Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika CoryTrevor w Samochody

Gruba ryba

w Samochody

61piorunów

Aż się muszę wyżalić...

Głośno się mówi o tym, że rynek używanych samochodów w Polsce jest patologią (i słusznie!). Niewiele się za to rozmawia o samych kupujących.

Jak niektórzy wiedzą mam nietypowe hobby: Zmieniam dość często samochody. Oferty przeglądam nałogowo, niemal codziennie. Uwielbiam moment zakupu, pierwszy serwis, personalizację pojazdu za pomocą drobnych gadżetów. Kocham to ukłucie w brzuchu gdy rano się budzę i wiem, że na podwórku stoi coś nowego. Ot takie moje dziwactwo.

Jednym z etapów zmiany aut jest oczywiście sprzedaż. Rodzaje kupujących opisałem kiedyś w moim blogu, którego nikt nie czytał i go porzuciłem: http://pojazdowy.blogspot.com/2018/08/sprzedaz-samochodu-czyli-walka-z.html

Ale do mety. Sprzedaję teraz samochód żony. Salon Polska, 2 właściciel, przyzwoity przebieg i bardzo dobry stan. Cena powyżej przeciętnej ale widać ją w ogłoszeniu, więc jak ktoś dzwoni to najwyraźniej akceptuje taki stan rzeczy.

Już kilka osób się umówiło na oględziny tego auta a później nie przyjechało. Oczywiście nie każdy raczył poinformować o zmianie planów. Dzień jak co dzień.

Najlepszych agentów miałem dzisiaj. Podczas oględzin przyznali, że każde z dotychczas obejrzanych przez nich aut było zespawane z dwóch przystanków a mój jako pierwszy jest ok. Wszystko im się podobało. Potwierdziłem im możliwość negocjacji ceny, ale do takowej nie doszło. Podziękowali i powiedzieli, że jakby mi się trafił inny kupiec to mam się nie krępować i sprzedawać. K⁎⁎wa czeski film.

W sumie i tak lepiej niż przy sprzedaży poprzedniego samochodu. Młode małżeństwo wsiadło do przodu, obejrzało tylną kanapę wraz z bagażnikiem i mówi mi do widzenia. Na pytanie co ich tak zraziło usłyszałem., że wcale nie przyjechali kupić, tylko zobaczyć jak takie auto wygląda na żywo w środku. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Komentarze (34)

Gruba ryba5piorunów

W lipcu sprzedawałem Volkswagena Golfa z 2018 roku, od nowości mój z salonu, wymiany oleju co 12k km, to co się działo to był dramat, targowanie się, kręcenie nosem ze zaniedbany bo rysy ma xd no chyba z 8 osób oglądało. Już normalnie miałem dość i zamiast za 59 sprzedałem za 55k. Obecnego auta nie sprzedam dopóki się samo nie rozpadnie bo handel autami to nie na moją cierpliwość.

Osobistość6piorunów

@CoryTrevor Z tym fragmentem o małżeństwie co przyjechało zobaczyć auto na żywo przypomniało mi jak pozbywałem się foodtrucka i jakiś chłop z żoną i dzieckiem przyjechali z Poznania do Warszawy którego dnia żeby tak o, sobie obejrzeć xD

Tytan6piorunów

@CoryTrevor Ja kiedyś Civika żonie sprzedawałem. Pomijam tych, co się umawiają i po prostu nie pojawiają, ale raz przyjechała Pani z Panem, sądząc po gadce - wynajętym "rzeczoznawcą". Pan od razu wychwycił atenator do wymiany (coś musiał znaleźć, skoro zapłacone), a na wieść, że klima odgrzyniana w zeszłym roku oburzył się: I Pan jeździ w takim syfie? Ale i tak najlepsza była ta Pani. Najpierw czepiała się kazdej ryski na aucie, że aż ją ten koleś musiał stopować, że to przecież nie jest nowe auto, a w końcu stwierdziła, że jest zainteresoeana zakupem. Auto było wystawione za 30k i ona pyta na ile jej opuszczę. Mówię więc, że 29 500 i jest jej. Ona na to, że może dać 26k. Mówię jej, że bez żartów, a ona na to, że więcej nie ma! Pytam po co więc przyjeżdża oglądać auto, na które ją nie stać, to stwierdziła, że poprzedni sprzedający chciał jej tyle upuścić. Kurtyna.

Gruba ryba0piorunów

@CoryTrevor To może jakiś komis samochodowy otwórz? Będziesz mieć co chwilę inne fury.

Gruba ryba1piorunów

@Trismagist jestem za uczciwy by zrobić z tego główne źródło dochodu

Osobistość0piorunów

@CoryTrevor Skoro z salonu drugi właściciel to oddaj do dealera na sprzedaż. Chyba że nastoletni już.

Osobistość0piorunów

@CoryTrevor Dwa razy robiłem wycenę u dealera i różnica była paru tysięcy więc za święty spokój od januszy i szybka fakturę czasem warto. Ale fakt, paronastoletni to raczej tylko wezmą jak się weźmie od nich auto

Autorytet0piorunów

@CoryTrevor jakie to auto? Szukam czegoś co mnie nie zawiedzie w wakacje.

Gruba ryba0piorunów

@utede nastoletni, poza tym salon nie zaplaci za wiele

Gruba ryba2piorunów
nie przyjechali kupić, tylko zobaczyć jak takie auto wygląda na żywo w środku

A cóż to za samochód? :slightly_smiling_face:

Gruba ryba0piorunów

@CoryTrevor Ach.. kombi w dizlu 😉 Też kiedyś sprzedawałem Volvo (ale sedana a nie V 😉 ) i gość do mniej zadzwonił i najpierw zapytał jaka jest cena (chociaż kartka była na szybie z ceną) a potem, czy samochód ma klimatyzację.... :neutral_face:
Szkoda, że nie C :slightly_smiling_face:

Gruba ryba1piorunów

@KLH2 Volvo V50 ¯\\( ͡° ͜ʖ ͡°)

Autorytet7piorunów

@CoryTrevor Między innymi z tych powodów ja nie sprzedaję samochodów tylko jeżdżę aż zezłomuję :slightly_smiling_face:

Autorytet0piorunów

@Gustawff To kolejny powód :slightly_smiling_face:

Autorytet1piorunów

@wiatrodewsi robię tak samo. Ale bardziej z powodu spokoju ducha, że mi nikt po roku nie przyjdzie "panie oddaj pieniądze bo się zjebało".

Fanatyk4piorunów

@CoryTrevor już tłumaczę: "jakby mi się trafił inny kupiec to mam się nie krępować i sprzedawać. K⁎⁎wa czeski film." -> "szukamy perełki za małą kasę"

Osobistość0piorunów

@PanNiepoprawny Samo w sobie mało naganne. Tylko po wuj startować do auta z ceną znacznie powyżej średniej? Że sprzedawca zapała miłością od pierwszego wejrzenia i zejdzie o 50%?

Gruba ryba4piorunów

do listy na stronie dodaj negocjatorów i wyszukiwaczy dziury w całym przez telefon. Ewentualnie jeszcze takich co ogłoszenia w ogóle nie przeczytają, bo chcą sobie pogadać 😉

Gruba ryba1piorunów

@maly_ludek_lego ale ruszyliby dupę, a nie marnują mój czas przez telefon wypytując o to co jest opisane w ogłoszeniu 😉
No i nie jest powiedziane, że samozwańcze kołcze mają rację :smiley: Negocjacja na zasadzie "o panie, bo to olej bierze, to mi się nie opłaca", gdy w ogłoszeniu jest jasno opisane nawet ile bierze, a cena jest adekwatnie pomniejszona, to takie śmieszne/żałosne.

Gruba ryba1piorunów

@macgajster
>wyszukiwaczy dziury w całym
Kazdy coachowy poradnik negocjacyjny mowi o tym, zeby wyszukac dziure, dzieki ktorej potem mozesz schodzic z ceny. Tak juz ten swiat jest skonstruowany.

Autorytet1piorunów

@CoryTrevor Fajny ten blog masz :smiley:

Gruba ryba2piorunów

@moderacja_sie_nie_myje nie dziwię się, nie dołożyłem odpowiednich starań by go wypromować. Później miałem pewne zawirowania osobiste i porzuciłem temat. Aż dziw, że google go nie skasowało do tej pory.

Autorytet0piorunów

@CoryTrevor Jak to jest, że zawsze przy handlu samochodami albo trafia się na cwaniaczka-mechaniaczka co sprzedaje "sprawne" auto z pękniętym silnikiem, albo takie kwiaty lotosu płata czołowego jak tu? Nie spotkałem się z innymi sytuacjami, chyba, że to jest kupowanie auta z salonu, wtedy jest wszystko jest jasne jak słońce.

Koneser0piorunów

@wiatraczeg Ja sprzedałem 3 auta w swoim życiu (na przestrzeni ostatnich 8 lat, ostatni ze 3 lata temu) i zawsze to gładko szło. Natomiast było to tanie, praktyczne samochody (3x V40, różne roczniki).

Autorytet5piorunów

@CoryTrevor Sprzedawałem kiedyś tygrysa dróg polskich, Fiat Uno Fire 1.0 . Przewinęło się z 15 ludzi, nikt nie kupił. Podniosłem cenę, przyszedł koleś i kupił z marszu. Nie ograniam tego.

Gruba ryba3piorunów

@wiatraczeg to pytanie musisz skierować do jakiegoś autohandlu, bo ja takiego nie prowadzę i od takich nie kupuję