
Wpis użytkownika paulusll w Ciekawostki
paulusllFanatyk
188piorunówKomentarze (86)
@paulusll Ale ale UE jest zła, bo ogranicza wolność i reguluje wolny rynek xDD
Fanta z Indii jest pewnie na wodzie z Gangesu:zany_face:.
Hurr durr unia zla, regulacje, eurokolchoz
Odbiegając od samej treści to grafika pięknie zepsuta przez AI. Te same informacje w dwóch różnych formach.
Jak widzę, to te hinduska w zasadzie podobna do tej z USA, czyli cukier z kolorową wodą.
To wiele mówi o naszym społeczeństwie
Unia Europejska nie jest taka zła. Przynajmniej Polska ma tam jakiś wpływ
Zawsze można nie pić tego syfu.
To ciekawe co na to polExitowcy by powiedzili gdyby u nas nie trzeba było takich norm przestrzegać.
Lewacka Unia wprowadza restrykcje i utrudnia życie przetsiembiorcom. A ta Fanta z Indii pewnie jest dużo tańsza xd
@666 no cóż, byle lewaków dupa bolała
@ZohanTSW uwaga przewiduje przyszlosc, rob creeny: w tym roku beda wielke zmiany. Zakonczy sie wojna na Ukrainie bo RU posypie sie gospodarczo. W UE bedzie rozlam i stworzy sie blok - opozycja blokujaca autodestrukcyjne plany UE, byc moze ktorys kraj bedzie szykowal sie do opuszczenia EU. Ida wybory w kilku krajach i wygra je prawica - w UE sie nie ciesza. Teczowy rafalek to bylo preludium tego co u nas bedzie w przyszlym roku. Mam nadzieje ze nowy rzad bedzie odrzucal te gowniane wymogi z UE - oczywiscie nadzieja wiadomy czyja jest matka, ale chce wierzyc.
@666 a, jeszcze mała dygresja co do zdania
> Mial byc wolny handel i swoboda przemieszczania sie, a jest spelnianie oderwanych od rzeczywistosci wizji chorych urzednikow z brukseli.
Od samego początku wiadome było, że będą dopłaty, ale będą też wymagania, mało tego, po pewnym czasie będziemy do Unii dopłacać. Wchodząc do Unii wiedzieliśmy o tym i się na to zgodziliśmy. Zgodziliśmy się również przyjąć walutę Euro. Uproszczenia tematu działają tak, że wszyscy tylko gadali o dopłatach i teraz są w wielkim szoku, że są wymagania. Jest sporo pieprzenia, że to jest okupacja UE, jakiś komunizm, otóż było referendum i naród wyraził się jasno - chcemy wejść do Unii. Nikt nas nie zmuszał. Jest pieprzenie o braku suwerenności w konstytucji - to samo, było referendum czy przyjmujemy obecnie obowiązującą konstytucję, naród się wypowiedział. Żadne z tych referendum nie były fałszowane. Faktem jest, że konstytucja zawiera zapisy które wprost przekazują władzę w pewnych obszarach podmiotom zagranicznym. To był warunek przystąpienia do UE. Czy wyszliśmy na tym źle? Osobiście bilans zysków i strat na UE jednoznacznie oceniam na pozytywny. Obecne niedogodności nie są dla mnie wystarczającym powodem, by opuścić tę unię. Poziom chujowizny oceniam na podobny, lecz mniejszy niż w przypadku naszego krajowego sejmu.
@666 to wcale nie jest tak, że czego UE się dotknie to jest źle. Polecam spojrzeć szerzej. Te negaywne rzeczy oczywiście że są rozdmuchiwane najbardziej i stąd masz takie wrażenie, a za przykład bierzesz teraz zielony ład i mercosur (chociaż nie wiadomo czy umowa UE Mercosur jest aż tak zła jak się ludziom wydaje), bo o innych kwestiach nie można tak powiedzieć.
> Mial byc wolny handel i swoboda przemieszczania sie, a jest spelnianie oderwanych od rzeczywistosci wizji chorych urzednikow z brukseli.
Oczekiwałeś że Polska będzie za darmo, bezwarunkowo dostawać pieniądze do końca świata? UE to pakt w którym państwa członkowskie ustalają wspólne zasady na pewnym poziomie, wspólne standardy i się muszą ich trzymać. Kraje członkowskie są na różnym poziomie rozwoju i trzeba jakoś sprawić, żeby te biedniejsze były w stanie dostarczać produkty o jakości wymaganej przez bogatsze kraje, stąd dopłaty. No i za tym idą właśnie wymagania, to nie są pieniądze na przepierdolenie, tylko na inwestycje. I to są właśnie te "chore wizje". Gadasz trochę jak typowy lewak-krokodyl. Małe rączki do pracy (do wypełniania umów), wielka morda do brania pieniędzy. Te "chore wizje" tworzą również nasi politycy - dlatego powinniśmy większą uwagę przykładać do wyboru europosłów, którzy będą negocjować a nie tupać nóżką, obrażać się i wygłaszać przemówienia jaka ta UE jest zła. Mało tego, w obecnej formie mamy więcej do gadania w Europie niż bez Unii. Te normy i restrykcje otwierają rynek zbytu na cały bogaty kontynent, dzięki czemu jest łatwiej sprzedać.
Za sukces UE uważam skok cywilizacyjny jaki zrobiliśmy przez te 20 lat, poziom życia kontynentu, to, że mogę sobie na luzie pojechać do innego kraju jak do innego miasta, zrobić zakupy i wrócić. Nie potrzebuję paszportu, nie muszę stać godzinami na przejściu granicznym. Mało tego, wiem mniej więcej czego się można spodziewać prawnie w innym kraju, bo mamy podobne standardy, a tym samym bardzo łatwo jest rozpocząć pracę w innym kraju. Żywność ma znacznie zredukowaną listę szkodliwych substancji, więc w zasadzie interesuje mnie w składzie ilość cukru, oleju palmowego i syropu glokozowo-fruktozowego, bo to są główne red flagi. Tylko tyle i aż tyle. No i jeszcze jedna ważna rzecz, UE to sojusz który zapewnia również pokój (oczywiście głównie NATO, ale korzyści gospodarcze wynikające z członkostwa w UE są dużo bardziej atrakcyjne niż zbrojne interwencje). Podsumowując, największe zalety to te, które mamy od początku członkostwa. Ludzie się do tego chyba przyzwyczaili i znudziło im się, bo zapomnieli jak wyglądał świat wcześniej, więc obecne przywileje nie budzą już pozytywnych emocji. W ogóle, jakie mamy alternatywy? Brytyjczycy narzekają na Brexit. Myślisz, że nasi durni politycy popisowo-onucowi wyprowadzą nasz kraj na lepsze tory? Że będąc mniejszą gospodarką niż Wielka Brytania jesteśmy w stanie lepiej przejść te zmiany? I to nie mając żadnego planu B? Bo może warto zacząć dyskutować o planie B zamiast płakać że UE jest zła i wyjdźmy z niej, a co potem to się zobaczy jak wyjdziemy? Bo dokładnie taka jest narracja eurosceptyków.
@ZohanTSW nie zastanawia cie to ze czego sie ue nie dotknie to jest źle? Zawsze chca dobrze, ale zawsze wychodzi hujowo? Bo wg mnie to wiekszosc z tych programow ma na celu wyssanie kasy z panstw czlonkowskich.
UE poszla nie w ta strone ktora powinna. Urzednik w brukseli ma decydowac o ogrzewaniu zarowno w hiszpani, jak i estonii - jedna wizja nie moze zadzialac. Urzednik dostal wladze i sam z niej nie zrezygnuje.
Mial byc wolny handel i swoboda przemieszczania sie, a jest spelnianie oderwanych od rzeczywistosci wizji chorych urzednikow z brukseli.
@666 te kwestie które poruszyłeś są złożone i nie powinno się ich brać na chłopski rozum. Zacznijmy od tego, że zdecydowanie powinno się przykładać większą wagę do tego, kogo wybieramy do europarlamentu i powinni to być przede wszystkim politycy którzy potrafią tworzyć sojusze w europarlamencie, bo w ten sposób uzyskuje się deale korzystne dla nas (dla każdego kraju, sprawni europosłowie właśnie tak robią).
W powszechnej "wiedzy" jest spory szum wynikający z niewiedzy. Zacznijmy od zielonego ładu - jego intencje raczej powinny być oceniane jako dobre, no bo chodzi o nasze zdrowie, wynikające np. z jakości powietrza, którym oddychamy. Póki jesteśmy silnym i bogatym kontynentem, możemy narzucać trendy i zmieniać w ten sposób świat, bo zapotrzebowanie na produkty eko w Europie tworzą podaż, a ta podaż może tworzyć popyt na to samo w innych krajach. No ale Zielony Ład jest bardzo restrykcyjny, raczej zbyt mocno i przy konieczności przerzucenia dużych środków na zbrojenie w całej Europie, stał się kulą u nogi. Generalnie idea piękna, a wykonanie, no, sam wiesz jakie.
Jeśli chodzi o umowę o handlu z Mercosur to tu jest mnóstwo mitów i pierdololo, bo ta umowa nie znosi restrykcji na jedzenie z Ameryki Południowej. Te produkty też będą musiały spełniać pewne standardy, tak jak europejskie. Najgorsze w tej sprawie jest to, że ciężko znaleźć cokolwiek o tej umowie, bo wszystkie artykuły to kalka innych i brakuje jakichś rzetelnych informacji, podsumowania zalet i wad. To, co udaje mi się znaleźć, to jednoznaczna krytyka całej umowy, z której jasno wynika, że zniszczymy rolnictwo Unii, ale Niemcy będą mieli zysk ze sprzedaży samochodów. Sprawy bardzo rzadko aż tak czarny kierunek.
Jeśli chodzi o gaz, to tak, kiedyś uważany był za eko, ale nie powiedziałbym, że był zieloną energią. Jeśli porównasz stopień emisji różnych substancji (nie tylko dwutlenku węgla) ze spalania węgla z emisją wynikającą ze spalania gazu to tak, gaz wypada znacznie lepiej i jest bardziej eko. Kiedy dodasz kontekst w którym węgiel jest u nas absolutną podstawą energetyki (powiedzmy pierwsza dekada wieku), to każdy piec gazowy jest krokiem w zieloną stronę. Po 20 latach sytuacja się znacząco zmieniła. Mamy programy wymiany piecy węglowych i ich udział sukcesywnie się zmniejsza i widać to chociażby po pomiarach zanieczyszczeń powietrza. Mamy znacznie lepsze wyniki niż ~2017 kiedy popularne zaczęło być sprawdzanie tego. Dodatkowo łatwiej jest dziś tworzyć miks energetyczny w oparciu chociażby o OZE, bo technologia się rozwinęła i panele fotowoltaiczne czy turbiny wiatrowe są tańsze i bardziej wydajne. Zmieniło się zdanie społeczeństwa na temat atomu. A przy atomie i OZE gaz już nie wypada tak dobrze. Także obecnie mamy sensowne eko alternatywy, węgiel jest w odstawce i poza węglem który pozostał, gaz jest najmniej eko. Wysadzenie Nord Stream nie miało tu wpływu, bo terminy restrykcji wobec poszczególnych paliw były znane od dawna. Co do wykorzystywania naszego naturalnego zasobu jakim jest węgiel, przeczytałem kiedyś ciekawą propozycję - żeby nasi naukowcy zaczęli pracę nad technologią ekologicznego spalania węgla. Może jest to możliwe, w końcu np. spalarnie śmieci funkcjonują, bo jednak w pewnych warunkach (bardzo wysoka temperatura) można spalać śmieci w dość ekologiczny sposób. To by było rozwiązanie zadowalające zwolenników naszego węgla, oraz ekologów.
Dalej szczerze mówiąc nie mam czasu opisywać, po krótce napisżę - przyznam że powodów rozszerzenia Erazmusa nie znam, ale mogę się założyć że to nie jest po to, żeby ściągać więcej członków potencjalnych mafii, dopłaty do rolników - no cóż, wymagania co do żywności są wysokie, co powoduje też nie tak efektywne plony i te dopłaty w pewien sposób rekompensują straty. Ale dzięki temu mamy żywność najlepszej jakości na świecie. Pamiętam w późnych latach 90 i wczesnych 00 colę w markecie marki cola, która była tańsza od wody. Nie wiem z czego to było robione, ale cieszę się, że już tego nie ma. Po obrazku ze składu fanty widać, że zwyczajnie jemy żywność lepszej jakości. Przymus elektryków - to moim zdaniem za szybko, bo nie jesteśmy na to gotowi. Upatruję tutaj rozpaczliwej próby ratowania europejskiej motoryzacji przed zalewem chińskich tanich elektryków. Ten przepis mógł dać kopa inwestycyjnego w tym zakresie. O ile całkiem lubię elektryki, to uważam że na dzisiaj one się nadają do jazdy po mieście i okolicach. Gdybyś chciał jechać na drugi koniec kraju to potrzebujesz silnika spalinowego. Hybrydy plug-in for the win.
Wiatraki/farmy fotowoltaiczne - nie wiem czy taki drogi prąd, zdecydowanie opłaca się mieć swoje panele na dachu. Poza tym kluczowe jest zbudowanie miksu energetycznego. Im więcej źródeł, tym lepiej, bo państwo wtedy staje się bardziej odporne na kryzysy energetyczne.
Ogólnie te napoje są ku⁎⁎⁎⁎ko słodkie, jak można to pić, tylko się po tym pić chce jeszcze bardziej.
Tak jak sobie teraz myślę, to mogła być moja nietolerancja glukozy - gdzie glukoza, zamiast zostać przyswojona, była wydalana z moczem i w rezultacie taki napój po prostu rzeczywiście mnie zawsze odwadniał i zwiększał pragnienie.
@GazelkaFarelka ogolnie tak, ale w stosunku do niektorych sokow, ktore wiekszosc uwaza za zdrowe to malo.
Sok tymbark jablko - 11g /100g
Fanta ma jednak blizej 6*
@bartek555 8g na 100g to dużo, w puszce 300 ml to już 24 g
@Pstronk ja nie mówię o smaku tylko o gaszeniu pragnienia, mi się zawsze po słodkich napojach jeszcze bardziej chciało pić
@GazelkaFarelka btw - tesciu ostatnio kupil soda stream i pacze na etykietke fsnty a tam jakies 5 czy 8g cukru/100ml. Normalna tez wychodzi, ze tyle ma, a obstawialem ze maja duzo wiecej. Moze kiedys mialy?
@Pstronk cóż, człowiek może się przyzwyczaić do wielu rzeczy i nie zawsze to jest dobre. Np obozy koncentracyjne, łagry. To jest nawet okropne do jak złych warunków człowiek potrafi się dostosować
@GazelkaFarelka
Kwestia przyzwyczajenia. Kiedyś piłem kawę z cukrem i nie wyobrażałem sobie że można bez. Teraz jak nie używam cukru to kawa posłodzona nawet jedna łyżeczka jest dla mnie niepijalnym gównem.
@GazelkaFarelka fanta i kurewsko slodka to jakies nieporozumienie. to gowno jest gorzko-kwasne w najlepszym wypadku. nigdy nie rozumialem fenomenu tego napoju. jesli ktos chce lyknac cos smacznego, gazowanego i pomaranczowego, to od tego jest mirinda.
@GazelkaFarelka zajebisty diuretyk typu fanta :D
@DKK hmmm brzmi trochę jak narkotyk ;) bez cukru nic ci nie smakuje, a potem ciężko odstawić go
@GazelkaFarelka No ale jak to pijesz to tolerancja i smak się zmienia.
@GazelkaFarelka w kurwę słodkie, a tu indyjska ma 2-3 razy więcej cukru xDD przecież to musi wypalać kubki smakowe
Miałem napisać ciętą ripostę, ale przed publikacją sprawdziłem aktualne składy paru popularnych napojów.
Coś się zmienia. :hushed:
Po wprowadzeniu podatku cukrowego, prawie wszyscy producenci dawali 4,9% w cukrów, a resztę uzupełniali słodzikami.
Doszło do paradoksu, że odsądzona od czci i wiary Czerwona Coca-Cola była pod tym względem "zdrowsza" od innych napojów.
Teraz słodziki znikają z napojów "nie zero"
Czyżby konsumenci zagłosowali portfelami?:smiling_imp:
@paulusll a znacie historię Fanty? :smiley:
@cebulaZrosolu Co śmieszniejsze twórca nazistowskiej fanty, składniki które były wykorzystywane do jej produkcji, opisywał jako "leftovers of leftovers"
@cebulaZrosolu mialem to wrzucic xd
@cebulaZrosolu wgl historia co drugiego niemieckiego przedsiębiorstwa wygląda śmiesznie xD
1920 -1939 produkujemy nasz produkt
1920-1939 produkujemy nasz produkt za pracowników mając więźniów obozów pracy i przymusowych robotników, dodatkowo produkujemy cyklonB, smigła do Messershmitów oraz mydło z ciał ofiar obozów zagłady
1939-1960 nic się nie staoooooo
1960-2026 potężna międzynarodowa korporacja, tęczowe flagi wszędzie, o 2 wś nie wolno wspominać bo niemiaszki mają słabe serca i mogą pozchodzić na zawały
Pracuję w niemieckim korpo xD
@cebulaZrosolu bez kitu, ale serwatka i miąższ z jabłek czyniły z tej fanty bardzo zdrowy napój.
@paulusll jeszcze fajnie jest porównać tą ze Stanów
@paulusll A do coli dodają E. Coli.
@vredo też
@MostlyRenegade Tak robią espresso :grinning:
@vredo nie, te wszystkie kolorowe napoje u nich to po prostu woda z różnych części Gangesu.
@paulusll Z tym Europe to bardziej skomplikowana sprawa, w zależności od kraju skład fanty również jest inny.
@tomilidzons i dosłownie w każdym z tych krajów jest więcej soku i mniej cukru niż w Indiach
@tomilidzons weź sobie kup fantę z Hiszpanii i porównaj do tej z Polin. Ja 13 temu kilka palet przytargałem i rozdałem po znajomych i rodzinie. Kazdy chwalił, oczywiście ktoś powie chłopski rozum za tobą stoi. Nie, pomarańcze w Hiszpanii występują częściej niż psie kupy na trawnikach i chodnikach w Polsce, szczególnie po zimie. Prościej i taniej jest je pozbierać, wycisnąć i na tej bazie wyprodukować produkt adekwatny do konsumenta. Dlatego gorszy smak ma tylko fanta z Węgier.
@paulusll Czyżby podatek cukrowy działał?
@tomilidzons Bardziej chodzi chyba o przekaz, UE stara się nas mniej truć.
@paulusll Hindusi mają śmietnik nie tylko za oknem, ale również w butelkach. Dziękuję, jakbym miał mało powodów żeby tam nigdy nie pojechać xD
@bojowonastawionaowca może mają śmietnik w butelkach ale za to smakuje to jak gówno xD Zresztą nie tylko ich bo amerykańska fanta to taki sam rzyg
@bojowonastawionaowca Kraj podobno tylko dla wytrwałych. Ja zmęczyłem się siedząc przed kompem i oglądając kolesia co akurat był w podróży w Indiach.
@bojowonastawionaowca ale za to są też chujowymi ludzmi w zdecydowanej większości xD
@bojowonastawionaowca Steve Jobs jak pracował w Atari, to chciał urlop żeby pojechać do Indii "odnaleźć siebie" i takie tam. Wrócił po 7 miesiacach z czerwonka, świerzbem i wszami, za to bez złudzeń 😁
@bojowonastawionaowca Bez kitu, Goa jest chyba jedynym miejscem w Indiach, do którego odważyłbym się pojechać, a i tak nie na długo.