Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika A_a w Heheszki

Lider

w Heheszki

186piorunów

Komentarze (47)

Tytan0piorunów

@A_a u mnie na osiedlu zrobili cudowną drogę rowerową, asfalowa, odzielona od chodnika, na tyle szeroka, że spokojnie rowery się miną. no i co. gówno. w ostatni weekend znowu więcej rowerów jechało jezdnią niż drogą rowerową

Osobistość3piorunów

O bogowie, walka!

Samochodziarze twierdzą, że polscy pedalarze to zwierzęta.
Pedalarze twierdzą, że polscy kierowcy, to zwierzęta.

Obie grupy mają rację.

Fenomen0piorunów

@A_a japa tam samochodziarzu( ͡° ͜ʖ ͡°)

Lider0piorunów

@PanBorsuk no wiadomo, używam kierunkowskazów, parkuje w wyznaczonych miejscach, w zabudowanym nie zapierdalam, jak jedzie jakiś samochód to schodzę z rowera, sygnalizuję gdzie jadę, normalnie chory pojeb ze mnie

Fanatyk24piorunów

Jeżdżę rowerem, jeżdżę samochodem.
Każdy kto się nie stosuje do przepisów jest cymbałem i tyle. Nic mnie nie obchodzi, że ścieżka się gdzieś kończy, że droga dziurawa, że zabudowany ale nie ma domów, że kostka brukowa i źle na szosowym rowerze, że fura do driftu, a tor drogi i daleko... Nie stać cię na hobby jakie by nie było - szybka jazda samochodem czy rowerem, nie stać na tor czy jazdę z rowerem na dachu do miejsca z docelową trasą - to sobie jeden z drugim zacznij szydełkować. To, że ja lubię astronomię to nie znaczy, że domagam się by mnie dopuszczono na godziny do teleskopu. K⁎⁎wa ludzie, nie ma tłumaczenia się tylko albo żyjecie w społeczeństwie albo wypad grać na cymbałkach w piwnicy by nie przeszkadzać i nie zawadzać nikomu.

Fanatyk0piorunów

@Ragnarokk nie widzisz różnicy pomiędzy zaparkować (co w Polsce jest legalne, gdy się zostawia 1,5m odstępu), a poruszać się kilometrami po drodze, gdy obok jest infrastruktura tylko dla użytkownika? Mnie wolno po drodze jechać rowerem, choć obok jest darmowa ścieżka, bo jakiś Janusz zaparkował na chodniku, choć obok jest parking za 10zł za godzinę? Z siłą takich argumentów nie będę polemizował. Bo są słabe jak iloraz inteligencji rowerzystów z fotki 😉

GURU0piorunów

@conradowl Ale zjadą na ten chodnik zaparkować.

Przy naszej niespójnej architekturze drogowej i tym bardziej rowerowej i kretyńsko ustawianych znakach czasem po prostu przestrzeganie przepisów jest niebezpieczne. Sam staram się bardzo trzymać przepisów (3 mandaty przez 15 lat jazdy autem), mam OC na rower, zawsze przynajmniej 2 światła i kask, ale czasem zdarza mi się świadomie łamać przepisy, bo alternatywa jest niebezpieczniejsza. A inna rzecz, że często kierowcy nie znają przepisów dot. rowerów i przypierdalają się o poprawną jazdę również.

Fanatyk0piorunów

@HolenderskiWafel widzę, że nie zrozumiałeś - nie obchodzą mnie wymówki. A dziurawa droga to nawiązanie do komentarza wyżej, gdzie mowa o tym, że pomimo dziur samochody nie zjeżdżają na chodniki i drogi rowerowe, gdy te mają lepszą nawierzchnię. Ogółem wymieniłem różne wymówki różnych użytkowników dróg i mam je w dupie wszystkie. Zupełnie to przeinaczasz. Poza tym jak są dziury w drodze to się do zarządcy dróg zgłasza i prędzej czy później łatają - ale dopóki są dziury to zwyczajnie jeżdżę wolniej i pamiętam w stałych miejscach gdzie co jest. A nie się wpierdzielam komuś na inną drogę.

Kosmonauta4piorunów

@conradowl ciebie nic nie obchodzi dziurawa droga dla rowerów, urzędników też nie obchodzi, więc mnie jak zjezdzam z takiej drogi rowerem na ulicę też nie obchodzi że spowalniam ruch. Nikogo nic nie obchodzi - świetna zasada funkcjonowania społeczeństwa

Koneser33piorunów

A ja uważam, że warto zarówno być pedalarzem jak i puszkarzem. Odkąd sam więcej pedałuję a przesiądę się do fury to 10x więcej uwagi poświęcam przy skrzyżowaniach z DDR, bo wiem ile to już razy samochody wymusiły na mnie pierwszeństwo.

Specjalista0piorunów

@Bojowy_Agrest inną sprawą, że interpretacja przepisów z linkowanego artykułu też jest karkołomna. To że ma pierwszeństwo na przejeździe nie oznacza, że może się tam znaleźć z wymuszeniem pierwszeństwa na pojazdach poruszających się po drodze.

Specjalista1piorunów

@Bojowy_Agrest 
np. Nie możesz wjechać na przejazd rowerowy jeżeli nadjeżdża samochód z Twojej prawej strony, poruszający się na prost.

Dodatkowo 99% rowerzystów uważa, że jadąc po drodze z dopuszczonym ruchem rowerowym, ale bez oznakowanych przejazdów, to mają prawo przejechać rowerem po przejściu dla pieszych i to z pierwszeństwem. Tragedia.
Często jeżdżę na rowerze po mieście i czasami aż oczy bolą od patrzenia…

Koneser1piorunów

@Danton aż wczoraj to sprawdziłem, czy nie mam jakichś przestarzałych przepisów w głowie :grinning: Tutaj obszerny artykuł na ten temat https://sprint-rowery.pl/blog/post/kto-ma-pierwszenstwo-na-sciezce-rowerowej-czyli-jak-bezpiecznie-poruszac-sie-w-miescie-i-na-obrzezach
i jeśli miałbym go uprościć, to rowerzysta ma pierwszeństwo jadąc DDR.

Więc odbijam piłeczkę: kiedy rowerzysta nie ma pierwszeństwa na przejeździe? :grinning:

Kto ma pierwszeństwo na drodze dla rowerów? Czyli jak bezpiecznie poruszać się w mieście i na obrzeżachKto ma pierwszeństwo na ścieżce rowerowej – kierowca samochodu czy rowerzysta? Poznaj kilka przykładów sytuacji i dowiedz się, kto i dlaczego powinien w nich ustąpić pierwszeństwa.Sprint-rowery
GURU0piorunów

@Bojowy_Agrest Acz działa to w obie strony. Naprawdę nie rozumiem zresztą niechęci kierowców do rowerzystów. Tak, czasem coś odjebią, ale korki mniejsze, miejsc parkingowych więcej.

Mocarz3piorunów

Niech ten kto nigdy nie przekroczył przepisów drogowych pierwszy rzuci kamieniem.

Gruba ryba1piorunów

@Ragnarokk tru. No i to się bierze właśnie z tego że widzieli że ktoś tak kiedyś zrobił, a ktoś tak kiedyś zrobił no "bo co to komu szkodzi jak sam tu auto zostawi/tedy przejedzie". Plus do tego samochodoza Polska i przekonanie że przejście 100m to ujma na honorze

GURU2piorunów

@Maciek Mnóstwo kierowców wjeżdża na chodniki, trawniki i inne iki. Mam wrażenie że większość kierowców zapomina o najczęściej łamanym w Polsce przepisie czyli nieprawidłowym parkowaniu. Ale że kierowcy wówczas nie ma, to jak dziecko zasłania oczy i nie jego wina jak potem ktoś nie ma jak chodnikiem na wózku przejechać albo jest niewidoczny gdy na pasy wchodzi.
Tak samo stawanie na awaryjnych, bo tylko na 3 minutki do Żabki, jak to nagminnie przed moimi oknami robią.

Gruba ryba1piorunów

@Maciek ze mną byś nie wytrzymał, ja to nie rozumem jak można na czerownym świetle stać jak samochodu żadnego nie ma na drodze, brrr xD

Ale z rozbitą szybą to trochę o co innego chodziło niż w tym kontekście, może po prostu czujesz że jak domino się posypią te zassdy raczej? :PP

Gruba ryba0piorunów

@DiscoKhan ja po prostu mam niesamowite zamiłowanie do zasad współżycia społecznego, dlatego irytuje mnie ich łamanie. Jedna osoba łamie bo czuje że nic złego się nie stanie a potem realizuje się scenariusz teorii rozbitej szyby.

Gruba ryba1piorunów

@Maciek no i gitara jeżeli dopłacasz później do gminy na remonty, bo chodniki nie są projektowane pod taki tonaż i się psują ale jestem przekonany, że tak właśnie robisz.

Wiesz, ja na rowerze przejeżdżałem regularnie w jednym miejscu na czerownym świetle, ruch tam zerowy, ja na rowerze rejestracji nie mam to kamera mnie wali, jak samochody jechały to oczywiście grzecznie czekałem... I nie rozumiem czemu niektórzy w samochodach mają ból dupy o coś takiego. Takie myślenie psa ogrodnika. Jak ktoś lubi bezkarnie przepisy łamać to wystarczy zostać pedalarzem ¯\\(ツ)

Jak ktoś jeździ rowerem tak, że rzeczywiście jest uciążliwy dla otoczenia to rozumiem ale niektórzy to fioła mają po prostu.

Lider17piorunów

@To_Stan_Umyslu tak długo jak swoim postępowaniem nie utrudniasz ruchu/nie narażasz nikogo na niebezpieczeństwo nie mam nic przeciwko temu. Jak zachowujesz się jakbyś niczego poza swoim nosem nie widział i wszystkich innych miał w poważaniu, to zasługujesz na hejt

Gruba ryba36piorunów

A wez sprobuj jezdzic po tych sciezkach dla rowerow, ktore zazwyczaj koncza sie po 50m i mterializuja po drugiej stronie ulicy, to jest dramat

Lider4piorunów

Jestem pieszym. Jestem rowerzystą. Jestem kierowcą. W wszystkich trzech przypadkach tacy pedalarze mnie zwyczajnie wkurwiają i bym się ich pozbył z przestrzeni publicznej.

Zawodowiec0piorunów

W Gdańsku na wąskiej ulicy (Malomiejska) próbowałem ominąć autobus i wyskoczył mi drugi z naprzeciwka. Od tamtego momentu jeździłem chodnikiem i często mijałem tam policjantów. Nikt mnie nie zatrzymał. Martwe prawo

Fanatyk1piorunów
A kierowcy stadami mylą chodnik z parkingiem. I tłumaczą się tak samo - że nie ma infrastruktury.

@Ragnarokk uuuu, symetrysta

GURU5piorunów

@wonsz A kierowcy stadami mylą chodnik z parkingiem. I tłumaczą się tak samo - że nie ma infrastruktury.

Wrzuć na internet film samochodu omijającego dziury środkiem jezdni i rowerzysty robiącego to samo - zauważysz zupełnie inna reakcję, choć zupełnie nie ma ku temu powodów innych jak przynależność stadna

Fanatyk7piorunów

@def uuu, symetrysta :stuck_out_tongue_winking_eye:

nikt nie mówi że infrastruktura jest w pytkę, ale spandeksiarze potrafią z niej nie korzystać nawet jak jest tip-top. a jak z takim próbujesz rozmawiać to już w ogóle jest dramat - oni nie rozróżniają że fakt dopuszczenia rowerów do poruszania się po jezdni nie jest tożsamy z przygotowaniem odcinka do treningu kolarskiego. i jebani latają kolumnami po dwudziestu, najlepiej jeszcze parami i zdziwieni że kierowcy wkurwieni bo nie mogą ich (bezpiecznie) wyprzedzić.

GURU14piorunów

@cotidiemorior 
Naprawdę sugerujesz, że kierowcy nie łamią przepisów jak przestrzeganie prawa jest niewygodne? Bo jak tak, to znaczy że okłamujesz sam siebie. U mnie na osiedlu w 15 minut spaceru znalazłbym ze 100 nieprawidłowo zaparkowanych aut (parkowania na zakazach, blisko skrzyżowań, zebr i przystanków autobusowych). Oczywiście nie mówię o nagminnym łamaniu limitów prędkości przez kierowców.

E: A, bym zapomniał o moim ulubionym "Zostawienie 1.5m chodnika dla pieszych". Myliłem się, w 15 minut znalazłbym dużo więcej :smiley:

Po prostu przewinienia kierowców akceptujesz bo przywykłeś, rowerzystów już nie.

Fanatyk1piorunów

@def w takich sytuacjach raczej nikt nie kurwi. Ale np po Warszawie co rusz śmigają ulicami w miejscach gdzie ścieżka się nie kończy w ogóle i jest połączenie w każdą stronę.