Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika AdelbertVonBimberstein w Hydepark

Lider

w Hydepark

101piorunów

Gdy gra w bule weszła za bardzo i dzieciaki urządziły sobie zawody w "kto pierwszy zginie".

Strzał 800g kulą w sam czubek głowy. Czekamy na USG i konsultacje chirurga. :grinning:

Sztumski sor chciał nas odesłać do Elbląga ale to już niewiele dłużej jedzie się do Bydgoszczy.

Komentarze (24)

Specjalista9piorunów

@AdelbertVonBimberstein W piątek u mnie podobnie, syn wskakując do łóżka trochę źle przycelowal i zamiast do łóżka, z całym impetem w ścianę przyladowal, byliśmy na sorze, ale sprawdzili w sumie, że nie ma objawów wstrząśnienia i odpuścili dalsze badania

Fanatyk5piorunów

Czyli w kasku.

Wirtuoz2piorunów

@AdelbertVonBimberstein podziwiam optymizm ja bym się zesrał ze strachu

Lider4piorunów

@tygry eee nie pierwsza podobna akcja. Mamy już za sobą wizyty z powodu: zadławienia kawałkiem kartonu u córki (wtedy byłem posrany), pęknięcia stopy u najmłodszego syna (spadł z pół metra z drabinki do basenu), pęknięcia dwóch palców u stopy najstarszego (przewróciła się dębowa ławka), uraz głowy najstarszego (jak miał dwa lata zrypał na siebie stalową bramkę od zamykania krów), tygodniową wizytę w szpitalu całej trójki z powodu rotawirusa, oraz cały szereg mniejszych i większych wizyt od poradni metabolicznej z podejrzeniem choroby metabolicznej (dostaliśmy listę 35 chorób, z których 26 dziecko miało nie dożyć 4 roku życia- na szczęście w 5 roku życia wykluczyli wszystkie i powiedzieli, że przy tych wynikach to on jest zdrowy xD), psychiatrycznej (po kolei mają ADHD, Aspergera i autyzm xd) po genetyczna. Po drodze był gastroenterolog, laryngolog i wycięcie migdałków, poradnie rehabilitacyjne bo najmłodszy urodził się że złamaniem kości ramiennej (bardzo rzadkie) i alergolog dla najstarszego (na szczęście tylko roztocza) i muszę jeszcze córce ogarnąć dentystę e znieczuleniu ogólnym bo ma traumę po stomatologu na NFZ , który jej zjebał zęba i trzeba było usuwać mleczaka (wściekłem się i już nigdy nie pójdą na NFZ).

Generalnie jest wesoło a to chyba nie wszystko, moja niesamowita żona to ogarnia.

Gruba ryba5piorunów

U mnie wszyscy cali. Chyba źle oszacowałem ryzyko - graliśmy bez kasków. Więcej nie będę jednak ryzykował. Kaski i może jakieś ochraniacze typu zbroja...

Lider1piorunów

@adamszuba mogą się przydać, to niebezpieczna gra. Najpierw graliśmy w Mollky i myślałem, że już dojrzeli do poważnej zabawy...

Fanatyk9piorunów

Jak cię kiedyś spyta np. czy mu auto pożyczysz, to będziesz mógł mu powiedzieć: chyba ci bula na łeb spadła. 😉

Fanatyk16piorunów

@AdelbertVonBimberstein lipa szefie, oby skończyło się jedyne na nabitym guzie 😛 kto za dzieciaka nie otarł się nigdy o śmierć niech pierwszy rzuci kamieniem ;D

Lider4piorunów

@TheLikatesy luz jest, nie ma kolejki, praktycznie wszystko od ręki idzie, a chcę też opinii nie zniekształconej moim kłamstwem.

Gruba ryba2piorunów

@AdelbertVonBimberstein na przyszłość przy urazach głowy zgłaszaj wymioty. Czerwony lub pomarańczowy z marszu dostaniecie

Fanatyk12piorunów

@AdelbertVonBimberstein no pewnie, nie ma co ryzykować, lepiej sprawdzić. Będzie dobrze i kolejna historia do opowiadania za kilka lat "a pamiętasz jak w szpitalu byłeś bo 800g bulą w łeb zarobiłeś?" 😛

Lider12piorunów

@evilonep wygląda na guza, ale z głową u dzieciaków nie ma żartów. Niech go lekarz obejrzy a mnie kilka godzin nie zbawi.