
Wpis użytkownika Felonious_Gru w Hydepark
Felonious_GruLider
50piorunówCzemu w Polsce wszystkie przysługi rozlicza się alkoholem?
Komentarze (73)
Mało osób wspomina że to kradzione alko xD
Zwykły prezent za pomoc. Standardowymi prezentami o które nikt sie nie obrazi są dla kobiety kwiaty/czekolada, dla pary wino, a dla mężczyzny flacha.
Jest to w miare uniwersalne, i zmienia się to zwykle dopiero wtedy gdy wiemy ze odbiorca nie pije
@Felonious_Gru IMHO to się wzięło z komuny - niczego innego nie było więc ludzie dawali sobie flaszki.
Lekarze w rodzinie tyle tego mieli że nie wiedzieli co z tym robić, rozdawali.
Na szczęście już ten zwyczaj ginie.
Weź odblokuj Klopsztange i się nie wygłupiaj.
Zesrałeś się na pastę o whisky z zabezpieczeniem antykradzieżowym o alkoholizm ¯\\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯ Alkohol jest szkodliwy, jest trucizną, ale standardowo osoby które go nie spożywają, przestają go spożywać, zaczynają odpływać traktując pogardliwie resztę, która ma czelność jeszcze go spożywać.
Bo polska to kraj największych alkoholików, mocno to siedzi w psychice
Każdy pijak to złodziej.
Ja flaszkę dostaję zazwyczaj jak zrobię coś komuś za darmo. W sensie nie chcę nic a sąsiad/szwagier/kolega przynosi flachę z wdzięczności a nie bo muszą.
Sam też tak robię jak ktoś mi pomoże a nie chce nic w zamian wtedy u mnie jest dług w formie przysługi plus flaszka bo dzięki.
@Felonious_Gru ¯\\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯
@entropy_ ja wiem jak to działa, nie wiem dlaczego
@Felonious_Gru Dobry baicik na obrazku.
A płacenie alkoholem to chyba jest z czasów komunizmu/socjalizmu.
Ktoś kogoś odwiedzał z alkoholem, " ze mną się nie napijesz?!" Co pewnie miało za zadanie przekonać do picia. A potem pod stołem "załatwiało" się sprawy.
@Sweet_acc_pr0sa Hmm, nigdy tak nie robiłem, raczej mówiłem, że mam dług wdzięczności. Jeśli już kiedyś dawałem komuś alkohol w prezencie, to był to mój nauczyciel instrumentu po egzaminie dyplomowym. Z tego co wiem jest też taki zwyczaj podczas kolacji po zamknięciu przewodu doktorskiego.
No ale to też ma sens, chyba, że dajesz flaszkę alkoholikowi :melting_face:
@vinclav flaszkę daje się wtedy kiedy pomoc nie była z góry określoną jako płatna robisz to aby nie obrazić pomagającego dając mu pieniadze(niewielka kwotę) tylko właśnie przysłowiową flaszkę która nikogo nie zaboli
I robisz to z własnego poczucia szacunku do drugiej osoby
Zaszłość historyczna.
@Felonious_Gru aby obejść system.
@Rzuku Oj to cięższy kawałek chleba niż mi się zdawało xD
@Felonious_Gru Z całym szacunkiem do ciebie (bo chyba jesteś tym samym typem od kubków), to postawa egdy koleżki ci nie służy
@Masterick jeśli nie rozumiesz tego wpisu to ci współczuję. Ale chyba tylko udajesz
@Felonious_Gru Z tej dyskusji jasno wynika kto ma tu problem ze sobą, i zdecydowanie nie jest to @Klopsztanga. Sugeruję wizytę u specjalisty, bo widać że coś jest nie tak ze zdrówkiem psychicznym.
Jak ktoś ci daje czekoladę / bombonierkę to też się czepiasz, że cukrzyca? Kawa zła, bo nadciśnienie? Może oczekujesz, że sąsiad za to że pomogłeś z wniesieniem wersalki będzie odwdzięczał się kompletem pościeli?
Alkohol jest standardem właśnie ze względu na jego uniwersalność - jak ktoś będzie chciał, to wypije - i jeśli jest, lub ma zostać alkoholikiem to na pewno nie przez parę otrzymanych w prezencie butelek - a jak nie będzie chciał, to sprezentuje komuś dalej, to zrobi to samo.
@Felonious_Gru w tutaj :smiley:
Powinieneś napisać "Dlaczego w świecie" (prócz krajów arabskich)
@Klopsztanga
>tylko p0lactwo tak robi.
Kurwa, człowieku, ty masz jakiś problem ze sobą
@Klopsztanga
>wmawiasz że to P0lski problem
W którym miejscu?
@Felonious_Gru ale w czym problem? Ze ma alkohol? Ja nie widzę problemu :smiley: Jak by miał on taki problem, to by nie przyjmował.
I wmawiasz że to P0lski problem. Że tylko p0lactwo tak robi. W USA i Chinach jest podobnie. Tylko tam jeszcze dodają cygara.
W Chinach jest nawet specjalny alkohol, co daje się w biznesie (Maotai). W Uj drogi, ale przeznaczony głównie do biznesu. I można tam kupować alkohol na firmę bez problemu.
@Klopsztanga
>Znajomy lekarz ma specjalny pokój z alkoholami.
Nie no zajebiście, jak ma takie hobby i miejsce to niech ma, jego szczęście.
>Również miał tyle tego, że szoda gadać.
Czyli jednak dostrzegasz problem, ale na siłę udajesz, że nie istnieje xD
@Felonious_Gru a znam :smiley: Znajomy lekarz ma specjalny pokój z alkoholami.
MIał w nim alkohole powyżej 1000zł, bo te tańsze rozdawał - bo nie miał miejsca. Najdroższy okaz - 15 000zł, jakiś alko z chin to był.
Prawnika nie znam, ale mam kumpla gdzie ojciec jest prawnikiem. Również miał tyle tego, że szoda gadać.
Uwaga: żaden z nich nie jest alkoholikiem. Chyba że weźmiesz pod uwagę że każdy to alkoholik, co napił się alkoholu. To tak, wszyscy nimi jesteśmy.
@Klopsztanga uhuhu, lekarza ani prawnika pewnie też żadnego nie znasz xD
@Felonious_Gru może i to prawda, ale nie obracam się w nizinach społecznych :smiley:
Więc takich ludzi nie znam osobiście. W mojej bańce nie ma alkoholizmu i dostanie flaszki oznacza po prostu podziękowanie i tyle.
@Klopsztanga naprawde nie trzeba alkoholika w rodzinie żeby pewne rzeczy zrozumieć. Wystarczy mieć trzeźwy umysł
@Felonious_Gru trzymałeś kiedyś młotek? Kiedy go trzymasz, to wszystko staje się gwoździem. Więc zmienia czasem pracę mózgu :grinning:
Nie odwracam kota ogonem. Jeśli miałeś alkoholika w rodzinie, to tak to widzisz. Ale większość ludzi nie miała i nie patrzy na to przez pryzmat alkoholizmu.
Ale nie możesz oczekiwać, że każdy będzie podzielał twoje zdanie, które dla zdrowych ludzi jest głupotą.
@Klopsztanga a problem jest Twój, bo nie potrafisz nawet przyjąć do wiadomości, jak bardzo bez sensu jest to zwyczaj
@Klopsztanga
>mój ojciec mi dał teksańska masakrę, bo dał mi na urodziny piłę mechaniczną. A matka zabójstwo, bo dała mi komplet noży.
Ale ty lubisz odwracać kota ogonem. W jaki sposób piła albo noże wpływają na pracę mózgu i organów wewnętrznych?
@Felonious_Gru mój ojciec mi dał teksańska masakrę, bo dał mi na urodziny piłę mechaniczną. A matka zabójstwo, bo dała mi komplet noży.
A ja sam sobie dałem wypadek samochodowy, bo kupiłem sobie samochody.
@Klopsztanga
>uwaga: nigdy nie byłem alkoholikiem, a ni też nikt z rodziny.
Dowód anegdotyczny
@Klopsztanga
>idziesz w gości, to daj flaszkę
Alkoholizm, ciąg dalszy
@Felonious_Gru ja nie wiem. Nie lubisz alkoholu - to spoko. Fajnie. Twój problem.
Na siłę starasz się być ja te osoby, które każą na siebie mówić "they/them". Na siłę starasz się wyróżnić że ty alkoholu nie lubisz i pokazać światu że alkohol to głupi zwyczaj. Motyką chcesz zmieniać kulturę kraju.
Jak nie lubisz, to twój problem. Powiedz dziękuje, przyjmij prezent, i nie wiem. Daj komuś, wylej, wyrzuć. Druga osoba chciała ci po prostu podziękować, a ty rzucasz się, że to nie trafiony "prezent".
Faceci ułatwili sobie tak świat, by nie kombinować, co zrobić by się odwdzięczyć. Dają flaszkę i tyle. Łatwe? Łatwe. Bez kombinowania.
Ja piję alkohol, kiedy mam czas. Czyli przez ostatnie 5 lat - wcale, chyba tylko sylwestry mi zostały kiedy mam czas się napić. Ale przyjmuję, bo wiem, że drugiej osobie zrobi się miło, jak przyjmę i podziękuje. I to jest fajne. A nie mówie, że nie wypije i w ogóle to spierdalaj z tym alkoholem. Przecież to takie bycie gburem.
A kasy nie wezmę za podziękowanie, bo mnie to uwłacza. Zrobiłem to po dobroci serca, a nie za kasę. A jak ktoś chce na siłę podziękować mi, to flaszka styknie lub piwo. Nie psuje się, można przekazywać dalej.
A co do alkoholizmu: nie czuje tego, że jak ktoś mi daje flaszkę, to daje mi alkoholizm. Bo uwaga: nigdy nie byłem alkoholikiem, a ni też nikt z rodziny. To tak jakby mówić, że osoba co mi da na urodziny komplet noży, to daje mi zabójstwo. Toż to głupie.
@Felonious_Gru ja mam cały barek flaszek.
Tak jak pisałem - przekazuj dalej 😛 NIe wiem, idziesz w gości, to daj flaszkę. Bo z pustymi rękoma się nie przychodzi np.
>> A czym się różni od alkoholu?
czym się różni kapsel od alkoholu? kształtem, pojemnością, zastosowaniem.
@Klopsztanga i co, mam te flaszki sprzedać czy wyrzucać? Dwie szafki tego syfu mam
>przecież to debilne ;D
A czym się różni od alkoholu?
@Felonious_Gru przecież to debilne ;D Po kij mi wizytówka od sąsiada? PO kij mi kapsel od coli? xD
W naszej kulturze przyjęła się flaszka, i tak pozostało. I to jest fajne. Nie trzeba widziwiać na siłę.
A tak barek pełny, i jak idę w urodziny to przekazujemy sobie flaszki. Jedna flaszka zrobiła u mnie już pełen obieg po 3 znajomych XD
@Klopsztanga kapsel od coli, nic, wizytówkę, cokolwiek
>system gotówkowy :smiley:
System gotówkowy polega na używaniu gotówki ¯\\_(ツ)_/¯
>symbol podziękowania.
Alkoholizm
@Felonious_Gru system gotówkowy :smiley:
A co innego dać? Gotówkę? Przecież to głupie, tak jakbym był biedny :smiley: Po prostu to symbol podziękowania.
@Klopsztanga system czego?
@Felonious_Gru a kto powiedział żeby wypić. Tak postawić na półce i niech stoi.
A tak z drugiej strony to bym gest docenił, gościu kradł z myślą o mnie:thinking_face:
@Tuniex tylko mieszkanie zagraca
Chyba chodzi o tą zawleczkę na butelce...
@Felonious_Gru nie tylko w Polsce...
ziom, nie rozumiesz systemu: dostajesz taką butelkę, to ją trzymasz, żeby rozliczyć przysługę, którą ktoś wykonał dla CIebie. W ten sposób ilość butelek w systemie jest mniej-więcej stała, a inflacja nie dotyka rynku przysług
@def tyy, w sumie to by było zajebiste, jakaś fajna kartka i stary piniondz.
Jak kiedyś wreszcie to ja skorzystam z przysługi to tak zrobię, dzięki cumplu
@def to kapsle od Ptysia, albo waluta sprzed denominacji xD
@Felonious_Gru to jak ze złotem, wartość waluty musi chronić ją przed inflacją.
A kontynuując, to najlepszymi alkoholami do wymiany za przysługi są np. brandy, koniak, ouzo i wszystko inne, co nikt nie lubi.
@def a to nie można zamiast tych butelek używać kapsli od coli? Przynajmniej tyle miejsca nie zajmują