Wpis użytkownika Peter_Mountain w Hydepark
Peter_MountainOsobistość
51piorunówEh... wracałem do domu po pracy - zmęczony, głody, do tego dobiła mnie dzisiaj zaczynająca się alergia, co wiąże się z dezorientacją. Wystarczyło, że spojrzałem na stację benzynową przy skręcie i dup... wjechałem komuś w d⁎⁎ę (swoją drogą auto ostro zahamowało przed sygnalizatorem, no ale...). Pierwszy raz, od chyba 10 lat, z mojej winy.
Na szczęście okazało się, że to młoda dziewczyna, która ze spokojem przyjęła sytuację, więc mi też od razu zszedł stresik. Pogadaliśmy moment, spisaliśmy dokumenty, zapytała mnie czy wszystko ok (co było miłe), poprosiła, żebym sprawdził czy jej wszystkie światła działają. W zasadzie oboje mieliśmy tylko kilka zarysowań i zadrapań zderzaków, mi zapadła się atrapa chłodnicy do środka.
W sumie to zabawne, że prawdopodobnie uratował wszystko gównogadżet z Temu, czyli taka dokładka "zderzak" do tablicy rejestracyjnej, którą założyłem, jak mi ktoś wjechał hakiem w tablicę rejestracyjną na osiedlu xD
Bez tego byłby większy "kontakt" przodu z tyłem i kto wie, czy nie więcej uszkodzeń.
Ale ja osobiście uważam, że takie sytuacje są w życiu ważne - pozwalają "wytrzeźwieć" i sprawiają, że człowiek znowu patrzy świeżym spojrzeniem, przechodzi swojego rodzaju refleksję.
Uważajcie tam na siebie! Warto zawsze trzymać dystans! (w przenośni i dosłownie 😉 )
Komentarze (5)
@jakub-krol Znajomi w ten sposób zostali małżeństwem, całkiem udanym zresztą.
@Peter_Mountain shit happens. Ja dzisiaj podczas wyprzedzania pojazdu prawie zabiłem motocykliste, który akurat zaczynał mnie wyprzedzać. Nawet nie mam pojęcia jak on mógł tak szybko się znaleźć mi na d⁎⁎ie. :ok_woman: Dobrze, że miał chłop doświadczenie i poczekał z tym manewrem.
Historię można streścić do: wjechał młodej dziewczynie w d⁎⁎ę a ona zapytała czy wszystko ok
@Enzo i jeszcze pisze na końcu, że trzeba trzymać dystans :grinning: