Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika szmaragdowy_koral w Hydepark

Osobistość

w Hydepark

6piorunów

https://youtu.be/RRIjmdePO9Q?t=7165

Taka prawda (jakby się komuś nie załadowało to 1 59 25).

Sodoma i gomora. Przerost ego i odchodzenie od tradycji wiąże się m.in. z:

* zwiększeniem ilości rozwodów;
* zwiększeniem ilości chorób psychicznych w tym np. depresji;
* zmniejszenia poziomu zadowolenia z życia;
* rozpowszcehnianie się pseudoreligii (ideologie, polityka, wróżbiarstwo itd)
* poczucia osamotnienia w życiu.

Wincyj seksu, wincyj imprezowania, wincyj netflixów i dopaminy w mózgu. Więcej stygmatyzowania facetów, gadania o małe privilege i gender gapie który nie istnieje. Więcej stawiania wymagań, wmawiania ludziom, że liczba partnerów seksualnych się nie liczy itd itd. Hulaj dusza piekła nie ma. Tylko że potem przyjdzie za to zapłacić cenę, oj przyjdzie. Czy to w postaci tego, że powoli będzie się tutaj robiło coraz większe multikulti jak na zachodzie (a już tu jest dosyć duże), czy to później, gdy się obudzimy samotni w przyszłości, z poczuciem zmarnowanego życia.

Można byłoby dalej wymieniać ale chciałbym zapytać się Was: jak myślicie, czym skończy się dla nas obecna psychoza społeczeństwa, która zapomina o tradycjach, wierze, filozofii i stawia na konsumpcjonizm i hedonizm bez jakiejkolwiek refleksji i myśli tylko o swoich emocjach?

Czy obecne czasy to Sodoma I Gomora?

  • Jeszcze jak68% (19 głosów)
  • Nie zaboboniarzu (sex drugs n rock n roll!!!)32% (9 głosów)

28 głosów

Komentarze (7)

Zawodowiec1piorunów

Co ty w ogóle p!3rdolisz? W p0lsce tradycja = chodzenie do kościoła co niedziele i udawanie pobożnego. Nowe czasy są jakie są, ale nikt mi nie wmówi, że kiedyś to było za⁎⁎⁎⁎ście, bo tradycja. Gówno bylo, kiedyś to była ułuda i fałsz, nowe czasy to czasy prawdy, w social mediach typu instagram fałsz dalej istnieje, ale generalnie ludzie skończyli z udawaniem tradycyjnych i dobrze

Twórca0piorunów

Nie patrzyłbym na zwiększenie liczby rozwodów jak na coś negatywnego. Myślę, że zmiana tutaj nie polega na tym, że gorzej dogadujemy się w związkach, tylko w końcu mamy odwagę odejść z nieudanego małżeństwa i spróbować czegoś innego.