
Wpis użytkownika plemnik_w_piwie w Kawiarnia "Za Firewallem"
plemnik_w_piwieGruba ryba
15piorunówHej ziomy.
Się podzielę fajną rzeczą. Z resztą, sami sobie zbadajcie, może tylko mnie bawi...
Otóż rzadko się ostatnio udzielam w kawiarni, bo z jednej strony nie mam wiele czasu, ale z drugiej, te #naczteryrymy , a nawet #nasonety jakoś nie stanowią już wystarczającego wyzwania. Sam sobie narzucam przy nich dodatkowe, własne, niepisane reguły by było choćby ciut trudniej, ale to nie to. Ostatnio zacząłem się bawić w coś co sobie nazwałem spontanicznie #idletranslate , czyli tłumaczeniem tekstów piosenek, a których to tłumaczeń nikt nie potrzebuje, ani nawet nie chce.
Na czym polega zabawa? Coś jak sonety - jest narzucona forma (liczba sylab, rytm, układ rymów), ale i treść. I taka liczba więzów to jak się okazało świetna zabawa w Houdiniego rymów.
A że tłumaczenia są jak kobiety - wierne albo piękne, to dochodzi jeszcze dylemat konserwatywno-polotowy.
Co mnie zainspirowało by spróbować? Niedawno natknąłem się na piosenkę knż - krzesło łaski, której wcześniej jakoś nie znałem. Połapałem się, że to aranżacja oparta na tłumaczeniu i porazilo mnie, jak za⁎⁎⁎⁎stym było to tłumaczenie z oryginału... postanowiłem samemu spróbować czy to takie trudne. I tak, zrobić na odwal jest łatwo, ale żeby utrzymać "moc" oryginału to już wcale nie :smiley: I chodzę całymi dniami i chodzą mi po głowie kawałki tekstu, które można lepiej przetłumaczyć, i ciągle coś poprawiam, tu zaoszczędzę sylabkę, tu przesunę średniówke... no jest ciekawie. Idzie żmudnie i najgorzej to trafić na ścianę - jeden wers na który kompletnie się nie ma pomysłu. Ale chyba właśnie to jest najprzyjemniejsze w tej łamigłówce.
Moje dokonania? Niewielkie, na tapet wziąłem LimpBizkit -break stuff (ale się mocno zaciąłem, mam ochotę to rozjebać), kilka zwrotek randomowych, niezanotowanych nawet piosenek...
A teraz siedzę przy Weird Al Yankovic - Weird Al show theme.
Swoją drogą Al od dzieciaka mnie inspirował parodiami i tego spróbuję w najbliższej przyszłości - nowe zasady gry. Życzę sobie stać się nemezis Jacka Cygana.
W d⁎⁎ie mam co zrobicie z tą informacją, ale jeśli ktoś szuka poetyckich wrażeń i wyzwań, to polecam spróbować :smiley:
https://youtu.be/e2SXcXPLwgs?si=vZtxOKjRjjcTUq7I
Komentarze (4)
chcesz wyzwanie? to przetlumacz te piosenke) z zachowaniem palindromow 😉
https://m.youtube.com/watch?v=eIty7RqbF9o
BobBob, BOB, or B.O.B. may refer to: People, fictional characters, and named animals Bob (given name), a list of people and fictional characters Bob (surname) Bob (dog), a dog that received the Dickin Medal for bravery in World War II Bob the Railway Dog, a part of South Australian Railways folklore Bob & Bob, performance art duo Places Mount Bob, New York, United States Bob Island, Palmer Archipelago, Antarctica Television, games, and radio Bob (TV series), an American comedy series starring Bob Newhart B.O.B. (video game...Wikipedia@5tgbnhy6 panie, to już trzeba mieć IQ ponad 100...
Swoją drogą, ten młody Al w tej fryzurze wygląda zupełnie jak Eric Idle... Weird... Weird IdleTranslate challenge?
Żeby nie było, pochwale się tłumaczeniem Weird Ala, ukończone w ok 95%. Nie do końca mi jeszcze wszystko gra, ale czuję, że jestem dość blisko 😉
O, to jest historia gościa imieniem Al,
Który z kumplem chomikiem razem w kanale spał.
Ale gościom z komunalki było to nie w smak,
Więc spakował akordeon i wyruszył w świat,
By w ohio w jakimś mieście znaleźć drzewo a w nim dom.
W firmie od leku na katar potem zatrudnili go.
Pykał w kręgle z zespołem co był z pracą związany
I regularnie co noc przez jeden sen był nękany,
Kiedy w rajtkach bierze kąpiel w kadzi pełnej śmietany.
Ale to nie jest nic istotnego.
A po roku sobie wziął zapoznał higiniestkę,
Co na łapie dziarę warząchwi miała.
Ale kontakt zerwał się, jak to bywa z kontaktami,
Potem zatrudnienie znalazł gdzieś na farmie z frytkami.
Za życiowe oszczędności kupił segment po taniości
W jamie pod powierzchnią ziemi wiele mil.
No i całkiem robi sztos z żelków i kiszonek sos,
Jeszcze to o Alu na myśl przyszło mi.
Ale raz gdy nasz kolega w lesie chciał opalać się
To usłyszał agonalny karła przeraźliwy jęk,
Który złapał się we wnyki, ale Al uwolnił go,
A kurdupla świat nie widział bardziej wdzięcznego,
W telewizji miał posadę kogoś ważnego,
Więc dał Alowi angaż I to bajka cała
Powstania show Dziwnego Ala.
Ciekawy pomysł na zabawę, choć tłumaczenia mi za bardzo nie leżą. Wolę próbować własnych kreacji pod rytmikę oryginału, często w formie dodatkowej, bonusowej zwrotki (grywam na streecie , czasem coś zaźre i chciałoby się po prostu kreatywnie przedłużyć tekst, a zarazem zaskoczyć widownię).