Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika Okrupnik w Memy

GURU

w Memy

169piorunów

Komentarze (26)

Lider6piorunów

Przeglad co 15 tys km to z jakich przepisow wynika?

Lider1piorunów

@bizonsky producenci podaja 30k w nowszych autach, ale tylko w eu, zeby spelniac normy emisji. W usa 10-15k czyli tak jak powinno byc.

Edit: mowie oczywiscie o wymianie oleju, ale dla mnie to wiaze sie z takim przegladem

Tytan1piorunów

@bartek555 Bezpośrednio to nie, ale można powiedzieć, że art. 66 PORD.

Gruba ryba1piorunów

tyle najczęściej jako wartość minimalna wskazują producenci, nikt nie pisze że to przepis

Osobistość20piorunów

Do jednego fragmentu się przyczepię. Jazda z przepisami czyli jaka? Stosowanie się do znaków gdzie większość jest bezsensu?

Czy wleczenie się 90km/h? Większość ludzi jeździ i tak te 100-110km/h bo to jest optymalna prędkość dla większości nowych aut. W maluchu przy 90km/h to się kierownica trzęsła.

Jadąc 90km/h za nami będzie kolumna kilkunastu aut kotłujących się do wyprzedzania a ten manewr jest jednym z najniebezpieczniejszych. Nasza "bezpieczna" jazda spowoduje tylko większe zagrożenie. Przerabiałem to.

Specjalista0piorunów

@Mikel Chyba Ci się trochę odjechało ziomeczku że w temat o ruchu drogowym wplatasz mi rodzinę, skorzystaj sam ze swojej rady i udaj się do specjalisty, czy zauważyłeś w moim komentarzu słowo "pizdy" albo żebym się gdzieś wywyższał albo komuś ubliżał?

Odpowiadając na jedno sensowne pytanie które zadałeś, owszem istnieje taki przepis

Kierujący pojazdem jest obowiązany:

1) jechać z prędkością nieutrudniającą jazdy innym kierującym;

2) hamować w sposób niepowodujący zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub jego utrudnienia;

3) utrzymywać odstęp niezbędny do uniknięcia zderzenia w razie hamowania lub zatrzymania się poprzedzającego pojazdu.

Art. 19 ust. 2 ustawy Prawo o ruchu drogowym

Ad1. Wiec jak ktoś jedzie 70 na 90 ciągnie się za nim sznur aut to jest utrudnianie jazdy innym uczestnikom drogi

Ad2. Dojeżdżanie do zakrętu i wciskanie hamulca do spodu bo umiejętności nie pozwalają na to żeby pokonać go z dozwoloną prędkością jak wyżej plus powodowanie zagrożenia, są też tacy co na prostej drodze co 5 sekund wciskają hamulec chyba po to żeby sprawdzić czy działa...

Ad3. Kwintesencja Polskości, jazda na zderzaku albo minimalma odległość "bo się ktoś jeszcze wpierdoli" gdzie znowu istnieje kolejny przepis którego już teraz nie chce mi się szukać że odległość ma być taka żeby ktoś kto wyprzedza mógł spokojnie się zmieścić.

Więc tak frustruje mnie że ludzie nie znają przepisów, wyrywają się raz w tygodniu swoim autem na przejażdżkę i uważają że wolno im jechać jak im się podoba bo jak jedzie wolniej to napewno bezpieczniej, ja robię 100k km rocznie bynajmniej nie ciężarówką a osobówką i naprawdę na oglądałem się różnych sytuacji na drodze, nie nie jeżdżę "szybko ale bezpiecznie", jak zapierdalam to wiem jakie się wiążą z tym konsekwencje, ale raczej jeżdżę zgodnie z przepisami tymi obowiązującymi bo raz że dziki zachód nawet w Polsce skończył się dawno temu dwa że paliwo drogie trzy że na codzień mieszkam w UK i obie rzeczy są jeszcze droższe a prawo jazdy jest mi potrzebne żeby przynosić pieniądze do domu, także naprawdę bardzo daleko idące wnioski wysunięte zostały z Twojej strony totalnie z dupy...

Inspirator1piorunów
oh wait, winne na pewno jest zle oznakowanie i szyny, tzn drogi tez byly zle

@RufusVulpes Mieszkałem parę lat w Irlandii, o ile pamiętam top3 w Europie pod względem bezpieczeństwa, i zjeździłem kawał wyspy. To jak tam ludzie zapierdalają na drogach poza autostradą to głowa mała. A drogi tam są gorsze niż w Polsce - węższe i bardziej dziurawe, często bez pobocza, z kamiennymi murkami po bokach. Główna różnica? Oznakowanie właśnie.

U nas znaki wpierdalają gdziebądź - dwa domy w lesie? Dajmy teren zabudowany. Wypadek na prostym odcinku 90km/h? Jebnijmy ograniczenie do 70, bo coś trzeba zrobić (przepisy zobowiązują), a na przebudowę wjazdu z podporządkowanej nie ma kasy (prawdziwe historie btw - kumpel z drogówki mi opowiadał skąd głównie się biorą te ograniczenia). I później ludzie za którymś bezsensownym ograniczeniem mają w dupie już wszystkie, a niestety te sensowne od bezsensownych odróżniasz już zazwyczaj po fakcie. W Irlandii natomiast ograniczenia prędkości zdarzają się dość rzadko, ale jak już takie widzisz to masz wbite w łeb żeby hamować, bo ono tam z przypadku nie stoi i na 100% może być niebezpieczenie.

Drugi powód moim zdaniem to brawura podczas wyprzedzenia. Serio nigdzie nie widziałem takiego zagęszczenia debili wyprzedzających na trzeciego, w ostatniej chwili, czy siedziących na zderzaku. Jeżdżąc w tej Irlandii ciągle mnie ktoś wyprzedzał, ale nikt w tak idiotyczny sposób jak tutaj co drugi raz.

Prawdopodobnie kombinacja obu powyższych powodów daje efekt taki a nie inny, ale nie pierdziel mi już że mamy jedne z najniebezpieczniejszych dróg przez takich co przyspieszą do 100 czy nawet 110 na prostej, szerokiej drodze z widocznością kilometr przed siebie.

Osobistość4piorunów

@Hasti Dzień dobry. Jeżdzę poza zabudowanym 90km/h, w zabudowanym 50km/h. I sram na tych wszystkich poganiaczy. Nie chcę myśleć ile razy musiałem hamować z 90 do 0 bo jakiś debil z naprzeciwka wyprzedzał na trzeciego. A ile razy pieszy wyskoczył przez maskę... Szkoda mi życia na traumy, za dużo dyplomów zrobiłem żeby jeździć za szybko.

Jeżdżenie przepisowo powoduje zagrożenie tylko w głowie takich pędzących debili, twierdzących że jeżdżą "szybko ale bezpiecznie". Wyjedź 10 minut szybciej jak się spieszysz. Świat się nie zawali, jak jaśnie pan będzie jechał za traktorem kilka kilometrów bo akurat nie ma miejsca do wyprzedzenia.

Gruba ryba1piorunów

@Hasti Polecam tygodniową wycieczkę do Czech, albo Finlandii, okaże się, że można 😉

Fenomen4piorunów

@doodcinki 
>wtedy frustracja rośnie
Jak Cię frustruje ktoś wolno jeżdżący i racjonalizujesz swoje wyprzedzanie 'bo mnie to frustruje' to ja myślę że rozwiązaniem problemu jest psychoterapeuta a nie Twoje nauki jak powinniśmy jeździć.

Zapominasz że każdy ma prawo jeździć własnym tempem. Jest jakaś wytyczna jak szybko powinno się ruszać? Jakieś minimalne prędkości że Cię frustruje ich jazda? Czy po prostu się próbujesz wywyższać nad innymi uczestnikami drogi łechtając swoje ego i psioczyć nad innymi jaki to Ty jesteś mistrz kierownic a inni pizdy? To Ci powiem że z takim podejściem to Ty jesteś problemem, nie inni.

Tak zapytam, żone/dziewczyne też wyzywasz 'bo mnie wkurwia'? Fajna to byłaby racjonalizacja Twojej głupoty, pasowała do kontekstu z drogą bo zachowanie analogiczne.

Gruba ryba4piorunów

@Hasti jeśli tak uważasz to znaczy że jesteś złym kierowcom. Droga publiczna to nie tor wyścigowy. A droga międzymiastowa to nie autostrada. W Niemczech na takich drogach jest często ograniczenie do 70 i nikt nie szarżuje. Popatrz tylko na statystyki wypadków w Polsce. Tak wysoki poziom wypadków i śmierci bierze się z myślenia podobnego do twojego.

Specjalista1piorunów

Owszem da się tylko wtedy są ludzie którzy jadą 80 albo 75 i da się to zauważyć jadąc na tempomacie i wtedy frustracja rośnie wyprzedzasz, później dokładasz 10kmh żeby nadrobić i dojeżdżasz do kolejnego takiego, i nakręca sie karuzela... nie uważam że zapierdalanie jest dobre bo po prostej każdy głupi potrafi wklepać i jechać 200 przez minutę, ale dynamika ruszanie spod świateł wykonywanie manewrów zdecydowanie czy właśnie trzymanie prędkości i zrobienie średniej prędkości na danym odcinku świadczy dla mnie czy ktoś jest kierowcą czy posiadaczem prawa jazdy...

Gruba ryba5piorunów

@Hasti jak jest ograniczenie do 90 i jedziesz 90 to nie da się wyprzedzić Ciebie bez łamania przepisów.
Ktoś kto wówczas podejmuje manewr wyprzedzania robi to na własne ryzyko, Ty patrzysz by Ciebie nie uszkodził i jedziesz sobie dalej.

Nie ma nic bardziej wkurwiającego od cwaniaczków na krajówkach co to nie kmini tym pustym łbem, że jak zrobiłem dystans do auta z przodu to po to by mieć czas na zahamowanie, a nie dla niego by mógł się wcisnąć swoją padaką co to ledwo wyprzedził z trudem 1 auto.

Kultura jazdy u nas nie istnieje ostatnio skręcam do sklepu, a był korek z przeciwka bo dróżka koło przejazdu kolejowego chwilę wcześniej otwartego, więc zanim się światło zmieni to jeszcze chwilę trwa, każdy zostawił miejsce by tak jak ja chcę wjechać do marketu to mam możliwość ale oczywiście 1 dzban z prawej zakorkowanej uliczki urządził sobie rajd pod prąd i prawie we mnie wjechał, stanąłem na parkingu w sklepie i on też, no i w już w środku pyta mnie czy wiem co znaczy zasada prawej ręki, ja mówię mu, że wiem co to i niestety on powinien się dokształcić w kwestii jazdy pod prąd bo pan z prawej mnie puścił a on ma obowiązek stać jak reszta a nie wylatywać pod prąd i domagać się jeszcze pierwszeństwa bo gdybym akurat chciał skręcić w prawo a nie jechać prosto to zajebałby mi czołówkę i taki byłby finał jego jazdy

Fenomen8piorunów

@Hasti 
Jaki z Ciebie dobry samarytanin :rolling_on_the_floor_laughing:
Bedziesz zasuwal ponad ograniczenie bo inni Ci siedza na zderzaku. Wiec zeby nie musieli przypadkiem narazac wlasnego zycia to Ty bedziesz zapieprzal ich tempem.
Logiczne :rolling_on_the_floor_laughing:

Kompan14piorunów

@Hasti no tak. To wina kogoś, że chce jechać 90km/h i ludzie muszą go wyprzedzać. Uwielbiam takie fikołki bo od razu wiadomo, że rozmawia się z ograniczonym człowiekiem ,:)

Osobistość2piorunów

@Aksal89 Ja nie muszę wyprzedzać ale inni mnie będą. Takie samo zagrożenie. Lepiej jechać z prądem tak jak wszyscy a nie trzymać się tych 90.

Gwiazdor14piorunów

@Hasti czyli polacy zawsze jednak wiedza wszystko lepiej i sami sobie ustalaja zasady. Dlatego mamy najmniej w eu wypadkow na 100tys mieszkancow...oh wait, winne na pewno jest zle oznakowanie i szyny, tzn drogi tez byly zle

Gruba ryba21piorunów

Może cię zaszokuje, ale naprawdę da się jechać 90km/h, nie musisz obowiązkowo wyprzedzać 🤷

Gruba ryba2piorunów

@Okrupnik "przerywamy program by nadać ważny komunikat" z ang. PSA

Tytan3piorunów

A jest jakiś kontekst, bo skąd heheszkowe tagi?

Gruba ryba21piorunów

@Okrupnik niestety w PL niewykonalne i kto sądzi inaczej nie ma pojęcia o znakach i zasadach od czapy na naszych drogach. Zjazd z autostrady i ograniczenie do 60 km/h - nie do osiągnięcia w pierwszej fazie zjazdu, chyba że chcemy żeby ktoś nam wjechał w tyłek. Ograniczenie do 50 km/h na drodze dwupasmowej wśród pól, tylko dlatego że administracyjnie, to jeszcze miasto. Ograniczenie do 30 km/h w mieście (np. Nadodrze we Wrocławiu) sorry na rowerze jeżdżę szybciej, więc wystarczy, że wyjadę bardziej żwawo z podporządkowanej i już łamię przepisy.

To co ktoś wymienił w tym wpisie, to zdrowy rozsądek, a o tego jeszcze długa droga do jeżdżenia zgodnie z przepisami :neutral_face:

GURU3piorunów

@jaczyliktoo 
Ale tak samo niewykonalne jest bezpieczne i przepisowe jeżdżenie rowerem po naszej zrobionej na odpierdol infrastrukturze rowerowej, a jednak tutaj niektórym kierowcom włącza się Mad Max. W tym właśnie jest clu problemu - ludzie z jednej grupy wybaczają swojej grupie dużo więcej jak pozostałym.

Mocarz2piorunów

Czy taka rzadkość to nie wiem. Moim zdaniem 20% Czechów jeździ tak jak napisałeś, że robi to mniejszość. Jeśli chodzi o znakoze to rzeczywiście u sąsiada lepiej.

Kosmonauta13piorunów

@jaczyliktoo to są właśnie u nas problemy:

1. Głupie przepisy;
2. Nieprzestrzeganie przepisów, nawet jeśli są racjonalne.

W tym roku byłem w Czechach samochodem. Po prostu inna jazda. U nas wszędzie najebane różnych znaków, w Czechach raczej tam gdzie to potrzebne.

U nas przeróżne ograniczenia prędkości. Tam w mieście 50, za miastem 90, autostrada 120. Specyficzne ograniczenia prędkości są bardzo rzadko. Nawet jak jeździłem po górskich serpentynach to było typowe ograniczenie do 90, na niektórych drogach szybciej niż 60 to ryzykowanie życia. Tam po prostu jak jesteś debilem bez wyobraźni to się sam wyeliminujesz.

W Czechach w mieście jedziesz 50 kmh i już. Praktycznie wszyscy jadą grzecznie i trzymają odległość. Poza zabudowanym tak samo. Jazda na zderzaku czy inne niebezpieczne zachowania to tam rzadkość. A u nas? Standard 10+ kmh do każdego ograniczenia i co 3 kierowca nie wie co to znaczy zachować bezpieczną odległość. W mieście jak jedziesz 50 kmh to jesteś "pizda". U nas jest naprawdę sporo dziczy.

Gruba ryba3piorunów

@jaczyliktoo nie da się, jedziesz trasą łuk i krzaki ma poboczu, w środku łuku znak obszar zabudowany. Samo dostrzeżenie znaku jest już trudne, a przecież nikt po hamulcach nie da bo nagle obszar zamieszkania stał się. Zanim dostosujesz płynnie hamujące prędkość zza krzaków wybitega policjant z suszarką. Nie wspominając o tym że 50 obowiązuje za równo w zatłoczonym wielkim mieście jak i na wiosce z 3 domami na krzyż. Czasem staram się jeździć zgodnie z przepisami, jednak prawie zawsze odnoszę porażkę.

heheszki #memy #humorobrazkowy #ambasadorjeja - Okrupnik - Hejto.pl (demo semantyczne)