Wpis użytkownika Nastivius w Dyskusje
NastiviusInspirator
18piorunówDziwna sprawa wszyscy znajomi z roku mówili mi, żebym nie chodził na wykłady ze statystyki.
(I tak daje prezki, komu tam się chce tak rano wstawać, i tak nic z tego nie rozumiem itd.)
I tak wstałem rano i poszedłem na wykład.
Okazało się, że oprócz mnie przyszła tylko jedna osoba.
Obstawiałem, że standardowo 5 osób się spóźni i tak przyjdą.
Czekamy 5 minut a tu nic.
I tak siedzimy w sali wykładowej w trójkę (sala na 150 osób).
To się zapytałem wykładowcy czy będą jakieś bonusy dla wytrwałych.
O dziwo ten się zgodził i razem z ziomkiem co przyszliśmy będziemy mieli podwyższoną ocenę z przedmiotu.
Naprawdę rzadko się trafia taki w porządku wykładowca i do tego matematyk.
Komentarze (11)
>Naprawdę rzadko się trafia taki w porządku wykładowca i do tego matematyk.
W sensie jakis, ktory daje bonusy za obecnosc na wykladzie? U mnie to byla jakas 1/3 wykladowcow XD
>I tak daje prezki
Ah ten studencki slang, zabrzmialoby zbyt zwyczajnie, gdyby sie napisalo "prezentacje" xD
Ja chodzilem przykladnie na wszystkie wyklady. Bylo nas kilku. Zawsze byly z tego jakies profity.
Dobrze jest tez zapadac pozytywnie w pamiec prowadzacym. Raz beznadziejnie napisalem egzamin ale facet mnie pamietal i na ustnym najwspanialsza 3 dostalem :)
@100mph Eee nie, aż tak to nie narzekam, fajną żonkę mam, czasem mnie tylko stawia do pionu i za to ja kocham 😉
@paulusll wysoką ceną okupiłeś brak notatek
@HolQ To fakt :stuck_out_tongue_winking_eye:
@paulusll no bo ja sprytniejszy byłem xD xD 😉
@HolQ Ale żony nie masz! Ja się musiałem ożenić :stuck_out_tongue_winking_eye:
@paulusll ja założyłem forum na foreo pl dla całego roku więc wszystkie leniwce jak ja mogły spokojnie zerować na tych prawilnie chodzących na wykłady xD
@100mph Ja olewałem wykłady, notatki czerpałem z pewnego źródła z którym po studiach musiałem się ożenić :stuck_out_tongue_winking_eye: