą omijającą wszelką sygnalizację świetlną, która prowadzi przez leśne ścieżki.
Bardzo lekko mi się tuptało, przyjemne uczucie - nie spieszyłem się, przynajmniej na początku 😉 Trochę aut było na drogach, ale większość trasy prowadziła z dala od zgiełku - puste ulice, parki, Wały Wiślane. W Lasku Mogilskim wystraszyłem jakiegoś dzika (ze wzajemnością xD), który na szczęście oddalił się w przeciwnym kierunku. Pierwszego biegacza spotkałem dopiero na Wałach Wiślanych - no prawie spotkałem, bo już miałem się witać a ten zrobił nawrotkę i wrzucił piąty bieg. Chwilę trzymałem tempo, potem sobie odpuściłem - trzeba coś zachować energii na resztę dnia:smiley:
Potem już ponowny skok przez Wisłę, dobieg do Czyżyn, a tuż przed Stawem przy Kaczeńcowej jeszcze kupiłem bułki. Pozostało się jedynie wspiąć na moje wzgórze i zakończyć na świentym dystansie 😎
Miłego środeczka! ❤️
Komentarze (5)
Napawam się chwilą, zanim moi znajomi zmiotą mnie z podium xD
i coś dobrego na koniec 😋
Parę fotek - spalarnia; most na S7, EC Łęg ☺️