Euro miało zbliżać europejskie gospodarki, ale Bernd Lucke z Uniwersytetu w Hamburgu pokazuje znacznie bardziej brutalny obraz. Wspólna waluta mogła premiować regiony eksportowe i przemysłowe, a jednocześnie osłabiać te, które bez własnego kursu walutowego traciły możliwość odzyskiwania konkurencyjności. W części regionów Francji, Włoch i Grecji skumulowana strata dochodu względem scenariusza bez euro mogła sięgać nawet 15-30%.
Badanie nie obejmuje polskich województw, ale jego mechanizm jest prosty: euro może wzmacniać regiony najbardziej konkurencyjne, a pogłębiać dystans tam, gdzie gospodarka opiera się na niższej produktywności, usługach lokalnych, rolnictwie lub tradycyjnych branżach.
W polskich warunkach oznaczałoby to potencjalną przewagę Warszawy, Dolnego Śląska i Wielkopolski nad regionami słabszymi gospodarczo.
:pushpin: Euro premiowało przede wszystkim regiony eksportowe, przemysłowe i wysoko konkurencyjne.
:pushpin: W części regionów Francji, Włoch i Grecji straty względem scenariusza „bez euro” mogły sięgać 15-30%.
:pushpin: W Niemczech szczególnie dobrze wypadały regiony związane z przemysłem motoryzacyjnym, m.in. Audi, BMW i Volkswagenem.
:pushpin: We Włoszech badanie nie wykazało ani jednego regionu z dodatnim efektem euro.
:pushpin: Z perspektywy Polski największe korzyści z euro mogłyby odnieść region warszawski stołeczny, Dolny Śląsk i Wielkopolska.
:pushpin: Regiony o niższej produktywności, słabszej bazie eksportowej i większym udziale działalności lokalnej mogłyby być bardziej narażone na negatywne skutki przyjęcia euro
więcej: https://obserwatorgospodarczy.pl/2026/05/19/euro-podzielilo-europe-straty-siegaly-nawet-30-ostrzezenie-dla-polski-badanie/
#gospodarka #uniaeuropejska #pieniadze #ekonomia #euro #ue