Wpis użytkownika WiejskiHuop w Hydepark
WiejskiHuopFenomen
2piorunówKomentarze (9)
@WiejskiHuop Jak tam palec?
@WiejskiHuop kilka miesięcy temu zmiażdżyłem paliczek dalszy małego palca prawej ręki. Paznokieć zszedł na drugi dzień. Krew i osocze sączyło się przez ponad tydzień. Proces gojenia to była tragedia, zmiażdżone tkanki mają utrudniony jeśli nie całkiem przerwany obieg naczyniowy. Po dwóch miesiącach kolor z sinoczarnego zaczął wracać do normalnego, pojawił się też zalążek paznokcia na macierzy. Na dzień dzisiejszy utrzymuje się drażliwość i czasem bolesność dotykowa. Paznokieć odrósł. Ogólnie niefajnie, ale dobrze, że bez amputacji się obejszło.
Dlatego trzymam kciuki, żebyś na miękko przetrwał najgorszy okres. Potem będzie coraz lepiej
@Suodka_Monia Napierdziela jak wściekły (ale do zniesienia, nie biorę przeciwbólowych). Nie puchnie, siniak jebitny, w nocy sączyło się coś ale już przestało
o czym brachu ? życie ssie nothing new co ? to jak u mnie.
@WiejskiHuop Ale jest dobra strona przecież: przed kompem to się możesz może skupić na bólu palucha a nie bólu duszy...
Osobiście jakby mi to mogło pomóc to nie wiem czy bym się nie pociął.Ale to i tak by nic nie dało... Każdy z nas dźwiga swój krzyż ech.
Dla jednego to rozjebany paluch (co cię właściwie pokusiło,żeby na zlecenie nie wziąc do tego janusza jakichś własnych butów roboczych - anon, tak nie można takie buty to mniej niż stówka...) a dla drugiego jak ja zjebani rodzice którzy w wieku 36 lat oczekują pełnego podporządkowania nawet w kwestii najmniejszych pierduł jak od 5latka - a jak mimo wszystko człowiek się stara dla nich i zagryza zęby - to tego potem wcale nie docenią,bo wciąż im mało.Życie.
@WiejskiHuop 3 dni siedzenia przed kompem, najgorzej...
@WiejskiHuop no to fakt kicha i tyle. Czytałem, pisałeś że na zleceniu - ale może jakoś będziesz bojował o to odszkodowanie chociaż.
Grzyby o tej porze ? Nie za wcześnie ???
@dsol17 No nie inaczej, ostatnie dni to w ogóle zbieg wszystkiego co złe, paluch rozwalony to najbliższe 3 dni czekają mnie siedzenia przed kompem, a chciałem na grzyby jechać ehhhh