
Wpis użytkownika mannoroth w Hydepark
mannorothLider
135piorunówKomentarze (16)
Nie mogę biegać bez słuchawek, bo wtedy słyszę, jak rzężę.
@mannoroth akurat ten pierwszy komentarz ma sens - jest już naukowo udowodnione, że "rozwadnanie" czynności, które się lubu innymi czynnościami, które się lubi (najczęściej jest to słuchanie muzyki) prowadzi do spadku odczuwanej przyjemności z obu tych czynności w długim okresie.
W dodatku drugi komentarz jest z d⁎⁎y, ponieważ sztućce są narzędziem do spożywania jedzenia. Tak jak buy do biegania. Musyka wcale do biegania potrzebna nie jest.
Układ trawienny internetu działa bardzo sprawnie, wczoraj wieczorem widziałem to po angielsku na /r/RunningCircleJerk
W każdym z nas siedzi trochę gatekeepera, ale trzeba go zwalczać w każdej dziedzinie
jak mnie wkurwiają takie złote myśli ludzi którzy nie mają nic do roboty, więc mają czas na wymyślanie takich pierdów
bieganie polega k⁎⁎wa na bieganiu, a nie "byciu w umyśle" czy innej metafizyce
Spierdalaj David.
@mannoroth xD Kolejny nawiedzony. Ja lubię i tak i tak. Kiedy jadę na cały dzień w górskie szutry gdzie jest tylko cisza i spokój to chętnie się wyciszam. Jeśli jadę na godzinną przejażdżkę po szutrach koło domu albo jakiś pracdom to zapinam sobie jakiegoś audiobooka albo podcast.
@mannoroth bieganie w słuchawkach jest dość niebezpieczne ponieważ nie słyszysz innych pojazdów. W mieście jest to dość niebezpieczne ale bardziej niebezpiecznie jest na wsiach gdzie kierowcy przekraczają prędkość i nie zwracają uwagi na znaki drogowe.
@0x34 polecam kostne - problem znika
@0x34 w airpodsach mam tryb kontaktu - słyszę wtedy dźwięki otoczenia + muzykę, poletzam do biegania
@mannoroth z mojego doświadczenia te rozmedytowane chujki niby w takiej synchronizacji ze sobą, a jak zaczniesz mu wymieniać co może go zabić każdego dnia, albo jak duzo jeszcze może zrobić by pomoc innym zamiast marnować czas, to nagle im się wali światopogląd, bo się okazuje ze wejrzeli do najwyżej co swojej d⁎⁎y żeby się pomasować po prostacie
@irbis9 metylofenidat, maślan sodu, bupropion, SSRI, w ostateczności benzodiazepiny
czasem jednak lepiej włączyć słuchawki niż się nafurać
@wombatDaiquiri srakę częściowo da się kontrolować
@dziedzicpruski nie chcę tutaj żadnej dyskusji na poziomie forumrowerowe czy wykoppeel ale ja słuchając muzyki odpoczywam na rowerze dwa razy bardziej
@wombatDaiquiri Właśnie mi przypomniałeś, że mam urologa jutro...
@dziedzicpruski kolego, ja jestem nadpobudliwy i akustyczny. Jak nie będę mógł sobie dostymulować głowy przez długi czas to się wjebie w atak paniki z niekontrolowaną sraką. I to nie jest nowy temat, popierdalam wszędzie w słuchawkach już z 25 lat.
nie jesteśmy tacy sami
@wombatDaiquiri Nigdy nie zrozumiem biegania i jeżdżenia rowerem w słuchawkach.
Naoglądali się amerykańskich filmów i chcą być lepsi od tych bez słuchawek.
Głupi owczy pęd.