
Wpis użytkownika Lubiepatrzec w Hydepark
LubiepatrzecGURU
83piorunówLubię dyskretny urok stacji benzynowych o świcie.
Komentarze (11)
@Lubiepatrzec Z takich klimatów - lubiałem w Krakowie Tesco 24/7, zanim go złe zarządzanie + zakaz handlu ubiły. Wyjeżdżałem sobie na zakupy o północy czy pierwszej, i dojeżdżałem z podgórza w kilka minut (zamiast typowego pół godziny). Potem na spokojnie mogłem sobie bez tłoku i kolejek nakupić wszystkiego na tydzień/dwa. Można było kompletnie bez gonienia wszystko zrobić, a mimo to było dużo szybciej.
@Lubiepatrzec Polecam też klimat myjni samoobsługowych w nocy. W dzień zazwyczaj jest nerwówka bo w kolejce czeka masa aut. Ludzie trąbią, wkurzają się, poganiają nawzajem. W nocy pojedyncze osoby pucują na spokojnie swoje gruzy. Powoli, niespiesznie. Jest czas na fajeczkę i gadkę o pierdołach gdy piana bez pośpiechu zjada brud. Fajny kontrast pomiędzy dwoma światami które dzieli zaledwie kilka godzin.
@Lubiepatrzec faktycznie coś w tym jest, ostatnio odbierałem przyjaciół z lotniska i musiałem wyjechać o świcie, jeszcze czarno było, sobie zatankowałem przed trasą i jakoś tak spokojnie i przyjemnie było :smiley: Monsterek wleciał, krótka rozmowa z kasjerem i od razu przyjemniej
ja uwielbiam stacje tuż po świcie, w momencie gdy wschód słońca rozbudza świat a stacja i ludzie na niej formalni, ale szanujący się na wzajem, nikt nie ma ochoty na smalltalk :smiley:
Uwielbiam stacje benzynowe nocą. Pełne gwaru i pośpiechu w ciągu dnia, po 23:00 w dni powszednie stają się ostoją spokoju i harmonii, w której na kilka minut cukrzycowe tętno Warszawy zwalnia i wybija klasyczne 120 na 80. Sprzedawca może sobie darować wciskanie płynu do spryskiwaczy i hotdogów, bo wie, że po pierwsze o tej porze tajemniczy klient już śpi, a po drugie ten, kto odwiedza jego przybytek w nocy gdyby chciał sobie pryskać szyby droższą od paliwa premium mieszanką wody i ludwika, to by o to poprosił. On szanuje swój czas i ja szanuję jego, wiem, że za 20 zl brutto za godzinę czas między klientami spędza pod kocykiem na zapleczu i załatwiamy geszeft tak jak trzeba - szybko i dokładnie.
O tej porze 95% klientów to faceci - spośród których każdy wie jak jest - że kartkujący najnowsze "Men's Health" facet w marynarce nie wraca z przedłużonego spotkania członków zarządu, tylko od kochanki; że nic nie wyjdzie z kariery raperskiej tankującego LPG za 30 zł młodego właściciela hondy civic i że skończy z jakąś zwykłacką dziewczyną na 8 piętrze w bloku na białołęce i będzie #!$%@?ć po 12 h dziennie żeby starczyło na wycieczkę szkolną dla dzieci; że palący spokojnie papierosa przy myjni taksówkarz nigdy nie "rzuci tej taksy w cholerę" tylko będzie w niej jeździł, aż skasuje go jakiś #!$%@? małolat w starym e46. Ale w zmęczonych oczach i pełnych kofeiny sercach jest też wiara, że ujście rzeki okaże się źródłem.I to w gruncie rzeczy właśnie ta wiara, a nie benzyna napędza to wszystko.
Fa tfu na ten Mol co Lotosa sprzedali po fuzji z Orlenem… #naorlenietylkosram
@Lubiepatrzec
Oj tak. Podróżowanie w nocy ma swój urok. Tylko ty i trasa
@Pirazy
No tak
@cweliat a to nie rowerzysta?
@Pirazy jeszcze nigdy nie zdarzylo mi sie mijac rowerzysty w nocy bez swiatel, jesli mowa o tych najbardziej pogardzanych przez kierowcow jezdzacych na sportowo. Jak cos to jakis zapijaczony menel na swoim skladaku
@Jarem no nie no, nie zapominaj jeszcze o lisach, dzikach, sarnach, jeleniach i tych najpopularniejszych, w dupe jebanych rowerzystach bez swiatelek i odblaskow xD