Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

Wpis użytkownika Rozpierpapierduchacz w Hydepark

GURU

w Hydepark

94piorunów

Dobra misiaki, potrzebuję pomocy. W ciągu najbliższego miesiąca, może trochę mniej może więcej, będę wymieniał swojego strupa na mniejszego strupa. Rzecz pierdolona w tym, że ja, kto by pomyślał patrząc na moje hobby, kompletnie się nie znam na samochodach.

Kozak w piórach p⁎⁎da w furach.

I teraz kieruję się do was z zapytaniem: _Jak to odpierdolić, żeby się nie wpierdolić?_

Jak sprawdzić, co sprawdzić, na co zwrócić uwagę. Koło kopnąć i na diagnostyczną podjechać to wiadomo, ale co jeszcze? XD

Wszystkie rady mile widziane

Komentarze (139)

Zawodowiec1piorunów

I kanapa tylna zawsze bez sierści będzie

Kosmonauta1piorunów

@Rozpierpapierduchacz Miałem coś napisać, ale spojrzałem na ilość komentarzy i stwierdziłem, że napiszę tylko to, co właśnie napisałem xD
Życzę udanych zakupów!

GURU1piorunów

Pierwsze co patrzysz, to "żeby buda była zdrowa".

Jak gdzieś już rdza wyłazi, na aucie, pod autem, gdzieś masz ślady lakierowania, klepania (sprawdzaj przy zawiasach i zakamarkach, często zostają ślady malowania lub niedomalowana szpachla), to odpuść. Wszystkie mechaniczne części można wymienić, nawet jak padnie silnik to od biedy można wymienić, jak już buda w wątpliwym stanie to auto na szrot.

Tak jak ci pisali, sprawdź po ile stoją od tego używane silniki, za ile kupisz komplet rozrządu, klocki, tarcze, sprężarkę, szybę czy lampy, komplet opon, żeby nie okazało się że jak przyjdzie czas na wymianę to będziesz musiał sprzedać nerkę.

Twórca2piorunów

@Rozpierpapierduchacz Jeżeli sprzedawca Ci mówi że "X było robione", a nie ma na to papieru, to przyjmujesz jakby robione nie było. ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Fenomen1piorunów

@Rozpierpapierduchacz historia serwisowa, historia serwisowa i jeszcze historię sprawdź. Pamiętaj, że kupujesz właściciela, a nie samochód.

Autorytet1piorunów

Bierz Passata 1.9 TDI (TDI ma być całe na czerwono) - somsiadowi żyłka pęknie. A tak na poważnie to dobrze ci tu radzą: sprawdź najpierw całą dokumentację, VIN, OC, przegląd. Potem obejrzyj czy nie ma rdzy, czy kierownica i pedały są zużyte proporcjonalnie do przebiegu, zmierz czy koła z lewej i z prawej mają taki sam rozstaw. Jak będzie ok to jakaś próbna, przejedź się po nierównościach posłuchaj czy nic nie stuka za bardzo, czy silnik w miarę równo chodzi i na koniec utarguj z tysiaka. W takim budżecie nie oczekuj też cudów, ale jak poszukasz to znajdziesz coś fajnego. A to TDI to mimo cebulowej opinii wcale nie najgorszy wybór. Miałem takiego golfika, 130 KM, sprzedałem jak miał 350 tys. przebiegu. Teraz ma 24 lata, 400 tys. przebiegu i cały czas śmiga, bez jakiś większych awarii.

Tytan2piorunów

Od siebie dodam Kia cee'd w tym budżecie to dobry wybór. Mam taką 7 lat i jak porównam z poprzednimi autami to niewiele trzeba było w niej robić, auto dobrze trzyma się drogi,części niedrogie, a sporga gama silników bez bajerów, przez co nie ma co się psuć,a jak się psuje to tanie w naprawie.

Kosmonauta1piorunów

Sprawdzaj czy zderzaki nie wiszą, czy podłużnice są proste, czy na pewno rozmawiasz z właścicielem, czy podczas kręcenia kierownicą nic nie strzela.

Wirtuoz3piorunów

@Rozpierpapierduchacz
Nie wszystkie komentarze przeczytałem, więc mogę coś powtórzyć.
1. Olej wszelkie komisy i innych handlarzy, to jest absolutna konieczność jeśli się nie znasz. Ja się interesuję motoryzacją, parę samochodów w życiu kupiłem i paru osobom pomagałem i absolutnie każdy handlarz, jakiego spotkałem, coś zatajał lub wprost kłamał. Bez wyjątku, każdy. Serio.
2. Bierz co ci się podoba, unikając jedynie rzadkich wynalazków lub modeli/marek znanych z awaryjności lub drogich części. Jeżeli nie idziesz w skrajność, to ważniejszy od modelu jest jego stan.
3. Nie jedź dalej niż 100 km po samochód. Nie ma sensu. Właściwie to nawet \<50 km powinno wystarczyć, zależy gdzie mieszkasz.
4. Pytaj jakie naprawy blacharskie/lakiernicze były robione i co jest na teraz do zrobienia, możesz już przez telefon albo na miejscu. Nie "czy" tylko "jakie" i "co", bo a) prawie każdy samochód miał przygody i w prawie każdym coś jest do zrobienia b) pokazujesz, że zdajesz sobie sprawę z ww. faktu i nie szukasz cudów za 15k c) trudniej się odpowiada na tak postawione pytanie, że nic nie było robione i nic nie trzeba robić :)
5. Przebieg jest istotny wbrew niektórym opiniom, ale jako jeden z czynników świadczących o pojeździe, a nie jako czynnik przesądzający.
6. Jedź na stację diagnostyczną i poproś o sprawdzenie wszystkiego. Możesz przyznać, że się nie znasz i poprosić o radę, to nawet powinno zadziałać na twoją korzyść. Poza tym w takich miejscach często mają nielimitowany dostęp do baz danych, do których normalny człowiek musi kupić dostęp przez jakieś autodna, carfax itp. Podpytaj o to, może od razu sprawdzisz historię kolizji.
7. Jeśli nie masz znajomych samochodziarzy, to i tak weź ze sobą kogoś niezaangażowanego emocjonalnie w kupno, żeby patrzył z boku i studził ewentualne emocje.
Tyle mi przyszło do głowy na już :)

Zawodowiec2piorunów

Nie bardzo rozumiem co Ty się na to Bravo uparłes. Popatrz za jakimś Nissanem, albo Honda lepiej. Pewnie trochę starsze będą. Ale obiektywnie lepsze i bardziej niezawodne.

Osobistość1piorunów

@Rozpierpapierduchacz a jaki masz budzet i co chcesz kupic? Od tego bym chyba zaczal, bo jak masz 6k i chcesz kupic VW PYTONA to jak bys nie szukal bedzie chujowo i internetowe rady tu nie pomoga. Jak masz 30k i chcesz kupic 3 letnia pande - to szukaj krajowej z serwisem w aso od osoby prywatnej z najmniejszym przebiegiem i bedzie git

Gruba ryba2piorunów

@Rozpierpapierduchacz Miałem pisać o kopaniu w koło ale widzę że podstawy znasz 😉

Gruba ryba3piorunów

Omijaj handlarzy - wszystko co może świadczyć o tym, że sprzedający się trudni zawodowo sprzedażą aut powinno cię odstraszyć. Uważaj bo handlarz kłamie też co do tego że jest handlarzem (hehe teściowa poprosiła żebym jej sprzedał auto). Szukaj prywatnego właściciela - to już jest sukces i szansa na niewjebanie się w bagno. Handlarzom aut c⁎⁎j w oko.

Fanatyk2piorunów

Bierz Citroen C5. Komfort przezajebisty. Jak dużo jeździsz to 2.0 diesel. A jak nie to zobacz jakaś zagazowana benzynę. Koszty auta małe w utrzymaniu i nie rdzewieje bo w ocynku. Weź liftbacka albo kombi. Szczerze polecam

Osobistość0piorunów

jakbyś chciał za połowę twojego budżetu Huyndai Getz 1,6, 5 drzwiowy, zagazowany, to moja żoną będzie sprzedawać (Lublin here). Rocznikowo stary ale mało nalatany. Uczciwie powiem, co trzeba zrobić i co było robione. Gdyby nie konieczność zmiany sprzęgła (pewnie z 1200 zł) to jeździłaby dalej.

Gruba ryba4piorunów

@Rozpierpapierduchacz Ja robię wstępną selekcję już na etapie ogłoszenia. Takie gdzie sprzedawca nie chce podać nawet przez telefon VINu albo jest podany niepoprawny to odrzucam od razu, nie szukam fabrycznie nowego ale chcę po prostu wiedziec co kupuje a nie, że może mi poda na miejscu a może nie, nie chce mi się bawić w ciuciubabke. Nie chodzi nawet o to czy tam coś znajde tylko o sam fakt ukrycia i kombinowania xP Dużo też mówi to, że ogłoszenie wisi długo. Nie ograniczaj się w przeglądaniu tylko do olx/otomoto tylko wez też pod uwagę grupy na fcb ( nie mylić z marketplace, ja nie przepadam) Jeżeli szukasz konkretnego modelu to dołącz do grupy takiego modelu, są też lokalne grupy motoryzacyjne. Często najlepsze kąski są sprzedawane właśnie tam, miłośnicy marki wolą żeby ich wóz poszedł w pewne ręce a nie do jakiegoś pierwszego lepszego rzeźnika xP Ogłoszenia w których widnieją klasyczne handlarskie teksty typu "IGŁA" "JEDYNY TAKI" ja też omijam xD Warto też na aplikacjach portali aukcyjnych ustawić sobie powiadomienia, najlepsze egzemplarze zejdą najszybciej.

Fenomen3piorunów

@Rozpierpapierduchacz no k⁎⁎wa, to proste, pytasz sprzedajacego czy to dobre auto, jak powie ze dobre to brac jak powie ze niedobre to nie brac ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Gruba ryba2piorunów

@Rozpierpapierduchacz jednak za dużo komentarzy i niechce mi się czytać XD
Kup w komisie (niepopularna opinia). Dlaczego?
Bo komis prawnie ma wiedzieć co sprzedaje, nie ma że wada ukryta i prywatny sprzedawca się wypnie ja silnik wypadnie za 50 km 😉 Do komisu idziesz i albo naprawa albo zwrot. Jak będzie jakiś bardziej jebnięty Janusz handlarz to sąd.

Osobistość6piorunów

Poza ewidentymi oznakami dojebania, typu kopcenie z wydechu, nierowa praca, klopoty z uruchomieniem silnika etc zakup auta to jest ruletka
Podobnie z blacharka.
Musialbys rozebrac silnik do ostatniej srubki, zeby realnie ocenic jego stan a i tak nie ma gwarancji ze cos sie nie wysra za zakretem
Kuoujac uzywane auto, zaprzyjaznij sie z mechanikiem, bo bedzie ci potrzebny.

GURU3piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Gwiazdor2piorunów

Ja latałem z miernikiem grubości i widzialem egzemplarze z wgnieciana cala cwiartka, ale w sumie za 15k to i tak wszystko bedzie bite

Obejrzyj duzo egzemplarzy tego samego modelu, nauczys sie go porownywac i bedziesz od razu czul, ktory jest parch a ktory spoko

Autorytet7piorunów

Przy tej kwocie raczej nie będziesz trzepał auta przez specjalistów.
Podrzucam Ci jakiegoś magika od zakupów z jutuba (kiedyś oglądałem często i dość sensownie omawiał temat) - może coś znajdziesz ciekawego dla siebie. Jego poradnik chciałem kupić ale finalnie mi się odechciało xD.

Ja jestem w sumie trochę na tym samym etapie co ty, bo pół roku temu szukałem czegoś do firmy - do 15k z niskimi kosztami eksploatacji i najlepiej pod gaz. Finalnie wyszło, że rozglądałem się za Kia Ceed, Opel Astra H i Fiat Bravo. Bazy silnikowej nie pamiętam, więc nie będę strzelać ale przeszukaj poradniki (a nawet kanał tego mirka z jutuba) i zobacz jakie jednostki są najbezpieczniejsze. Dopiero jak wybierzesz target to zacznij szukać konkretnego egzemplarza.

Jak już wybierzesz jakiś konkretny egzemplarz to weź ze sobą na spotkanie kogokolwiek, komu nie będzie zależało na tym abyś cokolwiek kupił - niech szuka wad, które twój napalony mózg ominie ze względu na stan podjarania. Później sprawdzasz czy papiery są ok, czy sprzedawca (najlepiej zobaczyć dowód) to właściciel, czy vin się zgadza, czy w umowie nie ma informacji o tragicznym stanie auta itd. Jak papiery są ok, to sprawdzasz blacharsko, czy auto nie ma dużej ilości rdzy na karoserii, oryginalność szyb (frontowa wymieniona może oznaczać tak samo dzwon, jak i odprysk po kamieniu - więc jak nie będzie oryginał to zapytaj czemu). Śruby czy były ruszane na elementach karoserii, takich jak maska, klapa bagażnika, reflektory, zderzaki i zawiasy drzwi. Jak masz możliwość to sprawdź auto czujnikiem lakieru - jak będą nieścisłości to zapytaj, bo czasami jest zespawane jedno auto z trzech, a czasami po prostu ktoś walczył z rdzą albo miał kolizję parkingową (jak coś znajdziesz to zapytaj co było robione i zapytaj o fotki). Następnie wnętrze, zobacz czy nie jest nadmiernie zużyte w odniesieniu do przebiegu - tak możesz zweryfikować czy był kręcony licznik. Aha, no i szczeliny zobacz czy na całym samochodzie jest w miarę symetrycznie - chodzi o szpary między wszystkimi elementami jak zderzak z drzwiami, atrapą chłodnicy itd.

Jak to wszystko zobaczysz to elektryka, czy klima działa i jak jest wydajna, czy nie śmierdzi itd. Wszystkie szyby w dół i do góry, najlepiej dwa razy. Wycieraczki, radio, spryskiwacze, jak są dodatki to np. grzanie dupek. Czy palą się wszystkie lampy na samochodzie, awaryjki, oświetlenie tablicy rejestracyjnej itd.

No i jak wszystko będzie ok to jazda próbna - BEZ RADIA I MUZYKI. Sprawdź układ kierowniczy na pełnym skręcie i szybkie skręcenie w przeciwnym kierunku (jakbyś słupki wymijał) na małej prędkości. Zobacz czy auto się przesadnie nie buja i trzyma się drogi (te zaproponowane przeze mnie powinny być sztywne i jeździć jak gokarty). Jak jest huśtawka albo dziwne inne zachowania to wiesz, że zawieszenie jest do wymiany. Dodatkowo wjedź na jakiś żwir/kocie łby/polbruk itd. żeby tylko na słuch zobaczyć czy nic czasami nie stuka.

Następnie przyspieszenie. Daj mu w buta do oporu jak będzie rozgrzany i zobacz czy się nie zacina i nie traci mocy, albo jakieś krztuszenie itd - ZAPYTAJ WŁAŚCICIELA CZY MOŻESZ BO INACZEJ MOŻE BYĆ ZŁY ŻE AUTO PIŁUJESZ JAK GŁUPI. No i jak wszystko jest cacy to na stację diagnostyczną na rutynowe badanie + poproś diagnostę żeby go przetrzepał od góry do dołu jak dla siebie (ja raz zgubiłem 100zł w tunelu żeby było sprawdzone dobrze). No i wejdź do tunelu, sam zobacz czy nie ma wycieków albo rdzy. Wycieki to kolejna sprawa, powinna wyjść przy przeglądanie ale zapocenia mogą być mało widoczne - poproś diagnostę żeby zobaczył dobrze pod tym względem.

Na koniec jak wszystko gra, to zobacz opony, czy są nowe i dobre, czy raz będą do wymiany. Zapytaj o drugi komplet zimówek. Dograj cenę (nie możesz pokazać, że Ci zależy, dobrze się sprawdza tekst, że musisz jeszcze jedno auto zobaczyć w okolicy czy coś). Kupuj z zimną głową, nie napalaj się.

Podczas podpisywania umowy dwie zdrowaśki, później księdzu dać do święcenia, później ze szwagrami przepić litr wódki i będzie się duża szansa na powodzenie zakupu bez przygód.

PS. Zawsze jak sprawdzasz auto, to zobacz jakie bolączki ma dany rocznik/model/silnik i pod tym kątem bądź bardzo czujny. Fajnie jakby była historia serwisowa i potwierdzenie sprzedającego że czasami wymienia olej - ale to loteria, czy mówią prawdę.

PS2. Przygotuj swoją bezpieczną umowę sprzedaży - jak ktoś będzie koniecznie chciał swoją to zobacz co tam jest wpisane

Mirek handlaSZPORADNIK 330 stron i 55 filmików To ja: Mirek handlaSZ. Promuję zasadę 3xJAK. JAKie auto kupić? JAK dobrze kupić auto? JAK tanio serwisować auto?YouTube
Gruba ryba3piorunów

@Rozpierpapierduchacz
Jedyne co możesz zrobić to zminimalizować ryzyko. Możesz sprawdzić wszystko a i tak przytulisz na dzień dobry koszta.

Jedyne co możesz zrobić, to poduszka finansowa na pierwszy rok, żeby nie bolało aż tak mocno

Osobistość4piorunów

Polecam znaleźć speców od sprawdzania aut przed kupnem.
Ja kupowałam od kolegi, mimo to pojechaliśmy na przegląd i wyszło, że turbina źle zrobiona (robili ją kilka miesięcy wcześniej) - wrócili do swojego mechanika, poprawił w ramach reklamacji i było już ok, ale koszt sprawdzenia mi pokrył ewentualnie rozjebana turbinę xd
Niedawno chciałam kupić inny, też od znajomej, sprawdzony przez jej mechanika... Pojechałam do swojego, w 5 chłopa się zebrali i w 19 minut znaleźli potencjalnych ("w ciągu roku- dwóch do zrobienia") problemów na 15k xD

Mocarz6piorunów

@Rozpierpapierduchacz + sprawdź cenę silnika na Allegro. Jak silnik jest drogi to jest na niego popyt czyli mocno się pierd...i.

Mocarz8piorunów

@Rozpierpapierduchacz no to tak: na odpalonym sprawdzasz czy pod korkiem oleju nie zbiera się nagar, nie dymi. Jak klima była nabijana to niedługo sam będziesz nabijał xD Trupy z Niemiec sobie odpuść bo nikomu nie opłaca się sprowadzać aut z Niemiec i tanio sprzedawać - na ogół to są rozbite auta z placu u turka

Fanatyk7piorunów

@Rozpierpapierduchacz jak znajdziesz ogłoszenie które cię interesuje, to skorzystaj z rzeczoznawcy. Jest parę takich firm świadczących usługi sprawdzania auta z ogłoszenia.
Płacisz z 5 stówek i dostajesz raport co i jak, w zależności ile zapłacisz na tyle dokładne info. Osobiście bardzo polecam, raz uniknąłem podróży 400km w jedną stronę po strupa, za drugim razem dostałem info że jest git malina i było git malina.

A no tylko główna zasada, nie szukaj najtańszych 😛 i ja biorę tylko od prywatnych właścicieli, co są w stanie coś powiedzieć o samochodzie ktory używali, nigdy z komisu. W komisach to można pooglądać czy model fajny.

Fenomen1piorunów

W takim budżecie to najmniejsze, najprostsze i możliwie najświeższe autko.
Jeśli nie masz kosmicznych wymagań i znaczek na masce jest ci obojętny, to rozważ coś takiego jak Dacia Sandero. Tłukę swoją już siedem lat i złego słowa nie mogę powiedzieć. Tylko, że ja brałem z salonu. Uznałem, że lepiej dołożyć kredytem i mieć święty spokój.

Gruba ryba2piorunów

O panie. Równie dobrze możesz, nie wiem, puścić totka albo się pomodlić, żeby było dobrze.

Autorytet30piorunów

@Rozpierpapierduchacz jeżeli gościu mówi że klima sprawna tylko trzeba nabić to na 95% nie działa :smiley:

Gruba ryba6piorunów

@Rozpierpapierduchacz ja lubię auta, i coś tam się niby znam troszkę, ale kupując ostatnie auto skorzystałem z przeglądu przedzakupowego w MK4Garage - tanio nie było, ale sprawdzali auto ponad 2 godziny. Finalnie auto kupiłem, a to co znaleźli obniżyło trochę cenę.
Znajdź fachowca w okolicy, takiego porządnego i zabierz tam na przegląd.

GURU10piorunów

silnik przy odpalaniu ma być zimny
sprawdz go sobie po vinie
pojedz na sprawdzenie do SKP
obejrzyj spód
spasowanie elementów
zobacz i powąchaj jak wygląda olej
zobacz pod korek olejowy
zobacz czy w zbiorniczku chłodziwa nie ma niczego poza chłodziwem
sprawdź jak stare i w jaki sposób zużyte są opony

GURU4piorunów

Jak chcesz małego pierdzika to sprawdz peugeot 207- maja swietne diesle,a wersje 1.4 i 1.6 hdi( o mocy do 90 km) nie maja dpf i dwumasy

Lider7piorunów

@Rozpierpapierduchacz jak masz taką możliwość to bierz ze sobą mechanika albo znajomego wariata motoryzacji
Stan olejów, to co się da, czy klima sprawna, jak jest, na ile elektryka działa, sprzęgło, hamulce, grubość lakieru, spasowanie blacharki, czy lakier po całości ma ten sam odcień, posłuchać jak chodzi silnik, zabrać na stację doagnostyczną
Zanim pojedziesz - Vin, nr rejestracyjny i data pierwszej rejestracji w PL to sobie jeszcze sprawdzisz dane pojazdu w tym cały rejestrze - tutaj będą przeglądy, przebieg i sztuczki

GURU5piorunów

Jaki masz budzet?

GURU0piorunów

@LondoMollari
mialem rozne auta i najczestszych usterek z for nie mialem nigdy xD
A czy auta forumowe sa lepsze? Nie wiem,nigdy nie kupowałem.

Generalnie to nie jest zasada,ze drozszy egzemplarz=lepszy.

Osobistość1piorunów

@jajkosadzone koleos bardzo ok, tylko żeby nie miał zgnitego zawieszenia bo tam jest dużo wahaczy i tylko niektóre aluminiowe xd

Fanatyk2piorunów

@jajkosadzone @Rozpierpapierduchacz Jeszcze bym dodał - kiedy masz wytypowany egzemplarz do oględzin to:

1. Znajdujesz jakieś forum pasjonatów modelu (jeszcze istnieją).
2. Rejestrujesz się (większość jest dostępna dla zarejestrowanych.
3. Szukasz wątków w stylu "typowe usterki", "na co patrzeć przy zakupie", etc., etc.
4. Drukujesz sobie z tego checklistę
5. Idziesz z checklistą na oględziny

Jeśli masz czas można się przejechać po komisach, w komisach oczywiście się nie kupuje - tam będą w większości trupy danego modelu, ale możesz "poczuć" jak takie coś jeździ i ewentualnie zobaczyć różne usterki przypudrowane przez handlarza.

A, i patrz czy czasem nie była sklejona deska rozdzielcza pasażera, bo to kryminał.

GURU13piorunów

@Rozpierpapierduchacz
to robisz tak: najpierw sprawdzasz czy vin z dowodu sie zgadza z vinem w samochodzie,sprawdz do kiedy oc,czy podpisujesz unowe z wlascicielem.
Czy auto ma aktualne badanie itede.
Ogladasz sie wokol czy nie ma widocznej rdzy,w srodku sprawdzasz cxy cala elektryka dziala,robisz jazde probna i jedziesz na skp,zeby sprawdzic czy sa wieksze wycieki i jak bardzo ruda szaleje od spodu.

Jak jest w miare ok to negoxjujesz cene i kupujesz

Jezeli gosc marudzi,ze na skp/warsztat to nie,albo sam proponuje konkretnego mechanika- unikaj,jest spora szansa ze to ustawka.

GURU4piorunów

@jajkosadzone bardziej chodziło mi o sam proces zakupu i sprawdzanie, niż dobór modelu, ale to moja wina :grinning:
Mimo wszystko dzięki :grinning:

Dobra misiaki, potrzebuję pomocy. W ciągu najbliższego miesiąca, może trochę mniej może więcej, będę - Rozpierpapierduchacz - Hejto.pl (demo semantyczne)