Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika HmmJakiWybracNick w Dyskusje

Osobistość

w Dyskusje

5piorunów

Dzisiaj w ciągu 20 sekund, dwie baby (polo i jazz), na dwóch zakrętach, wjebały się na mój pas, jadąc na czołówkę.
Co ciekawe pierwsza baba jadąc po wewnętrznej stronie zakrętu, wzięła tak szeroki łuk, że całkowicie zajęła mój pas. A druga baba na kolejnym zakręcie, zrobiła dokładnie odwrotnie, tj. jadąc po zewnętrznej stronie zakrętu, zamiast wziąć szerszy łuk, to mocno ścięła zakręt zajmując mój pas. W obu przypadkach hamowałem do zera i w obu przypadkach baby nic sobie z tego nie zrobiły, nawet nie przeprosiły żadnym kiwnięciem ręki.

Obrazek poglądowy, czerwone to droga, ja jechałem od góry, baby od dołu, zielone X to miejsca akcji XD
Trochę , ale nawet nie jestem zły nic, a nic, bo pojadłem rosołku.

Komentarze (17)

Osobistość0piorunów

Odpowiem na swój wpis, w celu wybielenia się i żeby mnie baby-hejtowniczki nie zaatakowały :smiley:
Sama informacja o tym, że to baby, nie była hejtem w kierunku bab ogólnie, po prostu, oboje kierowców było babami, to zamieściłem tę informację.
Podobnie wymieniłem informację o samochodach (polo i jazz), gdzie sam kilka lat temu, kilka lat jeździłem jazzem i uważam to autko, za bardzo fajne, bezawaryjne, szykowne do śmigania po mieście.
Kwintesencją wpisu była sama absurdalna sytuacja, że na dwóch skrętach oddalonych o ~100 metrów, dwie różne osoby przejechały je całkowicie odmiennie powodując zagrożenie, a gdyby przejechały je odwrotnie, to byłoby elegancko - na wewnętrznej ścięcie, a na zewnętrznej bezpiecznie szeroko.

Fenomen0piorunów

Kurde żeby to zrozumieć to trzeba tłumacza. Jak jesteś ori Polakiem to podstawowe określenia nie powinny być problemem, a jednak. Używane zamiennie 'szerszy łuk' i 'ścinanie zakrętu' oraz zakręt a skrzyżowanie - sprawiły że zmarnowałem tylko czas na czytanie tego posta.

Fanatyk1piorunów

@dolchus ja wszystko zrozumiałem ¯\\(ツ)

Osobistość0piorunów

@dolchus Serio jest aż tak źle ze mną?
Dopowiem tylko, że czarne linie, to droga wyłączona z ruchu na czas remontu, więc generalnie nie ma żadnego skrzyżowania dróg, a więc po mojemu to zakręt - a o tym, że droga jest na czerwono wspomniałem. Czarne linie były dla mnie pomocnicze przy rysowaniu - co mogło oczywiście wprowadzić w błąd, moja wina.

Co do "szeroki łuk", oraz "ścinanie zakrętu" nie użyłem zamiennie, a jako przeciwieństwa. Chyba, że chodzi o coś zupełnie innego. W takim razie proszę o wytłumaczenie.

Osobistość0piorunów

@HmmJakiWybracNick Kierować samochodem i machać? Za dużo do ogarnięcia. Ale makijaż w biegu zrobić przy pomocy lusterka na blendzie - to już tak.

GURU5piorunów

One nawet nie wiedzialy,ze cos robią zle xD
Generalnie z kobietami to jest tak,ze one prawie wszystkiego ucza sie NA PAMIEC.
I cokolwiek odbiera od utartego schematu powoduje panike i glupawe.

Gruba ryba0piorunów

@jajkosadzone to nie jest to samo. Mylisz pojęcia. Posługiwanie się jakimiś konkretnymi schematami to element naszego zachowania. Sytuacje stresowe to takie, w których w grę wchodzą emocje wykraczające poza nasze możliwości zareagowania. Ludzie nie funkcjonują w nieustannym stresie. Natomiast schematy mogą funkcjonować niezależnie od tego, czy sytuacja jest stresowa czy nie. Mogą też aktywować się tylko w sytuacjach stresowych. Tak czy siak, to nie jest to samo.

a to poniżej to już jakaś tyrada niezwiązana z tematem. Mogłeś od razu napisać, że masz ochotę nawrzucać na głupie baby xD nawet nie chce mi się tego czytać dokładnie, bo równie dobrze mógłbym wejść na Wykop.

GURU0piorunów

@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta
To jest to samo.
Stres w wiekszosci przypadkow u kobiet wiąże sie z sytuacjami niestandardowymi,cos co wykracza poza wyuczony schemat. To dotyczy sytuacji na drodze,w pracy,w domu,w niemal kazdej dziedzinie zycia.

Dodatkowo kobiety w duzo wiekszym stopniu nie potrafia sie przyznac do bledu czy braku umiejetnosci,wiec beda krecic i macic byle nie zrobic czegos nowego np. w pracy. Znajdzie tysiac wymowek i problemow. A jak to nie bedzie dzialac to zareaguje udawana histeria,placzem,zacznie sie zachowywac jak dziecko- byle osiagnac swoj cel. Dlatego juz od dawna kobiecy placz nie robi na mnie wrazenia,bo w 9x% przypadkow byly to zachowania wymuszone,w celu osiagniecia celow,a nie rzeczywistego problemu i kryzysu.

Powiem cos z mojego doswiadczenia zawodowego w ubezpieczeniach( prawie 10 lat,trzy rozne firmy,trzy rozne rodzaje i charakter pracy): produkty i owu zmieniaja sie dosc czesto( najczesciej pierdolami i malymi szczegolami) jak myslisz kto chetniej i czesciej uzupelnial wiedze?- wlasnie mezczyzni. Kobiety dzialaly schematem i potrafily opowiadac totalne bzdury klientom. Na zwrocenie uwagi reagowaly histeria,a w przypadku mezczyzn duzo czesciej bylem proszony o weryfikacje wielu spraw,zeby nie narobic klopotow.
I jako przelozony,ktory byl dla pracownikow,a nie oni dla mnie,tez wielokrotnie o zdanie i opinie pytalem sie ich( wspolpracownikow),bo jestem czlowiekiem i tez nie wiem wszystkiego. Postawa u kobiet bardzo rzadko spotykana. Zeby nie bylo- najlepszym moim przelozonym byla kobieta,krota miala charakter,osobowosc,znala sie na pracy i nie szukala problemow z czapki.Ale to jest bialy kruk,niezaleznie od plci.

Dodatkowo w jednej sprawie wyszla spora inba,ktora zrobila dyrektor innego departamentu,a sprawe musialem odkrecac miedzy innymi ja- porozmawialem z nia w cztery oczy,ze wcale nie jest taka nieomylna i nie jest wstydem sie czegos zapytac o cos kogos innego. I jak sie narozrabialo to wypada kontrahenta przeprosic. Zero wyzwisk,podnoszenia glosu,tylko krotka rozmowa,piec minut.
Jaka byla reakcja? Podchody,robienie swinstw,jej celem bylo zeby mnie zwolniono z pracy. Jak rozmawialem z jakimkolwiek mezczyzna,ktory byl rowny lub wyzej w hierarchii ode mnie nigdy czegos takiego nie bylo- potrafil sie przyznac do bledu i chetniej szukal sposob na poprawe pracy u siebie i innych. Zdarzaly sie zjeby i wyzwiska,ale tez uwazam ze czasami tak trzeba,bo to oczyszcza atmosfere. Wyobrazasz sobie taka rozmowe z kobieta albo miedzy kobietami? Nie ma szans,predzej przyjaciolki przestana sie latami do siebie odzywac,nawet zapominajac czego konflikt dotyczył.

Wprowadzenie zmian w organizacji pracy? Jakies pomysly na ulepszenie czegokolwiek( wiadomo,wychodzi roznie,raz lepsze,raz gorzej),jakies prace wdrozeniowe,cos wymyslec? W 90% inicjatywa mezczyzn.

Tak samo z zawodami- dlaczego kobiety zarabiaja w wiekszosci mniej? Bo wybieraja zawody bezpieczne,najchetniej w urzedzie z umowa o prace na czas nieokreslony. Niewymuszona zmiana pracy? W wiekszosci zapomnij. Bedzie marudzic,ale pracy nie zmieni.

A suma summarum i tak najlepiej sie pracuje w zespole gdy kobiet i mezczyzn jest mniej wiecej pol na pol- w zespolach meskich tez jest duzo patologii,jak np. chora rywalizacja i udawadnianie na sile kto ma racje,tez jest podkladanie sobie swin,ale metody nie sa tak wyszukane jak te realizowane przez kobiety.

A i tak to wszystko sie tak naprawde sprowadza do indywidualnego charakteru i osobowosci,ale to jak z tymi sondazami,statystykami i stereotypami- to sie nie bierze z powietrza.

Gruba ryba1piorunów

@jajkosadzone zdecyduj się. Najpierw piszesz o uczeniu się działania na pamięć, a teraz o radzeniu sobie w sytuacjach stresowych. To nie jest to samo.

>Mam wyksztalcenie w zupelnie innej dziedzinie,wiec sila rzeczy takich badan nie robilem.
no to odnoś się do swoich doświadczeń, zamiast próbować to przekładać na ogół.
>
>Glupkow nie brakuje,niezaleznie od plci,czy ludzi ktory potrafia dzialac tylko w schemacie
to już bardziej, ale posługiwanie się schematami wciąż nie oznacza, że ktoś jest głupi.

GURU0piorunów

@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta
Mam wyksztalcenie w zupelnie innej dziedzinie,wiec sila rzeczy takich badan nie robilem.

Glupkow nie brakuje,niezaleznie od plci,czy ludzi ktory potrafia dzialac tylko w schemacie,ale w zdecydowanej wiekszosci gorzej z sytuacjami stresowymi radza sobie kobiety.

Gruba ryba1piorunów

@jajkosadzone bo Tobie się tak wydaje? Daj jakiś twardy dowód, a nie anegdoty.

pamiętam jak w starej robocie pracowałem w towarzystwie silnie zmaskulinizowanym i pracownicy pracujący przy komputerze często mieli krok po kroku porobione screeny jak obsługiwać programy. Niektórzy pracując tam lata dalej ogarniali tylko podstawy, a jakiekolwiek odstępstwa od reguły lasowały im mózgi. Nieraz nie rozumieli nawet statystyk, które przeklejali w excelu, mimo że im się to tłumaczyło.
Czy to oznacza, że mężczyźni wszystkiego uczą się na pamięć? No tak średnio bym powiedział xD.

Gruba ryba1piorunów

@jajkosadzone pracowałem przez jakiś czas z kobietami, bo zawód silnie sfeminizowany. Na studiach też było sporo kobiet. Z jedną mieszkam pod jednym dachem prawie 20 lat. No i powiem Ci, że ludzie różne są. Statystyk nie mam, Ty raczej też nie, ale sam nie zauważyłem jakiegoś szczególnie mocnego przegięcia u którejś z płci.

Gruba ryba1piorunów
Generalnie z kobietami to jest tak,ze one prawie wszystkiego ucza sie NA PAMIEC.
I cokolwiek odbiera od utartego schematu powoduje panike i glupawe.

@jajkosadzone wyrazy spuczucia z powodu przykrych doświadczeń

GURU1piorunów

@tomasz-frankowski
Ale to nie dotyczy tylko kierowania samochodem.
Tak samo np.jezeli chodzi o roznych katow w obozach czy wiezieniu najgorsze w torturach zawsz sa kobiety- nawet jak moze zastosowac inna metode,to bedzie robić jak kazal "rozkaz"- bedzie torturowac do upadlego.

Po prostu kobiety i mezczyzni sa rozni- ma to swoje wady i tez zalety