Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika anonimowehejto w Hydepark

Osobistość

w Hydepark

2piorunów

Temat

Uprzedzam, że chodzę do lekarzy. Ale możliwe, że komunikacja nie jest najlepsza, bo nadal nie rozumiem dlaczego wydaje się, że nie jestem blisko rozwiązania.

przeskocz do "TU WAŻNE:", bo historia to tylko tło wydarzeń.

Tu trzeba nadmienić, że jestem kimś z innym pov niż zwykli ludzie i zwykle w przypadku problemów zdrowotnych lubiłem się samodiagnozować i obserwować przebieg choroby i patrzeć jak sama znika. Np jak byłem w liceum to w czasie kiedy miałem inne problemy dodatkowo miałem problem z układem moczowym, że ciągle chciało mi się sikać i chyba przez pół roku nie poszedłem do lekarza, bo z poziomu logicznego wiedziałem, że nie chce mi się sikać i to tylko dysfunkcja "funkcji opiniotwórczych" organizmu, a mój umysł wie lepiej co i jak. Więc tak z pół roku się opierałem, co raczej nie było rozsądne, bo wymęczyło mój organizm, a pozbycie tego problemu to było tylko zażycie Furaginy, czyli leku bez recepty. W każdym razie modus operandi w sprawie problemów zdrowotnych był daleki od optymalnego. Ciekawość, cynizm i ignorancja miały/mają dodatkowy koszt.

Jak byłem w ostatniej klasie gimnazjum bolał mnie brzuch na poważnie po raz pierwszy. Odczuwałem na tyle poważny problem, że nie poszedłem do szkoły i odwiedziłem lekarza, który dał skierowanie na USG. Byłem bardzo napalony na wersję w której mam zapalenie wyrostka(bo to był znany problem u innych dzieci w szkole), więc jak byłem na USG i lekarz powiedział, że wszystko OK, ALE mam wzdęcia to przy zdawaniu relacji lekarzowi rodzinnemu nie powiedziałem nic o wzdęciach i uznałem, że to nie jest problem. I tak jeśli odczuwałem od tego czasu dyskomfort to mówiłem do siebie trudno i go ignorowałem. Bo zwykle mijał (np ten oryginalny ból też na drugi dzień został ograniczony).

Później jak byłem w liceum to zrobiłem kilka bardzo złych rzeczy na raz:

- złe odżywianie (przy czym analiza rzeczywistości w pryzmacie innych ludzi mówi mi, że wcale nie było takie złe, ale niestety u mnie miało to związek z problemami, które ciągną się do teraz). Ale generalnie to co było bardzo złe to byłem ciągle odwodniony. Bo tam jedzenie to walić.

- ściskałem pasek do maksa, może mam złą budowę ale spodnie mi ciągle uciekają więc ściskałem je do maksa

- z jakiegoś powodu jeszcze złapałem owsiki (i jakże inaczej, zanim wgl ogarnąłem, że to osobny problem to też minęło z pół roku). W sumie jedyne leczenie farmakologiczne jakie miałem w związku z tymi rzeczami to było branie tabletki przeciwpasożytowej. Ale po tym długim okresie męczenia organizmu.

- dodatkowo od połowy liceum zaczęły mi się robić jakieś problemy laryngologiczne związane w jakimś stopniu z układem pokarmowym

W wyniku 2 i 3 , ale niewątpliwie reszta też ma jakiś związek byłem w pewnym momencie w takim stanie, że generowało mi się ciśnienie w brzuchu (plus organizm reagował bardzo źle na noszenie długich spodni i opinanie brzucha w jakikolwiek sposób) i miałem wzdęcia plus chciało mi się często odwiedzać toaletę, ale nie zawsze mogłem sobie na to pozwolić, np 1h na lekcji czy 1h w autobusie więc musiałem wstrzymywać wszystko w sobie, co też nie było dobre dla całego problemu.

TU WAŻNE:

**I teraz minęło pare lat od tego, ogólnie na studiach zastosowałem troche tricków np zacząłem trochę lepiej się odżywiać i trochę dało się to ogarnąć. Przynajmniej do stanu w którym da się żyć. Ale nadal mam niestabilny układ pokarmowy, trochę wzdęć, czasem jak ubiorę długie spodnie to mam ten sam problem co kiedyś. W sumie najbardziej mi przeszkadzają problemy laryngologiczne, bo ewidentnie gardło jest podrażnione ( i nos i potem uszy), mam objawy zgagowo-refluksowe. I problemy z oddychaniem przez nos ogólnie (który dodatkowo się zatyka przez te objawy zgagowo-refluksowe) i np strasznie źle mi się śpi, budzę się z wysuszonym gardłem. Jestem ciągle zmęczony i jeszcze chyba z uwagi na te podrażnienia mi tarczyca odpierdala.

Więc zacząłem leczenie na poważnie. I teraz jest problem, bo nie mam żadnej poważnej diagnozy. Na początku trochę przepychania na linii laryngolog-gastro(entero)log-alergolog (nie mam żadnych alergii). Z laryngologicznego punktu widzenia muszę zrobić sobię jakąś korekcję nosa plus nie wiem co z tym wrażliwym gardłem. Wiem tylko, że obecnie najlepszym lekiem na objawy jest a) alugastrin w saszetkach b) nawilżanie pomieszczenia do wartości 80+ % oraz stosowanie pastylek do podrażnionego gardła. Dodatkowo miałem już gastroskopię i podobno nie mam refluksu, tylko magiczne objawy z nim związane. Z gastrologicznego punktu widzenia robię jakieś badania, na jakieś nietolerancje, kalprotektyny i wszystko wychodzi bardzo dobrze/w normie. I nie wiem wgl jaki będzie dalszy kierunek leczenia**

W każdym razie nie rozumiem czy to jest tak unikalne, czy robimy leczenie w sposób przestarzały, że jeszcze nie ma pewności co mi jest i jak to wyleczyć. Może coś z tego opisu brzmi znajomo dla kogoś? Albo ma jakieś inne pomysły?

---

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
ID:
Post dodany za pomocą AnonimoweHejtoWyznania: https://anonimowehejto.pl - Zaakceptowane przez: HannibalLecter

Komentarze (2)

Osobistość4piorunów

@anonimowehejto jak na moje, najpierw bawiłeś się w samodiagnozy, co nie skończyło się najlepiej. Nie dlatego, że samodiagnozy są złe, tylko trzeba mieć jakieś wstępne pojęcie o tym, na co i w jaki sposób organizm reaguje. Czyli tak ze 25 lat lekko licząc najpierw przeżyć, zaliczyć pod kontrolą lekarza co popularniejsze zjawiska i potem możesz z dość dużą dozą prawdopodobieństwa załatwiać sam większość chorób.

A teraz dla odmiany szukasz diagnozy w internecie, co jest jeszcze mniej rozsądne. A skąd bez badań mamy wiedzieć, czy po prostu nie masz robaków, niekoniecznie owsików? Może się kładziesz po jedzeniu i stąd objawy refluksu, problemy z gardłem wywołuje kwas żołądkowy a może tak sobie załatwiłeś migdałki, że zamiast chronić stały się źródłem chorób?

Albo masz zaawansowaną hipochondrię. Wszystko możliwe. Załatw korektę przegrody nosowej i poszukaj dobrego diagnosty na całą resztę.

Gruba ryba0piorunów

każdy wie lepiej ale nikt nie rozumie. uważaj na siebie i nie ufaj