
Wpis użytkownika Apaturia w Ciekawostki
ApaturiaGruba ryba
26piorunówCo wspólnego ma pasikonik z koniem? :horse: Nazwa "pasikonik" to zdrobnienie od "pasikoń", terminu oznaczającego dawniej człowieka sprawującego opiekę nad stadem koni na pastwisku. Niewykluczone, że pasikoniki były kiedyś postrzegane jako mali "pasterze koni" - skacząc przed siebie i umykając spod końskich kopyt, wydawały się prowadzić zwierzęta na niewyjedzone jeszcze części pastwisk.
Pasikonik zielony (Tettigonia viridissima) to największy przedstawiciel owadów prostoskrzydłych w Polsce, osiągający długość do dziesięciu centymetrów (razem ze skrzydłami). Ma ostre i silne żuwaczki mogące przebić ludzką skórę - warto o tym pamiętać, jeśli komuś przyjdzie do głowy go chwytać 😉 Poluje na małe owady i pajęczaki, zjada także liście i miękkie części roślin, a okazjonalnie także przedstawicieli własnego gatunku. Jego głównymi wrogami naturalnymi są ptaki, pająki oraz pasożyty, przede wszystkim nicienie.
Charakterystyczne dźwięki wydawane przez samce pasikonika mają na celu zwabienie samic. "Muzyka" pasikoników powstaje dzięki tak zwanym aparatom strydulacyjnym znajdującym się na pierwszej parze skrzydeł i jest bardzo głośna - niesie się na odległość do około pół kilometra.
Komentarze (8)
Dzięki za etymologię słowa.
A miałem je często w rękach i nigdy mnie jeszcze żaden nie ugryzł :)
Kiedyś mi do sypialni jeden wskoczył i jak nagle w nocy zaczął grać to się nieźle zdziwiłem. Bardzo głośne.
A pamiętacie tych gagatków jak wieczorami biły po szybach "chrabąszcz majowy"
@Apaturia Te kurde dzięki z przypomnienie za dziecka dużo tego słyszałem a mieszkam na wsi teraz ich nie słyszę bo wszędzie trawy wykoszone.
@Apaturia fajne ziomki. Kiedyś mi taki na ramię wskoczył i sobie siedział :relaxed:
@Apaturia to chyba mam niezłego farta, żaden nigdy mnie nie dziabnął, a się czasami trafiały
@moll Pamiętam, że za czasów podwórkowych znalezienie takiego było jak znalezienie rzadkiego pokemona. Ale odkąd jeden mnie dziabnął, wolę je obserwować z pewnej odległości 😉