
Wpis użytkownika Piechur w Hydepark
PiechurGruba ryba
49piorunówEch, zawsze jak jest fajnie, to dla równowagi musi się coś spierdolić :face_with_rolling_eyes:
Komentarze (25)
Mucha w kasku?
Stary, to tylko szyba 500 - 800 pln i po bólu. Jak rodzina zdrowa, to tym się ciesz.
@Piechur zależy jak często życie dopierdala 😉
@Piechur nie ukrywam, że też bym się wkurzył. Nie tak dawno zresztą wymieniałem szybe w busie. Miesiąc później w aucie żony...
@Bystrygrzes Proste, zdrowie i rodzina najważniejsze, ale takie ukłucia od losu potrafią zdenerwować.
>dla równowagi musi się coś spierdolić
ja już generację dalej, bo zawsze gdy coś zaczyna dobrze iść i kolejna rzecz zakrawa powoli na udaną, to staję się podejrzliwy i tylko jedna myśl przyświeca mi, że to wszystko pierdolnie lada moment.
@tomasz-frankowski otóż nie tym razem
tu nie chodzi o zaniżanie kompetencji i umiejętności
chodzi tylko o to, że po kilku udanych rzeczach, coś się zawsze musi usrać
i choćbym przewidział 279 możliwych wdup, to zawsze pojawi się ta jedna, która spieprzy dobrą passę (´・ᴗ・ ` )
ot wystarczy że się trafi jakiś zjeb albo pojeb i humor popsuty
na to nie znalazłem żadnego określenia
z pechozolem to trzeba by chyba do szamana;)
@VonTrupka https://pl.wikipedia.org/wiki/Syndrom_oszusta
Syndrom oszustaSyndrom oszusta (także syndrom oszustki, fenomen oszusta/oszustki) – zjawisko psychologiczne polegające na braku wiary we własne kompetencje. Pomimo zewnętrznych dowodów własnej kompetencji osoby cierpiące z powodu tego fenomenu pozostają przekonane, że oszukują innych i nie zasługują na sukces, który osiągnęły. Przyczyn sukcesu upatrują w szczęściu, sprzyjających okolicznościach bądź w rezultacie bycia postrzeganym jako osoba bardziej inteligentna i kompetentna niż w rzeczywistości. Co warte odnotowania, syndrom oszusta dotychczas uważano za szczególnie powszechny wśród wysoko postawionych kobiet. Najnowsze badania pokazują jednak, że syndrom występuje niezależnie od płci, przy czym mężczyźni rzadziej otwarcie mówią o dolegliwościach. Szacuje się, że około 70% światowej populacji w pewnym etapie swojego życia doświadczyło syndromu oszusta. Jak pokazują badania prowadzone przez Vantage Hill Partners, lęk przed byciem uznanym za niekompetentnego to lęk numer jeden…WikipediaAle jeblo, też mam do wymiany 😔
@Piechur Łącze się z Tobą w bulu.
@Piechur dokładnie taka konstatacja przyszła mi do głowy kilka dni temu. Za fajnie było ;))
Wymieniaj szybę i wbijaj z fartem dalej w wakacje!
@Czarmiel Współczuję kolego, życzę jak najszybszego powrotu do zdrowia i pełnej sprawności :fist:
@Piechur obaliłem się z motocykla na zakręcie typu „agrafka”, więc przy niewielkiej prędkości. Do teraz nie wiem dlaczego i jakim cudem. Efekt to dwie połamane kości i wykręcony mega staw skokowy. W nagrodę dwie blachy i 18 śrub od pana Austriaka w szpitalu.
Dlatego powtarzam: „z fartem w te wakacje!” 😎
@Czarmiel Ała :grimacing: Co to się stało?
@Piechur ubezpieczenie szyb to 50zł 😉
@UncleFester auto kombi segment D wtedy 2 letnie (po wzyżce), szyba warstwowa z czujnikami i HUD - ubezpieczenie prawie 2k za same szyby, boczne też są warstwowe. Przy zakupie auto ubezpieczenie szyb było blisko 1.5k, potem wzwyżka do 2k za właśnie taką sytuację jak OP.
Edit: Żeby nie było, że mam szkody i kosmiczne ubezpieczenia - oc poniżej 500zl. AC nie pamiętam. Ubezpieczone w PZU, nawet teraz jak auto już ma ponad 4 lata PZU daje mi najlepszą ofertę. Może po prostu u nich na szyby są kosmiczne ceny?
@mortt Auto duży SUV, przednia szyba wymieniana trzy razy , ubezpieczenie grosze. 😉
@UncleFester zależy od auta i Twojej historii 😉
Wszak w jednym aucie wymiana to 5+k a w drugim 1+k
@UncleFester Szyby ubezpieczone, ale znowu trzeba jeździć, załatwiać i tracić czas 😒
@UncleFester a nowa nieporysowana z wymianą coś koło 900 o ile dobrze pamiętam
@Piechur i to widzę chyba jeszcze z jakimiś czujnikami, będzie kosztowało :(
@Piechur uuuu :(
@cebulaZrosolu Niestety to + ogrzewka :expressionless:
@Piechur Ala, zawsze boli. Mi rok temu pękła szyba tydzień przed przeglądem xd
@Endrevoir u mnie może nie szyba ale stojąc w kolejce do skp przypomniałem sobie że kierunkowskaz trzyma się na scotchu bo wracając znad morza jakiś ptaszek postanowił popełnić o niego rytualne bukkake. Zamówiłem szybko na allegro i gadam z diagnostą jaka jest sprawa, a że kierunek działał to przepuścił, ja dwa dni później kierunek wymieniłem na samotrzymający się i jest git.