Wpis użytkownika moll w Książki
mollLider
34piorunówCytat na dziś:
I wtedy usłyszeli stukanie podków, które na tym pustym placu rozlegało się trochę głośniej, niż powinna na to pozwolić akustyka. Właściwie „stukanie” było zadziwiająco nieprecyzyjnym określeniem dźwięku rozbrzmiewającego w głowie Morta. Stukanie sugeruje wesołego małego kucyka, może nawet noszącego na łbie słomiany kapelusz z dziurami wyciętymi na uszy. Tymczasem barwa tego odgłosu wyraźnie wskazywała, że słomiane kapelusze są poza dyskusją.
Ogromny biały koń wjechał na rynek drogą od strony Osi. Para unosiła się z jego boków, podkowy krzesały iskry na kamieniach. Kroczył dumnie jak bojowy rumak. Z całą pewnością nie nosił słomkowego kapelusza.
Terry Pratchett, Mort
Komentarze (8)
Wtedy kazdy koń kroczył dumnie, żeby koledzy widzieli. :smiley:
@moll A to tylko Pimpuś... 😉
@fonfi tendencyjne te imiona xD jednak Pimpuś bardziej przemawia
@moll A z angielska to może jakiś Torment, Abyss., Blasphemy :thinking_face:
@moll W świecie dysku - Binky vel Pimpuś - imię idealne. Gdzie indziej pewnie jakiś Ogień, Siarka, Hades.... :stuck_out_tongue_winking_eye:
@fonfi a dlaczego nie? xD
jak w takim razie powinien się nazywać koń Śmierci?
@moll W oryginale jeszcze lepiej: "Binky". Jakie to trzeba mieć poplątania neuronowe, żeby konia, a raczej rumaka na którym jeździ sam ŚMIERĆ nazwać "dziecięcy smoczek"... 😂 Ale tłumaczenie też udane 😉
@fonfi zawsze mnie to imię rozczula :smiley: