Wpis użytkownika dzek w Hydepark
dzekTytan
31piorunówDawno temu, przed dinozaurami czyli z 15 lat temu spotkałem się z koleżanką z internetu, w zasadzie to było nasze drugie spotkanie, pewnie po roku od pierwszego i zaprosiła mnie do swojej rodzinnej miejscowości.
Poznałem jej rodzinę i w którymś momencie padła propozycja od bodajże jej rodziców - zróbmy grilla i szaszłyki. W głowie mam "O MÓJ BOŻE, JA KOCHAM SZASZŁYKI". Gdy przyszło do realizacji okazało się, że w tej rodzinie szaszłyki polegają na tym, że pocięte w kawałki kiełbaski nabija się na patyczki i grilluje.
SAME KIEŁBASKI. Nawet bez cebulki czy czegokolwiek. Po prostu kiełbasa na patyku.
Chyba nigdy w życiu nie złapałem większego WTFa. Temat taktycznie przemilczałem xD
Komentarze (10)
@dzek Ja bym zerwał wszelki kontakt!
@dzek czyli już, wiemy dlaczego nie kontynuowałeś znajomości. To jakieś zwyrole!
Ten sam typ człowieka co kiełbę nacina albo przekłuwa widelcem ¯\\(ツ)/¯
@dzek Jakby było przed wódą to bym wsiadł w samochód podjechał do lokalnego Dino czy jakiegoś okolicznego wuja i za 20 min by się nauczyli szaszłyków 😁
@DirtDiver to było z rodziną, jakoś nigdy nie widziało mi się walić wódy z rodzicami, do tego jest szansa, że wtedy była nieletnia nawet, nie pamiętam roku, żeby zweryfikować
@dzek Raz się z tym spotkałem, ale by jeszcze boczek i cebulka. No ale kwestia taka, że to były imprezy studenckie gdzie dla niektórych alko było ważniejsze niż jedzenie.
@dzek xD
Wypijmy drinka!
Leją wodę z kranu
@Taxidriver a może pomyślałem bo nie piję alkoholu
@AdelbertVonBimberstein wódkę