Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika WujekAlien w Heheszki

Lider

w Heheszki

99piorunów

Komentarze (24)

Kompan5piorunów

Pracowalem w szkole jako informatyk, ale w administracji, to co nauczyciele z męskiego grona mówili w pokoju nauczycielskiego to zakrawało na kryminał, stare zboki rzygać się chce.

Twórca3piorunów

U mnie z kolei w gimnazjum był nauczyciel.od informatyki, który bardzo lubi się mocno nachylać nad dziewczynami żeby coś pokazać/wyjaśnić na monitorze. Kiedyś nawet jakoś usiadł jednej na kolanach...człowiek dopiero po latach stwierdził, że tak nie powinien się zachowywać żadnej nauczyciel.

Sum2piorunów

ja miałem fajnego. na wf-ie rzucał piłkę i brał mnie do kanciapy. całą lekcję graliśmy w szachy. też sport. był godnym przeciwnikiem

Lider5piorunów

@WujekAlien U mnie w liceum był taki zboczur od matmy (abstrahując od z definicji lekko wykolejonych WFistów). Dziewczyny które miały z nim matmę przychodziły na lekcję ubrane jak zakonnice, inaczej było pewne, że ta która cokolwiek odsłoniła to spędzi całą godzinę przy tablicy.

Fanatyk33piorunów

@WujekAlien Można się śmiać ale pamiętam wuefistę z liceum do którego czasami wpadałem, bo miałem tam sporo znajomych. Gość był chory i w dzisiejszych czasach miałby przechlapane. Jak jakaś dziewczyna miała koszulkę niewłożoną w spodenki, to podchodził i jej wkładał tę koszulkę. Oczywiście komentarze nt. wyglądu, to była norma. Co ciekawe gość był zatwardziałym katolem i przychodził na lekcje z "Naszym Dziennikiem" pod pachą. Jakoś mu poglądy nie przeszkadzały w zachowaniach.

Fanatyk4piorunów

@Opornik i tak się żyło w latach dziewięćdziesiątych. Cóż zrobić, trzeba zagryźć zęby i iść dalej.

Choć jak kiedyś je spotkam to napluje w ryj, ot tyle mogę

GURU0piorunów

@WatluszPierwszy

nauczycielka fizyki w podstawówce wyzywała nas od debili a o naszych rodzicach mówiła, że są wstrętni i wredni.

@rith

była baba co biła dzieci drewnianą linijką. Każdy wiedział, nikt nic nie robił.

W podstawówce też taka jedna była.

Pokurwione czasy

@Furto

zwykła rzucać wielkim pękiem kluczy przez całą klasę.
Gruba ryba3piorunów

@rith mama opowiadała, że w jej szkole jak dyrektorka wchodziła do klasy i był hałas, to wszyscy się chowali pod ławki, bo zwykła rzucać wielkim pękiem kluczy przez całą klasę. Był to jeszcze gorszy okres, bo głęboki PRL.

Fanatyk11piorunów

@rith Pod tym względem bardzo. Moja nauczycielka fizyki w podstawówce wyzywała nas od debili a o naszych rodzicach mówiła, że są wstrętni i wredni. Jakoś nikt przez lata nic z tym nie robił. Tak po prostu było. Uczniowie, rodzice i nauczyciele uznawali, że tak to jest w szkole i był koniec tematu.

Fanatyk14piorunów

@WatluszPierwszy takie to były pojebane czasy, niestety. U mnie w mieście w jednym przedszkolu była baba co biła dzieci drewnianą linijką. Każdy wiedział, nikt nic nie robił.

W podstawówce też taka jedna była.

Pokurwione czasy

Fanatyk9piorunów

@WujekAlien To było ze 20 lat temu a nawet lepiej. Wiele razy o tym facecie rozmawialiśmy ze znajomymi po latach i zawsze się zastanawialiśmy dlaczego nikt nic z tym nie zrobił. Uczniowie chyba się go bali po prostu, ale nauczyciele? Przecież wszyscy o tym wiedzieli. Teraz to już po sprawie, gość zmarł kilka lat temu.

Fanatyk24piorunów

Jak sobie przypomnę wspólny w-f z dziewczynami w liceum. Ehh... to były czasy.

GURU4piorunów

@Earl_Grey_Blue studentki chodziły w spodenkach ledwo przykrywające dupę, często w stringach pod spodem. Szukanie bolca było na porządku dziennym. Do tego obcisłe koszulki na gołe cyce.

Fanatyk2piorunów

@30ohm W sensie, że na lepsze? W liceum, jak hormony szalały to siatkówka z dziewczynami w spandeksowych spodenkach była najprzyjemniejszą częścią dnia :grinning: