Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika StaryMokasyn w Hydepark

Sum

w Hydepark

24piorunów

A później się wszyscy dziwią, że nikt nie lubi rowerzystów...

A było tak: idę spacerem z wózkiem, w wózku dziecko lvl 0.4. Przechodzimy przez ulicę w miejscu, gdzie nie ma przejść dla pieszych w promieniu kilometra. Zza zakrętu, ok 50m od nas wyłania się rowerzysta, wiecie, typowy sportowiec-amator, oczojebliwa lycra, biały kask, bez świateł. Myślę daleko jest, nic innego nie jedzie, to pcham swą latorośl przez ulicę. Nagle kolarz mija mnie na 30 cm krzycząc " wolniej przechodzi cymbale".

Zdążyłem za nim tylko rzucić soczyste spier@$laj i zniknął za następnym zakrętem.

Nie jestem agresywny. Zwykle. Ale miałem nadzieję że się gościu zatrzyma bo serio miałem ochotę mu łomot spuścić. Zjeb jedzie przez wieś, ograniczenia do 30 i się jeszcze pulta.

Nie lubię rowerzystów.

Komentarze (14)

Tytan11piorunów

@StaryMokasyn Jako rowerzysta, pedalarz powiem ci - też nie lubię pewnie i większości pedalarzy. To nie jest kwestia czym ktoś się porusza, ale kim jest jako człowiek. A śmieci mamy w tym kraju niestety wielu.

Sam jeżdżę wśród innych rowerzystów i mnie ku⁎⁎⁎ca bierze co nieraz robią. Bo to nie różni się wiele od tego, co jest na drodze samochodem. Są idioci i nic nie poradzisz.

Wyróżnianie tutaj pedalarzy jest zupełnie bezpodstawne, bo każdy na każdego klnie, zależy czym sam się porusza. Pedalarze na pieszych i auta, samochodziarze na rowerzystów i pieszych, a piesi na rowerzystów i samochody. Normalne. Każdy patrzy na swoje.

A ty zobaczyłeś gościa idiotę i mówisz "rowerzyści", a powinieneś "zjeb na rowerze". On później wsiądzie w auto, czy motocykl i będzie robił to samo. Ba, pewnie jako pieszy jest chamem.

Niemniej dodam słowem końca, że też czasami jest tak, że ja się zdenerwuję i oberwie się komuś zupełnie niezasłużenie. Typu przed chwilą ktoś ci wymusił pierwszeństwo, ktoś ci wlazł pod koło, za chwilę omijasz jakieś potłuczone przez alkusów butelki, potem cię mija auto na trzeciego na żyletki, że czujesz na skórze lusterko i masz już agresywny tryb, to wtedy można się przypadkowo wysprzęglić na bogu ducha winne dzieciaki.

Po prostu brak kultury, ale sposób poruszania się nie jest tu w żaden sposób wyróżniony. Na czymkolwiek ktoś jedzie, tam taki sam odsetek zjebów.

Tytan2piorunów

@StaryMokasyn Nie ma obowiązku kasku, nie ma obowiązkowych świateł w rowerze w dzień. Nie ma też obowiązku jechania DDRem i już kilkukrotnie miałem o tym rozmowę z policją, za każdym razem z przyznaniem mi racji.

DDRem jadę, jeśli jest przygotowany do poruszania się. Poza typowymi dużymi ddrami, masz całą masę chodników, które ktoś opisał, że to ścieżka. I ja jeżdżę gravelem, czyli naprawdę dużo zniosę, ktoś na szosówce już nie - potrzebuje normalnej drogi, bo na jednym uskoku ścieżki dobije oponę i złapie kapcia.

Przynajmniej 1/3 oznaczonych miejsc jako DDRy nie nadaje się do jazdy rowerem, a dla szosówki z połowa.

Skorzystaj kiedyś z rowera, zrozumiesz problemy rowerzystów. To że namalowałeś na krzywym chodniku, który ma co chwilę wyjazdy z podporządkowanych i uskoki które nawet mtb walą po łokciach, to nie znaczy, że masz po nich jechać. Bo to nieraz gminy wyznaczają, żeby pochwalić się długością ścieżek rowerowych.

Sam jeżdżę jak tylko mogę, ale nie da się uniknąć i nieraz wjeżdżam na drogę, bo zwyczajnie ddrem nie da się jechać i to nie w porównaniu do asfaltu, ale w porównaniu do lasu z którego właśnie wyjechałem xd. I jak mówię, do tej pory policja przyznawała mi za każdym razem rację. Nieprzygotowanie drogi rowerowej to szerokie pojęcie. A szosowcom to ja tak ogólnie współczuję. Bo mogliby sobie jechać ścieżką, nową, asfaltową, bo jest. Ładna, równa. Ale nie bardzo mogą, bo nikt tego nie czyści, jest zapierdolona syfem od pieszych, syfem z posesji, kamieniami, szkłem pieszych meneli. Jako łazik nie dostrzegasz, bo pospacerujesz 500 metrów, które pedalarz robi w minutę. Nie da się jeździć. Dobrze jest głównie na często uczęszczanych i popularnych ścieżkach, reszta to kpina.

Sum0piorunów

@npnptcn ja mam cichą nadzieję,.że jeszcze za mojego życia zaczną się do rowerzystów dobierać tak, jak do kierowców aut/motocyklistów.

Nie masz świateł? Mandat. Nie masz kasku? Mandat. Jedziesz poza DDR która jest obok? Mandat. Jedziesz pod prąd? Kara śmierci albo 200zl grzywny

Kosmonauta11piorunów

Czyli spotkało się dwóch geniuszy: jeden toruje sobie drogę wózkiem i bombelkiem nie ogarniając czy zdąży przejść czy nie, a drugi zamiast trochę zwolnić to ciśnie na żyletę. Eh, wsi spokojna, wsi wesoła.

Fenomen2piorunów

@StaryMokasyn no to tak okresliles, ze koles ci prawie rozjechal wozek, zrewiduj swoje zachowanie. Obaj okazaliscie sie madrzy inaczej.

Sum0piorunów

@Mordi to musisz kolego poćwiczyć albo zmienić profesje. Koleś ewidentnie przyspieszył i podjechał do osi jezdni która zdążyłem przekroczyć.

@solly-1 akurat z określaniem dystansu nie mam problemów. Po prostu zjeb na rowerze

Fenomen3piorunów

@StaryMokasyn dobrze ci mowi, jesli koles byl 50 metrow i zdazyl cie niemal drasnac, to najwidoczniej albo przyspieszyl jak pojebany, albo nie potrafisz dobrze okreslic dystansu i czasu ktorego potrzebujesz do bezpiecznego przejscia.

Kosmonauta3piorunów

@StaryMokasyn Ależ oczywiście! Oglądałeś kiedyś Grindhouse: Death Proof? To ja, tylko że zamiast polować na dziewczyny to poluję na tatuśków z wózkami, i to poluję rowerem co jest trudniejsze!:)

Sum1piorunów

@Mordi to pewnie ty tym rowerem jechałeś...

Fanatyk17piorunów

@StaryMokasyn jak już koledzy wspomnieli, niestety są to pedalarze - czytaj, nie staje na czerwonym, bo nie mogę wypiąć butów, jadę drogą, nawet jak obok jest droga rowerowa, itp. itd.

GURU13piorunów

@StaryMokasyn właśnie miałem pisać, że musisz rozróżnić rowerzystów od pedalarzy, ale @parabole mnie uprzedził... 😛

Gruba ryba20piorunów

@StaryMokasyn Obawiam się, że to nie był rowerzysta, a typowy pedalarz...