Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika 100lem w Historia

Inspirator

w Historia

401piorunów

- załadunek polskich parowozów, ok. 1937-1939.

ł czasu

Komentarze (36)

Fenomen0piorunów

@Randy_Robinson To ja wiem,że nie ma prawa. A napisałem poniżej inaczej ?

Normalnie,siła na środku lokomotywy równoważona przez liny jest równa masie przemnożonej przez przyspieszenie grawitacyjne i będzie max 4 razy większa niż siła działająca na pojedynczą linę (realnie jest mniej bo sinusy/cosinusy i te sprawy). Ta lokomotywa nie jest z papieru, ten jej cylinder to nie jest z milimetrowej blaszki - nie zostanie przekroczona nawet granica sprężystości pewnie. Konkretnych obliczeń ci nie podam bo danych technicznych nie mam.

Nawet jakby nie było ramy,to taką puszkę po piwie przecież nie tak łatwo rozerwać,a taka lokomotywa to jest z blach trochę grubszych niż puszka po piwie.

Tytan0piorunów

@Pumbi jako były operator żurawia, wyjaśnię Ci. Dźwig, to maszyna wszechstronna, nie buduje się ich z przeznaczeniem do konkretnych ładunków. W celu ochrony, oraz równomiernego rozłożenia masy, stosuje się różnego typu trawersy, jak ma to miejsce na zdjęciu (belka nad lokomotywa)

Autorytet0piorunów

@sharqi Takiego eksperta tutaj było trzeba. Ja na kolejnictwie się nie znam. Bardziej klimaty industrialne mnie interesują a Hipolit C. mi się z takimi kojarzył, więc nie mam nawet o co się tu sprzeczać ( ͡º ͜ʖ͡º)

Kompan6piorunów

@madhouze Cegielskiego bym wykluczył. Nie robili na eksport. Co innego Fablok. Za wikipedią: "do Bułgarii (13 sztuk), Maroka (12), ZSRR (19) i na Łotwę (9) (łącznie zbudowano przed wojną na eksport 53 lokomotywy, w tym 25 wąskotorowych".

EDIT: Komu film z załadunku?
https://youtu.be/vNyBNRj7K-I

EIT2: Fotki?

Niestety lepszych rozdzielczości nie znalazłem.

Załadunek lokomotyw dla Maroka - Gdynia 1932Ciekawy film dla wielbicieli Gdynii i lokomotyw, a wiem, że jedych i drugich tu nie brakuje. Opis filmu głosi, że jest to załadunek 12 lokomotyw w Gdynii dla...YouTube
Fenomen3piorunów
Niech ktoś mądry wytłumaczy jak konstruuje się dźwigi do parowozów, żeby nie jebły

@Pumbi : bardzo prosto: wincyj stali , wincyj !

I jeśli chodzi o liny nośne i jeśli chodzi o resztę dźwigu można to streścić w "wincyj stali".

Jak to jest Proszm pana, że ta konstrukcja nie przełamuje się w połowie ?

@anonekzforczana :
Normalnie,siła na środku lokomotywy równoważona przez liny jest równa masie przemnożonej przez przyspieszenie grawitacyjne i będzie max 4 razy większa niż siła działająca na pojedynczą linę (realnie jest mniej bo sinusy/cosinusy i te sprawy). Ta lokomotywa nie jest z papieru, ten jej cylinder to nie jest z milimetrowej blaszki - nie zostanie przekroczona nawet granica sprężystości pewnie. Konkretnych obliczeń ci nie podam bo danych technicznych nie mam.

Tytan0piorunów

@100lem a mnie interesuje rozkład sił w tej lokomotywie podczas załadunku.
Jak to jest Proszm pana, że ta konstrukcja nie przełamuje się w połowie ? Wydawałoby się, że trzeba by jeszcze dodać jedną parę haków podtrzymujących parowóz po bokach. Wiem, że tam nie ma wody, ale mój autyzm wymaga tego, żeby tam były dodatkowe linki/haki.

Autorytet15piorunów

Dźwigowy offtop.
To wczoraj ustrzelony piękny Liebherr, do ustawiania całego przęsła wiaduktu.

Twórca71piorunów

@Pumbi bierzesz zwykły dźwig (taki nie od parowozu) i podnosisz parowóz. Zazwyczaj j⁎⁎⁎ie. Patrzysz gdzie j⁎⁎⁎ął, wzmacniasz w tym miejscu, podnosisz znowu i tak w kółko, aż przestaje się j⁎⁎ać. No chyba, że umiesz w wytrzymałości materiałów to wtedy to po prostu liczysz na to żeby nie j⁎⁎⁎ął.

Wirtuoz4piorunów

Niech ktoś mądry wytłumaczy jak konstruuje się dźwigi do parowozów, żeby nie jebły