
Chorwacja w strefie euro. Chorwaci załamani
GucciSlavFanatyk
25piorunówNarzekania pojawiają się nieuchronnie w każdej, nawet zdawkowej rozmowie. Chorwaci załamują ręce - od kiedy najmłodsze stażem państwo Unii Europejskiej przeszło na unijną walutę, "strach" iść do sklepu, skorzystać z fryzjera czy usiąść w kawiarni lub restauracji. Ceny poleciały na łeb, na szyję.
Rząd Chorwacji próbuje za wszelką cenę wpłynąć na to zjawisko, doprowadzające ludzi do rozpaczy i wściekłości. Przedsiębiorcy zostali ostrzeżeni, że nieuzasadnione podwyżki nie będą tolerowane.
Władze przewidziały sytuację, w której przejście na euro może stać się okazją do ukradkowej spekulacji. Sprzedawcy detaliczni mają nakaz zamrożenia cen z 31 grudnia 2022 roku.
- Ludzie narzekają na drożyznę, a my mamy takie same ceny co w zeszłym roku. I już wcześniej podawane były także w euro - przekonuje pracownik zagrzebskiej kawiarni.
Komentarze (21)
Połowę żywności mają z importu i to w dużej mierze z importu od nas. Jeśli u nas wywaliło ceny żywności w kosmos to i u nich będzie podobny efekt. Kurs eur-pln mamy od marca 2020 w miarę stały (4,5-4,7), więc przyjęciem euro też nic nie ugrali in plus w dziedzinie siły ich nabywczej. A z pozostałymi cenami np nośników energii, chemii itp to wiadomo co się obecnie dzieje w całej europie.
@Tylko_ogladam Wiesz co, szkoda mojego czasu, a tym bardziej wysyłania dodatkowych zdjęć. Jeśli myślisz, że przeciętny kierowca tira może sobie robić pauzę w Opatji, to te chaty to może sprzedawałaś co najwyżej na poważnym zadupiu, bo nie wiesz co piszesz. Tyle z mojej strony.
@Barowc czy ty czasem nie napisałeś „Generalnie płacz jest i to srogi. Z wieszaniem „wisielców”(kukły) na latarniach z kartonami i napisami na nich jak „euro ich morduje” to bzdury są z palca wyssane, dawaj artykuły chorwackie o tym jak tam im źle i ze zdjęciami tych kukieł powieszonych i tymi napisami że euro ich morduje. Pisałam wcześniej że kiedyś sprzedawałam domy w Chorwacji, moja matka tam jeździ bo tam się zamierza przeprowadzić bo cześć mojej rodziny już tam mieszka. Poza tym daj zdjęcie chaty a nie knajpy na kampingu bo to wyglada jakbyś był kierowcą tira i tam się na pauzę zatrzymał
"strach" iść do sklepu, skorzystać z fryzjera czy usiąść w kawiarni lub restauracji. Ceny poleciały na łeb, na szyję
To z czym klienci mają problem? Bo nie rozumiem.
To ciekawe, bo dopiero co czytałem, że ceny owszem wzrosły, z czego nikt zadowolony nie jest, ale większość Chorwatów przejście na Euro uważa za dobrą decyzję.
Jedna waluta to ogromna szansa ale i ogromne zagrożenie. Bo wtedy kto będzie rządził finansami - niemcy bo nagle powiedzą gotówka papierowa do pieca i liczy się tylko elektorniczna, a więc mamy już jak cię zgnoić łatwo i skutecznie 1 klikiem palca.
@Tylko_ogladam Widać masz jakąś dziwną misje, żeby zakrzywiać rzeczywistość, bo argumenty nie trafiają. Naprawdę podpierasz się "matką jeżdżącą na wakacje kilka razy do roku" jako turystka i to jest wykładnik tego? To tak często jeździ na te wakacje, że nawet zdążyła być już w tym roku i wie co mówią Chorwaci? To raz jeszcze, może dotrze: Mówię w tym języku, mam tam dom, mam nawet pracownicę Chorwatkę i ekipy budowlane robiące dla mnie zlecenia. Wierz mi na słowo: Jęczą jak cholera na to co się stało. Wszytko poszło do góry i to mocno- od podstawowych produktów, przez wszelką budowlankę (to mnie akurat dotyczy bezpośrednio) aż po wszelkie usługi gastronomiczne. A wiadomo jest, że dopiero sezon letni przyniesie prawdziwe zwyżki pod turystów i tego się boja Chorwaci jeszcze bardziej. Masz, moje zdjęcie przy kawie 5 dni temu. Tak, wiem wiem, "pewnie z internetu"...
@szukajek zapytajmy się Makłowicza niech rozstrzygnie jak to jest z tym paleniem kukieł, załamywaniem rąk i płaczem z przyjęcia euro XD moja matka która w Chorwacji bywa po kilka razy w roku, wprawdzie się popłakała jak jej o tym powiedziałam ale niestety płakała za śmiechu nad tymi głupotami co tutaj coponiektórzy wypisują
@Tylko_ogladam powiedz mi bolec byłeś kiedyś w Chorwacji? no właśnie, a ja znam kogos kto był, ty wiesz jak trudno złapać zdrowego silnego Chorwata w siatkę i zapłacić mu w euro?
@Tylko_ogladam Ja byłem 5 miesiący temu i w żadnym sklepie spożywczym nie mogłem jeszcze zapłacić w euro mimo że cenny były w kunach i euro.
@100mph Podobny poziom, co: głowa psuje się od góry na placu 6 krzyży podczas święta 6 króli, 3 stycznia.
@leon co? jeździłem z rodzicami od 97 roku, nikt tam nigdy nie chciał za zakwaterowanie śmieciowej kuny, płaciliśmy jeszcze markami niemieckimi a potem tylko euro gdzieś do 2006 roku, potem byłem raz w 2013 i tylko euro wszędzie na apartamentach, kunami to tylko w sklepie ale wymienne z euro.
Niech się ktoś zdecyduje bo albo "Ceny poleciały na łeb, na szyję." albo "Ludzie narzekają na drożyznę". Ewentualnie autorem tego artykułu jest moderator wykopu.
@trsh sprzedawałam tam 15 lat temu nieruchomości i już wtedy te transakcje były rozliczane w euro, to nie dotyczy turystów tylko ogromnej rzeszy niemieckojęzycznych rezydentów którzy upodobali sobie właśnie Chorwację, wprowadzając rozliczenia w euro i windując ceny nieruchomości, Chorwacja jest w ogromnej mierze zależna od turystyki wiec wprowadzenie euro było po prostu normalną koleją rzeczy.
Generalnie płacz jest i to srogi. Z wieszaniem „wisielców”(kukły) na latarniach z kartonami i napisami na nich jak „euro ich morduje”. I fakt: w knajpach nie było tanio już od dawna, ale teraz to już kosmos. Natomiast ktoś w dyskusji palnął, że jakoby „od dawana coś tam liczyli w euro” - może w jakiejś nadmorskiej mieścinie, która po sezonie ma czterech mieszkańców co najwyżej, bo to kompletna bzdura co tam kolego napisałeś. I wierz mi, mam w temacie Chorwcji akurat dość spore pojęcie bo mam tam dom i pomieszkuje trochę tam trochę tu. W sklepach ceny często bywały w euro bo tak nakazano, ale ani płacić się nigdzie nie dało, ani też nikt niczego (poza nieruchomościami) w euro nie liczył
@oleyu potwierdzam. Cena sprzed 4 dni na stacji w Rijece 1.31
A paliwo po przejściu na Euro tańsze niż w PL. *** *
@Tylko_ogladam
> ta narracja nie przejdzie co za bzdury udostępniasz, byłeś w Chorwacji?
Twoja narracja też nie przejdzie bo to co piszesz o "nieformalnej walucie" to może i się sprawdzało dla czarterujących jachty, wynajmujących auto, skuter na wakacje itd. - w normalnych sytuacjach, w sklepach, marketach, ryneczkach, piekarniach, poza miejscami stricte turystycznymi normalnie standardowo funkcjonowała kuna i nie rozumiem po co zakłamujesz rzeczywistość (trochę rozumiem - piszesz z punktu widzenia turysty odwiedzającego turystyczną miejscowość raz w roku i myślisz że znasz kraj od podszewki ale to bardzo naiwny sposób rozumowania z Twojej strony - a jescze bardziej nie na na miejscu jest próba argumentowania i opiniowania na bazie tego doświadczenia)
@GucciSlav nie możesz znaleźć czegoś mniej nacechowanego emocjonalnie? Nie mówiąc o błędach frazeologicznych, ceny lecące na łeb na szyję, to ceny spadające w szybkim tempie.
załamują ręce-strach iść do sklepu-doprawadzające ludzi do rozpaczy i wściekłości, co to jest, wprawka stażysty z Faktu czy SE w pełnej krasie?
Daj jeszcze tytuł: Chorwaci na skraju samobójstwa, zobacz czemu??? i będzie komplet.
@Tylko_ogladam Byłeś w chorwacji? Bo ja byłem... i wiedziałem w wielu miejscach, że tutaj mamy naszą walutę a nie jakieś gówno i nie chcieli przyjmować. Miasto: Dubrovnik.
XD ta narracja nie przejdzie co za bzdury udostępniasz, byłeś w Chorwacji? Tam od dawna euro to była nieformalna waluta. A ty wklejasz spreparowany artykuł z wp, który ma uwiarygodniać narracje rządu jakie to euro jest złe.