Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika erebeuzet-tezuebere w Filmy

Osobistość

w Filmy

11piorunów

Blood of heroes - Krew Bohaterów z 1989r. w reżyserii Davida Webba Peoples odpowiedzialnego za scenariusze do takich filmów jak Blade Runner, Unforgiven czy 12 Monkeys. Omawiany film to jego jedyny obraz na fotelu reżyserskim.

A jest co omawiać bo to pełnokrwiste kino postapo z "zacięciem sportowym" (sic!).

Fabuła skupia się na drużynie sportowej biorącej udział w brutalnych futurystycznych zawodach inspirowanych lekko rugby. Ich celem jest udział w turnieju o... tego dowiecie się sami.

Taka niby wariacja na sportowe od zera do bohatera.

Jest to poniekąd również odpowiedź na słowa Einsteina, że czwarta wojna światowa będzie na kije i kamienie.

Krew, pot, krew, łzy, krew i krew proszę państwa.

Brutalne pełne napięcia kino stężeniem testosteronu mogące konkurować chyba tylko z Predatorem.

W głównych rolach Rutger Hauer i Joan Chen, ale nie ma tu niepotrzebnych postaci. Każda ma charakter, motywację i jaja ze stali. Cały drugi plan jest znakomity.

Strona wizualna wręcz zachwyca. Scenografia, kostiumy. Klimat wycieka z ekranu. Film klasy B, a hollywodzkie produkcje mogą czyścić mu buty.

No dobra nie bede sie spuszczać, po prostu trzeba to zobaczyć. Film zostaje długo w glowie.

Komentarze (7)

Osobistość1piorunów

@erebeuzet-tezuebere Bardzo dobry film. Są chyba dwie wersje filmu - w jednym chyba ostatnia scena jest wywalona, ale nie znam szczegółów, bo jakoś na szczęście zawsze jak oglądam ten film to w pełnej wersji.

Osobistość2piorunów

@drabulock polecam, bo warto. A ominął, bo pewnie poniżej 40 lat.

Sum1piorunów

@erebeuzet-tezuebere Wlasnie mi przypomniales tego aktora i po wygooglowaniu niestety juz nie zyje 😒

Osobistość2piorunów

@drabulock Oglądałem jako takie większe już dziecko dziecko i do dziś miło wspominam. Opcje są więc dwie: A. film jest spoko, B. film jest dla takich większych już dzieci 😉 Chociaż jest jeszcze C = A + B :smiley:

Specjalista1piorunów

kurde... pierwsze słyszę o tym filmie, jakoś musiał mnie ominąć. Czas nadrobić.