
Encyklopedia Piór Wiecznych - L jak Lamy
Dzisiaj w #encyklopediapiorwiecznych wracamy do dojczland dojczland uber ales, bo bez tego jakby europejska scena piórowa praktycznie nie istnieje. Tak samo, jak bez Lamy nie istnieje większość kolekcji, a sporo osób swojej przygody z piórami po prostu by nie zaczęło, albo bardzo szybko skończyło.
## Historia marki
Jest rok 1930. Jegomość o imieniu C. Josef Lamy do tej pory harował jako manager eksportowy w Parkerze. I w pewnym momencie stwierdził - nie, u siebie rób jak u siebie, a u obcego na odpierdol. Tak przynajmniej zgaduję. Zgaduję też, że na odpierdol robić nie lubił, bo założył sobie w Heidelbergu fabrykę: Orthos Jullfederhalter-Fabrik. Pióra, jeszcze nie Lamy, były marek Orthos i Artus. Że pierwsze modele były podobne do Parkera? No tak wyszło. On tych pomysłów nie kradł, on je załatwił z pracy.

### L jak Lamy
Lamy LAMY założył de facto dopiero w 1948 roku, kiedy to zmienił nazwę firmy na C. Josef Lamy GmbH. 4 lata później na rynek wyszedł pierwszy model pod tą nazwą: Lamy 27. Pióro miało innowacyjny system przepływu atramentu zwany "Tintomatik" i opływową, jak na tamte czasy, stylistykę. Wiem o nim cały c⁎⁎j, poza jednym cytatem z forum, więc wspomniany cały c⁎⁎j wklejam:
Tintomatik system had a two part feed with dual feed channels connected to a large (21 fin) collector that compensated for changes in pressure to keep flow constant and avoid running dry as well as blobs. _This is basically the same feed system you see in your Lamy Safari’s today_.
### W imię ojca, i syna, i skurw…
Firma działała co najmniej sprawnie zdobywając uznanie i popularność na lokalnym rynku ha tfu długopisów. Zaprezentowała też pierwszy w DE długopis o dużej pojemności wkładów i stalowej kulce, tak przynajmniej twierdzi strona. Prawdziwy przełom przyszedł jednak w 1966 roku i miał na imię Manfred. Syn Josefa, dr Manfred Lamy, zaczął przyglądać się markom takim jak Braun i Olivetti, które ustawiały standardy designu produktowego. A potem poznał Gerda A. Müllera - byłego designera właśnie z Brauna.

Z tego związku narodził się jeden z najpopularniejszych i najbardziej szanowanych modeli marki: Lamy 2000.
Pióro zaprojektowane w duchu Bauhausu (to chyba syn cesarza Hentai Bukkake) - żadnych zbędnych pierdoletów, ma być proste jak je⁎⁎⁎ie, a forma ma podążać za funkcjonalnością. Korpus z Makrolonu, stalówka z kapturem, napełnianie tłoczkowe. Tak jak weszło na rynek w 1966, tak do dziś dzień jest jednym z najbardziej szanowanych modeli w swojej półce cenowej.
### L jak Lamy, a jak Lamy to Safari
1980 rok był przełomowy zarówno dla marki, jak i świata piór wiecznych w ogóle. Lamy wypuszcza Safari - pióro zaprojektowane z myślą o uczniach w wieku 10-15 lat. Trójkątna sekcja, żeby gówniaków życia i trzymania pióra nauczyć, plasik ABS jak w Lego, okienko na poziom atramentu, wymienna stalówka. Znowu - proste jak je⁎⁎⁎ie, lekkie, nowoczesne. Jak się miało potem okazać - ponadczasowe.

### Miciubici Japońcici
Przez lata funkcjonowania firma rozwijała się dość sprawnie, inwestując w sprzęt do produkcji rzeczy “in house” - w 89 np. zaczęli produkcję atramentów. W 96 za to otworzyli Lamy Galleria ze szklanym sufitem i obrazami jakimiś tam, zaraz obok głównego centrum dowodzenia designem produktów. I tak niby wszystko jest super fajnie za⁎⁎⁎⁎ście, strona Lamy z Singapuru (k⁎⁎wa najlepiej opisana XDD) się zachwyca nad rozwojem, a tu nagle c⁎⁎j.
W lutym 2024 roku Lamy przestało być firmą rodzinną. Mitsubishi Pencil Company kupili całość. Powody? Rodzina po śmierci Manfreda w 2021 i przejściu Bernharda Rösnera na emeryturę po 2006 szukała kogoś, kto pozwoli marce się dalej rozwijać szczególnie w kierunku pisania cyfrowego(e?). Mitsubishi za to obiecało utrzymać produkcję w Heidelbergu.
## Pióra wieczne Lamy
Czas na to, co lubię najbardziej, czyli przegląd piór które są dostępne obecnie w ofercie. Na stronie Lamy znaleźć można 17 modeli (a to k⁎⁎wa za mało, bo np. Visty nie widzę), oczywiście w różnych wersjach kolorystycznych i specjalnych (których najwięcej, a jakże, ma Safari). Najtańszym z nich jest Lamy ABC (między 45 a 90 złotych, nie pytajcie, bo k⁎⁎wa nie wiem), a najdroższym Lamy Imporium, na które trzeba ich wydać aż 1400 i więcej. Najpopularniejszym modelem, ku zaskoczeniu absolutnie nikogo, jest Lamy Safari.
### Szybkie strzały
* Lamy Dialog CC w wersji granatowej + Rose Gold to jebane dzieło sztuki
* Nie lubię trio Safari/Al-Star/Vista, nie pasują mi jakoś
* Kontrola jakości jest średnia co najmniej. Grubość stalówki jest wybierana jak na cygańskim kole losującym - jak się machnie
* Mają bardzo dobre promki na Zalando, a @fonfi melduje o nich z uporem maniaka - i dobrze
Polka na reddicie ma całą kolekcję Safari. Ma ich w c⁎⁎j*

Tyle ode mnie!
Komentarze (9)
Ale szczerze - wyglądają jak dlugopisy
@Rozpierpapierduchacz pamiętam, jak mi ojciec przywiózł pióro Lamy z Niemiec. Myślałem, ze się posram z radości. Piękne, błyszczące, pomarańczowe... niestety nie wiem, gdzie się podziało.
@Rozpierpapierduchacz nie rozumiem, ale jestem ciekaw 😉
@Rozpierpapierduchacz niestety jakość wykonania Lamy to druga kategoria :(
Lamy Safari jest dla piór tym czym Glock dla strzelectwa albo kurczak dla kulturysty. Szału nie ma ale będzie pisać i może nawet całkiem nieźle się spodobać.
@Merkury ja mam ich zwykłe pióra i 1 do e-inków. Te ostatnie się odrapało z każdej strony (używam niestety codziennie do robienia notatek) i musiałem kupić innego Al-stara na dawcę korpusu dla niego.
@Rozpierpapierduchacz U mnie Safari i Al-star całkiem nieźle sobie radzą przy umiarkowanym użytkowaniu. Przyznam jednak że Al-star łatwo się z lakieru obdrapał, natomiast Safari jak nówka.
@Merkury Mój Al-star umiera po 3 tygodniach niestety. A to tylko jedna z cech, których nie lubię XD
Ale też ciężko mi go nie polecać, bo jednak większość świata jest wprost zakochana XD