Wpis użytkownika fonfi w Kawiarnia "Za Firewallem"
fonfiFanatyk
9piorunówDobranoc (choć chyba raczej dzień dobry) się z Państwem,
Za oknem piątek, piąteczek, piątunio wstaje smutnym, szarym, deszczowym świtem. Kolejna edycja #nasonety dobiega końca. A ja, jak zwykle, na ostatnią chwilę dołączam do zabawy w poniższym utworze.
Literat(ka)
Gdy dom ucichnie - a to już zaraz, za chwilę,
Siądę wygodnie, sącząc whisky z literatki,
A okruchy myśli pozbierać w notatki
Pomoże mi cisza. I z whisky promile.
I wnet nad sonetem będę mógł się pochylić,
Bo pełne pomysłów mam w głowie szufladki,
A rymy ułożyć z nich zgrabne i gładkie
Pomoże mi cisza. I z whisky promile.
Tu wdzięczny epitet, tam inwersja ponętna,
Coś elipsą zgubię, anaforę postawię,
I w słowach zaklęta ta konstrukcja pokrętna,
Już niemal gotowa - to już zaraz, już prawie!
Lecz nagle w tym twórczym coś przeszkadza mi trudzie,
"Wstawaj moczymordo!" - To małżonka mnie budzi.
Komentarze (2)
Ale piękny jest ten promilowy refren w dwóch pierwszych strofach!
W ogóle w tym sonecie jest więcej pięknych rzeczy, ale nie mam czasu o nich pisać, bo muszę pędzić i nadrabiać zaległości z tych paru dni, co to mnie tutaj nie było, a zaległości tych jest sporo, co zresztą cieszy! :smiley:
Nie no, że puenta piękna to też muszę napisać, bo bym sobie nie wybaczył.