Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika festiwal_otwartego_parasola w Hydepark

Lider

w Hydepark

105piorunów

Komentarze (16)

Tytan0piorunów

To będę ja. Co prawda nie przez czekanie na emeryturę tylko przez czekanie na karetkę, ale jest dzień o jeden do przodu.

Gruba ryba1piorunów

Z pół roku temu odkryłem, że u jednego pradziadka nie zgadza się rok...

Fanatyk3piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Tytan1piorunów

@ipoqi ok, nie napisałeś czego rok - jak zgonu to pewnie pomyłka.

Gruba ryba1piorunów

@rm-rf początek lat 50 tych, zgonu oczywiście

Tytan10piorunów

@ipoqi bo pewnie lata powojenne i pradziadek rok podawał tak by móc szkołę skończyć albo mieć inną korzyść z tego. To taka norma - a jak zza Buga to już bardzo częsty przypadek. Moja prababka dożyła 107 lat i zawsze jak z kimś gadała to jej pytali czy to autentyczny wiek czy tak w papierach ma tylko xD

Fenomen7piorunów

Żerować na śmierci i na dodatek najbliższej osoby, to jest przykre a nie śmieszne

Specjalista0piorunów

@kaszalot ale ona nie żerowała na śmierci tylko na życiu. Nawet po śmierci.

Debiutant1piorunów

@kaszalot praprababci było już wszystko jedno, a w tamtych czasach bieda bywała mocna jak skurwysyn - mam nadzieję, że to była desperacja a nie chciwość

GURU7piorunów

Patologia

GURU1piorunów

@rm-rf
Niestety historii,zeby pobierac swiadczenia od zmarlych osob to niestety nie sa jednostkowe przypadki.

Tytan2piorunów

@jajkosadzone no to powtórzę. To co rodzina później powiedziała to co innego jak to mogło wyglądać na prawdę ze względu na to co już napisałem - takie czasy. Teraz to się w głowie nie mieści bo masz telefony, samochody i lekarza pod ręką. Kiedyś to było trochę inaczej i jakieś tam rozbieżności występowały bardzo często z realnym czasem zgonu. A, że później jakiś złośliwy zięć coś palnął i się "utarło" i powstała sobie taka historyjka rodzinna to nic nowego. Jak byś posłuchał sobie historyjek w mojej rodzinie to też byś się za głowę złapał.

GURU6piorunów

@rm-rf
U mnie w bloku zmarl sasiad- czlowiek stary,ale bardzo poczciwy.
Zmarl,ale ze nie mial rodziny( albo tak bardzo sie nim interesowala) to zgon odkryli sasiedzi,bo juz zaczal sie rozkladac...
Albo w Legionowie byla historia,ze kobieta zmarla i przez 5-6 lat nikt sie nie zorientowal,ze nie zyje...
https://tvn24.pl/tvnwarszawa/najnowsze/legionowo-przez-awarie-rury-w-mieszkaniu-znaleziono-zwloki-kobiety-przelezaly-tam-piec-lat-st7194279

Edit: dla mnie tutaj jest patologia,ze ktos czekal,zeby pobrac nienalezna emeryture...

Przyjechali do cieknącej rury w mieszkaniu, znaleźli zwłoki kobiety. Leżały tam od pięciu latW ubiegłym tygodniu w Legionowie służby odkryły w mieszkaniu zwłoki około 80-letniej kobiety. Ze wstępnych ustaleń śledczych wynika, że zgon nastąpił pięć lat temu. Policja szuka bliskich denatki, a także przesłuchuje jej sąsiadów.TVN Warszawa
Tytan11piorunów

@jajkosadzone może tak, a może nie. Jak prababcia to wierzę, że mogło to być w latach 60. Kiedyś na wsiach zanim się ogarnęło całą papierologie to często miało kilka dni do zgłoszenia zgonu a później często ciało w trumnie leżało w domu - to była taka norma. Wiele razy słyszałem opowieści jak to już 3 dni zimny ktoś leżał w domu, ale do miasta daleko by to złościć i nikt za bardzo się tym nie przejmował. A co później rodzina powiedziała albo jaką historię do tego dorobiła to insza inszość.

Fenomen23piorunów

Oby tylko kilka dni, a nie miesiąc xD