Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika FioletowyKartofel w Hydepark

Zawodowiec

w Hydepark

273piorunów

Dobra bo się trochę nudno zrobiło a skoro środek majówki to nikt nie zobaczy 😉

Wyzwanie  zakończone, więc czas żeby ktoś dowiózł.
Ile piorunów, tyle kilometrów przebiegnę do końca roku. Czas do 3.05 do godziny 9:00.

Ktoś powie "łiiii tam, do końca roku to tyle czasu". Zgadza się. Już wyjaśniam:

* ogólnie mam mało czasu więc będzie mi trudno (ale nie chcę by było to wymówką)
* 8 miesięcy w roku uprawiam też inny sport, który mnie obciąża fizycznie i czasowo
* aktualnie mam problemy z dłuższymi dystansami, bo miałem sporo kontuzji w ostatnim czasie
* bez sensu wyłapać 200+ piorunów bez szans na wykonanie w miesiąc (prawda @Kredafreda ? :D)
* to nie ja ostatecznie ustalam ten dystans, no nie?
* ZA KAŻDY NIEROZLICZONY KILOMETR WPŁACAM 10 PLN NA WOŚP (akurat będzie finał, no nie?) :grinning:

Krótko mówiąc - prosty układ.
Dajesz pioruna a ja biegnę albo płacę.

Daję i obrazek własnej roboty dla atencji 😆

Komentarze (28)

GURU3piorunów

>Ile piorunów, tyle kilometrów przebiegnę do końca roku
>ZA KAŻDY NIEROZLICZONY KILOMETR WPŁACAM 10 PLN NA WOŚP
@FioletowyKartofel i to mi się podoba, z głową, z rigczem, a nie pierdolnąć tak żeby potem nie dowieźć. Miłego biegania

Inspirator1piorunów

@FioletowyKartofel ale taguj albo xd

Lider8piorunów

@FioletowyKartofel do końca roku zostały 243 dni, ciach to razy dwa i jedziesz ( ͡° ͜ʖ ͡°)
W zaokrągleniu 500km, brzmi równo, sprawiedliwie. Dystans praktycznie, jak nasz challenge'owy champion

Fanatyk3piorunów

Albo kilometry albo na Owsiaka. Tu nie ma przegranych. A @Kredafreda proszę do końca roku zrobić dystans i na święta dać post, że można (na spokojnie) 😉

GURU3piorunów

Z miesiąc temu robiłeś podobny challenge. Dowiozłeś?

Zawodowiec11piorunów

@entropy_ jasne, inaczej żadna to wiarygodność. Wczoraj dodałem wpis w którym przekroczyłem zadany dystans. Tam było niewiele do przebiegnięcia, ale i tak widzę że nawet po tym krótkim rozbieganiu ciężko się przełamać do dychy, bo ciągle jest mały problem z nogą. Żal patrzeć, bo kiedyś dychy biegało się prawie bez zakładania butów 😉