
Domino energetyczne: jak blokada Ormuzu gasi światła na Tajwanie
HjumanFenomen
w Wojna na Bliskim Wschodzie '26
114piorunów_Dzięki wszystkim za komentarze dotyczące mojego poprzedniego artykułu o nowych technologiach wojennych (dronach) użytych w świeżutkiej wojnie na Bliskim Wschodzie, Anno Domini 2026. Od początku nie daje mi spokoju jedno pytanie: DLACZEGO. Dlaczego USA zdecydowało się na wojnę w wątpliwej sprawie, nie mając dużo (logicznie) do zyskania, a do stracenia bardzo dużo. Sam sobie odpowiadam, że jest to jeszcze zbyt świeża sprawa, mamy za mało danych, więc na razie nie będę wam zawracał tym głowy. Ja dzisiaj o innym aspekcie tej wojny: blokada cieśniny Ormuz a wojna energetyczna (paliwowa). Jak poprzednio, tekst powstał przy pomocy Claude Sonet 4.6 i Gemini 3 Pro. Komu nie przeszkadza wkład maszynowy, to zapraszam do czytania i komentarzy. Krytykę biorę na klatę jak kura, wszystko zniosę:_
Marzec 2026 roku. Cieśnina Ormuz — wąski korytarz między Iranem a Omanem, przez który przepływa ok. 20% światowego handlu ropą — jest de facto zamknięta dla żeglugi handlowej. Ubezpieczyciele wycofali polisy wojenne, statki płoną, a stawki czarterów wystrzeliły w kosmos w ciągu jednej doby. Żeby zrozumieć, co to oznacza dla Tajwanu — i dla nas wszystkich — trzeba prześledzić ten łańcuch zależności krok po kroku.
Ogniwo pierwsze: Iran i Ormuz
Bliski Wschód odpowiadał w 2025 roku za blisko 57% chińskiego importu ropy. Jedna zamknięta cieśnina sprawiła, że Pekin z dnia na dzień stracił połowę morskich dostaw surowca, na którym opiera swoją gospodarkę. To zdarzenie o kolosalnym znaczeniu uruchomiło natychmiastową reakcję łańcuchową.
Ogniwo drugie: Chińska decyzja
4 marca 2026 roku chińska komisja NDRC wydała rafineriom jasny rozkaz: koniec z eksportem paliw. Diesel, benzyna i paliwo lotnicze zostają w kraju. Oficjalnie to „matematyka przetrwania” i ochrona rezerw strategicznych, które starczą na 4-5 miesięcy. Ale efekt uboczny jest brutalnie polityczny: kraje takie jak Wietnam, Filipin, Singapur, które od lat balansują między Pekinem a Waszyngtonem, a także pośrednio Australia (!) nagle zostały odcięte od paliw. Chiny nie muszą strzelać — wystarczy, że zakręciły kurek sąsiadom.
Ogniwo trzecie: Australia i realny problem paliwowy
Minister Energii Chris Bowen potwierdził: kraj ma zapasy diesla na zaledwie 34 dni. Australia nie posiada własnej floty tankowców ani wystarczających rafinerii. W normalnych warunkach paliwa płyną do Australii z Azji, a jako kluczowych dostawców wskazuje się przede wszystkim Singapur (import z Chin) oraz Koreę Południową. Jednocześnie w obliczu kryzysu ubezpieczeniowego armatorzy po prostu odmawiają rejsów na południowy Pacyfik. Brak diesla to nie tylko puste stacje benzynowe: to paraliż kopalń węgla i maszyn portowych. Bez diesla Australia przestaje eksportować węgiel — swoje główne paliwo eksportowe.
Ogniwo czwarte: Tajwan i węgiel z Australii
Tajwan importuje prawie połowę swojego węgla energetycznego (do produkcji prądu) właśnie z Australii. Węgiel to ich kluczowe zabezpieczenie, bo łatwiej go magazynować niż gaz. Jeśli jednak Australia zacznie racjonować diesel w połowie kwietnia, jej zdolność do wysyłania statków z węglem spadnie do zera. Domino pcha kolejne ogniwo.
Ogniwo piąte: LNG i realna ekspozycja Tajwanu
Tu robi się naprawdę ciekawie. Tajwan importuje 97% paliw, a gaz LNG odpowiada za 40% ich prądu. Oficjalne zapasy operacyjne to tylko 10–11 dni. Choć premier twierdzi, że gazu starczy do końca marca, matematyka jest nieubłagana: przy 11 dniach zapasu od 5 marca, Tajwan musi już teraz wprowadzać drastyczne, ciche racjonowanie energii dla sektora cywilnego, by dociągnąć do kwietnia. Qatar Energy wstrzymał produkcję LNG, a gazowiec z USA płynie przez Kanał Panamski 25-30 dni — przy obecnych zatorach logistycznych to o wiele za późno. Alternatywy z Malezji czy Papui-Nowej Gwinei są już dawno zakontraktowane przez Japonię i Koreę (tą samą, co zaopatrywała Australię). Tajwan zostaje sam na placu boju z gasnącym światłem. Chiny się cieszą.
Ogniwo szóste: TSMC i procesory
Na końcu tego łańcucha jest TSMC — producent 90% najbardziej zaawansowanych procesorów na świecie. Ich fabryki wymagają nie tylko gigantycznej mocy, ale absolutnej stabilności sieci. Nawet mikro-wahania napięcia niszczą partie wafli krzemowych warte miliardy. TSMC działa dziś na pełnych obrotach — moce produkcyjne procesu 2nm są zarezerwowane w całości, a firma właśnie ogłosiła rekordowy budżet inwestycyjny na poziomie ponad 50 mld dolarów. Paradoks polega na tym, że zakład, który świat potrzebuje najbardziej, stoi na wyspie z 10-dniowym zapasem LNG i węglem transportowanym z kraju, który za 6 tygodni może mieć problem z dieslem. W praktyce oznacza to taktyczne wyłączanie całych linii produkcyjnych, co za chwilę może odbije się czkawką każdemu producentowi samochodów i elektroniki na planecie.
Co z tego wynika?
Ten łańcuch nie jest teorią spisku, to czysta logistyka. Świat to system naczyń połączonych. Australia znała swoje braki diesla, Tajwan wiedział o ryzyku LNG, a kraje Azji o uzależnieniu od Chin. Nikt jednak nie założył, że wszystkie te bezpieczniki przepalą się jednocześnie przez USA w Cieśninie Ormuz. Jeśli sytuacja się utrzyma, to koniec marca 2026 roku to data graniczna — wtedy dowiemy się, które ogniwa wytrzymają, a które pękną.
Komentarze (32)
Może np. będzie się wreszcie opłaciło wydobycie niemieckich śmieci z zasypanego szybu zlikwidowanej KWK Krupiński?
Oby nie, ale wygląda na to że Trump z Izraelem nam zafundują III Wojnę Światową.
@Hjuman to bazując na tym warto wejść w firmy eksploatujace gaz, nie polgające na imporcie z Azji. Czyli bardziej Total niż Shell. Bo pojawią się nadzwyczajne zyski.
@sebie_juki z tej strony na to nie patrzyłem. no oczywiście, jak unia nie stanie się jeszcze bardziej socjalistyczna (tarcze i podatki od nadzwyczajnych zysków), to masz rację
I cyk. A zaraz blokada morska Tajwanu
Odczujemy ceny 😢
> Jednocześnie w obliczu kryzysu ubezpieczeniowego armatorzy po prostu odmawiają rejsów na południowy Pacyfik.
Brakuje mi tu jakiegoś rozwinięcia.
> kraj ma zapasy diesla na zaledwie 34 dni
Wydaje mi się to dostatecznie długo, żeby zacząć ściągać cokolwiek z innych źródeł, a równocześnie, żeby Tajwan ściągnął węgiel z innych krajów.
> może odbije się czkawką każdemu producentowi samochodów i elektroniki na planecie
Wyolbrzymienie, w samochodach nie stosuje się najnowszych procesów technologicznych. Zakładam, że 2nm pójdą głównie do flagowych komputerów i telefonów oraz centrów obliczeniowych
A czy nie o to chodziło Izraelowi zaczynając te wojne?
@Hjuman dawno temu byl taki artykul, ze ilosc ropy jest ograniczona i coraz wiekszej krajow bedzie musialo o nia rywalizowac. I tak np. w Europie wydobywamy jej sladowie ilosci w zestawieniu z zapotrzebowaniem. Wowczas autor twierdzil, ze w przyszlosci bedziemy miec 2 mozliwosci - przechodzic na energie odnawialna oze lub najechac kraje produkujace rope i zabezpieczyc wydobycie.
Mamy wlasnie 2 szkoly - JUESEJ ktory zabezpiecza zloza i europe ktora chce lapac prad ze wszystkiego ale tak by byc niezalezna.
Bez wzgledu na wynik obie te operacje sa kosztowne. My wywalamy pieniadze na tranfsormacje i mamy jedna z najdrozszych energi (ale w innowacji OZE wyprzedzilismy juz chiny i JUSA a bylismy mocno z tylu) USA wywala $$ na bomby i grzebanie wlasnych obywateli.
ktora strategia jest sluszna? My sie juz nie dowiemy ale w 2126 pewnie beda w stanie to ocenic.
Mamy co prawda w calej europie WUNGIEL ktory mozemy przepalac ale koszty jego wydobycia sa wyzsze niz w innych krajach wiec przestawienie sie na WUNGIEL = tez droga energia (No bo tego wungla bedzie potrzebowac cala EU)
skad to wszystko wiem? BREDZE :)
w 2012 pamietam, ze czytalem kilka artykulow o planowanej transformacji energetycznej i byly tam wlasnie takie hipotezy.
@Hjuman także to żadna teoria spiskowa. Cytat z Rubio.
@Hjuman no ale Rubio Tak powiedział. Że zrobili atak wyprzedzający, Bo zgineloby duzo więcej żołnierzy, bo wiedzieli ze Izrael I tak zaatakuje.
@maly_ludek_lego W tym momencie unikam zadania pytania DLACZEGO. Mamy za mało danych, jest za wcześnie, żeby cokolwiek spekulować. A tak nawiasem, to podczas pracy przy tych dwu wpisach doliczyłem się już minimum sześciu hipotez spiskowych, i naprawdę, co jedna to lepsza. Ale to temat może na jakiś wpis poboczny.
@Hjuman szanuję, ze dales informacje, ze tekst powstał przy wspolpracy z agentami AI
> Sorry za narzekanie, ale wkurza mnie to zaśmiecanie portalu
Chcesz toola który to poprawi? Można sobie wyvibować plugin do przeglądarki który usunie takie zwroty i nawet błędy może dodać żeby wyglądało bardziej jak ludzkie.
PS. To taki półżart / śmiech przez łzy. Wierszówka staniała przez AI i nie przeskoczymy tego. Pozostaje tylko liczyć że nowsze modele będą pisać lepiej.
> ale człowiek jest leniwy i może coś przepuścić, dziwne konstrukcje językowe czy halucynacje.
Za to mamy typowe dla AI zwroty.
Mega mnie one wkurzają I odbierają mi smak życia. Tak samo jak to pixarowe AI. Np:
"Ten łańcuch nie jest teorią spisku, to czysta logistyka."
Typowy Ai slop.
Sorry za narzekanie, ale wkurza mnie to zaśmiecanie portalu.
@FriendGatherArena :smiley: jak ktoś wie, co i jak sprawdzać, to taka współpraca wyjdzie. staram się używać ich wyłącznie do zbierania danych i burzy mózgów, ale człowiek jest leniwy i może coś przepuścić, dziwne konstrukcje językowe czy halucynacje. lepiej powiadomić niż się zbłaźnić ( a i tak przepuściłem jednego babola związanego z Australią).
Może uświadomi to niektórym, że dywersyfikacja miksu energetycznego, między innymi poprzez budowę farm wiatrowych na Bałtyku, nie jest jedynie wymysłem eko-oszołomów.
@zielonkanazawsze99 calka po trojkacie
@solly-1 jak to obliczyles?
@solly-1 idealnie to by było mieć atom od lat '80, ale widzimy jak jest.
@kim_jestesmy_dokad_zmierzamy idealnie to byloby miec atom. Ale niektorzy sa zapatrzeni wydobywaniem wegla za krocie, bo tak jest patriotycznie.
@solly-1 No to by było idealnie, nie sądzisz?
@kim_jestesmy_dokad_zmierzamy a co gdyby miec np. tani wegiel? mozg rozjebany
@solly-1 lepiej mieć drogi węgiel i mieć prąd niż nie mieć nic.
@zielonkanazawsze99 co prawda w kurewsko nieoplacalny sposob, ale co to dla polskiego podatnika
@Gl1n4 a wystarczy miec elektrownie na wungiel, ktory sami wydobywamy xddddddddd
@Gl1n4 A i może w końcu zacznie się komuś opłacać wydobycie metali na Suwalszczyźnie i uranu na Podlasiu? A no tak... Podstopnicom USRaela nie opłaca się.
Moze tez niektorzy sie zorientuja, ze lepiej wydobywac rope i gaz z wlasnych zloz, niz polegac na krajach Bliskiego Wschodu.
Fiu, fiu. W tym momencie cieszę się, że co chciałem to już kupiłem i potrzebuję jedynie jedzenia i odzieży.
_. Ale efekt uboczny jest brutalnie polityczny: kraje takie jak Wietnam, Filipin, Singapur, które od lat balansują między Pekinem a Waszyngtonem, a także pośrednio Australia (!) nagle zostały odcięte od paliw. Chiny nie muszą strzelać — wystarczy, że zakręciły kurek sąsiadom._
Jako że mieszkam w Australii, mam tu obywatelstwo itd., więc jestem żywotnie zainteresowany cenami paliw. I tutaj albo @Hjuman walnąłeś totalną bzdurę, albo wyraziłeś się bardzo nieprecyzyjnie.
Australia nie bierze paliwa z Chin — ani w surowej postaci, ani już przetworzonego. Importuje je głównie z Singapuru, Korei i Japonii. Te kraje oczywiście sprowadzają ropę z Bliskiego Wschodu, więc w ten sposób (np. przy blokadzie cieśnin) Australia faktycznie by ucierpiała. Ale nie ma to bezpośrednio nic wspólnego z Chinami.
aha Australia na skutek polityki zielonych oszołomów ma tylko 2 działające rafinerie (dotowane!) i one pokrywają tutaj tlyko 20% zapotrzebowania i problemy będą dlatego, że ewentuanie te wspomniane przeze mnie kraje nie dostaną surowej ropy z bliskiego wschodu, nie przerobią a potem nie wyślą do mnie na wioskę w Marubrze.