
Wpis użytkownika rain w Luźne Rozmowy
rainGruba ryba
5piorunówDzisiejszy trening. Zauważyłam, że w ogóle nie robię postępów siłowych, a wręcz trochę się cofam. Np. w wyciskaniu ostatnim razem zrobiłam pierwszą serię na 8 powtórzeń, 3 następne na 7. Teraz pierwsza też była na 8, ale następne trzy już tylko na 6. Pewnie to zasługa deficytu kalorycznego, na którym jestem praktycznie od początku stycznia. 😒 Ale są też i dobre wieści: podciągnęłam się dziś 3 razy. Wąskim chwytem, szerokim pewnie by się tak nie dało. 😛 Ale i tak jestem strasznie dumna z siebie. Od 0 podciągnięć do 3. :smiley:
Wiem, że "cardio is killing your gains", ale mam wrażenie, że "being out of shape is killing your self-esteem". Więc pobiegałam sobie te 20 minut na zakończenie treningu. W efekcie... spędziłam na siłowni niemal 2 godziny, czyli trochę za dużo.
Myślę nad tym, żeby przejść na jakiś plan full body. Obecnym systemem ćwiczę już 3 miesiące więc chyba już czas na jakąś zmianę.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!