Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika bartlomiej_rakowski w Przegryw

Autorytet

w Przegryw

8piorunów

Chuop czuł to w kościach, że tak nastąpi niebawem… no i jestem na SORze. Ludzi wpizdu, długa noc na korytarzu dla jego, ale to nic, zawsze rozpatruję to w kategori jakiejś atrakcji…

Komentarze (36)

Autorytet2piorunów

Pani lekarz oddziału mi kazała iść do zabiegowego żeby mi wenflon zdjęli, poszedłem, powiedziałem grzecznie i powiedział mi typ - pielęgniarz z tonem w ogóle jakim uniesionym jakbym mu przeszkadzał że se gra na telefonie… ja panu wenflonu nie zakładałem to panu nie zdejmę xDDD znów mam dymac na SOR żeby mi zdjęli, no ale przecież jestem już na oddziale, a nie na SORze więc LOL, to Pan se idzie na dół na SOR bo ja panu nie zakładałem, no to mówię, ze na SORze mają ważniejsze rzeczy niż zdejmowanie wenflonów, a tym powiedział że oni zakładali to oni zjednują, to powiedziałem a to se w domu ściągnę, a on na to - no to fajnie i zapraszam xDDDD ale mnie wkurwil typek, siedzi z jajkami na kanapie i od tego jest, ale w sumie lepiej bo od takiego chujka niechciałbym żadnej pomocy, więc mam se wenflon już w barłogu i aż korci żeby se tam strzykaweczką jakiegoś siuwaksu do żył nalać, nwm domestos jakiś moze i wtedy człowiek by se zdechł (tam mózg mi myśli). Udało się wyjść i zamknąć sprawę jeszcze przed północą, wszytko na debesta, dobra wizyta była, lepiej się czuję ale nos nadal zatkany jak jest bo lepiej nie będzie na tą chwilę, głowa nie boli, oko już otwarte nie ma ucisku, tylko ten pielęgniarz dziad, a reszta personelu legancko. Dużo usprawnili i wszystko ładnie pięknie w tym szpitalu hula nie to co 2 lata temu… z dojazdami od 18:30 do 23:30 ogarnięte lic, jutro telefon ma być i może uda się mnie wepchnąć na luty na stół pod nóż.

Autorytet0piorunów

teraz łącze kropki, w piątek sobie kupiłem szałwię i miętę oraz rumianek, żeby zrobić inhalację i płukankę nosa, po wlaniu szałwii do kichawy miałem pokrzywkę i swędzenie oraz deko duszności po naparze z mięty do wdychania też mnie wziął taki alergiczny nieżyt nosa i przezroczysta wydzielina, ogólnie miałem to kaznodziejstwo zastosować w celu złagodzenia infekcji zatok bo weekend był i kołchoz i lekarz odpadał, chciałem se zaradzić do poniedziałku a se dołożyłem do pieca xDDD

GURU1piorunów

to nad ranem wyjdziesz

Autorytet1piorunów

@SuperSzturmowiec może nie, jestem tu 30 minut i zaraz wchodzę, chyba że pilny przypadek wjedzie… numerki zrobili, wołają, nawet sprawnie, w szoku jestem, byłem ponad rok temu tu i było gorzej, teraz organizacja wydaje się znacznie lepsza, ochroniarz pilnuje porządku o rozstawia ludzi po kątach - bardzo dobrze robią

GURU3piorunów

Ehh oby przetkali szybko i chuop wroci do zdrowia raz dwa, bedzie z tego jakie L4?

Autorytet0piorunów

@Magnifice Płacenie 80% wynagrodzenia podczas chorobowego to przywilej? xDDDD Ja podziękuję za taki przywilej… jak kogoś stać to se bierze L4, a jak nie to nie bierze, proste.

Autorytet2piorunów

@ErwinoRommelo ja nigdy L4 nie brałem, jak chorować czy na operację czy wizytę u specjalisty to zawsze urlopik, raczej nie będzie bo chcę tylko przeczyścić zatoki żeby mnie łeb nie bolał, opuchlizna / wór spod oka zniknął i mógł oddychać normalnie przez nos, ale z tym oddychaniem przez nos to pobożne życzenie jest bo mam zjebane te zatoki… ekspresowo idzie już jestem 3 do triażu

Fanatyk3piorunów

@bartlomiej_rakowski jaki masz kolor opaski?

Fanatyk2piorunów

@bartlomiej_rakowski to życzę chłopu aby szybko została udzielona pomoc dająca ukojenie w cierpieniu. Skoro szpital uniwersytecki to może jakaś młoda cycata rezydentka się trafi, która wypenetruje zapchane zatoki.

Tytan1piorunów

Co się stało?

Autorytet2piorunów

@wyborny dziękuję dla Ciebie, ciesz się że możesz tak psznie jeść ze smakiem… ja już ponad rok smaku i węchu nie mam i jedzenie dla mnie nie daje przyjemności, zresztą i tak gowno jem, ale bez tego da się żyć, inni mają poważniejsze choroby i kalectwa i żyją… byle zapchać kichę, a chciałbym tak se coś zjeść ze smakiem, ehh…

Autorytet4piorunów

@wyborny zatoki, dokładnie zatoka szczękowa, zaraz prawa gałka oczna wybuchnie dla mnie, ból ostry jak migrena, prawe oko to mam zamknięte praktycznie, wnioskuję o mechaniczne odbarczenie zatok ssakiem i żeby żyłką mi nos przeczyścił bo to jest nie do usunięcia w warunkach domowych, prawe ucho mi szumi i trzeszczy, wydzielina nie ma ujścia, a mam katar ropny, z prawej spływa o nie ma jak wypłynąć, lewa w miarę ok, ale nie da się tego przepychać irygatorem samemu… a mam takie skrzepy i gęstą galaretkę, czasami skrzepy gili wielkości dziesięciogroszówki, normalnie potwory, a prędzej płuca wysmarkam nosem niż to wyjmę…